Jump to ratings and reviews
Rate this book

Córa lasu #2

Kapłanka chaosu

Rate this book
Magiczna, niemoralna i zaskakująca kontynuacja bestsellerowej sagi "Córa lasu".

Od samego początku pobytu w elfim lesie Apopi postrzegana jest jako intruz - szkodnik, którego należy się pozbyć. Nie spodziewa się, by nadciągający, wytoczony przeciwko niej Proces Sprawiedliwych był naprawdę sprawiedliwy.

Dziewczyna nie ma jednak zamiaru się poddać. Dąży do konfrontacji i będzie walczyć o siebie i o życie mężczyzny, który jeszcze do niedawna był jej największym wrogiem.

Czy praworządne elfy postąpią wobec Apopi uczciwie i rozpatrzą jej sprawę

bezstronnie? Jak daleko będą w stanie się posunąć, by pozbyć się jej z Lasu Północnego?

Czy powinna uwierzyć w dobre intencje tych, którzy będą chcieli jej pomóc?

Czy udowodni, że zasługuje na miano hegemona?

Historia o pięknie utopijnej społeczności podszytej zgnilizną. Oto długo wyczekiwany drugi tom powieści o Synach i Córach Lasu.

420 pages, Paperback

Published October 27, 2022

1 person is currently reading
36 people want to read

About the author

J.K. Komuda

4 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
32 (39%)
4 stars
32 (39%)
3 stars
11 (13%)
2 stars
6 (7%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 24 of 24 reviews
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
March 20, 2023
To już drugi tom serii, więc pominę opisy dotyczące treści. Powiem Wam za to, że ta książka mnie bardzo zaskoczyła. Albo może inaczej - nie zaskoczyła, a pokazała ile jest warta.

Zabrzmiało groźnie, co? A ja mam same pozytywne odczucia odnośnie tej powieści. Drugi tom doceniłam dużo bardziej niż pierwszy, ale to tylko dlatego, że nie do końca widziałam w pierwszym to, co teraz uderzyło mnie prosto między oczy, a mianowicie autentyczność. Justyna Komuda pisząc tę powieść nie próbowała zmienić (jak to często się zdarza w innych książkach) jej traktat w filozoficzny, tylko skupiła się na tym, czym ta powieść powinna być. I wyszło idealnie! Tutaj wszystko się klei, że tak kolokwialnie to ujmę. Jest lekko z nutką pikanterii. Jest bardzo przygodowo, ale z przemyceniem odrobiny życiowych prawd, które łatwo odnieść do naszego życia. Nie są to jednak męczące nauki, a całość jest po prostu genialną rozrywką. I powiem Wam, że mnie wybitnie brakowało takich książek. Autorce kłaniam się w pas, bo wbrew pozorom, takie powieści najtrudniej napisać. Pod pozorami lekkiej historii mamy fantastycznie skonstruowany świat, wciągającą fabułę i wielowymiarowe postaci, których działania naprawdę łatwo zrozumieć.

A i najważniejsze - mamy Shiro 😍 No powiem Wam, że Shiro depcze Geraltowi po piętach w moim prywatnym rankingu książkowych mężów 😊

Czytajcie, bo takie książki to skarb!
Profile Image for Krysztyna.
476 reviews36 followers
September 13, 2023
No dobrze, ta książka sprawiła, że mam mętlik sprzecznych uczuć w głowie. Od momentu, kiedy akcja wreszcie zaczęła ruszać z kopyta bardzo mi się podobała i zakończenie sprawiło, że nie mogę teraz doczekać się kolejnej części.
Z drugiej jednak strony, pozostaje kilka kwestii, które mocno zaburzają odbiór całości.
Zacznę od tego, że denerwuje mnie główna bohaterka, która ma niby 20 parę lat, a zachowuje się jak 13-15 latka w kwestii scen łóżkowych i międzyludzkich. Do tego dużo klnie i to ma być niby takie dojrzałe. Nie przeszkadzałoby mi to, bo znam wiele książek, gdzie pojawiają się przekleństwa, ale tutaj wydaje się to jakieś wymuszone. Chwilami mam wrażenie, że jest to jakaś wariacja na temat Zmierzchu - dziewczyna nie może zdecydować się, którego faceta kocha bardziej, a jednocześnie ma osobowość niczym Lizbeth Salander z Millenium.
Pozostając w temacie Apopi, jeśli czuje się niewygodnie w sytuacji kiedy koleś się do niej dobiera, to czemu na to pozwala? Co to za patologia? Tutaj wiele do powiedzenia miałyby osoby szczególnie wrażliwe w kwestiach tzw. kultury gwałtu i #metoo.
Jeszcze o scenach łóżkowych, Apopi zachowuje się i myśli jak osoba, która nie uprawiała nigdy seksu, a jest wspomniane, że miała wcześniej jakiś partnerów, a nie że to jej pierwszy raz. Opis sceny łóżkowej jest poplątaniem nastoletniej fantazji ze zgodą na seks bez zgody. Niekomfortowo mi się to czytało pod względem moralnym. Autorka opisuje tę scenę, jakby Apopi nie rozumiała, co się dzieje, kiedy jej partner przystępuje do seksu oralnego... Litości!
Ogólnie obie części tej serii przypominają szkic czegoś lepszego. Przydałby się tu jakiś wątek ruchu oporu ludzi wobec elfów czy coś (oh, wait... zakończenie książki coś tam nieśmiało zaczęło ten wątek?). Wtedy zachowania Sheuta miałyby więcej sensu i może więcej byłoby działania, a nie siedzenia w chacie itp.
Co do bohaterów jeszcze, nazywanie postaci po kolorze włosów/oczu, chociaż oni mają imiona wydaje mi się takie jakieś... drętwe. Coś, co jest całkiem w porządku na etapie szkicu powieści, na etapie wydanej książki jest już bardzo nie ok. Jakby było to sporadycznie to w porządku, ale Apopi częściej mówi o Shiro białowłosy czy czarnowłosy o Sheucie, niż uzywa ich imion.
Na koniec jeszcze popastwię się nad językiem. Język powieści jest na poziomie moich wypocin książkowych w wieku 13 lat i to wcale nie było dobre porównując z literaturą, którą zdarza mi się czytać (a czytam dużo i różnej, nie tylko ten wyrafinowanej, wręcz przeciwnie). Często miałam wrażenie, że ta powieść była najpierw napisana po niemiecku, albo że autorka mieszkając długo w Berlinie robi często kalki z niemieckiego. Czyżby ona to pisała po niemiecku i sama to potem tłumaczyła? Czy tłumaczyła to sztuczna inteligencja albo Google Tłumacz? Dużo tu błędów, chociażby rand! Po polsku mówi się rant! Rand to niemieckie słowo. Poza tym górna część spodni to zazwyczaj pas, albo krawędź. Ten rant tutaj brzmi bardzo dziwnie...
Podsumowując, chciałabym wiedzieć, co będzie dalej w tej serii, ale nie wiem czy mam siłę przebijać się przez kolejną książkę na takim poziomie literackim. Jeśli też jesteście na to wrażliwi, to serii Córa Lasu nie polecam.
Profile Image for Paula (kotwksiazkach).
216 reviews28 followers
February 7, 2023
Czekałam na tę książkę, oj jak ja na nią czekałam! Pierwszy tom, "Hegemon Apopi", zachwycił mnie swoim połączeniem lekkiego fantasy, romansu i ogromnej dawki humoru - bawiłam się na nim wyśmienicie. I wiecie co? Tutaj było nie gorzej!
W "Kapłance Chaosu" dostajemy jeszcze więcej! Więcej świata przedstawionego (rany jaki on jest piękny), więcej kultury elfów (tak wiele tak świetnych rozwiązań), więcej intryg i zawirowań w relacjach między bohaterami. Ta książka to był jeden wielki rollercoaster!

Jeśli mam "Kapłankę chaosu" porównywać z pierwszym tomem... trochę ciężko mi to zrobić. Są elementy według mnie znacznie lepsze, są i elementy słabsze. Z tych drugich najmocniej wybijała mi się sama Apopi - jak w pierwszym tomie mnie śmieszyła, tak w drugim zdarzyło jej się mnie parę razy zirytować, czasem mocno, głównie w momentach, w których nie szanowała pewnych elementów kultury elfów. Tak jak rozumiem, że mogły ją zaskoczyć (choć dla mnie wydawały się one logiczne, ale wiemy, że Apopi rozumem nie grzeszy), tak to jak ostentacyjnie pokazywała co o tym myśli... no już mocno mi się nie podobało. Zwłaszcza, że pewne błędy popełnia po raz enty.
No i nie powiem, na trzeciej kwarcie, gdy akcja mocno zwolniła, też miałam mieszane uczucia, bo z jednej strony parę istotnych rzeczy się wydarzyło, a z drugiej były one w moim odczuciu połączone takimi zapychaczami, które tylko książkę wydłużały, nic nie wnosząc do fabuły.
Był to jednak tylko pewien krótki etap książki, bo cała pierwsza połowa była po prostu świetna, a finał, te jakieś ostatnie 100 stron... Tak mega mocny! Całą końcówkę czytałam w stresie. I ten ostatni rozdział...
Co zaś tyczy się samych bohaterów i relacji między nimi; jeszcze bardziej pokochałam Sorę, a i nowo poznanego przyjaciela Apopi polubiłam.
A jak się ma nasz trójkąt miłosny? Jak możecie pamiętać, byłam całym sercem za Shiro - i nie zmieniło się to. Pokochałam tego elfa jeszcze bardziej! Nie wyrażę swojego zachwytu słowami. No po prostu uwielbiam, ahh, Shiro! I w tych ostatnich rozdziałach... tak bardzo go chciałam przytulić.
A jeśli mam coś powiedzieć o Sheucie, to wolę nie mówić nic. ✌🏻🤪
Po wszystkim co się w tym tomie wydarzyło, po wszystkich słowach, które padły... mam nadzieję, że etap trójkąta się już zakończył? Choć są elementy, które mówią mi, że niekoniecznie...
Cóż no, przekonamy się w kolejnej części, bo oj sięgnę po nią, nie podlega to żadnym wątpliwościom. Kocham ten świat, tych bohaterów, tę historię... czekam na więcej! 💚 I polecam, jeśli lubicie takie klimaty lekkiego fantasy w nietypowym, choć pięknym, świecie, ze skomplikowanymi bohaterami... będziecie się świetnie bawić!


Współpraca recenzencka z autorką.
Profile Image for Yivrett.
230 reviews6 followers
December 1, 2022
Przychodzę do Was z recenzją drugiego tomu od Justyny Komudy pt.: Kapłanka Chaosu wydaną przez Bookedit

Po wydarzeniach z pierwszej części nasza Apopi ma nie lada problem i otrzymuje pierwszą misję jako hegemon - musi udać się do Lasu Środkowego.
Jeśli czytasz ten opis to znaczy, że już wiesz z czym się je tę serię i niewiele mogę zdradzić co nie było by spoilerem do wydarzeń z pierwszej części. Apopi po śmierci trafiła do Lasu Północnego - utopijnego świata rządzącego przez elfów, gdzie ludzie są jedynie niewolnikami i służącymi. Ale nasza główna bohaterka objęła dość ważną pozycję jak na człowieka i wiąże się to z szeregiem problemów. Otóż jest ona wciśnięta między młotem a kowadłem - nie jest akceptowana zarówno przez elfów, jak i ludzie się jej boją.

Druga część była jeszcze lepsza od poprzedniej, a fabuła stała się bardziej dynamiczna z większą ilością wydarzeń i akcji co czyni pierwszy tom niejako tylko prologiem do tego co się będzie działo. I muszę przyznać że to jest mój niesamowity comfort book, który czytam z ogromną przyjemnością pochłaniając jak świeży chlebek z Nutellą. Nie wiem w jaki sposób Pani Justyna zdobyła aż taki talent pisarski ale jest on według mnie niesamowity, operując językiem perfekcyjnie. Czytając Kapłankę Chaosu czuję lekkość jej pióra i radość jaka czerpała z samego pisania tej książki. 

Nie sięgając po swoją recenzje pierwszego tomu nawet nie pamiętam na co ja tam narzekałem wymieniając jakieś minusy. Pamiętam jedynie przeszkadzające mi japońskie imiona, których jest tutaj więcej. Jednak zdążyłem już się do nich przyzwyczaić co nie znaczy że już mi nie przeszkadzają. Natomiast brakowało mi tutaj mapy - szczególnie przy takim rozwoju lore świata wraz z podróżą naszej Apopi do Lasu Środkowego. To mój jedyny mankament wynikający bardziej z moich geograficznych fetyszy~

Podsumowując bawiłem się nieziemsko i wsiąknąłem w ten żyjący świat. Zawsze podziwiam kunszt autora, gdy tak świetnie skonstruuje świat, że się zapomina o tym, że on tak naprawdę powstał w cudzej głowie. Za to tętni życiem w naszych głowach 😳 Tylko to zakończenie.... rani serduszko mocno! KIEDY KOLEJNY TOM
Profile Image for CatGirlwithbooks.
83 reviews5 followers
November 28, 2022

https://www.instagram.com/p/Clf1Ri9NNlW/


1. tom skradł moje serduszko zarówno pod względem fabuły, bohaterów, jak i stylu autorki. Dlatego miałam dość spore oczekiwania co do kontynuacji. Finalnie nie tylko dostałam coś równie dobrego, ale wręcz lepszego! „Kapłanka chaosu” rozbudowuje fantastyczny świat elfów, a co najważniejsze kontynuuje relacje między bohaterami, pogłębiając je. Apopi, Shiro i Sheut to świetne postacie, o różnych osobowościach i motywacjach. To samo można powiedzieć o postaci drugoplanowych. O tym co się dzieje w tym tomie można się rozpisywać i rozpisywać, ale nie będę wam psuć zabawy i spoilerować. 😏
„Kapłanka chaosu” to świetna fantastyczna historia, która jest idealną rozrywką. Pełna zwrotów akcji i emocji historia, którą czyta się z ogromną przyjemnością. Zakończenie zostawiło mnie w tak wielkim szoku, że nie pozostaje mi teraz nic innego jak czekać na kolejny tom. 😄
Profile Image for Katerina.
311 reviews3 followers
November 7, 2022
Jak ja kocham ta książkę! Jeżeli zachwycił was pierwszy tom, to obiecuje, że drugi powali na kolana. Akcja toczy się warto, poznajemy lepiej kulturę i postacie z Lasu. Nasza bohaterka wystawiana jest na różne próby, które maja ja sprawdzić jako Obrońcę Lasu, towarzyszą jej, zabójca Sheut, który okazuje jej więcej uwagi niż powinien, oraz Hegemon Shiro, który jest jej udawanym stałym partnerem.
Oczywiście Shiro, po raz kolejny zdobył moje serce! To chyba przez te długie srebrne włosy 😂😏 Pewnie też przez to flirciarskie usoposobienie, czarujący uśmiech i ten charakterek!
Książka pełna zwrotów akcji, niesamowicie wciągającej fabuły oraz fantastycznego romansu.
Potrzebuje następnego tomu na już!
Profile Image for Daria (sweetdreamsinbookland).
157 reviews16 followers
May 28, 2023
https://www.instagram.com/p/CsoMiXJN0...

"Kapłanka chaosu" jest kontynuacją losów Apopi. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, dlatego też z chęcią sięgnęłam po drugą część.
Autorka zaczyna historię od małego przypomniania wydarzeń z pierwszej części, co uważam za bardzo przydatny zabieg.
Już wcześniej niesamowicie spodobał mi się świat wykreowany przez autorkę. Kontynuacja pozwala na jeszcze szersze jego odkrycie, co tylko wzmocniło moje odczucia.
Możemy również dowiedzieć się więcej o samych elfach i ich zwyczajach, które potrafią być wręcz szokujące.
Choć Apopi spędziła już nieco czasu w nowej rzeczywistości, to nadal nie potrafi się odnaleźć. Podobnie jak w poprzedniej części bohaterka poszukują swojego miejsca, a także uczy się przetrwania w okrutnym świecie elfów, dzięki czemu również czytelnik zdobywa nową wiedzę.
Autorka wprowadza także nowe (jakże interesujące) postacie. Ponadto pozwala nieco lepiej poznać bohaterów z poprzednich tomów.
Miałam okazję jeszcze bardziej polubić najbliższych towarzyszy Apopi, jednak sama główna bohaterka stała się nieco zbyt emocjonalna. Nadal ją lubię i zdecydowanie rozumiem powody jej zachowania, choć mam wrażenie, że nie do końca widziała konsekwencje niektórych swoich działań. Wciąż jednak uważam Apopi za bardzo dobrą główną bohaterkę.
Przyznam jednak, że troszkę mniej podobał mi się wątek miłosny. Apopi sama nie wie kogo woli przez co powstał wyraźny trójkąt miłosny, a ja nie jestem tego fanką. Nie do końca też odpowiadało mi jej częste rozmyślanie zarówno o elfie, jak i zabójcy. Mimo to sama relacja między postaciami już mi się podobała. Po prostu wolałabym żeby Apopi się zdecydowała 😅
W książce cały czas się coś dzieje. Nie dostajemy nagłych akcji, tylko po to żeby przez kolejne sto stron się nudzić. Autorka zaplanowała wszystko idealnie, dzięki czemu tempo jest bardzo przyjemne i ciężko oderwać się od lektury. Można również znaleźć kilka zaskakujących elementów, co jest jak najbardziej na plus.
Ogromnie podoba mi się także ukazanie elfów. Już w pierwszej części mogliśmy zobaczyć ich dwojaką naturę, jednak tu dopiero w tej części można zauważyć pełny obraz tych pięknych i podstępnych istnień.
Książka głównie kręci się wokół pierwszej misji Apopi, jednak znajdziemy tu mnóstwo różnorodności, ale także niepewności z odrobiną brutalności.
Jest to bardzo przyjemna lektura. Polecam nadrobić tę fantastyczną serię.
Profile Image for Skarby.Czytelnika.
81 reviews
December 3, 2022
Jeżeli w pierwszym tomie mieliście niedosyt to w tej części otrzymujemy więcej wszystkiego. Więcej Elfów, więcej świata, więcej intryg i więcej przygód Apopi - naszej głównej bohaterki.

Zacznijmy od tego, że zakończenie pierwszego tomu sprawiło, że od razu chciałam dostać odpowiedzi co dalej. Drugi tom oczywiście tę odpowiedź mi dał i to jaką. 🙈
Myślę, że moja mina idealnie pasowała do miny Apopi w tym momencie 🤣 szok i niedowierzanie!!!
Zaraz po tym wpadamy w wir intryg. Intryg mających na celu pozbycie się niechcianego Hegemona. Widzimy jak Apopi czuje się wyobcowana, jak przybiera rolę by chociaż trochę jej obecność nie raziła innych. Próby dopasowania się do grupy Elfów a później ludzi. Jej bezradność i bezduszność innych.

Jednak widzimy też jak rodzi się przyjaźń, która pomaga Apopi pogodzić się z sytuacją. Poznajemy dokładniej świat Elfów a nasza bohaterka zaczyna przejawiać oznaki buntu. Zaczyna zauważać dwulicowość i okrucieństwo Elfów. Ich podwójne standardy nie pozwalające na konsumpcję zwierząt ale za to zaszlachtowanie człowieka jest już naturalne. Widzimy też jak zabobonne są Elfy i jak łatwo ich podejść.

Mamy też zalążek romansu, na który ogromnie czekałam. Nie powiem kogo wybrała bohaterka, żeby nie zdradzić najlepszego. W sumie nie wiem też czy mogę nazwać to wyborem ale uwierzcie mi zazdrosna Apopi jest kochana🤭

Książka dostarcza cały wachlarz emocji. Sprawia, że nie jesteśmy w stanie się od niej oderwać a zakończenie dosłownie wbija nas w fotel i nie pozwala przestać myśleć co będzie dalej i w jaką stronę idzie ta seria. Myślę, że nie tylko fani fantastyki znajdą tu coś dla siebie. Książka urzeka pięknymi opisami świata i barwnymi bohaterami. Jest ciekawie, zabawnie i pomysłowo.
Warto sięgnąć po tę serię chociażby po to, by poznać przystojnego Shiro i szalonego Sore🤭
376 reviews6 followers
February 25, 2023
Pierwszy tom przygód hegemona Apopi, ludzkiej dziewczyny w świecie elfów, zakończył się mocnym akcentem. Tak mocnym, że czekanie na kontynuację było prawdziwą torturą. Apopi czeka na Proces Sprawiedliwych, który, jak zakłada, nie będzie tak sprawiedliwy, jak być powinien. Bo dziewczyna traktowana jest w tym gronie od początku jako intruz, ktoś, kogo trzeba się pozbyć. I chociaż są elfy, które są jej przychylne, Apopi nie ma złudzeń co do przebiegu procesu. Ale będzie walczyć. Dla siebie i dla swojego zabójcy. Nie podda się, niezależnie od tego, jak wiele będzie ją to kosztować. Czy elfy, które mają o sobie tak dobre mniemanie, rozpatrzą jej sprawę bezstronnie i potraktują Apopi uczciwie? Komu w obecnej sytuacji dziewczyna może ufać, a od kogo powinna trzymać się z daleka? Co jeszcze wymyślą elfy, aby pozbyć się Apopi z Lasu Północnego?

Pierwszy tom opowieści o młodej studentce, która żyje, choć jej serce zostało przebite sztyletem, zachwycił mnie swoją oryginalnością, bogactwem świata przedstawionego i przedstawieniem elfów od zupełnie innej strony. To był powiew świeżości w polskiej literaturze fantastycznej, przełamujący schematy, proponujący masę nowych rozwiązań. Nie mogłam uwierzyć, że to debiut. Jaki jest drugi tom? W moim odczuciu jeszcze lepszy. Bardziej dojrzały, bardziej dynamiczny, pełen zaskakujących zwrotów akcji i niebanalnych bohaterów. Cieszy fakt, że autorka postanowiła wprowadzić do powieści nowe, interesujące postaci, chociaż bohaterów i tak jest już w tym świecie wielu. Co ciekawe, odnalezienie się wśród nich w ogóle nie sprawia problemów. Wiemy, kto jest kim i po co jest w powieści.

Akcja powieści nie jest równa, ale mimo to autorce udaje się nie tylko rozbudzić ciekawość czytelnika, ale i utrzymać jego ciągłe zainteresowanie powieścią. Bardzo dobrze się zaczyna ta książka, akcja od razu rusza z kopyta i jej tempo jest bardzo dynamiczne w pierwszej połowie. Dlatego nie ma mowy o ani chwili znużenia. Później akcja odrobinę zwalnia, jednak nie na tyle, aby chcieć oderwać się od lektury, bo przez całą powieść, niezależnie od tego, czy opowieść toczy się wolniej czy szybciej, dzieje się naprawdę dużo. To jeden wielki rollercoaster, dlatego przez całą lekturę nie możemy być pewni tego, co wydarzy się dalej. Nawet, jeśli mamy jakieś domysły. W tej powieści nic nie jest oczywiste. Pojawia się mnóstwo pytań, a na odpowiedzi trzeba trochę poczekać. Z tego powodu książka trzyma w napięciu, a sięga ono dosłownie zenitu w ostatnich rozdziałach. Z nerwów nie potrafiłam usiedzieć w miejscu. Finał jest naprawdę mocny. Ale nie tylko finał, bo właściwie ostatnie kilkadziesiąt stron robi piorunujące wrażenie.

Po raz kolejny jestem pod wrażeniem budowy świata przedstawionego. Nie dość, że autorka stworzyła go od podstaw, to zadbała o każdy jego detal. Jak nie lubię w powieściach opisów przyrody, tak tutaj mogłabym je czytać w nieskończoność. Mistrzostwo! Świat jest wielobarwny, szczegółowy, zachwycający z jednej strony, bezlitosny i przerażający z drugiej. Elfy w powieści to istoty, które mają o sobie wysokie mniemanie, chcą być traktowane z szacunkiem, niemalże z czcią. Uważają się za lepszych od ludzi pod każdym względem. Jeśli jednak zajrzy się głębiej, okazuje się, że ich świat przesiąknięty jest zgnilizną. To, co na zewnątrz wygląda pięknie, jest zanieczyszczone i brzydkie w środku. W tym bezlitosnym świecie próbuje odnaleźć się główna bohaterka, która przecież jest człowiekiem i na każdym kroku musi udowadniać, że tak samo jak inni przynależy do tego świata, że nie znalazła się tu bez powodu. A praworządne elfy, jak same o sobie myślą, wykopałyby dziewczynę jak najdalej przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Jeśli chodzi o bohaterów, jestem oczarowana ich kreacją i faktem, że nie stoją w miejscu, tylko się rozwijają. Pojawiają się nowe postaci, a starych bohaterów możemy poznać jeszcze lepiej. Podoba mi się również fakt, że tak naprawdę żaden z bohaterów nie jest idealny, każdy ma coś za uszami, każdy potrafi irytować. Nawet Apopi, którą tak lubię za jej nieustępliwość, odwagę i niewyparzony język. Niezmiennie zachwycają mnie poczucie humoru i rozkminy tej dziewczyny. Podoba mi się, że trwa przy swoim zdaniu, że ma zasady, że potrafi poświęcać się dla sprawy i dla innych. Jej relacje z męskimi postaciami, z którymi już w poprzednim tomie coś zaczęło ją wiązać, kwitną w najlepsze. Nie za bardzo lubię trójkąty w powieściach, jednak tutaj taki rozwój sytuacji mi nie przeszkadza. Bo po pierwsze, tu wszystko wychodzi tak bardzo naturalnie, a po drugie bardzo szybko się wszystko zmienia i, jak pisałam wcześniej, niczego nie możemy być pewni. Shiro i Sheut - dwa zupełnie różne charaktery, dwie mocne, wyraziste postaci. Obie uczuciowo oddane Apopi. Nie potrafię na tym etapie zdecydować, któremu z panów kibicuję, bo jeden i drugi czymś mnie ujął i na temat każdego z nich kilka razy już zmieniałam zdanie. I nie dziwię się Apopi, że ma taki mętlik w głowie, bo sama mam w niej mętlik, chociaż to nie ja muszę wybierać między tymi dwoma przystojniakami.

"Kapłanka chaosu" to kolejna świetna fantastyczna powieść na naszym rodzimym rynku, która nie odstaje poziomem od zagranicznych publikacji. Powieść urzeka konstrukcją świata, niebanalnymi, wyrazistymi i przede wszystkim autentycznymi bohaterami, cudnym klimatem, zwrotami akcji, których jest tu bez liku i opowieścią, w której można zatonąć. Cieszę się, że autorka nie postawiła jeszcze kropki nad i, i jeszcze wiele tajemnic tego świata czeka na odkrycie. Z całego serca polecam!
Profile Image for Perla.
179 reviews
December 13, 2022
💚,,Inność wbrew powszechnej opinii nie jest defektem. Jest darem, ciężkim, czasem ostrym jak brzytwa, ale jednak darem. Bo to odmieńcy czynią świat wielopłaszczyznowym i kolorowym. Nie pozwalają popaść codzienności w marazm"💚

,,Kapłanka Chaosu" Justyny Komudy jest drugim tomem cyklu Córa Lasu. Pierwszy tom ,,Hegemon Apopi" czytałam rok temu, więc dobry czas temu, mimo to, nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo w zrozumieniu drugiej części serii.

Apopi oczekuje na Proces Sprawiedliwych, nie oczekując nawet, iż mógłby być sprawiedliwy dla niej. Człowieka, który jako jedyny miał zaszczyt być hegemonem. Sprawując urząd, jaki tylko do tej pory sprawowali elfowie.

W Lesie Północnym człowiek stoi najniżej w hierarchii, a ma na to wpływ historia, która pokazała, iż ludziom nie warto ufać, lecz czy te uprzedzenia są słuszne? Czy elfy są sprawiedliwe wobec ludzi? Czy powielają ich błędy? Co wydarzy się dalej w jakże szalonym życiu Apopi? Dlaczego Shiro wciąż pomaga dziewczynie? Jaką tajemnicę skrywa Sheut?

,,Hegemon Apopi" było fajną, wciągającą, angażującą i przede wszystkim pełną humoru historią, lecz drugi tom tj. ,,Kapłanka Chaosu" jest bardziej dojrzały, ciekawy i zdecydowanie lepszy pod względem nie tylko stylu pisania, gdyż widać rozwój autorki, ale też pod tym, iż lepiej poznajemy cały świat, jego funkcjonowanie oraz kreacja bohaterów jest nieco bardziej rozbudowana i mamy szansę poznać niektórych z całkiem ,,innej strony".

Wątek fantastyczny stoi na wysokim poziomie jak w pierwszym tomie, a świat przedstawiony jest genialnie wykreowany. Świat elfów znacząco różni się od naszego i te różnice są duże, ciekawe, intrygujące, i dobrze ukazane. A w dodatku poznajemy coraz to inne zakamarki Lasu Północnego, a także Lasu Środkowego, lecz nie tylko, bo również kulturę, tradycje oraz zwyczaje, które dla nas mogą wydawać się dziwne i nieetyczne, a przy tym autorka porusza temat rasizmu, ksenofobii, ludobójstwa i obrażania czyichś tradycji, ponieważ jest to nieładne i zwyczajnie nieuprzejme, a tym bardziej nie dogadamy się z drugą osobą. Nawet jeśli coś się nam nie podoba to nie powinniśmy o tym wspominać.

,,Nie ma chyba gorszej rzeczy niż oznajmienie komuś, że jego wartości, tradycje, zwyczaje są ,,be", bo twoje są zupełnie inne i tylko one są właściwe"

Elfy w większości nienawidzą ludzi, a wiąże się to z historią, lecz czy te osądy są w pełni słuszne? Czy powinniśmy karać innych za to co zrobili ich przodkowie? Tego Wam nie powiem! Dodam jedynie, że jest to interesujący aspekt na tle powieści, który prowadzi do własnych, ciekawych przemyśleń.

Jeśli chodzi o bohaterów to ich kreacja bardzo mi się podoba. Zwłaszcza doceniam kreację Apopi, którą poznajemy najlepiej, gdyż opowieść prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej z jej punktu widzenia. Jest to dziewczyna, która z przypadku została hegemonem i trafiła do krainy elfów za pośrednictwem Sheuta. Zabójcy, który ma służyć swojemu hegemonowi.

Apopi jest coraz bardziej zagubiona w tym świecie, pełnym zepsucia i rozpusty. Została wrzucona na głęboką wodę i musi sobie z tym jakoś poradzić, swoim ciętym językiem oraz zadziornym charakterem. Lubię ją. Widać ile kosztuje ją przebywanie w Lesie Północnym, choć elfy nie są do niej pozytywnie nastawione to pokochała to miejsce.

W recenzji pierwszego tomu określiłam Shiro jako ,,zmiennego", choć zdobył moją sympatię to brakowało mi głębszego poznania go. Tutaj to wszystko dostałam i uwielbiam go. Zdecydowanie jestem Team Shiro!

Co do Sheuta to jak mam być szczera to nigdy go nie lubiłam, zawsze mnie irytował. Dopiero pod koniec tego tomu zdobył namiastkę mojej sympatii, lecz planuję reread ,,Hegemon Apopi" i to może się zmienić. Kto wie, być może tym razem to go pokocham.

Relacje pomiędzy bohaterami są realistycznie przedstawione. Rozwijają się powoli, a przede wszystkim dość realnie. Wątek romansowy w poprzedniej części rozwijał się powoli, a w ,,Kapłance Chaosu" przyspiesza i wciąż występuje trójkąt miłosny, jednak kogo wybierze bohaterka wciąż nie jest takie pewne. Pojawia się scena zbliżeń pomiędzy bohaterami, która została napisana delikatnie, subtelnie, a przede wszystkim ze smakiem i wyszło romantycznie, a nie kiczowato.

Miejsce akcji zostało należycie przedstawione o czym już wspominałam. Tempo akcji jest nierówne, raz przyspiesza, a raz zwalnia, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało i nie uważam tego za minus. Dużo się dzieje, jest interesująco, a przede wszystkim poznajemy świat i jego prawa w większej okazałości, choć jeszcze wiele tajemnic przed nami są owiane mgłą.

Reasumując ,,Kapłanka Chaosu" J. K. Komudy jest pełną humoru, elfów, ciekawą, wciągającą i taką, od której nie da się oderwać kontynuacją bestsellerowej sagi ,,Córa Lasu". Zdecydowanie ta opowieść zaangażowała mnie na tyle, iż z chęcią zrobię reread pierwszego tomu, czego początkowo nie planowałam. Polecam!

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Profile Image for Lalkabloguje.
163 reviews
November 24, 2022
Wiem jak skończył się tom pierwszy. Apopi czeka na proces ale to trwa już za długo. Kiedy w końcu zostaje zaproszona, okazuje się, że jest już werdykt. Apopi wyrokiem zostaje uniewinniona . W ramach zadośćuczynienie musi wybrać się z misją do elfów klanu środkowego jako delegacja swojego klanu. Ma uczestniczyć w obrzędach pogrzebowych. Ale misja pokojowa zamienia się w coś, czego nikt nie przewidział. Apopi musi uciekać wraz ze swoim zabójcą oraz zabójcą Shiro. On sam zostaje u elfów środka. Co wydarzyło się w czasie pobytu Apopi i Shiro w krainie elfów środka? Czy Apopi wyjdzie z tego cało?

Muszę przyznać, że autorka nieźle namieszała. Apopi coraz pewniej czuje się jako hegemon. Zaczyna wczuwać się w swoją pozycję, ale nie wszystko akceptuje. Przede wszystkim nie potrafi jak elf pogardzać gatunkiem ludzi. W czasie nieobecności Shiro nawiązuje nowe znajomości wśród elfów północy. Okazuje się, że nie wszyscy mają ja za zło. Czy znajdzie sojuszników?

Poznajemy także elfy z lasu środkowego. Niby to elfy ale każda część lasu to zupełnie inne poglądy. Nestorka lasu północnego i jej elfy żyją w pewnym układzie z ludźmi. Elfy pogardzają ludźmi a ci im służą. Tylko czy wszystko jest takie, jakim nam się wydaje? Natomiast elfy z lasy Środkowego nienawidzą ludzi. Mieszkających na ich terenie ludzi z wymordowali. Apopi jest dla nich zniewagą. To przez nią zginała ich członkini. Choć jak wiemy to Apopi była ofiarą, ta teraz oskarżają ją o wiele innych rzeczy. Czy Apopi wyjdzie z tarapatów?

Postacie są świetnie rozwinięte. Shiro, który był takim dupkiem jako go nazywała Apopi pokazała zupełnie inna twarz. Za wszelką cenę broni Apopi, nie tylko sam ale także rozkazuje to swojemu zabójcy. Przez to traci swojego obrońcę. Okazuje się także, że Shiro wcale nie jest takim, jakim pokazał się w tomie pierwszym. Pojawiają się także kolejne ciekawe postacie jak Takuma, który od samego początku zaskarbił sobie moją uwagę. Polubiłam go także jako i Sorę, Synthie, jaki i Kenkooishi. Na pewno nie polubię nestorki lasu północnego. Od początku nie wzbudza sympatii, wydaje sprzeczne rozkazy i zupełnie nie pasuje do pokojowych elfów.

Oprócz wątków pełnych intryg, niebezpieczeństw, mamy także wątek romantyczny. Apopi i Shiro łączy coś, czego nawet oni nie potrafią wytłumaczyć. Jakby ktoś zaplanował to, że się spotkają. Jakaś wyższa siła. Oprócz wątku romantycznego mamy też postać Sheuta. Jak wiemy układ między Apopi a nim nie jest klasycznym układem hegemon-zabójca. Dziewczyna nie traktuje go jak każdy elf swojego zabójcę. Jest dla niej kimś więcej a między nimi dochodzi do zdarzeń, które daleko wykraczają poza to co wolno zabójcy wobec hegemona. Apopi ma mętlik w głowie. Zakończenie wprawiło mnie w osłupienie. To, co wydarzyło się w dwóch ostatnich rozdziałach do tej pory nei umiem dojść do siebie. Epilog zaś sprawia, że ja już chce na wczoraj tom trzeci. Bo chyba będzie? Wielkie gratulacje dla autorki już dawno nie czytałam tak dobrej historii, która mnie wciągnęła do tego stopnia, że zapomniałam o realnym świecie....
Profile Image for Ilona Mazurek.
33 reviews
July 18, 2023
Książki fantasy – znamy je z obecności magii, czasem potworów, a z pewnością ze świetnie dopracowanych światów. Książkę ,,Córa Lasu. Hegemon Apopi” z pewnością warto przeczytać! Dacie wciągnąć się do świata pełnego elfów, sekretnych misji oraz tajemnic?

,,Świat elfów nie jest gorszy od tego mojego, ale inny. Inny na bardzo wielu płaszczyznach. Nie wiem, czy będę w stanie go polubić, ale muszę bardzo mocno postarać się go zrozumieć, bo to jest teraz miejsce, w którym żyje. Nikt nie będzie zmieniał swojego sposobu funkcjonowania i rozumowania, żeby mi było łatwiej”

J. K. Komuda nie oszczędza czytelnika – wrzuca go w sam środek swego świata, z jego odmienną konstrukcją, zasadami, mieszkańcami! Była to mnie podróż fascynująca i inspirująca. „Córa Lasu. Kapłanka Chaosu” to drugi tom sagi ,,Córa Lasu”, który przedstawia dalsze losy Apopi. Tym razem bohaterka czeka na Proces Sprawiedliwych, wyrusza w niebezpieczną podróż jako delegacja do Lasu Środkowego oraz walczy ze swoim zabójcą z hegemonem Lasu Środkowego. Jak potoczą się jej losy? Komu zaufa? Musicie przekonać się sami ✋

Jak skończyłam czytać książkę, to zaraz chciałam zacząć znowu. Autorka stworzyła przemyślany świat z ciekawym pomysłem na fabułę. Podobnie jak w poprzedniej części, silną stroną książki są sympatyczni, wiarygodnie przedstawieni bohaterowie. Ja przywiązałam się do nich dosłownie od pierwszego zdania. Spodobała mi się kreacja Shiro, bardzo go polubiłam. Oryginalność książki przejawia się w co najmniej dwóch obszarach: kreacji świata przedstawionego i psychologii bohaterów. Tworząc swój świat J. K. Komuda postawiła na różnorodność. Przede wszystkim różnorodność charakterów bohaterów, którzy ewoluują, dojrzewają. I co najważniejsze spotykają na swojej drodze towarzyszy, którzy wraz z nim podejmują walkę. Tak jak pisałam wyżej, Shiro stał się dla mnie wyjątkowo ważny, zapamiętam go na długo. To męski, silny bohater, wybitnie uzdolniony, jeśli chodzi walkę. Oddany przyjaciołom i zdolny do poświęceń. To postać bardzo ciekawa i niezwykle zajmująca.

Autorka umiejętnie i bardzo płynnie przechodzi od scen humorystycznych do całkowicie poważnych, a nawet smutnych. Podczas czytania bardzo wczułam się w książkę. Czytając, miałam wrażenie, że nie wiem co się wkoło mnie działo. Nic do mnie nie docierało, zwłaszcza jak ktoś coś do mnie mówił. Nie przy każdej książce, ale przy bardzo wielu zdarza mi się, że jestem w całości "tam", nieważne, czy to Tatry, Poznań, Wrocław, Wyspa Księcia Edwarda, czy może fantastyczne krainy. W tym przypadku widziałam obrazy, słyszałam dźwięki, czułam zapachy, przeżywałam emocje bohaterów, śmiałam się i denerwowałam na przemian.

Czytanie tej powieści fantasy to możliwość przeniesienia się do zupełnie innej rzeczywistości, w której wszystko się może zdarzyć. Bo czy nie marzysz czasem o tym, by mieć magiczne umiejętności? A może kiedyś myślałeś/myślałaś o tym, by zostać bohaterem? Jeśli tak, to koniecznie sięgnij po książkę J. K. Komuda ,,Córa Lasu. Kapłanka Chaosu” – tam znajdziesz to wszystko i wiele więcej.

Polecam serdecznie 💜💜
Profile Image for mad.bookly.hallows.
74 reviews7 followers
November 19, 2022
Dziś przychodzę z młodszą siostrą Apopi - mianowicie z „Kapłanką Chaosu” - i nie ukrywam, że na tę kontynuację czekałam od końcówki sierpnia 2021.

Pierwszy tom autorka zakończyła w takim momencie, że mówiąc w języku Apopi „nic tylko ochujeć”! 😂 Doczekałam się! Mam w ręku, otwieram, czytam!!! I taaaak! Właśnie tego mi brakowało - krnąbrnej bohaterki, jej ludzkiego zabójcy i elfiego protektora! A nade wszystko urokliwych miejsc w Lesie Północnym!
Justyna wyjaśnia nam cliffhanger z pierwszego tomu, ale w tej serii musi się coś dziać - nie ma tak, że będzie miło i przyjemnie. Jakby Apopi było mało tego, że i tak wszystkie elfy z „rodziny” traktują ją jak psa to wyślijmy ją na misję pokojową do innych „elfów” pałających żądzą mordu na jej widok! Będzie się działo!

No i działo się - poznajemy sobie bliżej elfów z Lasu Środkowego (jak dla mnie to psychole), Apopi wpada w tarapaty - to już dla mnie taka ludzko-elficka tradycja - a między tym wszystkim mamy możliwość poznania uczuciową stronę naszej bohaterki i jej wewnętrzne dylematy z tym związane! To nie jest typowy trójkąt bo tu żadna relacja nie jest typowa, ale czytałam te wątki z bananem na twarzy! 😂
Bohaterowie nam się rozwinęli co dobrze prognozuje - Shiro już nie jest takim złodupcem i trochę mnie to zabolało, choć spodziewałam się właśnie delikatnego rozmiękczenia, Sheut - nadal w formie - wciąż nie wiem co o nim sądzić! No i moja Apopi - jakbym jej nie znała to pomyślałabym, że to ja! Sama powinnam nazywać się chaos 🤣 - uwielbiam ją!

Justyna - nie wiem… pisałaś, pisałaś a ja czytając mam wrażenie jakbyś specjalnie się nie musiała wysilać - lekko się czyta, cieszę się, że nie zrezygnowałaś z wulgarnego języczka! I weź pisz trzecią część, bo za takie zakończenia to powinnaś wylądować na dywaniku u nestorki! 🙈
Profile Image for ElizaArtSoul.
57 reviews
November 1, 2025
Pierwszy tom serii "Córa lasu" zachwycił mnie głównie kreacją świata i cudownym klimatem życia blisko natury, a wręcz w samym jej sercu. W drugim tomie pokochałam humor oraz sarkazm Apopi, choć muszę przyznać, że samej głównej bohaterki nie jestem wielką fanką 🙈. W ogóle bohaterowie zostali tutaj wykreowani bardzo ciekawie! Raz się ich lubi, innym razem ta sympatia jest wystawiana na próbę, a jeszcze innym, zastanawiamy się co właściwie o nich wiemy i czy zaufanie komukolwiek, to naprawdę dobry pomysł. Elfy, jak to elfy, są specyficzne, wyrachowane, knują i kłamią jak z nut.

Apopi bardzo się stara odnaleźć w nowej rzeczywistości, poznać zwyczaje elfów i dostosować się do życia jako Hegemon. Niestety mieszkańcy lasu na każdym kroku jej to utrudniają i okazują jawną niechęć. Dziewczyna jest zagubiona i osamotniona, a jej pyskata natura i przyzwyczajenia z ludzkiego świata nie ułatwiają zjednania sobie sympatii wyniosłych Synów i Cór Lasu.

Narzekałam trochę na brak akcji w pierwszym tomie, tutaj już mamy jej więcej, bo Apopi dostaje swoją pierwszą misję jako Hegemon. Jest więc zdecydowanie ciekawiej, szczególnie jeśli w wydarzeniach uczestniczy Shiro 🧝🏻‍♂️ (zdecydowanie mój ulubieniec 💚). Można to podsumować tak - jest Shiro, jest zabawa, a gdy go nie było, to trochę się z Apopi nudziłyśmy i z niecierpliwością wyczekiwałyśmy jego powrotu.

W ogóle myślę, że dobrze by tej historii zrobiło kilka rozdziałów z perspektywy Shiro, a nawet Sheuta. Fajnie byłoby bliżej poznać chłopaków, nie tylko przez pryzmat głównej bohaterki.
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
701 reviews14 followers
January 26, 2023
Pierwszy tom zostawia czytelnika w miejscu, które żąda sięgnięcia po kolejny tom. Byłam w luksusowej sytuacji, że mogłam to zrobić bez większej przerwy czasowej. I oj, drugi tom nie zawiódł.

Choć akcja na początku trochę zwolniła z porównaniem do zakończenia poprzedniego tomu, szybko ponownie nabrała tempa i trzymała czytelnika mocno.

Ujęło mnie, ile jest różnic między dwoma nacjami elfów. Niby ci sami elfowie, ale jednak zupełnie inne kultury. Cieszy mnie, że autorka tak zróżnicowała tę rasę, dzięki temu dała im większą głębię.

Zdałam sobie sprawę, że nie lubię głównej bohaterki. I zajęło mi uświadomienie tego dwa tomy. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale dobra, nie wszystkich się lubi, to jest naturalne. Jednak fakt, że dopiero po przeczytaniu drugiego tomu, ten fakt do mnie dotarł, jest zaskakujący. Fabuła i inni bohaterowie działają w taki sposób, że drobiazg w postaci braku sympatii do narratorki traci na znaczeniu.

Dalej nie jestem fanką ani Shiro, ani Sheuta. Za każdym razem, gdy któryś znowu coś, miałam ochotę palnąć go po pysku. Te relacje mają tyle czerwonych flag, że boli mnie, kiedy Apopi tego nie widzi. Mimo że jej nie lubię.

A to zakończenie! Szanowna autorko, co to ma być? Jak można przerwać książkę w tak ważnym momencie?! Jak czytelnik taki jak ja ma teraz wytrzymać w oczekiwaniu na 3 tom i to jeszcze nie wiadomo jak długo?
Profile Image for wciaz_czytam.
207 reviews5 followers
May 11, 2024
Bierzcie tę książkę do lasu i zatraćcie się w świecie elfów, drugi tom zdecydowanie lepiej mi się podobał ❤️.
Profile Image for Rozczytana_ slowami.
223 reviews26 followers
December 15, 2022
Apopi musi walczyć o swoje. Do tej pory była postrzegana jako niepasująca część układanki. Nigdy nie powinna objąć stanowiska hegemona, nigdy nie powinna zawitać do Lasu Północnego, nigdy nie powinna była umrzeć… Oczy wszystkich elfów zwróciły się na nią gdy zabiła pewną znaną osobistość, teraz czeka ją Proces Sprawiedliwych, ale dziewczyna uważa że sprawiedliwy to on będzie tylko z nazwy. Ma zamiar postawić na swoim i pokazać, że potrafi zawalczyć zarówno o siebie jak i o innych włączając w to Shiro i Sheuta.

Czy jej wysiłki nie pójdą na marne? A co jeśli Proces Sprawiedliwych będzie tylko przykrywką, żeby wysłać Apopi na daleką i niebezpieczną „misję” z której ma już nigdy nie powrócić? Podszyta zgnilizną i podstępem społeczność elfów planuje odegrać się na Apopi. Tylko czy są świadomi, że dziewczyna tak łatwo się nie podda i będzie w stanie zrobić wszystko aby dopiąć swego?

W tym tomie jest więcej wszystkiego. Więcej przygód, więcej niebezpieczeństwa, więcej nieczystych zagrań, więcej miłości i NIEZIEMSKICH zwrotów akcji. Apopi zmuszona była zrobić tak wiele, żeby znaleźć się w tym miejscu, w którym jest aktualnie. Nawet jeśli nigdy nie chciała dla siebie takiego losu, teraz będzie musiała zmierzyć się z przeznaczeniem. Jej prawdziwa przygoda rozpocznie się w miejscu dość odmiennym od tego do którego zdążyła już przywyknąć. Czeka ją konfrontacja z nowymi obyczajami i przywódcami, którzy inaczej postrzegają zarówno naturę jak i miłość… Od teraz Apopi stanie się Kapłanką Chaosu.

Autorka wykreowała niezwykle odmienny świat elfów, od tego który znamy z innych książek. Jestem zakochana jeszcze bardziej niż w pierwszym tomie i z niecierpliwością czekam na kontynuację! 💚

Ps. Tak, książka znowu zakończona jest zaskakującym cliffhangerem. Mam ochotę urwać za to autorce głowę! 😆
Profile Image for Ksiazkizsercem.
42 reviews2 followers
February 29, 2024
Czy łatwo jest Wam zaakceptować zasady panujące w jakiejś grupie, nawet jeśli nie wszystkie Wam odpowiadają?

Drugi tom Hegemon Apopi, czyli "Kapłanka chaosu" tam się tyle dzieje, że to mało powiedziane. Rozstrzygnięcie sytuacji z zakończenia, która mnie osobiście wbiła w kanapę. Sprzeczne uczucia Apopi wobec Shiro i Sheuta. Ach, aż nie wiadomo którego wybrać. Moje serce skradł zarówno jeden jak i drugi, mi osobiście byłoby się ciężko zdecydować. W tym tomie możemy też poznać obyczaje panujące u elfów z Lasu Środkowego. Poznajemy nowe postacie, zarówno z Lasu Środkowego jak i Północnego. Wreszcie możemy dowiedzieć się przebiegu pierwszej misji wyznaczonej Apopi. Jest to tom, w którym Apopi poznaje nowych przyjaciół, dowiaduje się rzeczy, o których nie wiedziała, odkrywa kto jest jej tak naprawdę przychylny, przeżywa rozterki miłosne, podejmuję trudne decyzje jak i walczy o przetrwanie. Oczywiście w tym tomie także dużo się dzieje. Końcówka ksiazki trzyma w tak ogromnym napięciu, ja ciągle myślałam o tym jak to się zakończy. Oczywiście zakończenie pozostawia nas z pytaniami i mi pozostawiła taką pustkę w sercu, bo teraz muszę czekać na trzeci tom, żeby dowiedzieć się jak potoczą się losy Apopi, Shiro i Sheuta.
Profile Image for AnnaSko.
9 reviews1 follower
June 26, 2024
Kontynuacja, cudownej i wciągającej opowiesci o elfach i ludziach, pełna intryg i zwrotów akcji. Nie mogę się doczekać 3 tomu.
Displaying 1 - 24 of 24 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.