Eliza Orzeszkowa was a Polish novelist and a leading writer of the Positivism movement during foreign Partitions of Poland. In 1905, together with Henryk Sienkiewicz she was nominated for the Nobel Prize in Literature.
Przecudowna, poruszająca, krótka lektura. Dla osób, które kochają portrety natury w książkach - to jest właśnie to. Czytając czułam podmuch obecnego tam Wiatru i rozmowy drzew. Widziałam piękny leśny magiczny krajobraz, otoczony świecącą łuną. Pomarańczowe i ogniste zachody słońca. Powieść ma krótki przekaz, a jak ważny. Gloria victis! ,,Taka wielka mogiła, a krzyżyk tak mały...”
Dla mnie książka niezwykła.Idea natury i przyrody opowiadającej dzieje ludzi połączona z świetnymi (według mnie) opisami potrafi naprawdę wzbudzić zadumę i zachwyt. Chociaż myślę, że gdybym przeczytała ją kilka lat wcześniej to nie oceniłabym jej tak wysoko. Żeby w pełni ją zrozumieć trzeba mocniej zagłębić się nie tylko w lektury pozytywistyczne ale także i epokę romantyzmu. Wiem, że nie wszyscy odnoszą się pozytywnie do powstania styczniowego i faktycznie może to być obiekt sporów, ale na pewno nie można zapomnieć o zachowaniu w pamięci osób, które oddały swoje życie za ideały wolności, za ojczyznę i tak naprawdę dla NAS. Nie mniej jednak rozumiem niskie oceny tej książki, które, moim zdaniem, wynikają z przymusu jej czytania i niestety małym zaangażowaniu nauczycieli w odpowiednie zrozumienie utworu. Polecam przeczytać uważnie ZANIM będziecie do tego zmuszeni lub też odłożyć to do czasu w którym poczujecie, że idea walki za ojczyznę i patriotyzmu jest w stanie Was poruszyć.
Nie wiem skąd wynika tak niska ocena? Być może sfrustrowana rzesza licealistów uderzyła szturmem na Orzeszkową, ja więc dla odmiany dam pięć gwiazdek (bo to opowiadanie jak najbardziej na to zasługuje). Czytałam to drugi raz i nadal jestem pod wrażeniem, że autorka zdecydowała się opowiedzieć o tak delikatnym temacie z perspektywy drzew i wiatru - takiego chwytu nie powstydziłaby się literatura współczesna. A to przecież pozytywizm!
Przeczytana na raz, przed chwilą skończyłam, a gdyby ktoś mnie zapytał o czym jest ta nowela to nie potrafiłabym odpowiedzieć. Nie mogłam się na niej skupić, nie urzekła mnie 🤷♀️
dlaczego to ma tak słabe oceny? myśle, że nie zrozumiałam niektórych przesłanek albo nawiązań tutaj zawartych, ale sama historia i sposób jej przedstawienia? that was so beautiful. przewspaniałe opisy, metafory, a mój ulubiony zabieg to przestawienie wiatru jako poniekąd krystalicznego chłopca - im speachless. PIĘKNE TO BYŁO. also the tragedy!!! relacja tych dzieci była bardzo wzruszająca i to zakończenie dotknęło mnie bardziej niż myślałam. maybe its about nawiązanie do romantyzmu, ale still uważam, że ta lektura zasługuje na więcej niż dostaje.
Being a foreigner I am writing in English though having read the novel in Polish. The story is about a battle during the 1863 uprising. At first Orzeszkowa's floral language gave me a difficult start. Using the trees around the battlefield as narrators seemed strange, but who else could tell as there were no survivors and even the wounded were slaughtered.
My feelings about the story are mixed. It was extremely brave of the Poles to stand up against their occupier, but I cannot share the glorification of this war. And actually, while Orzeszkowa praises the fight for honour but without hope "z nadzieją czy przeciw nadziei" (with hope or without hope) she also lets the main character Maryś say "Bo chociaż przedmiot walki jest najdroższy i świety, przelana w niej krew ludzka trucizną w żyły spływa i rany zadane ranami kładą się na tych, co je zadają." (Though the reason for the fight is dearest and holy, the blood shed in it flows like poison through their the veins, and the wounds afflicted lie like wounds on those who gave them.)
And more: Telling of Maryś's great talent for natural science, Orzeszkowa shares the grief about the losses of so many young and gifted people. These parts and the deep humanity that speaks out of them motivates me to reach our for other works of this author.
Nie rozumiem czemu ta książka ma takie słabe oceny na goodreads. Według mnie jest pięknie napisana i dość ciekawa, a Jagmin i Anielka to takie słodziaki, ze ja nie mogę.
Nie rozumiem zbytnio o co tu chodzi, streszczenie też zbytnio nie pomogło. Nienawidzę aż tylu opisów, a tu w sumie prawie że tylko one były. Prawie zasnęłam. Raczej nie będę fanka Orzeszkowej
NIE RYCZAŁEM TYLE OD PONOWNEGO OBEJRZENIA PIERWSZEGO SEZONU "ARCANE", A TO O CZYMŚ ŚWIADCZY.
A na lekturze szkolnej nie płakałem od czasów "Quo vadis" (jedna scena z Ligią i Winicjuszem), co nie zmienia faktu, że ✨️nienawidzę twórczości Sienkiewicza✨️
O Elizie Orzeszkowej wiedziałem tyle, że jej "Nad Niemnem" jest chętnie nielubiane przez jej opisy natury. Choć nie wiem, jak faktyczne to wygląda, tak w "Gloria vicitis" styl tej pani wypada fenomenalnie. Zazwyczaj chwalę książki za przekonywanie skomplikowanej treści w nieskomplikowany sposób, ale w tym przypadku forma tej opowieści wypada fenomenalnie. Kocham tego typu historie szkatułkowe, opowiadania łamiące konwencje typowej narracji.
Pod względem treści również nie wychodzę rozczarowany. Jak już wspomniałem - parokrotnie płakałem. Jest to przepiękna historia o straconej młodości, komentarz o naturze ludzkiej i obraz bezsensu wojny. Oby nie została spłycona w szkole tylko do "Polacy mieli źle", bo choć można w niej odczytać patriotyczne aluzje tak wychodzi ponad to.
Nie sądziłem, że poza "Lalką" przeczytam cokolwiek, co nie będzie pozycją naukową na OLIJP. A jednak. 5/5
EDIT 08.12.2024 - Guess what, zostało to spłycone do "Polacy mieli źle, ciężkie zabory, ludzie, którzy zginęli za nic, byli tacy cudowni, buhu"