Amber Harris po sześciu latach wróciła do San Diego – miasta, z którym wiązały się jej najlepsze i najgorsze wspomnienia. Miała nadzieję, że znajdzie normalną pracę, ponownie się zaaklimatyzuje i uniknie kłopotów, które utrudniłyby nowy start.
Gdy pewnego wieczoru przyjaciółka poprosiła, by Amber zastąpiła ją w pracy w ekskluzywnym klubie Possessed, dziewczyna nie zdawała sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje pociągnie za sobą jej zgoda. Nie spodziewała się, że w tajemniczym lokalu spotka pewnego mężczyznę, który wciągnie ją w swoją grę.
Amber nie znała jego imienia. Nie wiedziała, jak wygląda ani czym się zajmuje, mimo to nie zdołała oprzeć się przyciąganiu nieustannie pchającemu ją w jego kierunku.
Wkrótce Amber zapragnie odkryć, kim jest nieznajomy, nawet jeśli w głębi duszy przeczuwa, że prawda jej się nie spodoba.
Jeden z lepszych romansów jakie dano było mi czytać , pochłonęłam tą historię na raz bo nie da się odciągnąć , ta cała otoczka tajemnicy kto kryje się za maską po prostu kocham za to autorkę , bo razem z bohaterką popadacie w taką paranoje że ja sama w pewnym momencie podejrzewałam pare osób ,naprawdę polecam 🫶
Nie no to było mega spoko. Dobrze zbudowane napięcie, bohaterowie i ta TAJEMNICA kto jest X.
Jakby, miałam takie momenty naciągane jak to zmienianie tonu głosu XD no ale z drugiej strony po to było to, żeby bohaterka nie wyszła na idiotkę, która nie rozpoznaje chłopa po głosie. Więc wybaczone.
Podobało mi się, miałam kilka domysłów co do X i pośród nich był prawdziwy on, ale przyznam, że zmieniałam zdanie jak chorągiewa XD
3.5⭐️ Pochłonęłam to na raz, tak mnie to wciągnęło. Największą robotę robi wątek odkrywania tożsamości Asha, KTÓRĄ ZGADŁAM I CZUJĘ SIĘ JAK SHERLOCK HOLMES (miałam jeszcze jednego podejrzanego).
Styl pisania czasem mnie męczył i niektóre zachowania bohaterki czy jej motywacje do nienawiści były naciagąbe (oprócz do jej byłego🤮), no ale ta tajemnica wszystko rekompensuje, bo nie mogłam się odkleić.
GUYS!!!! ta książka była niesamowita. nie spodziewałam się, że Ashem okaże się właśnie TA osoba. dawno tak dobrze nie bawiłam się przy książce. 5⭐️ i leci do ulubionych od razu!!!!
To był dramat nad dramatami. Absurd gonił absurd, a to jak głupia jest główna bohaterka, to ręce mi opadały. Typiara całuje się z gościem po raz pierwszy, w masce - NIE ZNA TYPA. Na dodatek nasz oczywiście seksowny Pan X zaczyna mówić do niej takie rzeczy, że jakby ktokolwiek powiedział tak do kogoś, kogo: a) nie znamy b) nawet nie wiemy kto to jest halo😭😭
to myślę, że dostałby kluczem francuskim. Ale to nie koniec dramatów! Typ zaprasza ją na kolacje, wszystko super ekstra. Typiara odwołuje spotkanie z psiapsi, bo Pan X na nią czeka, ojej. Szkoda, że nic o typie nie wie, a on o niej wie praktycznie wszystko, jezu drogi.
Sceny seksu to to był dramat. Gdyby było mniej tych scen, a więcej akcji, to jestem w stanie dać tej książce te 1,5.
Co do fabuły ☠️☠️. Ja myślałam, że skoro tyle osób poleca, to to okaże się sztosem. Dzięki Bogu, że ja książki papierowej nie kupiłam tylko czytnik lub słuchałam, bo bym wyrzuciła ją przez okno albo spaliła - nie żartuje.
Końcówka, to był d r a m a t. Dziewczyna dowiaduje się kto jest tym super Panem X. Są emocje, przeżywa, nie wie co robić i ja liczyłam na coś w stylu, że ona mu nie wybaczy albo że będzie potrzebować czasu, bo jednak no, halo. A ta płacze mi w ramiona, bo ona go kocha. ☠️
Ja bym miała taki trust issues po tym, że nikomu bym nie ufała, lol. XD
Jeżeli ktokolwiek mi powie, że ta książka była genialna, to proszę wskazać mi w jakim momencie, bo Amber na pewno nie dźwigała tej książki. Ona nawet swojego mózgu udźwignąć nie potrafi.
PS ta książka ma jedną gwiazdkę, bo choć w połowie wiedziałam kto będzie Panem X, to to był jedyny spoko wątek.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania są wręcz nie do opisania. Pewnie największą zasługę ma tutaj motyw ukrytej tożsamości głównego bohatera, który sprawia, że czytelnik jest ogromnie zaintrygowany i z niecierpliwością czeka na moment poznania prawdy. Ten plot twist sprawił, że dosłownie musiałam rozchodzić te emocje bo w tamtym momencie było ich za wiele. Sądzę, że w fabule nie ma momentów monotonnych i myślę, że mogę stwierdzić, że ta historia jest wręcz uzależniająca. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, ponieważ nie mogę się doczekać, aż poznam dalsze losy reszty bohaterów. Jeżeli szukacie intrygującego romansu, który dostarczy wam ogrom emocji koniecznie musicie sięgnąć po „Posessed”!
wooow! To było naprawdę dobre. Prawdę mówiąc byłam wkręcona już od samego początku. Rozwiązywanie zagadki sprawiło mi ogromną przyjemność. Miałam kilka nieudanych prób odgadnięcia, ale uznajmy, że koniec końców udało mi się zgadnąć xd Jedynie niezbyt podoba mi się to, że tak szybko pojawiła się pierwsza SMUTna scena. No ale ogólnie fabuła totalnie mną zawładnęła. Bardzo fajnie, że na końcu pojawiły się dodatkowe rozdziały z perspektywy Ash’a, totalnie na plus. Z pewnością ta historia na długo pozostanie mi w pamięci. Swoją drogą bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki, więc bardzo możliwe, że sięgnę w przyszłości po coś jeszcze jej autorstwa. Totalnie polecam! Książka zdecydowanie warta uwagi.
Boże fabuła, bohaterowie nic dodać nic ująć❤️ Cała tajemnica odnośnie Asha, ten klimat 🤭 zakochałam się 😩 Muszę ją koniecznie przeczytać ponownie żeby wyłapać więcej smaczków.
✰ Amber Harris po sześciu latach wraca do swojego rodzinnego miasta, jakim jest San Diego. Sytuacja rodzinna zmusza ją do ponownego zamieszkania miejsca, z którym nie wiążą się najlepsze dla niej wspomnienia. Ma też ona cichą nadzieje, że nie natknie się swoich na starych znajomych ze „złotej elity”
✰ Po przyjeździe Amber zamieszkuje ze swoją przyjaciółką Sopie. Znają się od dawna i wiedzą, że zawsze mogą na sobie polegać, dlatego więc gdy pojawia się problem, Amber gwarantuje pomoc.
✰ Sopie, wiążąc koniec z końcem nie może opuszczać pracy w klubie, w którym pracuje, nie może pojawić się tam jednak bezapelacyjnie nikt, kto nie otrzymał specjalnego zaproszenia. Właściciela klubu ma dziś nie być, więc istniała szansa, że nikt nie rozpozna, że nastąpiła zamiana. Dziewczyny podejmują ryzyko niepowodzenia ich planu, nawet ze świadomością, że Sophie może potem stracić tak ważną dla niej prace.
✰ Gdy dociera na miejsce wszystko wydaje się być w porządku… do czasu.
✰ Pan X. Właściciel klubu „Possessed”. Czy też tak zwany Ash. W każdej swojej odsłonie niesamowicie czarujący mężczyzna, na którego w pewnym momencie wpada Amber zawróci jej całym światem bardziej, niż mogłaby tylko pomyśleć. Nawet mimo problemów, jakie, na jakie spisała siebie oraz przyjaciółkę w momencie ich spotkania, nie boi się wejść z nim w pewien układ, a potem może i pociągać interesującą dla nich „grę”
✰ Nowa książka Agaty „Possessed” jest pełna napięcia, tajemniczości i fascynacji, kim jest domniemany Pan X. Kreacja bohaterów jest niesamowita dominujący i tajemniczy gość, który zmienia swój wygląd tak, by Amber nie była w stanie określić, kim on jest. I sama Amber – bardzo zawzięta, by odkryć tożsamość Asha, zdecydowana i niebojąca podjąć się ryzyka.
✰ Fabuła całej książki przez cały czas trzymała mnie w napięciu i oczekiwaniu na „co stanie się dalej”. Książka jest niesamowicie wciągająca, gdyż przepełniona jest hot scenkami, momentami, gdzie ash jest przesłodki, a fakt, że do końca nie mamy pewności co do jego tożsamości, tylko dodaje wszystkiemu ognia.
✰ Dla tej historii przepadłam już na Watt padzie, a teraz gdy trzymam ją w rękach jestem niesamowicie dumna. Wszystko w tej książce jest fenomenalne i każdy, kto szuka czegoś bardzo wciągającego z nutką tajemniczości powinien położyć swoje łapki na tej pozycji!
Amber Harris po powrocie na stałe do San Diego, pewnego wieczoru zgadza się zastąpić swoją przyjaciółkę w pracy w ekskluzywnym klubie Possessed. Jedna wyświadczona przysługa zamienia się w tajemniczą grę, bowiem tego wieczoru w lokalu pojawia się właściciel - tajemniczy mężczyzna, któremu Amber nie umie się oprzeć. Nie wie jednak jak wygląda, ani kim jest. Postanawia więc w jakiś sposób się tego dowiedzieć...
❤ Niesamowicie dobrze bawiłam się podczas odkrywania prawdziwej tożsamości Asha - autorka bardzo często naprowadza nas na różne tropy, po czym okazywały się to ślepe uliczki. Gdy prawda wyszła na jaw, nie zdziwiłam się specjalnie, bo w jakimś stopniu w końcu to przeczuwałam. Odnośnie fabuły książki to jestem zaskoczona, że tak mi się to podobało. Wychowałam się jednak na kryminałach, więc te elementy tajemniczości, lekkiego niebezpieczeństwa, gier, wzbudziły moje uśpione oblicze, które kochało kiedyś takie wątki!
❤ Bardzo podobał mi się też wątek klubu, który jest tutaj tytułowy. Mega tajemnicze miejsce, wejście za specjalnym zaproszeniem, tylko i wyłącznie dla wybranych - no od razu czuć w tym jakiś mrok. Amber i "Ash" - niesamowita chemią między tą dwójką, niektóre sceny czytałam z wypiekami na twarzy. Amber już była tak zakręcona w pewnym momencie, że wydawało jej się, żę każdy jest "Ashem".
❓️Czy udało Ci się kiedyś odganać jakąś książkową zagadkę?
Zaczynając książkę Agaty Polte, "Possessed", chciałam przede wszystkim oderwać się od high fantasy i przeczytać jakiś lekki, spicy romans. Nie wiedziałam, że dla tej książki zarwę nockę!
Poznajemy tutaj Amber, która wraca do rodzinnego miasta. Pod wpływem pewnych wydarzeń trafia do bardzo ekskluzywnego klubu jako kelnerka. Wpada tam na jego właściciela, który skrywa twarz pod maską. Mężczyzna od razu staje się zafascynowany dziewczyną. Robi wszystko, żeby spotkać się z nią ponownie i skłonić Amber do zagrania w jego grę.
Mamy tutaj niesamowicie poprowadzony motyw ukrytej tożsamości. Ta książka odczarowała mi Agatę Poltę. Naprawdę nie spodziewałam się po tej autorce tak absorbująco poprowadzonej historii. Zagadka, która towarzyszy nam przez całą książkę, sprawia, że nie da się od niej oderwać. Cały czas chcemy wiedzieć, kim jest Pan X.
Książka zdołała mnie zmylić, a jednocześnie sprawiła, że rozwiązanie wydało się tak oczywiste po jego odkryciu. Zrozumiałam, że gdybym sama pisała taką historię, to TEN bohater byłby najlepszy do tego, żeby być naszym tajemniczym właścicielem Possessed, bo żaden inny nie byłby tak emocjonujący. Aż się sobie dziwię, że nie wpadłam na to na samym początku.
Co chwilę przerzucamy się od jednego bohatera, którego podejrzewamy, do drugiego. A nowe informacje wprowadzają niepewność do naszych domysłów. Sama miałam trzech kandydatów. Trzeci w pewnym momencie odpadł. Pozostało dwóch. Drugi był rozwiązaniem zagadki, ale bardziej stawiałam na tego pierwszego. To tylko dowodzi, że narracja jest rewelacyjnie skonstruowana.
Jest tu całkiem sporo spicy scen, natomiast nie są one cringowe. To dobrze napisane, pełne napięcia momenty, które nie są przesadzone ani niewygodne do czytania. Nie ma dziwnych określeń, nie ma tych nieszczęsnych „majteczek”, których ja tak nie lubię, i innych tego typu sformułowań.
Więc jeżeli macie ochotę na spicy romans z motywem ukrytej tożsamości, jeżeli nastawicie się na to, że to jest lekka pozycja, przymknijcie czasem oko, to zanurzenie się w takim „upadku literatury” daje niebywałą satysfakcję.
Jestem w ciężkim szoku. Może nie jest to górnolotna książka, ale naprawdę dobrze się bawiłam podczas czytania. Nie wiem czy aby na pewno maksymalna nota jest adekwatna i definitywnie patrząc globalnie czytałam lepsze książki, ale patrząc na kategorię stricte romans/erotyk jest to świetna książka, która trzymała mnie w napięciu i nie zawiodła mnie w najmniejszym stopniu. Ta tajemnica... No siedziałam jak na szpilkach, żeby się dowiedzieć kim jest X. Naprawdę do samego końca nie byłam pewna kto to będzie, choć miałam 2 strzały i jeden z nich ostatecznie okazał się prawdą, choć wszystko wskazywało na inną osobę. Uważam, że to jest naprawdę świetna rozrywka i to, że ta książka ma aż 500 stron zupełnie nie przeszkadza. Naprawdę, zupełnie się to nie dłużyło i jedynie nie mogłam się doczekać finału.
ja mam tą książkę od jej premiery… która była w 2022. ja nie wiem co było ze mną nie tak, skoro tak długo odkładałam jej czytanie. BO. TO. BYŁO, JEST I BĘDZIE. GENIALNE. kocham to.
Kocham to. Nawet nie wiem co więcej mam powiedzieć, bo to, że skończyłam ją o 3.20 zamiast iść spać chyba mówi dużo. Wiedziałam, że napewno mi się bardzo spodoba, ale jakoś nigdy nie mogłam się za nią zabrać, więc bardzo się cieszę, że w końcu to zrobiłam, bo to było coś niesamowitego!!! Mimo, że od początku wiedziałam kim jest tajemniczy pan X (bo oczywiście musiałam sobie zaspojlerowac 🫠) nie zniszczyło mi to książki i zabawy jaka miałam. Uwielbiam Ashaaa i było mi go tak szkoda 😭 ryczałam totalnie i dalej chce mi się płakać jak myślę o tym jaki on jest świetny i cudowny. Kocham całą tę książkę, kocham Asha i napewno szybko nie zapomnę o tej historii.
C U D O wszystko dopięte na ostatni guzik. od pierwszych stron czuć tajemniczy i troche mroczny klimat, ktory ubostwiam. Niesamowici bohaterowie - w szczególności Ash. Sceny zbliżenia opisane tak dobrze ❤️🔥 Plot twist, którego się nie spodziewałam. W O W co ja moge tu wiecej powiedziec... CZYTAJCIE!
♾️/10 Czytałam possessed jeszcze na wattpadzie i to był mój reread, który był możliwy dzięki moim wspaniałym przyjaciółkom, które podarowały mi Asha na urodziny 🛐🛐🛐, dziękuję, kocham was. Już po przeczytaniu tego na wattpadzie przepadłam, a teraz to się chyba utopiłam. Ash całkowicie zdobył moje serce, po prostu przepadłam. Przypomniałam sobie o tym, jak idealny jest Ash i jak bardzo chciałabym mieć go w moim życiu. Jest to tak wspaniała, pochłaniająca i zapierająca dech w piersiach książka, tego jak wpływa na człowieka nie da się opisać słowami. Bohaterowie i ich charaktery są tak dobrze wykreowane. Bardzo podoba mi się styl pisania autorki, jest bardzo wciągający, ciężko oderwać się od lektury oraz słowne przekomarzanie się głównych bohaterów. Słowa Asha są tak piękne, że z każdym jego komplementem przepadam coraz bardziej. Cała otoczka possessed, ten mroczny i tajemniczy klimat jest cudowny. Na dodatek polecam włączyć sobie do rozdziału 36 piosenkę The Weeknd die for you, to wprowadza taki nastrój i idealnie pasuje do tej sceny, to po prostu czuć całą sobą. Chyba nie da się nie pokochać Asha, tego, co robi dla Amber, jego wspaniałych słów, cudownych prezentów i jego sms'ów, które czyta się tak dobrze. Każdy powinien znaleźć swojego Asha, a mężczyźni powinni przeczytać possessed, aby wiedzieć jak traktować kobiety i jak sprawiać, żeby czuły się one tak wyjątkowo jak Amber dzięki Ashowi. Kocham tę historię całym moim sercem i właśnie teraz mam ochotę zacząć czytać possessed od nowa. Zakochałam się w tej książce od pierwszych stron już na wattpadzie, więc trzymając ją w rękach jestem przeszcześliwa. Oczywiście sprawiła też wylanie się łez, ale było warto!!! Kocham fragment, gdzie Ash mówi dlaczego czerń i bursztyn. Po prostu kocham Asha, Amber, Sophie za jej wspaniałomyślny pomysł, wszystko. Tyle razy uśmiechałam się na słowach Asha, że tego nie da się policzyć. Gdy tylko pomyślę o moim ulubionym possessed to się uśmiecham i wszystkim gorąco polecam!! ❤️ Wyznanie Asha o tym, że zakochał się w Amber 6 lat temu, gdy po prostu na niego spojrzała sprawiło, że się rozpłynęłam. On czekał na nią 6 lat i liczyła się dla niego tylko Amber, nikt inny. Boże Ash powiedział, że żaden uśmiech nie równał się z jej uśmiechem, choć ona spojrzała na niego tylko przypadkowo. Mogłabym tak pisać dalej i dalej, a i tak nie jestem w stanie opisać emocji, które wzbudza w czytelniku ta niesamowita książka. Kocham całym sercem, iksiara 🧡🖤 Ash jest zdecydowanie moim mężem numer 1🛐
P.S. lecę oglądać tiktoki o possessed, jak zawsze gdy skończę coś czytać, a i planuję już kolejny reread, nie mogę się doczekać!!! buziaczki 💋🖤🧡
This entire review has been hidden because of spoilers.
Wciągnęło mnie jak rura do odkurzacza 😂. Naprawdę bardzo przyjemny romans, mocno wciągający i angażujący w fabułę z fajnym plot twistem, chociaż czasami na zachowania głównej bohaterki przewracałam oczami. Ostatecznie, bawiłam się świetnie i audiobook pochłonęłam w jeden dzień.
Kocham twórczość Agaty, ale to co się stało w tej książce to po prostu brak mi słów. Boże, jakie to było dobre, ta tajemniczość tego, kim jest ten facet w masce, to jak praktycznie do samego końca nie było wiadomo kim on jest no cudo po prostu. Nie mogę wyjść z podziwu jak autorka to wszystko rozplanowała i tam troche rzuciła kto może być tym typem a kilka stron później wszystko się zmienia i podejrzenia spadają na inną osobę. Nie mam słów bo ta książka to kawał nawet nie dobrej bo cudownej roboty.
Trochę mnie już męczył wątek z zasłonięta twarzą, ale generalnie fajna książka i fajny smut. Czasami tez bywaly długie opisy no, ale jest ogólnie dobrze napisana, co trzeba przyznać.
zdecydowanie ocene podnosi mi motyw ukrytej tozsamosci glownego bohatera, lubie ksiazki gdzie przez wieksza czesc jest jakas tajemnica, przez to trudniej mi sie oderwac od czytania.
pierwsza polowa jakos mnie nie zachwycila, jedynie zachecalo mnie do czytania dalej to, ze bardzo chcialam sie dowiedziec kim jest X. mialam wrazenie, ze nie dzialo sie za wiele, bohaterowie nie zostawi w odpowiedni i rozwiniety sposob przedstawieni. dopiero pozniej bardziej sie wkrecilam i daje dosc wysoka ocene⭐️
w jakims stopniu domyslilam sie kto moze byc ashem, a dokladniej z jaka sytacja moze byc powiazany bo osoby nie zgadlam.
chetnie przeczytam kolejna czesc trylogii, jestem bardzo ciekawa dareena🔥
jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku, fr. mega mi się podobało, ash i jego "skarbie" >>>> a próba odgadnięcia jego tożsamości była świetną zabawą, polecam
Nie. Bardzo abstrakcyjny rodzaj fabuły, nie miejący możliwości miejsca w prawdziwym życiu. Ale to jeszcze ujdzie.
Bohaterka głupia jak but. Miała jakieś rozdwojenie jaźni. Miała 5 pytań. Mogła zapytać tajemniczego Asha o wszystko. Dowiedzieć się o nim więcej. Odkryć jego tożsamość. Spytała czy zamierza ją wykorzystać 🤡
Książka krąży praktycznie tylko wokół seksu. Serio, ile można czytać ciągle o tym samym.
Zakończenie i odkrycie całej zagadki to był jakiś żart. Nie, książka zdecydowanie nie dla mnie
1⭐ dałam więcej za budowanie napięcia i tajemniczości, bo to było nawet w porządku.
This entire review has been hidden because of spoilers.
3,75/5⭐️ No i nie zgadłam jego tożsamości. Nie spodziewałam się tego, kto okazał się Ashem. Co chwila zmieniałam zdanie kim on jest, a nawet razu nie wzięłam go pod uwagę XD Ta tajemnica nieźle napędzała tą książkę, bo razem z Amber czułam tą frustracje jak omijał pytania i ukrywał twarz. Podobało mi się ale mam jakieś swoje uwagi, dlatego niecałe 4⭐️, czasami się trochę nudziłam, było trochę powtórzeń niepotrzebnych (ale nie były jakieś super notoryczne), smut sceny raz lepsze raz gorsze, może nie jakieś złe, ale przynudnawe się zdarzyły. Ale bardzo polecam!