Każdy człowiek w innym wieku uczy się, że świat nie jest czarno-biały. Ludzie nie zawsze są dobrzy, a demony złe.
Jest ukryta strona. Nie awers i nie rewers, nie tu i nie tam. Kraina szarości i dymu, którą niewielu zna i z której niewielu udało się wrócić. Kraina Prawdy — o ile ma się odwagę przyznać, że prawda naszego umysłu może być tak przerażająca i nieracjonalna.
Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij. Bo obudzisz demona...
Ziemkiewicz, Pilipiuk, Piekara, Komuda, Kossakowska, Grzędowicz... Galeria osobowości i galeria opowieści. Każda wyjątkowa i godna wyróżnienia. Każda warta lektury. Spis treści
„Valca demona” — Eugeniusz Dębski „Obol dla Lilith” — Jarosław Grzędowicz „36 pięter w dół” — Jacek Komuda, Maciej Jurewicz „Więzy krwi” — Maja Lidia Kossakowska „Sierotki” — Jacek Piekara „Czytając w ziemi” — Andrzej Pilipiuk „Brzytwą kochanie brzytwą” — Paweł Siedlar „Zoya” — Eva Snihur „Skrzynia z Zamku Anioła” — Artur Szrejter „Akwizytor” — Rafał A. Ziemkiewicz
By education Russian philologist, graduated from Wrocław University. He wrote few SF and fantasy novels, SF thriller, marriages of action and fantastic novels. Beside that couple of short stories published in Fantastyka , Nowa Fantastyka, Fenix, Portal and Science Fiction - few of them was translated for German, Hungarian, Czech and Russian. Best known for series of novels with hero - detective Owen Yeates - and fantasy short stories about Hondelyk, cameleon-warrior (novel Tropem Xameleona.
„Valca demona”, Eugeniusz Dębski - 2/5 „Obol dla Lilith”, Jarosław Grzędowicz - 4/5 „36 pięter w dół”, Jacek Komuda, Maciej Jurewicz - 1/5 „Więzy krwi”, Maja Lidia Kossakowska - 3/5 „Sierotki”, Jacek Piekara - 3/5 „Czytając w ziemi”, Andrzej Pilipiuk - 2/5 „Brzytwą kochanie brzytwą”, Paweł Siedlar - 2/5 „Zoya”, Eva Snihur - 1/5 „Skrzynia z Zamku Anioła”, Artur Szrejter - 4/5 „Akwizytor”, Rafał A. Ziemkiewicz - 4/5
2,6. Trzy gwiazdki, ledwo.
Jak zwykle, na porzadnych autorow pokroju Grzedowicza, Ziemkiewicza i Kossakowskiej mozna liczyc. Milym zaskoczeniem byl Szrejter. Pilipiuk i Debski jak zwykle, bardzo miernie. O reszcie nawet nie wspominam.