Wstrząsające historie dzieci nazistowskich zbrodniarzy.
Czy można wyobrazić sobie Himmlera całującego swoją córeczkę w drodze do kwatery głównej, by podpisać nakaz egzekucji dzieci tylko dlatego, że były Żydami?
Nazwiska Himmlera, Göringa, Götha czy Mengele wciąż mają moc przywoływania koszmaru nazistowskich Niemiec.
Ich potomkowie, dzieci nazistowskich przywódców, mierzą się z przeszłością rodziców, głównie ojców, w różny sposób. Gudrun Himmler została wierna zbrodniczej ideologii nazistowskiej. Matthias Göring, stryjeczny wnuk Hermanna, przeszedł na judaizm.
Jak to jest żyć z potworną spuścizną i czy można kiedykolwiek odciąć się od straszliwych zbrodni popełnionych przez przodków?
Potencjał był duży, nie został wykorzystany. Książka to zbiór wielu cytatów z innych książek, wywiadów, przez co każdy rozdział wydaje się być napisany przez innego autora. Tytuł sugeruje, że głównym tematem jest życie dzieci nazistów - nic bardziej mylnego. Ich historie wydają się być dodatkiem do książki o nazistowskich dygnitarzach. Jest też kilka błędów, przez które odnoszę wrażenie, że ta pozycja to często bezmyślne kopiuj-wklej (Informacja, że Hans Frank poznał żonę w 1942, gdzie od '25 byli małżeństwem lub to, że Niklas miał 7 lat w '39, gdzie nie miał wtedy nawet roku).
Faktycznie mało zostało napisane stricte o dzieciach zbrodniarzy. Na plus jednak było dla mnie przedstawienie postaci ojców i ich rodzin, gdyż nie wszystkich znałam.
❝Czy moi rodzice byli dla mnie miłą parą z tą jedną wadą, że po prostu pozostawili po sobie kilka stosów trupów? Nie, dla mnie te stosy trupów określają obraz moich rodziców.❞
Niesamowicie poruszająca. Spojrzenie na wojnę z perspektywy osób, o których często się zapomina, bo przecież jakie znaczenie mają dzieci zbrodniarzy… Ciężko mi zebrać myśli po tej książce, zdecydowanie trafia do mojej topki reportaży.
Czy dzieci muszą pokutować za winy rodziców? Moim zdaniem nie, bo po przecież nie są winne, ze akurat w takich rodzinach się urodziły.
Bohaterowie ksiązki “Dzieci nazistów” całe swoje życie odczuwały czym zaimowali się ich rodzce. Jedni nie przestali kochać swoich rodziców, ale też nie uwierzyli, że mogli oni robić takie okropne rzeczy, inni znienawidzili swoich ojców. Na pewno każde dziecko nie miało łatwo po skazaniu i ujawnieniu czym ich rodzice się zajmowali.
Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Bardzo chciałam ją przeczytać, bo byłam ciekawa jak potoczyło się życie córek i synów największych zbrodniarzy wojennych. Oczywiście coś się dowiedziałam, ale w moim odczuciu książka bardziej poświęcona jest samym nazistom niż ich potomkom.
Na każdego inaczej wpłynęło zachowanie rodziców. Niektórzy odcięli się od swoich rodziców, potępili ich, inni nie wiedzieli, jak się zachować, z jednej strony wiedzieli, że rodzice robili bardzo złe rzeczy, ale ciągle widzieli w nich kochających opiekunów.
To moja druga książką autora i niestety znowu odczułam, że to zlepek innych książek. Niestety chyba książki Pana Molendy nie są dla mnie. A szkoda, bo tematyka jest bardzo interesująca. Niestety jak dla mnie za mało jest o dzieciach, a za dużo o samych nazistach. Chyba nie sięgnę po inne książki autora 🤷🏻♀️
Wiele osób miało traumatyczne dzieciństwo. A jakie miały dzieci nazistów? Ta książka przedstawia, jak muszą się mierzyć z mroczną historią swoich ojców... Dzieciństwo, młodość i życie zawartych w tej książce osób były na tle II wojny Światowej i konsekwencji z nią związanych. Według mnie na nich wszystkich odcisnęło to piętno, ale każdy z nas dokonuje samodzielnie swoich wyborów i czynów. Gudrun Himmler została wierna ideologii swojego ojca i miała takie same poglądy... „Jej życiowym celem jest naprawić reputację ojca, by zasłużyć na bycie jego córką. Heinrich Himmler był w nią zapatrzony, w swoje jedyne prawowite dziecko, a ona odwzajemniała to uczucie”. Oczywiście rozumiem, że jej życie było przepełnione brutalnością, natomiast w żaden sposób nie popieram i nie uważam, że jej pójście w ślady potwornej teorii Himmlera była i wyłącznie jego winą. Joseph Mengele nie poszedł w ślady swojego ojca, nie chciał mieć z tym psychopatycznym poglądem oraz fabrykami śmierci nic wspólnego. Dzieci nazistów z pewnością nosiły brzemię swoich ojciec, lecz każdy człowiek jest osobną jednostką i sam dokonuje wyborów. Wychowywanie się w takim kraju, gdzie w ogóle nie ma miejsca na tolerancję, empatię, a zamiast tego panuje nienawiść do Żydów, totalne okrucieństwo, a u władzy jest szaleniec, rąbnięty i chory psychicznie wariat, do tego również nienormalny, nie jest niczym dobrym. Dzieci Nazistów była bardzo trudną lekturą, nie mam tutaj na myśli języka, ale rzeczywistość, w której dorastali. Myślę, że warto ją przeczytać. Osobom, które interesują się II Wojną Światową, mogą być zainteresowane tym tytułem.
Książka podejmuje temat losu dzieci prominentnych nazistów po zakończeniu II wojny światowej. To nie tylko próba opowiedzenia, jak wyglądało życie tych osób po wojnie, ale także próba analizy ich psychicznej i moralnej walki (lub nie) z dziedzictwem zła. Niektóre z nich odcięły się całkowicie od swoich ojców, inne starały się zrozumieć przyczyny ich działań, a jeszcze inne nie zaakceptowały historycznej oceny swoich ojców.
Jednym z najciekawszych wątków jest temat odpowiedzialności zbiorowej i indywidualnej. Molenda zadaje pytania, czy dzieci powinny ponosić konsekwencje działań swoich rodziców i w jakim stopniu historia determinuje ich życie. Autor wnikliwie przedstawia, jak tragiczny spadek ojców wpływa na życie potomków. Może to być jednak uznane za słaby punkt tej książki - epizodyczność, fragmentaryczność powoduje, że nie otrzymujemy całego studium, ale raczej zbiór wybranych historii. Może zatem brakować głębszego rozwinięcia każdej historii.
“Dzieci nazistów. Brzemię milczenia, niewola myśli” to książka warta uwagi, szczególnie dla osób interesujących się historią XX wieku oraz psychologią międzygeneracyjnego dziedziczenia traumy. Jarosław Molenda podejmuje temat trudny, ale ważny, pokazując, jak wielki wpływ na życie człowieka mogą mieć czyny jego przodków.
Fatalnie napisana książka – styl autora męczący, dużo powtórzeń (zdanie o tym, że nie można sądzić dzieci za winy dorosłych padło chyba z milion razy), chaotycznie opowiadane życiorysy dzieci, topornie posklejane cytaty z innych książek na ten temat.
Temat interesujący, ale z wykonaniem poszło niestety gorzej.
Nie spodziewałam się wiele po tej lekturze, bo ile można czytać o tym samym. A tymczasem…. Książka niezwykle ciekawa. Skłoniła mnie do dalszych poszukiwań wzmiankowanych w ww książce historii dzieci, miejsc. Bardzo ciekawa.
liczyłam na rozważania między miłością do rodzica a nienawiścią do zbrodniarza. dostalam biografie nazistów z 3 zadaniowymi wypowiedziami ich dzieci. szkoda, rozumiem, że potrzebny jest kontekst historyczny i zarysowanie postaci ale zdecydowanie można było lepiej rozwinąć temat
Na początku zapowiadała się ciekawie, ale tak naprawdę więcej jest tutaj o nazistach niż o ich dzieciach. Dodatkowo opowieści są chaotyczne i często w ramach jednej opowieści parę razy powtarzane są jakieś fakty. Szkoda, bo mógł to być dobry reportaż.
Great work from the author, great psychological insight in how nazist parents influenced their children and how they cope after war with this thought. Very recommended.
Tytuł książki wskazuje, że książka przedstawi życie tychże dzieci ale niestety książka skupia się głównie na życiu ich rodziców a ich samych potraktowano marginalnie.
Książka traktuje o mniej znanym aspekcie świata powojennego, a mianowicie historie rodzin zbrodniarzy. Fakty mi nie znane i bardzo ciekawe. Może gdzieś to już było jak czytam niektóre komentarze ale dla mnie to nowość i niejako sprawiła, że chętnie zgłębię temat.
Zaskakująco ciekawa i dobrze napisana książka, której lektura powinna usatysfakcjonować wszystkich zainteresowanych tematyką drugiej wojny światowej. Jak wskazuje tytuł, reportaż poświęcony został potomkom nazistowskich prominentów, przedstawiając ich powojenne losy i życiowe postawy. Postawy bardzo różne, można nawet rzec, że skrajne, od totalnego uwielbienia i idealizowania ojców, aż po jawną do nich niechęć i totalne odcięcie się od ich zbrodniczej spuścizny. Z mojego punktu widzenia są to treści niezwykle interesujące, ale piorunujące wrażenie zrobiło też na mnie skonfrontowanie obrazu czułych, opiekuńczych rodziców z ich krwawym dorobkiem. Bardzo wam tę lekturę polecam, myślę, że was zaskoczy.