Obiecał sobie, że już nigdy więcej się nie zakocha... Nie dotrzymał słowa.
Nastoletnie serca są delikatne, łatwo je zranić. Serce Maxa pękło, kiedy zobaczył ukochaną Elen czule obejmującą innego chłopaka. To właśnie tego dnia Maxwell Taison przysiągł sobie, że już nigdy się nie zakocha, że nie będzie więcej cierpiał z miłości. Niech od tej pory dziewczyny cierpią przez niego!
Trzy lata pó,źniej Max konsekwentnie trzyma się swojego postanowienia. W szkole jest kró,lem, gwiazdą drużyny hokejowej, obiektem westchnień, bożyszczem szkolnych koleżanek. I wykorzystuje swoją popularność bez skrupułó,w. Imprezy, flirty, jednonocne przygody ... oto życie Maxwella po lekcjach. Có,ż, chłopak nie zamierza się zmieniać, nawet jeśli czasem ktoś nazywa go dupkiem. Jak Brzydka Beth, przyjació,łka z dzieciństwa. Przecież kró,l Malloy High School nie będzie się liczył ze zdaniem szkolnej dziwaczki... Nawet jeśli ta dziwaczka ma bardzo atrakcyjną kuzynkę.
max szkolny ruchacz i KRÓL SZKOŁY, nieszanująca się szara myszka beth, sukowata kapitanka cheerleaderek, fałszywy przyjaciel i pożal się, boże, zakochany w beth alex grający na gitarze
naciągane dwie gwiazdki, bo na wattpadzie ta historia wydawała się jakaś lepsza i dobrze ją stamtąd wspominałam
ja czasem pp czuje potrzebe przeczytania jakiegos gowna, ale to byla juz przesada. najbardziej urzekl mnie moment koncertu eda sheerana, smiechu nie by konca po prpstu… + kto wgl kiedykolwiek pomyslal aby to wydac
2/5 książkę czytałam po raz pierwszy na wattpadzie i wtedy mi się podobała ale teraz no niekoniecznie.
zauważyłam dwa błędy a mianowicie w opisie książki jest napisane że główny bohater gra w drużynie koszykarskiej a w samej książce jest powiedziane że jest hokeistą drugi błąd dotyczył bohaterki która pojawiła się dwa razy na całą książkę, za pierwszym razem miała na imię Veronica za drugim Victoria...
nie podobała mi się perspektywa Maxa ponieważ w większości opierało się to na tym jakim on to nie jest królem szkoły i jak to on nie jest najlepszy
Jest to gówno, chociaż bywały mikro momenty kiedy wciągało. Toksyczna męskość to mi chyba uszami wychodzi po skończeniu tej książki, jeśli są to prawdziwe przemyślenia autorki to zdecydowanie jest to smutne. Główny bohater może i mógłby być atrakcyjny, gdyby nie to że w książce pojawia się jeszcze dwóch innych facetów zainteresowanych główną bohaterką i przy nich doskonale widać jak gargantuicznym kutasem jest Max i jak toksyczne jest jego zachowanie tak naprawdę przez cały czas, a Beth to się chyba porządnie w głowę uderzyła skoro dalej z nim rozmawia. Oświadczyny w epilogu to już chyba był gwóźdź do mojej cringowej trumny. Amen
This entire review has been hidden because of spoilers.
Jestem... zawiedziona. Zacznijmy od tego, co mi się spodobało, a jest tego całkiem sporo. Styl pisania autorki jest mega przyjemny a rozdziały mają idealną długość, dzięki czemu czyta je się szybko i przyjemnie. Połową książki byłam zachwycona. Niby to wszystko takie oczywiste i przewidywalne, ale osobiście lubię takie historie i nie traktuje tego jako coś negatywnego, dlatego to kolejny plus. Opisy były krótkie, ale treściwe i w świetny sposób wpływały na wyobraźnię, o co chodzi w książkach, więc uważam to za dobrą robotę. Na tym jednak zalety się kończą... Nie lubię, gdy bohaterzy nie zachowują się jak na swój wiek. Z jednej strony są młodzi i trochę zagubieni, co jest jak najbardziej w porządku, ale z drugiej próbują grać dorosłych, do których wiele im brakuje. Był tu humor, ale więcej pojawiało się infantylnych sytuacji, a zakończenie naprawdę mnie zawiodło. Podejrzewam też, że poniekąd jest to kwestia wieku, bo nieco młodszym pewnie bardziej się spodoba, ale jak macie +20 to może być średnio, chociaż zaznaczam, że mimo wszystko książka nie jest zła. Największy problem mam z zachowaniem bohaterów i to moja wada, że przez to potrafię "skreślić" książkę, za co powinnam przeprosić, ale nie potrafię, bo Max strasznie mnie zawiódł. Nie znoszę tego, gdy mamy bohaterów, u których komunikacja nie tyle leży, co po prostu nie istnieje. Typ uwierzył przyjacielowi, że go zdradziłaś, zerwał z tobą w niesamowite okrutny sposób, przeleciał co się dało, a później dowiaduje się, że to kłamstwo i chce wszystko naprawić. Powtarzam on przeleciał wszystko co się ruszało w tym czasie, a później wielce obrażony, bo zobaczył jak całujesz się z innym XD ja wiem, że w książkach czasami potrzebne są dramy, żeby było więcej akcji, ale tutaj powstała ona zupełnie niepotrzebnie. Drodzy autorzy, nie musicie psuć związku bohaterów, gdy dobrze im się układa! Jeżeli są szczęśliwi, zostawcie ich takich! Spróbujcie wywołać emocje w inny sposób, który może być ciekawy i bardziej efektowny. Może gdyby ta książka była dłuższa, inna byłaby moja ocena, ale koniec był zbyt burzliwy i nie kupuję ich miłości. To kolejny minus, bo akcja toczyła się za szybko, jakby ktoś włączył przyspieszenie. Nie czułam również tego, żeby się kochali... Kompletnie nie widziałam u nich uczuć i zaręczyny po tak krótkim czasie nie działają na korzyść. Ciekawią mnie losy Avery i Dana i mam nadzieję, że może kiedyś powstanie ich historia, bo chętnie więcej bym poczytała. Styl autorki jest tak przyjemny, że z przyjemnością sięgnę po kolejne książki, które napisze, nawet jeśli fabuła mnie nie porwie.
2⭐ to był trochę absurd. Ale nie była taka zła jak sądziłam że będzie. Historia miałby potencjał gdyby bardziej rozbudować świat, bo tu wszystko za szybko się działo i za mało szczegółów. Gdyby zmienić niektóre zachowania głównych bohaterów i ich charaktery to by nie była taka zła. Czytałam gorsze książki. Miała parę momentów co były fajne, ale było za dużo takich co mnie raziły w oczy. Cała ta otoczka wokół Beth okropna. Były też błędy w imionach ludzi czy też psów, jakby ktoś zapomniał zredagować tej książki a i najważniejsze że jest błąd w opisie książki że sportem który uprawia Max.
Kolejna książka z tą samą płytką i przewidywalną fabułą. Nie wiem ile lat miała autorka gdy to pisała ale nie wierze, że więcej niż 14.
Typ wgl miał być niby koszykarzem (według opisu) a był hokeistą??? Za to jego pies na początku wabił się " Paco" , a parę stron później jednak na imie miał "Jaco", więc no chujowa i w dodatku z błędami.
1/10 ogólnie to żenada, ciagle się schodzili, rozchodzili, znowu schodzili i znowu rozchodzili a po 221 stronach czyli w tej książce to był cały jeden rok szkolny i wakacje po, typ się jej oświadczył…. nawet cashy nie uratował tej książki przysięgam dramat, cieszę się, ze jej nie kupiłam
O wow, nie sądziłam, że to będzie takie dobre. Niby typowa relacja hate-love z wplecionym wątkiem udanego związku, ale jednak nietypowa. Max i Bethany byli tak dobrze wykreowany i postaciami, że aż się przyjemnie czytało ich myśli. Kibicowałam im od samego początku, a te oświadczyny na końcu idealnie dopełniły całą akcję. Poboczni bohaterowie też mieli swoje istotne wpływu w fabule. Książka była stosunkowo krótka bo jednak 192 strony ale wypełniona po brzegi konkretami. Chciałabym zrobić reread
This entire review has been hidden because of spoilers.
3,5⭐ Chciałam przeczytać coś odprężającego i to było fajne. Było dość wulgarne ale bohaterzy są młodzi więc mnie to nie od trącało. Historia nie wydawała mi się z kosmosu więc dobrze mi się to czytało.
No dobra... jakoś wytrwałem do końca, mimo że nie było łatwo. Tematyka książki pod względem miłosnym bardzo rozwlekła i rozklejona na wszystkie strony. Max, zagorzały Król Szkoły, lider drużyny hokeistów, który robi panienki na lewo i prawo dzień za dniem, pewnego razu doznaje oświecenia... a może to nie Max jej dostaje, a bardziej jego kolba kukurydziana? W każdym razie podczas imprezy u jednego ze swoich przyjaciół jego koleżanka z dzieciństwa pod pseudonimem "Brzydka Beth", (którą namiętnie gardził i nie szczędził sobie udawania że się nie znają przy praktycznie każdym spotkaniu publicznym) nagle wylądowała na jego kolanach gdy ten sobie siedział na fotelu i popijał ponczem w najlepsze. Ubrana w dosyć seksowną sukienkę wymalowane usta i brwi, głęboki dekolt, najwyraźniej spodobała się małemu joyowi w spodniach Maxa który wręcz stanął na baczność niczym żołnierz stawiający się na służbę. W ten oto sposób w "brzydkiej beth" nasz ulubieniec zaczął widzieć coś więcej niż duży i luźny sweterek zakrywający jej pociągające kształty. Po wspomnianej imprezie do rodziców Maxa dzwoni babcia która zwiastuje swoje odwiedziny a te wywierają u niego niezłego stracha, z racji takiej że jest ona tradycjonalistką i oczekuje od niego poukładanego życia oraz bycia w solidnym związku z porządną dziewczyną. Główny bohater zdaje sobie sprawę z tego że większość z jego laleczek jest pusta jak bęben i potrzebuje znaleźć kandydatkę idealną do tej roli i to NA JUŻ. Wtedy w jego głowie zapaliła się lampka i w myk zebrał się do swojej sąsiadki aby poprosić ją o udawanie bycia jego dziewczyną przez czas pobytu jego babci. Przy czym biedna Beth godzi się na jego propozycję, nie mając wyjścia, bo przecież tak ciężko jest odmówić komuś tak charyzmatycznemu i pociągającemu chłopakowi jak Max. Za grosz szacunku do samej siebie jeśli chodzi o kwestie rozwoju postaci Beth. W pewnym epizodzie fabuły pojawia się również konkurencja dla Maxa który jest typem idealnym dla jego początkowo udawanej dziewczyny. Aczkolwiek co łączy Jego konkurenta i Beth? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki na własnej skórze. Antypatyczne zachowanie tytułowego bohatera z pewnością odrzuca ideę skonstruowania obrazu szczęśliwego związku między nim a Beth. Ciężko mi zrozumieć jej zachowanie. Dlaczego inteligenta cnotka która nigdy z nikim nie miała bliskiego kontaktu, zdecydowała się zrobić to z kimś dla kogo znaczyło to tyle co zapinanie zamka od kurtki. Mimo że występują elementy romantyczne i próba zblieżenia do siebie obojga postaci poprzez liczne sceny erotyczne, myślę że wypada dość słabo. Dialogi i wątki niekiedy płytkie ale lekki język pisania sprawia że czyta się książkę dość szybko. Elementy humorystyczne występują sporadycznie, i to jedynie kiedy w grę wchodzi seks. Niektóre z postaci drugoplanowych które są wprowadzone zostaje zamieciona pod dywan i zapomniana. Myślę że dziadek Maxa to jedyna postać która wydawała mi się bardziej przyziemna i ogarnięta. Chętnie usłyszałbym o początkach powstawania jego biznesu.. Ogólnie fabuła dość przewidywalna i prosta, niektóre sceny i działy zdecydowanie powinny być bardziej rozbudowane, ale podoba mi się to że mamy przedstawioną perspektywę obu skonfliktowanych bohaterów. Książka na jeden raz.
Wiecie, ze 190 stron książki może wywołać u czytelnika emocjonalny chaos w głowie? Broken Asshole totalnie mnie rozwaliło. Nie było mowy o tym żebym się położyła spać bo musiałam przeczytać książkę w całości.
Mamy historię o zranionym nastolatku Maxwellu Taisonie, gwieździe szkoły i kapitanie drużyny hokejowej. Pewnego dnia bohater zastaje swoją dziewczynę na zdradzie i wtedy jego życie się zmienia. Chłopak postanawia zrezygnować z miłości i być tytułowym dupkiem. Traktuje dziewczyny przedmiotowo a uczucia dla niego nie istnieją. Jest emocjonalną skałą. Jednak w pewnym momencie dzieje się coś nieoczekiwanego. Babcia Maxwella zapowiada wizytę co wiąże się z pewnymi problemami, bowiem staruszka jest tradycjonalistką i sądzi że wnuk ma dziewczynę. Bohater jest zmuszony wejść w układ z pewną dziewczyną imieniem Beth. Bethy była typową szarą myszką z niższą samooceną. W szkole miała ksywę brzydka Beth i była obiektem kpin. Jako że była sąsiadką Maxa i znali się od dawna, ten postanowił poprosić ją by poudawała jakiś czas jego dziewczynę.
Jakie konsekwencje będzie miał ów układ? Czy przyjaciele Maxa byli prawdziwymi przyjaciółmi? Kto wiedział, że układ nastolatków to ściema? Dowiecie się tego sięgając po lekturę a musicie to zrobić bo to emocjonalny rollercoaster. Przy małej ilości stron fabuła jest dynamiczna, wciągająca ale też i urocza. Bardzo podobają mi się opisy miłości. Takiej wiecie, nie polegającej tylko na fizycznym pożądaniu. Jest tam wszystko ładnie porozdzielane. Bohaterowie są świadomi, że działa mocne pożądanie ale są też świadomi, że nie tylko o to chodzi i że są poważne uczucia. Podoba mi się też to, że historia jest opowiadana nie tylko oczami Maxa.
Broken Asshole to w mojej opinii świetna, krótka, wciągająca powieść o miłości dla nastolatków. Bez dwóch zdań warto po nią sięgnąć i odpłynąć w emocjonalny chaos Maxwella Taisona.
O autorze książki M.S. More to stworzony na potrzeby aplikacji Wattpad pseudonim artystyczny Magdaleny Łopąg, studentki pedagogiki, której serce lata temu skradły romanse zagranicznych autorek. Pisze od kilku lat, od niedawna dzieli się swoimi utworami w internecie. Uwielbia wsłuchiwać się w słowa piosenek, które często są dla niej źródłem natchnienia podczas pisania — jej ulubionym wykonawcą jest raper Filipek. Kocha zwierzęta, zwłaszcza swoją kotkę Pyzię, która jest jej oczkiem w głowie.
2.5 Powiem tak, zawiodłam się. Nie miałam dużych wymagań co do tej książki patrząc po jej długości. Styl pisania autorki był naprawdę spoko tak samo długość rozdziałów. Ale jak dla mnie można było rozwijać ta historie. Była ona zdecydowanie zbyt okrojona. Gdyby wątki były bardziej rozwinięte książka mogła by być naprawdę fajna.
Daję 4 gwiazdki bo naprawdę mnie wciągnęła ta opowieść. Jest napisana tak przyjemnym językiem, że czytanie jest niesamowitym odprężeniem. Historia jest prosta, nie żadne niuanse, ale w prostocie tkwi piękno. Podobała mi się i to fest❤️
matko swieta. nie sądziłam, ze kiedykolwiek będę miała ochotę plakac po skończeniu ksiazki przez to, że straciłam tylko pieniądze, ale tak się właśnie stało najgorsze, co przeczytałam w tym roku, jedne z najgorszych w moim zyciu
That book was very short, so it took me one evening. the characters were annoying but I liked Beth. Max, despite his appearance, was incredibly irritating and did not show his better side throughout the entire book. The book was okay, I can't give it more than 3 stars🤷🏼♀️
Nie było tragedii. Historia, której zakończenie każdy zna.
Wiele elementów historii nie składało się w całość, pojawiło się sporo błędów stylistycznych, sporo przekleństw i super popularny chłopak z pieniędzy ojca (oczywiście). Były momenty, które powodowały ciepło na serduszko i za to 2⭐️
O MÓJ BOŻE! Bohaterowie byli w większości strasznie płytcy i chyba nie wiedzieli jak się używa mózgu. Mimo paru błędów, nie jest to najgorsza książka, jaką przeczytałam.