Potwór z legend, mała dziewczynka o wielkim marzeniu i jej opiekun, który stara się ująć dziwne zjawiska w naukowe ramy - to wszystko znajdziecie w książce “Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia”. W historii, która sprawia, że nawet najbardziej mityczny stwór staje się prawdziwy.
Mieszkańcy Buzomorza obawiają się jednego - Gorma. Legendarnego morskiego stwora, który może zaatakować ich wyspę i zniszczyć to, co do tej pory znali. Uchronić przed tym losem może ich Strażnik, mężczyzna z rodu Noctis. Co się jednak stanie, gdy na straży pozostanie tylko jedna mała dziewczynka, a nowy Strażnik nie będzie chciał wrócić w rodzinne strony?
Autor ma bardzo przyjemny styl pisania. Przez rozdziały po prostu się płynęło, chociaż tempo historii od samego początku było dość stonowane. Philip Reeve na spokojnie wprowadza w nas legendę o Gormie, o ludziach zamieszkujących Buzomorze oraz o ich sąsiadach, ale także pozwala nam lepiej poznać myśli samych bohaterów.
Historię możemy poznać z wielu perspektyw. Jednak główną narratorką jest Meluzyna - dziewczynka, która przed laty została znaleziona na wyspie i wychowywana w Strażnicy. Jest to bystre i rezolutne dziecko, zachowujące się odpowiednio do wieku. Z wielką odpowiedzialnością podchodzi do obowiązków Strażnika Buzomorza, nawet jeśli ma być tylko chwilowe zajęcie. Dziewczynka nie tylko wierzy w legendę o Gormie, ale także chce przekonać wujka o swojej słuszności. Drugą postacią wartą uwagi jest Will - wuj dziewczynki, który z różnych powodów nie chce wracać w rodzinne strony. Można go określić mianem niedowiarka. Nie wierzy on w istnienie Gorma, zatopionej wyspy, a na wszystkie dziwne zjawiska ma on gotowe racjonalne wyjaśnienie. Każda z tych postaci wprowadza co innego do historii. I nie chodzi tu tylko o samo spojrzenie na wydarzenia, ale o i ducha, który wpływa zarówno na innych bohaterów, jak i na czytelnika.
“Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia” to książka, która sprawi, że w starszym czytelniku obudzi dziecko. Razem z Meluzyną będziecie przemierzać piaszczyste plaże, rozmawiać z trollami i wiedźmami oraz stawiać czoła groźnemu morskiemu stworowi. Będziecie doszukiwać się w każdej postaci, nawet tej złej, cząstki dobra. Zostaniecie wciągnięci w magiczny świat, w którym nawet kupka glonów może okazać się wiernym żołnierzem, a zwykły kamień niezastąpioną bronią. Jesteście gotowi zanurzyć się w bezkres morza i stawić czoła Mrocznym Głębiom?
Opinia powstała dla grupy @fantastyka.na.luzie.