Walczący z przebiegłym czarownikiem książę Firuz Szach, Ali Baba i jego sprytna niewolnica Morgana czy zakochany w Badrulbudurze Aladyn to tylko niektórzy bohaterowie tych przepięknych opowieści. Opowieści, w których szara rzeczywistość miesza się z magią, w których zwykłe wyprawy zamieniają się w niesamowite, barwne przygody i w których nagrodą za trudy jest zawsze spełnienie marzeń. A marzenia - o szczęściu, bogactwie, zdrowiu, miłości - to skarb największy ze wszystkich. I przez wszystkich upragniony.
Bolesław Leśmian (actually Bolesław Lesman) was a Polish poet of Jewish descent. He was an artist and member of the Polish Academy of Literature. He was one of the most influential poets of the early 20th century in Poland, one of the best poets of 20th century and cousin of another notable poet of the epoch - Jan Brzechwa and a nephew of famous poet and writer of Young Poland - Antoni Lange.
Gdzieś przeczytałem, że mężczyzna ma w sobie pudełko nicości, w którym od czasu do czasu lubi się zamknąć. Staje się wówczas odporny na wszelkie bodźce i sygnały ze świata zewnętrznego. Ja - oprócz pudełka nicości - mam jeszcze szkatułę dzieciństwa, którą otwieram z lubością. A ponieważ z sentymentem wspominam własne przeżycia czytelnicze z lat dziecięcych - kocham do nich wracać. Taką właśnie podróżą są "Klechdy sezamowe", które nadal - jak się okazało - pobudzają moją wyobraźnię, a czytane przed snem pozwalają się wyciszyć i zasnąć.
Bardzo cenię dorobek Bolesława Leśmiana, a jego samego podziwiam za prawdziwy kunszt poetycki, za melodyjność języka, za rymy, w końcu za ten pierwiastek nieokreślony - to coś, co skłania mnie do refleksji. Za to wszystko jestem mu bardzo wdzięczny.
Pochodzenie autora wszystko wyjaśnia. Co to miało wspólnego z sezamem? Miałam nadzieję na jakiś przepis na obważanki z sezamem a wyszło to, że przeczytałam jakieś niewiadomo co o jakiś Arabach. Nawet na konkursie nic mi to nie dało. Anetka powiedziała, że tego nie omawia i jest bez sensu wgl to czytać, więc myślę, że to wszystko wyjaśnia, bo jak Anetka powie, tak jest. Anetka również powiedziała, że nie można być antysemitą, bo Jan Brzechwa był *ydem, ale ja uważam, że antysemityzm jest uzasadniony, kiedy nienawidzisz Bolesława Leśmiana. Nie zapomnijmy też, że Agniesia kazała nam to przeczytać, a ja nigdy nie chciałam się jej słuchać i szczerze żałuję, że ten jeden raz się jej posłuchałam. Żałuje. Żałuje. I jeszcze raz żałuje. Od teraz kieruje się w życiu tylko mądrościami Anetki. Amen.
This entire review has been hidden because of spoilers.
E tam, jakieś słabe te bajki. Strasznie długie. W połowie każdej już mi było wszystko jedno jak to się skończy. Dziecko chyba tym bardziej by się tym znudziło.
Nie da się ukryć, że niektóre baśnie, wyrażenia, opisy źle się zestarzały i nie pasują do dzisiejszych realiów. Natomiast język i maestria słowa jaką Leśmian włada w swoich opowieściach to jest perełka polskiego języka, prawdziwa uczta, pochwała ojczystej mowy. Zachwyca. Oczywiście trzeba brać pod uwagę konwencję baśni, czyli szczątkowe kreacje świata, bohaterów, refreny czy moralizatorstwo. To już jest konwencja tego gatunku.
Bardzo dziwne. Niektóre opowieści mi się podobały lecz niektóre nie. Postacią szło wszystko za łatwo. Były albo bardzo mądre ale to tak surrealistycznie mądre ale o tak tępe że to aż bolało. Rozumiem ten zabieg lecz i tak mi się nie podobał. Były postacie również bardzo próżne i wydarzenia były dziwne. Postacie za szybko się zakochiwały i były naprawdę surrealistyczne. Podsumowując - nie podobało mi się. Jeśli ktoś chce to może przeczytać lecz ja nie polecam.
„Klechdy sezamowe” właściwie powstały na zamówienie. Leśmian związany był z wydawnictwem Mortkowicza, a ponieważ wciąż potrzebował pieniędzy, robił wszystko, by dostać zaliczkę na kolejną pracę. Nie przeszkodziło to jednak Leśmianowi stworzyć małego arcydzieła literatury dziecięcej. „Klechdy sezamowe” zapadają w pamięć dzięki niesamowitym historiom i pięknym językiem. Są to baśnie o emocjach („Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze”), niesamowitych przygodach (Baśń o rumaku zaklętym”, „Ali-Baba i czterdziestu rozbójników”, „Baśń o Aladynie i o lampie cudownej”) czy przestrogach („Rybak i geniusz”). Choć Leśmiana uczniowie poznają raczej od strony wierszy, to tu dopiero mogą poznać arcy bogatą wyobraźnię artysty oraz znaczenie leśmianizmów, neologizmów tworzonych właśnie przez Leśmiana (ciekawie o neologizmach pisze także autor „ Bezecnika gramatyki polskiej”). Jeśli sama wyobraźnia uruchomiona słowami to za mało, wydanie Wydawnictwa Dwie Siostry zawiera także ilustracje Jana Lenicy, jednego z twórców polskiej szkoły plakatu. Więcej na https://konfabula.pl/nowe-lektury-2021/
Czy w niektórych miejscach się to fatalnie zestarzało? No tak. Czy bawiłam się mimo tego świetnie? Jeszcze jak XD
Leśmian jednak ma coś w sobie i tak operuje słowem, że to się przyjemnie przyswaja. A audiobook, którego słuchałam ma jeszcze mistrzowską obsadę (między innymi Wiktor Zborowski i Janusz Zadura) i arabską muzyczkę w tle, więc nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba.
Okropne gawędzenie okropnego żyda. Nie było sezamu, co może sprawić u niektórych rozczarowanie. Powieści, jak i tytuł, nie mają sensu. Spodziewałam się powieści o potrawach z dodatkiem sezamu. Każdej osobie, która zmarnowała swój czas czytając to i później stwierdziła, że nie żałuje, powinna spędzić czas z terapeutą.
9.5/10 Zbiór sześciu (pięciu?) przepięknie napisanych baśni - narracyjnie i językowo to prawdziwe mistrzostwo. Zdecydowania najlepsza jest dwubaśń "Rybak i geniusz" i "Opowiadanie króla Wysp Hebanowych".
Piękne bajki z morałem, do których każdy dorosły może sięgnąć. W moim wydaniu z 1973 są również piękne ilustracje uzupełniające tekst. Zdecydowanie warto się zapoznać.
Niesamowite jest to, że tą książkę można przeczytać w każdym wieku i się nie znudzić. Nigdy nie pomyślałabym, że zbiór baśni mi się spodoba, lecz jednak uważam że wiele z nich niesie za sobą morały, a w dodatku są ciekawe. Polecam każdemu, naprawdę.
Czuć w baśniach, że autor był również utalentowanym poetą. Język posiada pewną płynność, a przyśpiewki i wiersze melodyjność. Jak to bywa w baśniach, różnym osobom, będą się podobać zupełnie inne opowieści.