eksperyment poetycki, poemat dokumentalny, a może po prostu zapisy rozmów telefonicznych rosyjskich żołnierzy z dodanymi enterami, by wyglądały jak wiersze? zwał jak zwał, nie jest to istotne, choć znacząco utrudnia ocenę w jakiejkolwiek skali. jednak w relacjach z wojny - a tak zdecydowałam się traktować tę książkę - nie o ocenę tak naprawdę chodzi, ale o pokazanie bezwzględności, brutalności i zatracenia człowieczeństwa, jakie wykazywali rozmówcy (często po obu stronach wyimaginowanej słuchawki). nie brakuje tu absurdu, rozpaczy, rezygnacji, przerażenia i niemocy, jednak to bezkarność i znieczulenie wielu z żołnierzy najbardziej uderza czytelnika. chociaż zapisy smsów i rozmów były już wcześniej publikowane, to bardzo dobrze, że ten zbiór został wydany.