"Królewskie skandale" to książka opisująca różne tak zwane smaczki z życia władców, o których człowiek nigdy nie dowie się na lekcji historii. Czytelnik dostaje ogromny przekrój - od starożytnego Rzymu, kiedy to rządził Neron do czasów panowania obecnej Elżbiety II. Czym są te skandale? Rywalizacją między członkami rodziny o władzę, seksualne podboje, aranżowane małżeństwa wraz z burdami pomiędzy.
Książka składa się z 9 części wraz z drzewami genealogicznymi, osobną rozpiską panujących władców oraz oś czasu. Największy zarzut mam chyba do tego co znajduje się w tych częściach. Wyobraźcie sobie, że macie część nazwaną przykładowo "Cesarzowie". W tej części jest opis cesarzy, ale w sposób chaotyczny, ponieważ autor kompletnie nie trzyma się chronologii co można szybko zweryfikować, patrząc na drzewa genealogiczne. Treść kojarzy się z portalami plotkarskimi, ale co gorsze - dla osób, które częściej sięgają po tego typu pozycje tutaj nie będzie czegoś przełomowego. Czytając, cały czas gdzieś łapałam się na tym, że ja to znam, to wiem, to przypominam sobie. Kolejna kwestia - merytoryczność. Wczytując się w książkę natrafiłam na rozdział o Agrypinie oraz Neronie. Wszędzie powielana jest informacja, że matka z synem mieli romans, a z tego co wiem to nie jest do końca prawda. Agrypina była bardzo pazerna na władzę i nie chciała, żeby syn rządził samodzielnie, a przy okazji zatruwała mu życie. Ciężko tu mówić o jakimkolwiek kazirodczym związku, kiedy to - wbrew pozorom - wrażliwy syn jest doprowadzony do ostateczności i chce, za wszelką cenę, pozbyć się matki, najpierw wsadzając ją na trefny statek, a potem nasyłając zabójców.
Rozdziały są krótkie, więc można w dowolnym momencie szybko przerwać czytanie i nie ma obawy, że kiedy wrócimy z powrotem to zgubimy się w odmętach historii. W książce znajdują się tak jak już wspomniałam drzewa genealogiczne, osie czasu oraz ilustracje co bardzo ułatwia w odnalezieniu się podczas czytania.