Czwarta odsłona kultowego almanachu światowej fantastyki.
Nowy redaktor almanachu, Mirek Obarski, postawił na takie opowiadania współczesnych pisarzy amerykańskich, brytyjskich, australijskich, w których najważniejszy jest pomysł, idea i literacka atmosfera. Z szeroko zakrojonych poszukiwań powstał zbiór naprawdę dobrych opowiadań, a wśród autorów doskonale znanych polskiemu czytelnikowi, jak Gene Wolfe, Connie Willis, Greg Egan czy Stephen Baxter znajdziemy nieznanych jeszcze twórców - Charlie Rosenkrantz, Ted KosmatkaReginald Bretnor, James van Pelt, Carolyn Gilman czy James Lovegrove. Zestaw uzupełniają opowiadania Kira Bułyczowa, Tony Ballantyne'a. Kena MacLeoda, Daryla Gregory, Iana Creaseya, Daniela Abrahama.
Dzisiaj dobrej zagranicznej fantastyki, a zwłaszcza opowiadań jest na rynku bardzo mało, dlatego taki almanach jest niczym okno na świat.
Zawartość: James Van Pelt „Ostatnia z Form P” Ken MacLeod „Jezus Chrystus, Reanimator” Carolyn Ives Gilman „Okanoggan Falls” Ted Kosmatka „Śmiercionauci” Greg Egan „Luminous” James Lovegrove „Odmiana Bowdlera” Daryl Gregory „Damaszek” Connie Willis „Ostatni winnebago” Reginald Bretnor „Kobieta po przejściach” Kir Bułyczow „Złotousty diabeł” Ian Creasey „Milczenie we Florencji” Tony Ballantyne „Trzecia osoba” Alastair Reynolds „Poza konstelacją Orła” Charlie Rosenkrantz „Prewencja” Daniel Abraham „Kambierz i Żelazny Baron. Baśń ekonomiczna” Gene Wolfe „Memorare” Stephen Baxter „Ostatni kontakt”
Mostly, but not always the stories represented the SF genre and were rather on the more depressing end of scale. Like with all collections of stories - some stories are better, some are worse. Only a few were terrible, some were meh, some were quite good and there were some really good ones - Ted Kosmak's, Stephen Baxter's, Gene Wolfe's (surprisingly, not a mind-screw story), Daniel Abraham's - but the true diamond here was Alastair Reynolds. I had high hopes for him and damn he didn't disappoint.