Dwadzieścia opowiadań grozy autorstwa wybitnych pisarzy japońskich. Same opowieści wydają się proste, niekiedy nad wyraz banalne, ale nie wolno nam zapominać, że to nie treść decyduje tutaj o niesamowitości opowiedzianych historii. Trzeba przyznać, że wybór opowieści dokonany został z wielkim smakiem i znajomością mistrzów pióra. Znajdziemy tutaj eksperymenty twórcze Kawabaty - laureata nagrody Nobla, wzorowane na opowieściach epoki Edo dzieło mistrza formy japońskiego romantyzmu - Izumiego Kyoki, jedno z najbardziej znanych opowiadań Akutagawy Ryuunosuke, który tak bał się popaść w obłęd, że popełnił samobójstwo (to z jego opowiadań czerpał Kurosawa, kręcąc m.in. Rashomon), a także Endo Shuusaku, który przybliżył rodakom zachodnie pojęcie dobra i zła, poznawszy chrześcijańskiego Boga i próbując zbliżyć się do Niego. Nie zapomniano też o Tanizakim Jun'ichiro, słynącym z subtelnej perwersji i fetyszystycznych obrazów w swych wczesnych utwo-rach, oraz o innych, których zainteresowanym kulturą Japonii znać wypada. Wybór ponad wątpliwość godny polecenia, lecz podkreślić należy, nie dla przeciętnego czytelnika, dla którego ważna jest tylko prosta, dająca się bezboleśnie przełknąć historia, której nie chce się smakować w skupieniu, bądź też nie posiada się zdolności docenienia piękna formy. Wrażliwy odbiorca nie tylko doceni kunszt autorów, ale zostanie również dotknięty trudnym do opisania, orientalnym nastrojem milczenia i tajemnicy i w jakiejś części swej własnej istoty dotknie świata, którego nie widać, ale który przynajmniej raz w życiu dostrzegamy kącikiem oka.
Akcja opowiadania Fukazawy Shichiro, które dało tytuł całej antologii, dzieje się w II połowie XIX wieku w niewielkiej, ubogiej wiosce położonej u podnóża świętej góry Narayamy. Panuje tam pradawny obyczaj, że z chwilą przyjścia na świat dziecka starcy, którzy ukończyli 70 lat, muszą się udać na górę - by tam umrzeć... Opowiadanie to stało się podstawą scenariusza filmu Shohei Imamury z 1983 r. pod tym samym tytułem.
Zbiór opowiadań ma już swoje lata, zatem i tłumaczenie bywa nieco przestarzałe - opowiadania są też nierówne, mniej lub bardziej wciągające, niektóre mocno "japońskie" i specyficzne, nie nadające się dla każdego. Jednak dla osoby zainteresowanej tą literaturą/kulturą - warto się zmierzyć :)
6.5/10 Opowieści niesamowite po japońsku - przedziwny zbiór, ostatecznie trochę rozczarowujący, bo sporo tu opowiadań przeciętnych, ale większym problemem jest to, że nawet te lepsze cierpią na dziwną bolączkę niedokończenia, braku puenty lub finału, albo wręcz bezczelnego urwania - jak w przypadku dwóch najlepszych tekstów, które mogłyby być małymi arcydziełami, gdyby nie irytujący brak jakiegokolwiek finału. Niemniej dwa opowiadania Junichiro Tanizakiego ("Szkaradne oblicze" i "Królestwo w miniaturze") i tak przeczytać trzeba, choćby dla niesamowitego klimatu, pomysłu i potencjału. Z innych warto jeszcze króciutkie opowiadanie Yakumo Koizumiego "Przygoda kupca" (to przynajmniej ma jakiś finał), uwagę zwraca też "Samotny kruk", tytułowe opowiadanie ze zbioru zaś lepiej... obejrzeć jako film, bo sam tekst literacki jest tylko niezły.
Sporo bardzo dobrych opowiadań ("Piekieł wizerunek niezwykły", "Pieśń liryczna", bardzo ciekawa "Ręka" i piękna "Ballada o Narayamie", poza tym sporo krótszych). Kilka tanio sensacyjych, szczególnie trzy ostatnie, obniżyły ocenę całego zbioru.