Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kałużysko

Rate this book
Kałużysko to metaforyczna opowieść, poruszająca aktualny problem, jakim jest depresja dziecka oraz odnajdywanie się całej rodziny w tej trudnej sytuacji. Głównymi bohaterami książki są: Emil – chłopiec z depresją oraz jego brat, Kuba, mierzący się z nową dla siebie sytuacją, sprawiającą, że cała rodzina skupia się na chorobie starszego dziecka. Historia opowiada nie tylko o trudnych emocjach, ale przede wszystkim o wsparciu, bliskości i miłości.

64 pages, Hardcover

First published February 1, 2023

1 person is currently reading
25 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
6 (26%)
4 stars
11 (47%)
3 stars
4 (17%)
2 stars
2 (8%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Monika Marciniak.
7 reviews1 follower
March 2, 2023
Słowo potrafi wiele zdziałać, dobrym słowem warto się podzielić. Nie chcę zatrzymywać dobrego słowa tylko dla siebie. Wiele dobrze skreślonych słów przyszło do mnie dzisiaj rano, dozowałam je sobie przez cały dzień, walcząc z zachłannością połknięcia lektury na raz. Nie zrobiłam tego z dwóch względów: pierwszym był czas, a raczej jego brak, drugim uważność, której potrzebowałam, by każde zdanie wybrzmiało należycie. „Kałużysko” jest książką: ważną, mądrą, dobrą i potrzebną. Obrazem choroby i tego, jak bolesna potrafi być milcząca nieobecność najbliższej osoby. Emil miał szczęście, miał wokół siebie bliskich, którzy potrafili dostrzec, że przestał być sobą. „Kałużysko” jest krótką formą, a pokazuje wiele: jak z troską towarzyszyć chorej osobie, jak przełamać tabu dotyczące rozmowy z psychologiem. Książka uświadamia – tym, którzy jeszcze tego nie oswoili – lub przypomina, że zdrowie psychiczne wymaga pomocy specjalisty, tak samo jak bolący ząb, ucho, ręka czy noga.

„Kałużysko” polecam czytelnikom w każdym wieku, również dzieciom młodszym – z pewnością odnajdą się w lekkiej, dowcipnej narracji pisanej z perspektywy sześcioletniego chłopca - Kuby ( młodszego brata Emila). Opowieść otula słowem (moje dwa ulubione to: „bamboszki” oraz „wzorzyło”), jest w niej wiele ciepła i wzruszeń. Książka uczy uważności, powinien przeczytać ją każdy rodzic, aby nie przegapić momentu, gdy dziecko z etapu milczenia i pozornego spokoju wycofa się w głąb siebie jeszcze bardziej.

Nie każda lektura wzbudza we mnie tak entuzjastyczny odzew, więc postanowiłam o tym napisać. Nigdy nie spotkałam autorki osobiście, nigdy z nią nie rozmawiałam. Autorka „tylko” sprawdziła pracę szkolną mojego syna. Zrobiła to w taki sposób, że nie miałam wątpliwości, że mam do czynienia z P. z P.P. ( Pedagogiem z Prawdziwego Powołania). Od tego czasu ma moją wdzięczność i szczerze jej kibicuję jako autorce.
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
248 reviews135 followers
August 21, 2023
„Kałużysko” to wielka książka.

Nie spotkałam się jeszcze z tak poruszającą opowieścią o depresji dziecka widzianą oczami jego najukochańszych bliskich, którzy starają się pomóc.

Nadchodzi lato inne niż wszystkie w życiu Kuby i jego starszego brata Emila. Niespodziewanie, pewnego dnia, Emil rozlewa się na podłodze i przybiera płynną formę niebieskiej barwy. Kuba wiele jeszcze nie rozumie, nie zna mechanizmów pomocy, ale robi najważniejsze - nie opuszcza brata. Zabiera go w wiaderku i wyjeżdżają razem na wieś w czułą obecność babci i najbliższych.

Co pomaga, gdy „robi się bałagan w tym, co człowiek czuje”? chcę wierzyć, że właśnie takie książki. Nie wiem komu ta książka pomoże bardziej - rodzicom, rodzeństwu, a może nauczycielowi, który jest przecież też często świadkiem pierwszych rozlewanych łez, które mogą wypełnić wiaderko smutku po brzegi. To książka, o której warto i trzeba mówić głośno, ponieważ wciąż za mało mamy opowieści, które tak trafnie i fenomenalnie oddają dzieciom głos.

„Emil - zaczęła ostrożnie mama - zmęczył się szkołą. Nie dogadywał się z kolegami, bo lubił rysować chmury, za to nie lubił ćwiczyć na wuefie. A oni mu dokuczali. Emil nie lubił mówić przed całą klasą, a czasami musiał. Zaczął go boleć brzuch. Często nie mógł spać. Przestał mi opowiadać o sobie. Nie chciał słuchać ani mnie, ani taty, ani swoich nauczycieli. Stał się opryskliwy, czyli wiesz, tak niemiło mówił. Nic go nie ciekawiło. Szybko się męczył, nudził. Robił się coraz bardziej zły, smutny i zmęczony, aż w końcu…się rozlał.”

Ania napisała, a Kasia narysowała, coś niepowtarzalnego, co sprawia, że z zaciekawieniem będę śledzić kolejne ich pomysły. Z Anią było mi dane nieść wspólnie kaganek oświaty, więc zaręczam, że jest to świetny pedagog, cudowna mama dwóch Ośmiornic, a teraz czuła twórczyni dziecięcego świata pisanego.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.