Peter Freuchen to najciekawszy człowiek na świecie. Koniec, kropka. I ja wcale nie przesadzam, bo jestem po przeczytaniu prawie sześciuset (600!!!) stron opisujących jego życie, a i tak mi mało! No i mam wrażenie, że jego późniejsze życie nie było aż tak dokładnie rozpisane 🦭❄️🧭
Peter z pochodzenia był Duńczykiem, miał zostać lekarzem, ale podczas studiów zrozumiał, że spokojne, powtarzalne życie nie jest dla niego i wtedy zaczęło się jego prawdziwe życie. Trafił pierwszy raz na Grenlandię i odkrył, że to jest jego dom 🦭❄️🧭
Kocham wszystko co związane jest ze śniegiem, a ten tytuł miałam na oku już od czasu zapowiedzi, chociaż wcześniej ani razu nie słyszałam o Peterze, co jest nieprawdopodobne, bo ten człowiek to legenda! 🦭❄️🧭
Żył jakieś 100 lat temu, ale już wtedy zaczynał mówić o zmianach klimatu, związanych z działalnością człowieka, sprzeciwiał się okrucieństwu wobec zwierząt (między innymi foie gras czy korridzie). Jasne, sam polował mieszkając na Grenlandii, ale widział różnice między polowaniem dla przeżycia, a krzywdą dla zabawy 🦭❄️🧭
Poślubił Inuitkę w czasach, gdy tych ludzi traktowano jak zwierzęta i przeprowadzano na nich eksperymenty, a potem dzięki książkom przybliżał ich życie codzienne i kulturę 🦭❄️🧭
I chociaż to biografia, zaufajcie mi, czyta się jak najlepszą przygodówkę w stylu Indiany Jonesa, tylko w zimnym klimacie, a strony same się przewracają, aż okazuje się, że to koniec 🦭❄️🧭
Jestem totalnie zakochana zarówno w postaci Petera, jak i samej książce, która jest jednym z moich ulubieńców roku (tak, wiem, wiem, mamy kwiecień) - będę wam ją polecać bardzo często, bo naprawdę warto 🦭❄️🧭