Wojna, to nie tylko IIWŚ. Wojny toczą się cały czas w różnych miejscach na świecie. Jedne trwają kilka dni, inne całe dziesięciolecia. W ich wyniku zawsze najbardziej cierpi ludność cywilna. Pozbawiona dachu nad głową, zmuszona do ucieczki, głodująca, dotknięta przez choroby, śmierć bliskich, głównie dzieci...
Chyba ogólnie niewielka jest świadomość o losach Kurdów, zamieszkujących aż pięć różnych krajów. Jest ich ok. 30, może nawet 40 milionów i są największym narodem nieposiadającym własnego państwa. Zamieszkują między Turkami, Persami i Arabami. Utworzona na pograniczu Iraku, Iranu, Syrii i Turcji enklawa, zwana Kurdystanem, wciąż nie została oficjalnie uznana, jako państwo, choć praktycznie tak funkcjonuje. Wciąż trwają tam walki polityczne i klanowe. Kurdowie aktywnie walczą też z ISIS.
Po dojściu do władzy Saddam Husajn, wzorem Stalina i Hitlera, bezlitośnie tępił wszelkie przeciwne mu grupy etniczne i religijne, w tym Kurdów. W 1988 roku w Halabiji zastosował do walki z nimi broń chemiczną. Ponad 5000 osób zmarło. Trzeba pamiętać, że była to ludność cywilna...
Książka, którą chcę Wam polecić, opisuje fragment historii narodu kurdyjskiego.
Rok 1991, Saddam został zmuszony przez USA do wycofania się z Kuwejtu. Stany Zjednoczone podburzyły Kurdów do powstania przeciwko reżimowi, a zaraz potem zostawiły kraj na pastwę tyrana, twierdząc, że nie będą się mieszać do spraw wewnętrznych. Powstanie upadło, a Husajn rozpoczął zemstę i pogrom. Kurdowie masowo uciekali w kierunku granic, głównie tureckiej, aby schronić się w obozach dla uchodźców. I o tym właśnie jest ta książka.
Choć jest to romans, to bardzo daleko mu od rzewności harlequinów. Nareen i Karwan mieszkają w Dahuk. Kochają się, choć ich rodziny o tym nie wiedzą. Wyjeżdżają na studia do Mosulu. Ich miłość kwitnie. Został im rok do skończenia uniwersytetu. I wtedy właśnie Saddam atakuje. Muszą wracać do swoich domów i wraz z rodzinami uciekać w góry, aby ocalić życie. Tracą ze sobą kontakt. W czasie wędrówki Nareen oddziela się również od rodziców, zostaje tylko z sześcioletnim bratem. Droga przez góry to katorga. Zimno, deszcz, śnieg, błoto, brud, głód i wszechobecna śmierć... Kiedy po dwóch tygodniach Nareen i Salih w końcu docierają do obozu, mają nadzieję, że tam spotkają resztę rodziny. Nareen bardzo niepokoi się też o los ukochanego Karwana, a jego wcześniejsze zapewnienia o miłości dodają jej odwagi i siły do walki o przetrwanie. W obozie zaczynają się poszukiwania bliskich. Ale to nie jest łatwe. To ogromne miasto około 200 000 namiotów. W każdym z nich kilka lub kilkanaście osób. A są też inne obozy, w Turcji, w Iranie. Czy Nareen odnajdzie rodziców, przyjaciół i ukochanego Karwana? Jaką rolę odegra pewna amerykańska dziennikarka? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Doczytajcie sami...
Na kanwie tej opowieści poznajemy losy całego narodu, historię Kurdów i Iraku, tradycje, zwyczaje, życie rodzinne i społeczne, mentalność ludzi, religię, kulturę, a nawet surową górską przyrodę i mieszkających tam partyzantów. Wszystko umiejętnie wplecione w akcję, że nawet się nie zauważa, jak dużo informacji autorka przemyciła. Dowiemy się, jak i co Kurdowie jadają, jak wyglądają ich stosunki z rodziną bliższą i dalszą, z sąsiadami. Jakie prawa mają kobiety w świetle tradycji i nowoczesności. Co mają w domach, czym jeżdżą, w co się ubierają i jakie są ich marzenia. Oczywiście sporo czasu spędzimy też w groźnych, dzikich i pięknych górach. Zobaczymy jak wygląda życie w obozie, gdzie co prawda, deszcz nie pada już na głowę i jest co jeść, ale panują choroby, w powietrzu unosi się smród odchodów, a najsłabsi wciąż umierają.
Angielski bardzo łatwy, dla osób z podstawową znajomością tego języka. Dla zaawansowanych zdania wydadzą się pewnie zbyt proste.
Nie byłabym sobą, gdybym nie zainteresowała się szerzej tematem. Chyba najlepszy dokument, jaki znalazłam, to 4-odcinkowa seria "W Iraku Saddama Husajna".
I jeszcze ciekawostka: Wiecie, że Saladyn był... Kurdem?