Gdyby każda kobieta doświadczyła dobrego porodu, światem rządziłyby matki Z książkami Błękitny Poród. Masz ten wpływ oraz Błękitny Poród. Workbook kompleksowo i świadomie przygotujesz się do porodu, który jest źródłem siły. Poród rządzi się swoimi prawami, ale są w nim rzeczy, na które możesz mieć wpływ. Autorska metoda Błękitnego Porodu pomoże ci urodzić w poczuciu bezpieczeństwa i wiary we własne siły, niezależnie od okoliczności. Splot najnowszej wiedzy okołoporodowej i pracy nad sobą w stanie głębokiego relaksu zwiększy twoje szanse na poród naturalny i pomoże poradzić sobie z bólem.
Każdorazowo, gdy na początku ciąży wyrażałam niepokój, że nic na jej temat nie wiem, a nie chce przejmować na siebie historii rodzinnych,chcę mieć swoją — znajome matki polecały mi “Błękitny poród. Masz ten wpływ” Beaty Meinguer-Jedlińskiej wydany przez wydawnictwo Trefl @TreflBooks. Niewątpliwie jest to książka z piękną szatą graficzną, za ilustracje odpowiada Magda Piesta. Jak wskazuje tytuł — poradnik ma wiele odcieni wody, a nawet akwarelowe ilustracje. Jest piękny, nawet formatowanie tekstu przygotowano perfekcyjnie. Autorka jest coachką okołoporodową, hipnodulą i inicjatorką idei Błękitnego Porodu. Nie oznacza to, że zachęca do porodu w wodzie — chociaż ja właśnie dlatego sięgnęłam po tę książkę, autorka mówi o wprowadzaniu się w stan autohipnozy, by zespolić się z ruchami naturalnymi i uniknąć medykalizacji. To dobra książka na początek drogi ciążowej, bo opisuje stan polskiej medycyny, mierzy się z mitami, np. dotyczącymi pozycji porodowych, które są pokazywane w filmach. Autorka opisuje (a towarzyszą temu wizualizacje) możliwe pozycje, które warto przybierać w zależności od fazy porodu, opisuje badania dotyczące autohipnozy, budowę mózgu i jego obszary, które kontrolują hormony porodowe. Meinguer-Jedlińska pisze także o roli oddechu, afirmacjach, budowaniu środowiska porodowego, technikach hipnoporodowych, rozluźnieniu ciała, kotwicach porodowych, wizualizacjach; opisuje porody domowe, rolę osoby towarzyszącej i kontroli myśli. Jest tu wiele technik, jednak miałam z tym poradnikiem problem, bo stanowi on jednak narrację autorki, jest tu duża dbałość o język i inkluzywność — co jest na plus, ale jak na poradnik — jeden przypis jest nieco niepokojący. Wiem, że sięgnęłam po autorski kurs, jednak wata słowna, przez którą trzeba przejść, by dojść do sedna, który może mi pomóc zrozumieć, co mnie czeka — powoduje rozwodnienie treści. Niewątpliwym plusem tej pozycji jest pozytywna wizja porodu, budująca, wspierająca wizję rodzenia się jako matka. Nie polecam jej jednak jako jedynej książki przed porodem, bo nie znajdziecie tu odpowiedzi na pytania, których niewątpliwie macie wiele.
Cenna perspektywa, budująca i wzmacniająca wizja porodu, natomiast to kolejna książka, w której brakuje mi:
+ linków do konkretnych medytacji - trzeba wykupić je osobno + kodu qr do konkretnych sesji relaksacyjnych, oddechowych: skoro jest tam kod qr do dodatkowych materiałów, to byłoby to mega pomocne, gdyby takie materiały się tam znalazły + wiem, że można dodatkowo posiłkować się workbookiem, ale nadal mam wrażenie, że te treści mógłby się na luzie znaleźć w tej książce
Finalnie mam wrażenie, że bardziej pomogła mi wcześniejsza terapia, techniki medytacji zdobyte w szkole zen i kurs skanowania ciała do Kabat zina. Także plus za pozytywną wizję porodu i pomył na to, w jaki sposób zmienić mindset, ale realizacja dla mnie znów za ogólna :/
przeczytałam bo zafascynował mnie temat hypnoporodu, ale szczerze mówiąc nie dowiedziałam się wiele z tej książki. Ta książka mogłaby być dłuższym artykułem.