Trzech Gości w Łódce plus Wampir” – to sensacyjny thriller Krzysztofa Kotowskiego – książka, która pojawia się po kilkuletniej nieobecności bestsellerowego autora na rynku wydawniczym. Napisana z rozmachem opowieść o przeżyciach młodego wampira urodzonego 11 listopada 1918 roku (!) i uwikłanego w misterną grę służb specjalnych zawiera w sobie to, co dla Kotowskiego najbardziej charakterystyczne. Brak szacunku dla granic gatunkowych, znakomity język, jak zawsze wciągająca akcja i niezwykli bohaterowie, do których czytelnik natychmiast się przywiązuje.
Lubię być zaskakiwana. Taką powieścią niespodzianką okazało się dla mnie "Trzech gości w łódce plus wampir" Krzysztofa Kotowskiego. I to bardzo miłą niespodzianką, tym bardziej że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora słynącego z łamania wszelkich granic gatunkowych, łatwego operowania językiem i inteligentnym humorem.
I tych wszystkich elementów budujących wartką akcję znajdziemy tu pod dostatkiem, ale nie zabraknie też powodów do przemyśleń zarówno egzystencjalnych, jak i związanych z przeszłą i bieżącą sytuacją polityczną.
Zabrzmiało poważnie? Jednak przede wszystkim jest to genialna rozrywka z postaciami, których nie da się nie lubić pełna humoru sytuacyjnego i ironii.
Główny bohater jest bez wątpienia jej atutem. Inteligentny zubożały arystokrata z przestępczą praktyką i darem (lub przekleństwem) wampiryzmu, zdolny do prawdziwej miłości. Brzmi interesująco? Jeśli to mało, to do tego staje się przedmiotem zainteresowania służb specjalnych i wplątuje w szaloną i niebezpieczną wywiadowczą intrygę.
Z drugiej strony towarzyszymy adaptacji mężczyzny do świata wampirów, poznając jego plusy, ale też minusy związane z przemijaniem wszystkiego, co dla niego ważne.
W tej powieści nie ma utartych ścieżek, a za każdym zakrętem trzeba spodziewać się niespodziewanego. Genialnie się bawiłam i wcześniejsze książki autora już wskoczyły na listę do przeczytania w nowym roku.
•współpraca• ⭐️⭐️🩸Krzysztofa Kotowskiego poznałam dzięki uprzejmości wydawnictw i serii o Kapłanie (na szczęście została mi jeszcze trzecia część…) i jest to niesamowite, jak bardzo w tamtych książkach podobał mi się prosty język autora nieimający się jakimś z góry narzuconym stylom.
🩸Ta książka jest zupełnie o czymś innym. Poznajemy tu hrabiego Sobolewskiego, który urodził się w 1918 roku i już całkiem długo obchodzi wciąż te same urodziny - za sprawą tego, że stał się wampirem. Buntowniczy arystokrata poza tym bierze czynny udział w życiu praskiego półświatka.
🩸Nie jest to historia rodem ze Zmierzchu, stworzony obraz wampira jest inny od tych, które znamy. „Koktajlik” mnie urzekł. Losy Wiktora prowadzą nas przez dzieje Polski, stykają z różną mentalnością, obserwujemy wspólnie zmieniającą się rzeczywistość. Należy liczyć się z komentowaniem i wplataniem refleksji na ten temat. Wampir podejmuje też temat miłości, wędrówki, zemsty, szukania własnego ja. Oczywiście jest tu też wątek przewodni - Wik został uwikłany w rozgrywki SB.
🩸Niektóre rozdziały, zwłaszcza na początku, były rozwleczone refleksjami i dostarczyły dużo świetnych przemyśleń, później akcja już ruszyła. Momentami infantylna, bardzo swobodna, ale taki już mamy tu styl - do mnie przemawia.
🩸Bardzo obszerna książka, stąd czytałam ją naprawdę długo - rownolegle z jeszcze jedną, bo od żadnej nie mogłam się oderwać. Nie można nadać jej jednego gatunku, według mnie albo się pokocha taki styl, albo się strasznie umęczy.
Kilka lat temu przeczytałam wszystkie części "Kapłana" i byłam zachwycona. Mimo że treść w drugiej i trzeciej części bardziej zmierza w kierunku fantasy, którego nie jestem wielbicielką, to w tym przypadku mi nie przeszkadzało. Nie inaczej jest z tą książką.
Główny bohater Wiktor Maurycy Sobolewski, to arystokrata urodzony 11 listopada 1918 roku, który po wojennych traumach trafia do powstańców, a potem warszawskiego półświatka na kultowym Bazarze Różyckiego. Gdy po brutalnym pogryzieniu przemienia się w wampira, miesza się do niebezpiecznych rozgrywek służb specjalnych. Wampiry mają tu swój zorganizowany świat, w którym nie są tylko krwiożerczymi potworami, lecz tworzą zgraną i wspierającą się społeczność, gdzie każdy ma swoje miejsce i funkcję do spełnienia.
Wydaje się że to czysta fantazja, ale autor funduje mam rollercoaster gatunkowy - od sensacji i thrillera poprzez historię, horror i fantastykę aż po romans.
Podobnie jak w "Kapłanie" styl autora urzeka choćby dzięki humorowi i ciętym ripostom, więc czyta się to cudownie, choć czasem trafiały się przydługie opisy i nieco męczące, rozwlekłe refleksje. Na pewno jest to powieść nietypowa. Nie każdemu przypadnie do gustu, ale ja styl i pomysły autora kupuję całkowicie, więc może także spróbujecie.
Myślałem, że 5 gwiazdek zarezerwowałem dla klasyki i nie przypuszczałem, że dam je książce bardzo nowej. Ta książka jest gotowym scenariuszem filmowym. Jest tu wątek fantastyczo-niesamowity, wątek kryminalny oraz romantyczny. Do tego mamy tu błyskotliwe dialogi, momentami jest zabawnie. Świetne jest osadzenie akcji w czasie i realiach. Rozumiem, że nie wszystkim to spasuje, ale mnie spodobało się od pierwszych stron. Powiedziałbym, że świetna pozycja na wakacje, a tu proszę... Dobra również na zimę. Polecam. Bardzo dobra rozrywka, ani chwili się nie nudziłem, nie ma tu jednej zbędnej sceny. Autor momentami uzewnętrznia swoje własne poglądy poprzez głównego bohatera, co nie koniecznie mi się podobało, ale jako całość, książka jest super.