Jump to ratings and reviews
Rate this book

Elity PRL

Gwiazdy kina PRL

Rate this book
Kino PRL-u. Możemy się zżymać na papierowe dialogi i natrętną propagandę, ale był to jedyny czas w historii polskiej kinematografii, kiedy zachodni recenzenci czekali na nowe obrazy z Polski. Scenariusze znad Wisły (jak np. "Kanał" Stawińskiego) podbijały serca włodarzy Hollywoodu, a termin "filmowa szkoła polska" został wpisany na stałe do światowego słownika popkultury. Polscy reżyserzy zażywali sławy porównywalnej do Antonioniego i Kurosawy, polscy aktorzy stawali się gwiazdami festiwali filmowych. Zostały tylko wspomnienia.

328 pages, Paperback

First published April 16, 2014

2 people are currently reading
22 people want to read

About the author

Sławomir Koper

95 books23 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
6 (13%)
4 stars
15 (32%)
3 stars
16 (34%)
2 stars
7 (15%)
1 star
2 (4%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Radosław Magiera.
768 reviews16 followers
November 15, 2020
Lekturą maja w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była publikacja Sławomira Kopra pod tytułem Gwiazdy kina PRL. Miało to być już nasze drugie spotkanie z twórczością tego współczesnego, zamieszkałego w Legionowie historyka, po Aferach i skandalach Drugiej Rzeczypospolitej, które oceniłem bardzo pozytywnie. Do Gwiazd zabrałem się więc przepełniony optymistyczną nadzieją na interesującą lekturę.




Książka, skromna objętościowo, nie jest nawet w przybliżeniu kompletnym opracowaniem tematu. Nie znajdziemy w niej ani słowa o wielu pierwszoplanowych postaciach polskiego filmu, zwłaszcza z drugiej połowy trwania PRL. Żadna z postaci, o których autor wspomina, nie została też potraktowana kompleksowo. Całość sprawia bardziej wrażenie luźnych anegdot, czy też notatek, przytoczonych w sposób mniej, niż bardziej, uporządkowany, w dodatku pozbawiony jakiejś nadrzędnej konstrukcji, która by stworzyła z tego zwarte, zamknięte dzieło. Taki Pudelek historyczny. Mimo tego rzecz czyta się świetnie, głównie ze względu na ciekawe informacje w niej zawarte. Na plus dla pisarza należy też zaliczyć praktycznie brak komentarza z jego strony, co ułatwia czytelnikowi samodzielne dokonanie oceny przedstawianych postaci i całego środowiska filmowego.

Nigdy nie miałem o naszych elitach dobrego zdania, a o świecie kina i teatru w szczególności, podobnie jak o politykach. A jednak nawet mnie zaskoczyły niektóre informacje. Moralna ocena prowadzenia się tego środowiska wynikająca z lektury jest, delikatnie mówiąc, zdecydowanie naganna. Szczególnie stracili w moich oczach Pola Raksa i Bogusław Linda, choć nie byli gorsi od reszty. Niestety, z poziomem intelektualnym wielu aktorów podobnie. Na szczęście do warsztatu aktora należy dobre udawanie kogoś mądrzejszego, niż się jest.

W Gwiazdach kina PRL znajdziemy prawdziwe perełki budzące dość odległe od wiodącego tematu skojarzenia, jak choćby reakcja Amerykanów na premierę Kanału, która od razu wywołuje przemyślenia w sprawie obrazu drugiej wojny światowej w zbiorowej świadomości różnych narodów i naiwnego przekonania PiS-u, że można je zmienić przy pomocy penalizacji. Gdy Koper opisuje reakcje na premierę słynnego Shoah, od razu nasuwa się pytanie, jak by to teraz wyglądało.

Historia to maszyna składająca się z nieskończonej ilości zazębiających się kół. I każda dobra pozycja historyczna porusza kółka tak odległe, że trudno się tego nawet spodziewać po temacie wiodącym. Może nie było to zamiarem autora, ale wspominki o PRL-owskiej cenzurze od razu skojarzyły mi się z tajemnicą filmu The soviet story. Za „komuny” każdy wiedział jakie są wymagania programowe i miał trzy wyjścia – pisać spolegliwie, pisać wprost i trafić na półkę, albo tworzyć alegorycznie i próbować ograć system. Były jasne zasady i każdy dokonując wyboru był świadomy jego konsekwencji. A jak jest teraz? Nikt nie wie; nikt jak dotąd nie potrafił wyjaśnić, dlaczego choćby wspomniana wyżej Sowiecka historia (2008) została w Polsce uziemniona, choć idealnie wpisuje się w oficjalną, antyrosyjską linię programową rządu, partii i mediów, a w dodatku merytorycznie jest bez zarzutu. Podobnie zadziwiające są konstatacje, gdy się porówna pokazywaną w Gwiazdach skalę inwigilacji w „totalitarnym” PRL z obecną, w demokratycznej i wolnej n-tej Rzeczpospolitej.

Koper ponownie jako historyk wykonał dobrą robotę popularyzatorską – dał czytelnikowi interesujący materiał zmuszający do samodzielnej interpretacji. Niestety, pod względem literackim jest to niedoróba przynosząca hańbę nie tylko autorowi, ale i wydawcy, gdyż nie wykosztowali się na odpowiednią korektę. Gdyby takiej ilości błędów stylistycznych za moich czasów dopuścił się maturzysta, jego praca, niezależnie od treści, nie rokowałaby raczej na sukces. Jak daleko posunęliśmy się na drodze ku cywilizacji badziewia niech świadczy również to, że żadnemu z recenzentów, z których pracami na temat Gwiazd miałem do czynienia, takie lekceważenie polszczyzny w ogóle nie przeszkadza.

W tej sytuacji, wobec przepaści między treścią a formą, trudno o wysoką ocenę końcową. Jako karę dla autora i wydawcy, proponuję wobec nich stosować zasadę – czytam, ale nie kupuję. Przy okazji docenimy biblioteki publiczne i biblioteczki znajomych

źródło:
http://klub-aa.blogspot.com/2018/05/p...
Profile Image for pi.kavka.
625 reviews34 followers
August 17, 2018
Bardzo lubię książki Sławomira Kopra. To właśnie on odkrył przede mną magię, ale i zgniliznę II Rzeczypospolitej. Obok Kamila Janickiego jest tym historykiem, po którego twórczość popularnonaukową sięgam najczęściej i najchętniej. Wspominam o tym na wypadek, gdybyście lekturę jego książek rozpoczęli od "Gwiazd kina PRL". Dlaczego?

Nie jest to najlepsza książka Kopra, ani też taka, do której porządnie by się przyłożył. Nie do końca przekonuje mnie dobór postaci, których zdecydował się w niej przedstawić. Co więcej, mocno wyziera z tej książki fakt, że autor starał się być bardzo "poprawny", bo - z przeciwieństwie do wielu bohaterów innych jego opracowań - większość opisywanych przez niego ludzi filmu żyła podczas premiery "Gwiazd...". To jego "Pani Beata", "Pan Daniel" trochę bije po oczach pewną służalczością.

Co więcej, Koper traktuje trochę życiorysy aktorów i reżyserów po łebkach. Mocno dostaje się tutaj chronologii i czasem czytelnik naprawdę może poczuć się mocno zagubiony. W jednym podrozdziale Koper opisuje związek danego aktora, by już w następnym opisywać kolejny z małą wzmianką gdzieś pod koniec, że jakby co, to to nie był romans bo...poprzedni się rozpadł.

Nie jest to specjalnie ciekawa książka. Uboga w fotografię, uboga w anegdoty. Bardzo czarno-biała, gdzie to właśnie ta biel każdej z opisywanych postaci najmocniej wybija się do przodu.

Trochę szkoda, bo liczyłam na zdecydowanie bardziej pasjonującą lekturę.
13 reviews
May 7, 2023
Autor w lekki i sprawny sposób opowiada o gwiazdach kina Polski Ludowej. Wszyscy bohaterowie należą do tego samego wspaniałego pokolenia, które pamiętaniu poprzez wspaniałe filmy. Dowiadujemy się o początkach kariery bohaterów, poznajemy ich życie prywatne i relacje w środowisku. Świetna lekka książka na weekend.
Profile Image for kl0ssi4r4.
74 reviews1 follower
November 8, 2024
szukałam czegoś co przypominało by mi rozmowy z moją babcią, wielką fanką polskiego kina i aktorów. dokładnie to znalazłam!!!
Displaying 1 - 4 of 4 reviews