Książka, która w sentymentalny sposób wraca do historii 4 niesamowitych podróżników. Choć niektóre wątki są wciśnięte na siłę, w taki sposób aby napędzić akcje.
Cudowna książka, naprawdę równie dobra co dwie wcześniejsze z trylogii. Szkoda, że w bibliotece stała tak jakoś zakamuflowana, że jej wcześniej nie zauważyłam. Plus w książce swoje pięć minut miały Zagórz i Bieszczady! Cudowne! Pagaczewski utrzymał poziom. Jak zwykle odniesienia kulturowe bosko wkomponowane, haha.