Wysoką ocenę książki obniżają błędy merytoryczne, których nie ustrzegła się para autorów, a które wpływają niestety na ocenę wiarygodności podawanych w niej informacji. O ile bowiem na informację, że jednego z przestępców skazano na 20 lat więzienia (co jest niemożliwe, bowiem w okresie, w którym popełniał czyn zabroniony i był sądzony polski kodeks karny nie przewidywał takiej kary, jedynie do 15 lat pozbawienia wolności oraz 25 lat pozbawienia wolności (ale nic pomiędzy) można spojrzeć z przymrużeniem oka, o tyle na dość "usilne" dopasowanie profilu do sprawcy spojrzeć tak nie można. Tymczasem, przykładowo w jednej ze spraw (SPOILER ALERT!) dowiadujemy się, że sprawcę cechuje długo kumulowana wrogość do ofiary, uczucie pokrzywdzenia i urazy, co przekłada się na charakter i liczbę obrażeń zadanych ofierze; sposób poćwiartowania zwłok wskazuje na sprawcę mającego doświadczenie w zabijaniu i oprawianiu zwierząt, zaś całokształt na sprawcę w wieku 45-55 lat. I - oczywiście - okazuje się, że wszystkie ww. założenia idealnie charakteryzują sprawcę, jednak jest to ZLECENIODAWCA. Wykonawcy tymczasem są młodzi, działają na zlecenie, za wynagrodzeniem itd. Czemuż to zatem, skoro nie znali osobiście ofiary, mieliby się nad nią pastwić oraz poćwiartować ją w wprawny sposób, im przecież nieznany? O wieku nie wspominając? A to tylko jeden z przykładów. Generalnie jednak książka jest ciekawie napisana i na pewno warta uwagi.