Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zimne wybrzeża

Rate this book
Spitsbergen, rok 1957. Na fiordzie Advent w pobliżu górniczej osady Longyearbyen woduje latająca łódź catalina z sześcioma pasażerami na pokładzie. Jest wśród nich niespełna trzydziestoletni John Smith legitymujący się brytyjskim paszportem. Zarówno dla gubernatora archipelagu, jak i dla spotykanych na wyspie ludzi Smith jest naukowcem, który zbiera materiały do swojej nowej pracy. W rzeczywistości ma zupełnie inne zadanie… Przejmujący, wielopłaszczyznowy obraz Dalekiej Północy z intrygą szpiegowską w tle. Śledzimy dramaty, rozgrywające się w zamkniętej społeczności polskich polarników, sowieckich i norweskich górników, wśród ludzi skazanych na siebie na zimnych wybrzeżach oddalonych zaledwie o tysiąc kilometrów od bieguna północnego.

240 pages, Paperback

First published January 1, 2009

44 people are currently reading
170 people want to read

About the author

Szczepan Twardoch

38 books776 followers
Szczepan Twardoch, ur. 1979, pisarz i publicysta. Z wykształcenia socjolog, studiował socjologię i filozofię na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Mieszka w Pilchowicach na Górnym Śląsku.

W listopadzie 2012 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się powieść p.t. Morfina, nominowana do Paszportu Polityki 2012.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
38 (12%)
4 stars
106 (33%)
3 stars
119 (38%)
2 stars
40 (12%)
1 star
9 (2%)
Displaying 1 - 30 of 36 reviews
Profile Image for Maćkowy .
497 reviews144 followers
January 28, 2026
Szczepan Twardoch to wirtuoz słowa, choćby z tego powodu warto przeczytać "Zimne wybrzeża". Dawno nie doświadczyłem takiej immersji podczas słuchania książki (brawa dla pana Grzegorza Małeckiego za interpretację). Oczywiście, są tu wszystkie Twardochowe tropy, jest Ślązak, jest poczucie wyobcowania i takie tam - trudno, co zrobić? Napisać powieść szpiegowską w stylu Alistaira MacLeana, ale tak gdzieś dwa razy lepiej to prawdziwa sztuka. Jedyne co mnie naprawdę zirytowało to posłowie, takiej słownej masturbacji nie pamiętam jako żywo - wytrzymałem całe 3 minuty i wyłączyłem.
Profile Image for Katarzyna.
52 reviews
August 19, 2013
Niezla ksiazka dla pasjonatow opowiesci o kole podbiegunowym, autor posiada duza wiedze i potrafi ja wykorzystac. Niestety sama intryga jest nudna i mialka, wszystkie nieznosne maniery tzw. prozy prawicowej - wszedzie rosyjscy agenci, kobiety dziela sie na dziewice (z tendencja do transformacji w swiete mamuski) i zaslepione ideologia kobietony lub seks-lalki, bohater - samotny twardziel z trudna przeszloscia i tradycyjnym wychowaniem, ktore powoduje bol serca, gdy musi zalozyc podsluch (dzentelmen nie podsluchuje), ale za to komuniste zamorduje bez mrugniecia okiem (w koncu to tylko komunista), chociaz pewnym zalem, ze nie moze o tym opowiedziec narzeczonej i mamusi, bo to zrani ich "prawdziwe" kobiece serca... Uch. Dodajmy do tego, ze wszystkie tajemnice wyjasniaja sie najdalej w polowie ksiazki, a "kto zabil" nie stanowi zasadniczo zadnej zagadki. Szkoda, bo zaczynalo sie niezle, a temat jest tez wdzieczny.
Profile Image for Dominika.
170 reviews4 followers
January 27, 2026
BARDZO MI SIĘ PODOBAŁO, trafił do mnie język, moja kochana Norwegia, jeszcze niezdobyty Svalbard, dużo historii, geopolityki i trochę tajemnicy, yeah, you got me Szczepan
Profile Image for Martyna Żurek.
5 reviews
February 4, 2026
Kiedyś w końcu dorosnę i nauczę się książkowego DNFu, dopóki to nie nastąpi będę skazana na kończenie politycznych powieści przyprószonych banalnym szowinizmem których blurby są absolutnie nieadekwatne do treści. Drugie i ostatnie podejście do Twardocha.
251 reviews4 followers
November 29, 2025
? Czy zimno może zamrozić sumienie?
To pytanie nie dawało mi spokoju, gdy przewracałam kolejne strony „Zimnych wybrzeży”. Szczepan Twardoch zabiera nas tam, gdzie mróz nie jest tylko zjawiskiem atmosferycznym , on jest głównym bohaterem i stanem umysłu.
Szczepan Twardoch niezwykle sugestywnie odmalowuje norweską wyspę Spitsbergen i małą społeczność. Rok 1957. W tej scenerii, odciętej od świata, natura nie wybacza błędów, ale to nie mróz jest najgorszym wrogiem. Jest nim drugi człowiek. I lęk, który budzi się, kiedy tylko czujemy zagrożenie.
Główny bohater, John Smith (a może ktoś zupełnie inny) chłopak ze Śląska ukryty pod brytyjskim paszportem, trafia do zamkniętej społeczności polskiej stacji polarnej. To tutaj Twardoch mistrzowsko kreśli studium LĘKU I TOŻSAMOŚCI.
W „Zimnych wybrzeżach” każdy nosi maskę. Szpieg, naukowiec, przyjaciel, wróg – granice się zacierają. To doskonały obraz tego, co psychologia nazywa PROCESEM GRUPOWYM W SYTUACJI IZOLACJI. Gdy znikają społeczne hamulce, a instynkt przetrwania bierze górę, budzą się w nas demony. Kain i Abel na lodowej pustyni.
Czy my też, w naszych codziennych "zimnych wojnach", nie stajemy się czasem takimi bestiami? Czy pędząc za celem, nie zjadamy metaforycznie swoich kompanów?
Ta książka to nie tylko thriller szpiegowski. To wiwisekcja mikrospołeczności zatrutej nieufnością. Polityczna zawierucha, podziały Wschód-Zachód są tu tylko tłem dla uniwersalnego dramatu: braku zaufania. Twardoch pokazuje, jak systemy totalitarne (i te, które tworzymy sami w naszych głowach) niszczą relacje. Udowadnia, że niestety historia lubi się powtarzać, a mimo iż zimna wojna minęła, to dalej toczy się wojna między wschodem, a zachodem.
Manipulacja staje się językiem, a podejrzenie walutą.
DLACZEGO WARTO TO PRZECZYTAĆ? #biblioterapia
Ta książka boli, ale jest to ból oczyszczający. 🔹 Uczy nas, jak kruche są nasze normy moralne w obliczu ekstremalnych warunków. 🔹 Pokazuje mechanizmy manipulacji i to, jak lęk steruje naszymi decyzjami. 🔹 To lekcja pokory wobec natury tej na zewnątrz i tej wewnątrz nas.
To lektura, która mrozi krew, by za chwilę rozgrzać emocje do czerwoności. Twardoch udowadnia, że najdziksza natura drzemie nie w niedźwiedziu polarnym, ale w nas samych.
232 reviews4 followers
November 17, 2025
Każda strona pachnie śniegiem, ciszą i nieufnością, a chłód Spitsbergenu przenika aż do kości.

Akcja rozgrywa się w czasach zimnej wojny, w odizolowanej stacji badawczej na Spitsbergenie. Na wyspę przybywa sześciu pasażerów, wśród nich John Smith – tajemniczy mężczyzna z brytyjskim paszportem, który przedstawia się jako naukowiec. Kiedy jeden z polarników ginie w dziwnych okolicznościach, atmosfera gęstnieje, a pytania mnożą się szybciej niż odpowiedzi. Czy to był wypadek, czy zbrodnia? I kim naprawdę jest Smith?

Twardoch po raz kolejny udowadnia, że potrafi łączyć thriller szpiegowski, kryminał i dramat psychologiczny w sposób absolutnie wyjątkowy. Z pozoru to opowieść o agencie i politycznych napięciach, ale pod powierzchnią kryje się coś znacznie głębszego – historia o samotności, lojalności i cienkiej granicy między misją a obsesją. W świecie, w którym każdy ma coś do ukrycia, prawda staje się luksusem, a zaufanie – największym ryzykiem.

To, co urzeka najbardziej, to styl Twardocha. Chłodny, precyzyjny, a jednocześnie poetycki. Autor nie potrzebuje fajerwerków – wystarczy jedno zdanie, jedno spojrzenie bohatera, by w czytelniku zrodził się niepokój. Atmosfera jest gęsta, klaustrofobiczna, a język – dopracowany w każdym szczególe.

Nie jest to książka, którą „połyka się” w jeden wieczór. „Zimne wybrzeża” wymagają skupienia i cierpliwości, ale nagradzają to w sposób, w jaki potrafi tylko dobra literatura. Po lekturze zostaje w głowie nie tylko historia, ale też pytanie: jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla idei, w którą wierzymy?

Dla mnie to była jedna z tych książek, które zostają w pamięci na długo. Wciągająca, surowa, emocjonalna i pięknie napisana. Jeśli jeszcze nie znacie wcześniejszych powieści Twardocha – „Zimne wybrzeża” to idealne miejsce, żeby zacząć. A jeśli już znacie jego styl, ta książka przypomni Wam, dlaczego czekamy na każdą jego premierę.
Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
402 reviews4 followers
November 17, 2025
Twardoch jest dla mnie autorem tworzącym niezwykle intensywną literaturę, w której nie brakuje emocji i rozrywki na najwyższym intelektualnym poziomie. Autor zabrał mnie na lodową wyspę Spitsbergen, gdzie granice się zacierają i to zarówno te między człowiekiem a naturą, czy prawdą a kłamstwem.

Historia już od początku intryguje i buduje atmosferę klasycznego dreszczowca. John Smith przybywa na stację badawczą, jest on naukowcem, o dość enigmatycznej przeszłości. Od śmierci jednego polarnika akcja się zagęszczę, ponieważ okoliczności śmierci budzą coraz większe wątpliwości. Tutaj autor ma pole do popisu i wykorzystuje je znakomicie do uknucia intrygi, tak by każda z postaci była podejrzana.

Autor nie byłby soba gdyby nie poruszył w swojej książce tych emocjonalnych strun duszy, bo ta historia ma w sobie coś z traktatu o samotności i to takiej niezwykle dojmującej, ale i rozpadzie zaufania. Społeczność badaczy, która funkcjonuje w zamknięciu, powoli zatraca się w świecie i rzeczywistości, a że skrajne emocje budzą ludzkie demony, to już chyba nikogo nie dziwi. Twardoch znakomicie oddaje ten paranoidalny stan, gdzie nawet cisza drażni, a gesty mogą znaczyć więcej, niż się wydaje.

Motyw „Ojców Grzeszników”, to coś co mnie uderzyło i zaciekawiło, ponieważ wprowadziło w tę historię pierwiastek metafizyczny i wzbudziło jeszcze więcej niepokoju. To wszystko tworzyło taki złożony obraz starych mitów, ideologi i dawnych obsesji, Twardoch potrafi pobudzić do myślenia i tu nie jest inaczej za sprawą pytań o granice wiary, lojalności i winy, a odpowiedzi nie są łatwe.

„Zimne wybrzeża” to powieść duszna i niepokojąca, gdzie chłód przenika przez tekst do czytelnika, a wszechobecny chłód współgra z duchowym chłodem bohaterów. Boje z tej historii prawda, że tajemnice skrywane w ludzkich sercach przebijają po stokroć te gromadzone w sejfach i archiwach. To literackie doświadczenie, które może zmrozić krew w żyłach.
Profile Image for Bezgranicznaa.
147 reviews1 follower
December 17, 2025
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_marginesy

Spitsbergen, czasy zimnej wojny. Na skute lodem wyspy przybywa John Smith – mężczyzna z brytyjskim paszportem, który trafia do polskiej stacji polarnej jako rzekomy naukowiec. Gdy jeden z polarników ginie w ataku niedźwiedzia polarnego, atmosfera w zamkniętej, odciętej od świata społeczności zaczyna gęstnieć. Pojawiają się podejrzenia, tajemnice, polityka i pytania o to, kim tak naprawdę jest Smith i po co tu przyjechał.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Twardocha i mam mieszane uczucia. Z jednej strony: klimat. Arktyczna surowość, noc polarna, poczucie izolacji i chłód, który naprawdę czuć między zdaniami. Opisy przyrody są najmocniejszym elementem tej książki — momentami miałam wrażenie, że to właśnie krajobraz jest tu głównym bohaterem, a nie ludzie.

Z drugiej strony: fabuła. Kryminalno-szpiegowski punkt wyjścia ogromnie mnie zaciekawił, ale im dalej, tym bardziej akcja rozmywa się w dygresjach, opowieściach pobocznych i refleksjach historyczno-politycznych. Doceniam ambitność, ale czułam, że właściwa intryga, dla której sięgnęłam po tę książkę, schodzi na dalszy plan.

Styl autora jest bardzo charakterystyczny — gęsty, ciężki, momentami chłodny i zdystansowany. Rozumiem, że dla wielu osób to ogromny atut, ale mnie czytało się tę książkę dość topornie. Główny bohater, mimo wielu tożsamości, nie stał się mi szczególnie bliski —zabrakło mi emocjonalnego przywiązania, czegoś, co sprawiłoby, że jego los naprawdę mnie obejdzie.

Jest to pozycja zdecydowanie ambitna, klimatyczna i momentami naprawdę dobra, ale nie do końca w moim guście. Nie żałuję lektury, jednak nie porwała mnie tak, jak miałam nadzieję.

Mimo wszystko daję autorowi kredyt zaufania – to pierwsza jego powieść, po którą sięgnęłam, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. 💙
Profile Image for mariuszowelektury.
509 reviews8 followers
December 25, 2025
“Zimne wybrzeża” to wielowarstwowa historia, w której wyprawa na północne granice świata staje się sprawdzianem tego, kto i jak potrafi ocalić swoje wartości w obliczu radykalnego ograniczenia bezpieczeństwa i komfortu. Tam gdzie kończy się cywilizacja, zaczyna się rzeczywistość sprawdzająca z czego naprawdę zrobiony jest człowiek.

Osadzenie akcji w czasach zimnej wojny przywołuje oczywiste skojarzenie z konfrontacją: komunizm - antykomunizm, ale ten konflikt można odczytać szerzej - jako opowieść o logice władzy, która jednych łamie, innych uwodzi, a dla jeszcze innych jest okazją, by za jej sztafażem dokonać prywatnych rozrachunków.

Na pierwszy rzut oka to powieść szpiegowska, w której intryga ułożona jest jak w rosyjskiej matrioszce: zza jednej warstwy wyłania się kolejna. A nad wszystkim unosi się imperialna logika wschodniego sąsiada, w bardzo dobrze rozpoznawalnym, dziś za wschodnią granicą, schemacie: tworzy się kolonię, następnie sprowadza wojsko, w celu “obrony swoich ludzi”, a potem się zobaczy, jak zareaguje Zachód: ustąpi, czy będzie protestować. Literatura staje się zatem narzędziem demaskacji, pokazując, jak zmienia się język, hasła, ale i tak za nimi stoją od wieków te same cele i motywy.

Nie brak tu również znanych z innych utworów motywów: antyheroizacja bohaterów. Postacie rozczarowane ideologią, wewnętrznie rozdarte, moralnie niejednoznaczne; dalekie od patosu i łatwych ocen, bliższe prawdzie o człowieku uwikłanym w wielką historię i pragnących z niej w jakiś sposób uwolnić się. No i oczywiście, choć to Szpicbergen, nie brak wątku śląskiego.
Profile Image for Sylwiasikorska.
158 reviews2 followers
February 6, 2026
Właśnie skończyłam ✔️mam zamiar utrzymać postowanie książek, które coś we mnie ruszyły. Ta powieść jest piękna językowo, ciekawa fabularnie (troszkę szpiegowski, kryminalny ma wydźwięk) porwała mnie kompletnie opisami zimowego surowego Spitzbergenu. Może to właśnie dlatego w pierwszej kolejności chwyciłam za tę książkę. W moim życiu nie ma tęsknoty za słońcem, wakacjami w cieple. Najchętniej uciekłabym na Islandię czy do Norwegii.

Zimne wybrzeża Spitzbergenu, misja szpiegowska z polskim akcentem, kryminalny wątek tajemniczej śmierci badacza, wszystko to zatopione w posypce z pięknego języka, opisów surowej natury, rozważań socjologiczno-filozoficznych, Brzmi świetnie? Absolutnie! Język i klimat tej powieści jest przewspaniały, czujemy chłód, czujemy zimno widzimy przed oczami śnieg i lód. To zachwyca. Dawno nie czytałam Twardocha i zapomniałam jak pięknie pisze przeplatając tym razem angielski, rosyjski i polski. W jego poprzednich książkach zdecydowanie trudniej odczytywało się mi fragmenty po niemiecku i Śląsku czy wstracenia jidysz.

Ciekawa rzecz, przyjemnie wydana, jest też audiobook z którego korzystałam pod koniec książki
72 reviews
November 23, 2025
kocham Svalbard, przeczytalam wszystko co tylko się dało o tek wyspie, przez Biale, Haralda, Ekspedycje, Dom na biegunach i inne pozycje. Jestem z tych, którzy uważają, że Piramiden jest najpiękniejszym miejscem na ziemi. Zaintrygował mnie fakt, że Twardoch napisał książkę osadzoną w tym cudownym miejscu.

Twardochowi trzeba oddać, że potrafi dzielić się wiedzą i zgłębił temat wyspy i jej historię, jednak historia ciągnęła się niemiłosiernie i nawet przez chwilę nie wciągnęłam się w opowieść. Zmordowalam ją i naprawdę uważam, że mogłam by być o 2/3 krótsza może wówczas dynamika byłaby żywa.

to moje pierwsze zderzenie z Twardochem i myślę, że na długo ostatnie.
10 reviews
December 12, 2025
Z 4 gwiazdki sama książka. Jednakże polecam audiobook czytany przez Grzegorza Małeckiego, świetnie się tu wpasował i to dodaje jedną gwiazdkę ekstra bo słuchowisko było czystą przyjemnością.

Sama książka dzieje się w latach piędziesiątych w okresie zimnej wojny w okolicach bieguna. Przeplata się tu kilka historii/opowieści pobocznych z głównym wątkiem.
Liczni szpiedzy, konfidenci i donosiciele, jak to w tamtych czasach.
Akcja raczej dzieje się w średnim tempie a bohaterowie często są uwikłani w niełatwe sytuacje które determinują ich działania niezależnie czy tego chcą czy nie.
Czytelnik oczekujący szybkiej akcji napakowanej wydarzeniami może się tu raczej zawieść.
Profile Image for Marianna.
56 reviews1 follower
December 21, 2025
3.5
To co w tej książce mnie zachwyca to sposób opowiadania historii - pięknie malują się nam mroźne obrazy i historie tak wielu bohaterów.
Fabuła była w porządku - nie porywał mnie akcja (raczej spokojna i osiadła), ale to jak fabuła nawiązywała do różnych problemów społecznych też mi się podobało. Owszem moze postać człowieka po “zimnym” chowie, z trudną relacja z samym sobą i kobietami jest już omówiona wzdłuż i wszerz w polskiej literaturze, ale mnie ta postać kupiła i przekonała do siebie. Nie jestem jej fanką, ale wierzę w tę historię.
Polecam każdemu fanowi Twardocha
31 reviews
January 23, 2026
Książka nie jest zła, ale zupełnie nie trafiła w moje gusta. Napisana jest dobrym językiem, jednak sposób opisywania sprawia, że niekiedy mi się dłużyła. Fabuła chociaż ciekawa, to sposób jej przedstawienia oraz zagmatwanie historii, sprawiły że w pewnym momencie jedyne o czym marzyłam to żeby ją skończyć. Nie skreślam książki, gdyż jeśli kogoś bardziej zainteresuje fabuła to pewnie sama historia przypadnie mu bardziej do gustu. Ja sięgnęłam po nią z przypadku i ewidentnie nie należałam do jej docelowych odbiorców.
Profile Image for Martyna Krynicka.
28 reviews
January 28, 2026
jesli ktoś jest pasjonatem terenów okołobiegunowych, może wtedy będzie lepsza. dla mnie, bardzo nudna. cała intryga w ogóle nie intryguje, rosjanie chleją, a kobiety się “nie szanują” (w cudzysłowie bo nie chce użyć brzydkiego słowa, nie jest to cytat). bardzo dobrze wykonany zdaje się research, więc za to plus ode mnie.
Profile Image for Anna.
13 reviews
November 15, 2025
A very well written plot. Twardoch's excellent preparation for the subject matter, typical for him nationality's dilemmas, but also the political and historical dilemmas of the wartime, post-Stalinist years. And what a frigid Spitsbergen it is. War, post-war, Cold War...
Profile Image for Daria.
13 reviews1 follower
November 27, 2025
Raczej 3,5, bo jednak moje wymagania wobec tego autora są znacznie większe. Narracja miejscami kuleje, a niektórzy bohaterowie są boleśnie schematyczni. Ale sporo tu też takiego Twardocha, jakiego lubię najbardziej (jak w "Drachu", "Mrofinie" czy "Pokorze"). Do tego wznowienie ma piękną oprawę.
5 reviews1 follower
January 7, 2026
Początek mocno nudny - jednak zostawianie głównego bohatera samemu sobie nie jest za dobrym pomysłem. Z biegiem czasu akcja się jednak rozkręciła i ostatecznie z wypiekami na twarzy śledziłem losy tego samego bohatera, który był uwikłany w skomplikowaną polityczno-szpiegowską sieć.
Profile Image for Kacper Szczepaniak.
27 reviews
January 26, 2026
Mimo tego że to wczesna książka Twardocha, to spojrzenie w ten sposób na jego twórczość podkreśla, że jego styl co jakiś czas robi kółko.
Bardzo dobre, bo spokojne, z mniejszą ilością abstrakcji, takie faktycznie do poczytania. I naprawdę dobry, ludzki wątek szpiegowski.
Profile Image for Kamila.
54 reviews1 follower
November 19, 2025
Wspaniała! Moja pierwsza książka Twardocha i na pewno nieostatnia.
Profile Image for Daria.
265 reviews1 follower
Read
November 20, 2025
Spodziewałam się, że tak będzie, ale i tak przykro – totalnie nie moja bajka.
Styl już wspaniały, twardochowy, ale historia mnie nie wciągnęła. 😢
221 reviews
December 3, 2025
To jest dobra książka. Czasem ma dłużyzny, ale to są dobrej jakości dłużyzny. Poza tym jak zwykle genialne tło i szczegóły w stylu Twardocha oraz ciekawa akcja w specyficznym jak zwykle stylu!
70 reviews4 followers
December 5, 2025
W wersji audiobooka na Audiotece. Dość spokojne tempo i kilka różnych wątków. Spodobało mi się połączenie informacji o kulturze i historii Svalbardu z fabularną fikcją.
Profile Image for Monika Harc.
35 reviews
December 21, 2025
Zrzedła mi trochę mina jak okazało się, że „Zimne wybrzeża” to nie jest żadna nowość Twardocha. Nie żałuję jednak ani trochę, że zachęcona pięknym nowym wydaniem zaczęłam czytać. Loved it.
Displaying 1 - 30 of 36 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.