Ten zbiór kazań jest sugestywnym opisem sytuacji Rzeczypospolitej „trawionej przez liczne choroby”. Zawiera 8 kazań, które nie zostały nigdy wygłoszone. Zawierają najważniejsze postulaty dotyczące reformy państwa, skierowane są przeciw ideom reformacyjnym. Skarga optuje za silną władzą królewską, która ma być gwarantem prymatu kościoła katolickiego. Optuje za ograniczeniem roli sejmu na rzecz senatu. Krytykuje szlachecką anarchię i egoizm oraz bezkarność za grzechy, takie jak zabójstwo i ucisk chłopów.
Piotr Skarga był polskim jezuitą, nadwornym kaznodzieją Zygmunta III Wazy. Jego „Kazania sejmowe” powstały po warszawskim sejmie, który obradował w 1597 roku. Wynik tego sejmu nie był zadowalający dla Skargi, stąd pomysł na napisanie „Kazań”, w których dał upust swoim poglądom politycznym, zwracał uwagę na zagrożenia i trudną sytuację Polski oraz jej problemy wewnętrzne. Autor popierał silną władzę królewską (oczywiście podporządkowaną Kościołowi), zalecał reformy, zwracał uwagę na to, iż społeczeństwo jest jak organizm i każdy musi znać swoje miejsce, aby wszystko funkcjonowało w określonym porządku.
Nie jestem zbyt dobra w słuchaniu jakichkolwiek kazań, a już na pewno nie tych napisanych przez XVI-wiecznego kaznodzieję-moralizatora. Przeczytałam w ramach poszerzania własnych horyzontów. Tematyka dla ateisty męcząca (chociaż w połowie naszła mnie zabawna myśl, że przynajmniej jedno się nie zmieniło – Kościół naprawdę lubi się wtrącać w politykę i ma w tym bardzo długą tradycję), ale trzeba obiektywnie przyznać, że styl Skargi jest wyszukany i czuć prawdziwą pasję.
Książka napisana przez księdza, w której ostrzega chrześcijan przed fałszywym bogiem i straszy ich piekłem, żeby byli wierni. Skojarzyło mi się z tym co dzieje się teraz w kościele, dlatego nie podobało mi się. Ale rozumiem że to inne czasy a herezja i pogaństwo było "szatańskie".