Emil ze Smalandii Szkoda tych Svenssonów, że mają takiego urwisa - mawiali sąsiedzi przyglądając się psotom Emila. Ale wiecie co? Byli w błędzie! Po pierwsze Emil nigdy nie psocił na złość. Po drugie - sam Thomas Edison, wynalazca gramofonu i żarówki, uważany był w szkole za nicponia, bo zamiast się uczyć, ciągle coś rozkręcał, konstruował i sprawdzał, jak działa. Emil podobnie - a przy swej nieposkromionej ciekawości ma prawdziwy talent do wpadania w tarapaty. Na szczęście mądrzy rodzice Emila rozumieją, że jest on dobrym dzieckiem i po prostu jak każdy chłopiec musi znaleźć ujście dla swej energii i pomysłów - czasem doprawdy szokujących...
Lotta z ulicy Awanturników Pięcioletnia Lotta wstaje z łóżka lewą nogą i czuje, że cała rodzina, ba, cały świat są przeciwko niej. A kiedy wszystko dookoła jest takie okropne, nie pozostaje nic innego, jak wyprowadzić się z domu! Sąsiadka, pani Berg, wspaniałomyślnie udostępnia jej poddasze we własnym ogrodowym domku. Początkowo Lotta jest zachwycona swoim nowym życiem, ale wieczorem wszystko się zmienia...
Astrid Anna Emilia Lindgren, née Ericsson, (1907 - 2002) was a Swedish children's book author and screenwriter, whose many titles were translated into 85 languages and published in more than 100 countries. She has sold roughly 165 million copies worldwide. Today, she is most remembered for writing the Pippi Longstocking books, as well as the Karlsson-on-the-Roof book series.
Awards: Hans Christian Andersen Award for Writing (1958)
Dwie historie zebrane w jednej książce. Emil to opowieść zanurzona w realiach sprzed półtora wieku, kiedy na wsi przyjmowano do pomocy w gospodarstwie służące i parobków a podróże odbywało się dorożkami. Chłopczyk ma wygląd aniołka i głowę pełną psot, za co często trafia do stolarni, gdzie ma odbywać w samotności karę. Jego pomysłowość nie zna granic - nigdy nie zbroi dwa razy tego samego. Zresztą możliwości jest bez liku - można wsadzić głowę w garnek, wywiesić młodszą siostrę na maszcie albo samotnie pojechać na festyn żołnierski. Lotta ma tylko pięć lat, ale przekorna natura nie pozwala jej usiedzieć w miejscu i brać świata takiego, jaki jest. Pewnego zwykłego poranka wstaje z łóżka ewidentnie lewą nogą, a potem jest już tylko gorzej. Oboje mają kochających rodziców, którzy noszą w sobie anielskie pokłady cierpliwości i niesłabnącą gotowość do wybaczenia. Oboje są wrażliwymi dziećmi, ciekawymi tego, jak funkcjonuje świat - sprawdzają to najchętniej na własnej skórze. Problemy, z którymi się stykają, są uniwersalne dla każdego dziecka i to jest najmocniejszą stroną tych opowiadań.
Mam do tych bajek ogromny sentyment, bo towarzyszyły mi przez większość dzieciństwa. Bardzo miło było do nich wrócić po dłuższej przerwie. PS. Podziwiam wszystkich rodziców za to co muszą przeżywać przez swoje dzieci.