Chyba najlepszym podsumowaniem tego, co czeka Cię w tej książce jest termin “psychologia nauki”. Opisałam w niej wszystkie niewidzialności, które wpływają na życie i zdrowie psychiczne uczniów. Nastawienie, presja, perfekcjonizm, lęk, stres, koncentracja, motywacja – to tematy bardzo bliskie wszystkim studentom. Znamy je, choć często nie rozumiemy sposobu ich funkcjonowania. Książka ta, ma przybliżyć Ci ich obsługę.
Znajdziesz w niej wiele nawiązań do moich prywatnych doświadczeń jak i do badań naukowych. Nie jest to poradnik dotyczący tylko efektywnych metod nauki, choć opiszę w niej kilka pomocnych technik. Nie będzie listy „10 rzeczy, które rozwiążą wszystkie Twoje problemy”, bo taka lista nie istnieje. Zamiast tego spotkasz się ze zbiorem inspiracji i pomysłów, które mam nadzieję, przełożą się na zmianę sposobu w jaki postrzegasz naukę.
Przedstawię Ci narzędzia, które wypracowałam przez kilkanaście lat funkcjonowania w polskim systemie edukacji. Opisując tylko to, co praktycznie sprawdziło się u mnie. Obejrzysz je, wyważysz w dłoni i zdecydujesz, czy będą użyteczne również w Twoim życiu.
Książka ta jest dobrym punktem wyjścia do wypracowania nowego spojrzenia na naukę. Naukę, która oparta jest na inspiracji, personalizacji i prawdziwym zaangażowaniu. Jeśli chcesz na nowo zakochać się w przyswajaniu wiedzy, to jest to lektura dla Ciebie.
Żyjemy w czasach, kiedy więcej ludzi pisze książki, aniżeli je czyta… “Książka” pani Izy Skowrońskiej pt. “Obsługa rzeczy niewidzialnych” jest tego jednoznacznym przejawem. Słowo książka celowo zostało przeze mnie umieszczone w cudzysłowie, ponieważ tekst pani Izy w mojej opinii książką nie jest… Ale od początku… Jako nauczycielka z pasji, a więc osoba żywo zainteresowana neurodydaktyką i wszelkimi nowinkami związanymi z procesami uczenia się, nabyłam ostatnio w sieci tę pozycję. Tekst ten opublikowano na stronie Wydawnictwa Ogarnięcia w formacie PDF. Na stronie tej zamieszczony został również obraz, sugerujący istnienie papierowej wersji tej pozycji, jednak mimo długotrwałych poszukiwań w sieci, nie udało mi się znaleźć ani jednej księgarni oferującej drukowaną wersję tej pracy. Sądzę, że wersja taka po prostu nie istnieje, a obraz ten jest jedynie wygenerowanym za pomocą narzędzi informatycznych trickiem reklamowym, stosowanym przez to rzekome wydawnictwo. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wszystkie oferowane na stronie wydawnictwa “książki” wyglądają tak samo, co wskazywałoby na bardzo zbliżoną liczbę stron w każdej z nich. Dziwne, nieprawdaż? Zresztą sztucznie wygenerowany obraz tekstu pani Izy sugerowałby objętość rzędu kilkuset stron, a PDF zawiera ich raptem 134. Tekst pani Izy nie zawiera stopki redakcyjnej ani numeru ISBN, co jest ostatecznym dowodem na to, że książką nie jest! Myślę, że nie został również przeczytany przez profesjonalnego redaktora, ponieważ znajdują się w nim liczne błędy i powtórzenia, które musiałyby zostać skorygowane, gdyby pochylił się nad nim jakiś profesjonalista… W dwóch różnych miejscach dowiadujemy się np. że autorka zdała egzamin gimnazjalny z języka angielskiego na 100%, a maturę rozszerzoną na 96%. Rozumiem, że jest to powód do dumy, ale żeby chwalić się nim aż dwukrotnie… Tekst zawiera niestety również bardzo podstawowe błędy ortograficzne, które jak sądzę, nie zostały podkreślone przez narzędzia do automatycznej korekty (np. wyrażenia takie jak “na prawdę” i “co raz” - pisownia oryginalna), a także takie “kwiatki” jak np. “tętno bicia serca”, co jest oczywistym pleonazmem. Poza wskazanymi przykładami, pojawiają się również liczne błędy stylistyczne (np. “Mi zdarza się to dość często.” lub “Ciężko jest się uczyć kiedy myśli zaprzątają nam oceniające myśli”), które w znaczący sposób zakłócają odbiór tekstu. Pani Iza studiuje psychologię oraz prowadzi swój kanał na youtube i jak rozumiem ma stałą grupę odbiorców, którzy oglądają jej filmiki. Jednak przekonanie, że fakt ten pozwala jej występować w roli eksperta w sprawach edukacyjnych uważam za sporą nonszalancję (choć z drugiej strony podziwiam pewność siebie i wiarę w wartość własnych przemyśleń). Nie wiem, w jaki sposób autorka zdefiniowała grupę odbiorców swoich “wypocin” jednak dla doświadczonego i zorientowanego w temacie czytelnika pozycja ta jest pod każdym względem na żenującym poziomie. Dowiadujemy się z niej między innymi, jakich świec używa pani Iza, że jest bałaganiarą, a jej jelita cierpią po wypiciu zbyt dużych ilości kawy z mlekiem i dlatego do latte używa mleka roślinnego o smaku waniliowym (autorka chyba podaje nawet nazwę konkretnej firmy). Nie chcę być niegrzeczna, ale kogo to? Nie chcę powiedzieć, że tekst pani Izy jest całkowicie pozbawiony wartości. Jego najcenniejszym elementem są liczne cytaty oraz odniesienia do różnych przestudiowanych przez nią książek, jednak samodzielne refleksje autorki nie porywają i nadają się bardziej na youtube aniżeli na treść czegoś, co aspiruje do dumnej nazwy “książka”. Dla kogo więc ta pozycja? Może dla tych 11 tysięcy subskrybentów? Reasumując, nikomu nie polecam zakupu tej pozycji. Gdybym otrzymała ten PDF jako gratis do zakupów w księgarni internetowej, uznałabym to za miły gest, jednak fakt, że zapłaciłam za niego 49 zł. sprawia, że czuję się naprawdę sfrustrowana (może nawet oszukana…). Na domiar złego Wydawnictwo Ogarnięcia, które promuje się hasłem: “Szerzymy ekspercką wiedzę” nie umożliwia odbiorcom swoich twz. “książek” dokonania ich oceny, ani zamieszczenia na stronie wydawnictwa recenzji swoich pozycji, co jest już dziś standardem… Grupa młodych ludzi, którzy wychowali się na lajkach i subskrybcjach (i być może dlatego nie wiedzą, co odróżnia dowolny zapisany w PDF-ie tekst od książki) nie umożliwia oceny swoich produktów. Przypadek? Przyznaję, że tekst Izy Skowrońskiej jest jedynym oferowanym przez to wydawnictwo, który przeczytałam, nie mogę więc wyciągać wniosków na temat wszystkich pozycji, jednak mam uzasadnione wątpliwości, co do jakości tej wiedzy i tych ekspertów…
Oh jaka ta książka jest świetna! Opisanie idei o których czytałam już na instagramie/ słyszałam yt Izy, ale wszystko tak pięknie i kompaktowo zebrane, a to wszystko poparte wiedzą psychologiczną. Uwielbiam! Świetna robota
Jak ocenić tę książkę? W moich oczach różni się ona od innych. Nie jest to dla mnie ani typowy poradnik, ani ksiazka naukowa, jest raczej zbiorem idei i inspiracji, co akurat robi bardzo dobrze. Widać że Iza czerpie z różnych źródeł i korzysta z tego wszystkiego we własnym życiu, a z nami czytelnikami po prostu się tym dzieli. Akapity są krótkie, odsyłają nas do źródeł- nie powielając ich teorii na pół dodatkowej strony. A język jest bardzo luźny- przypomina mi wyjście z koleżanką na kawę. Nie dowiedziałam się wielu nowych rzeczy, raczej zainspirowałam do własnego poszukiwania idei i sprawdzania na sobie różnych rozwiązań, czyli coś czego oczekiwałam.