Bohaterowie tej książki są wspaniałymi i wrażliwymi ludźmi, którzy po latach zmagania się ze sobą doszli do ściany. Stanęli nad przepaścią. Można tu dorzucić jakiekolwiek inne określenie, ale prawda jest taka, że to, co czuje osoba w depresji, trudno ubrać w słowa. Jednak naszym rozmówcom to się udało. Szczerze i bardzo intymnie opowiedzieli o swoim życiu z depresją. Podzielili się wspomnieniami z najtrudniejszych momentów, w których choroba popchnęła ich w stronę samobójstwa. Ale zebrane w książce rozmowy to również dowód na to, że z depresji da się wyjść. Że jest nadzieja na wyzdrowienie, choć wewnątrz ledwo tli się wola życia.
Wśród wielu beznadziejnych coachingowych powiedzonek mamy jedno ulubione: „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”. Powiedzcie to, mądrale, gwałconym dzieciom, ofiarom dziecięcej przemocy, alkoholowym rodzinom, dzieciom niechcianym, niesłuchanym, nieakceptowanym. Powiedzcie ofiarom terroru psychicznego i popieprzonych rodziców, którzy zawsze wiedzą lepiej, co jest dla ich dziecka najlepsze. Chcemy, by ta książka stała się również przyczynkiem do refleksji nad tym, czego my, dorośli, dokonujemy na naszych najukochańszych pociechach. Bo to, że często gotujemy im piekło, nie ulega wątpliwości. To również książka o tym, jak trudno z niego wyjść.
Boze czy ty to widzisz? Ja pierdole, dawno nie czytalam tak złej książki o zdrowiu psychicznym Nazywanie samookaleczania się "moda na zdrapki" I "szpanem wśród znajomych" Alkoholizm = depresja i usprawiedliwianie swojego chujowego zachowania byciem pod wpływem narkotyków "Chodziłam na terapię 2 miesiące i już jestem wyleczona" Ktokolwiek zatwierdził te książkę powinien się mocno zastanowić nad zmianą kariery X kurwa D
Mam mieszane odczucia, bo nie jest to książka ani zła, ani dobra, raczej plasuje się gdzieś po środku. Jest na pewno ciekawa, chociaż nie do końca odpowiada mi taka forma wywiadu, ale na pewno doceniam to, że wypowiedzi nie są cenzurowane, ani zmieniane (mam nadzieję) oraz to, jak różnorodna jest grupa wypowiadających się osób. Ale jednocześnie mam takie odczucie, że ten temat w ogóle nie został ruszony i to dopiero wierzchołek góry lodowej.
Moim zdaniem warto i nie warto się zabierać za ten tytuł. Z jednej strony to jest ważne świadectwo osób, które maja swoje historię, swoje przejścia, przemyca się w tym wszystkim dużo o stanie polskiej psychologii i psychiatrii, duży jest nacisk na to jak choroby się rozwijały i jak przebiegało leczenie. Ale! No właśnie, dla mnie to mocno chaotyczna książka, jest jak dla mnie za mało komentarza, za mało wyjaśnienia. Ja wiem ze wywiady, ale przy takim temacie warto pogrzebać trochę bardziej. Dla mnie to „suche” rozmowy, które miały by większy wydźwięk gdyby były lepiej opracowane lub poddane komentarzowi psychiatry/psychologa. Przeszkadzał mi momentami też styl prowadzenia tych rozmów. Nie jestem na nie, ale na tak tez nie
Nie będę wystawiać oceny w gwiazdkach, bo trudno oceniać czyjeś przeżycia/doświadczenia związane z depresją.
Odnośnie samej pracy reporterskiej, to niestety - dla mnie dwója na szynach. Problem liźnięty ale nie udało się moim zdaniem nic nowego poprzez te rozmowy powiedzieć. Czegoś tam mi zwyczajnie brak. Jakiejś myśli przewodniej, może jednak próby postawienia jakiejkolwiek tezy? Czuć też, że część rozmówców nie przepracowała jeszcze swoich problemów, więc na pewno nie należy traktować tej pozycji, jak drogowskazu. To raczej próba uchwycenia chwili tu i teraz. Czy udana?
Dla mnie to była bardzo potrzebna lektura. Bo depresja nie jest mi obca i tak potwierdzam, że najbardziej ciężkim przeżyciem jest kiedy się słyszy od osoby bliskiej "a co ty, weź nie przesadzaj, nie jest tak źle! Tylko sobie wymyślasz". Zdecydowanie polecam.
{3.5} Na samym początku zapowiadało się obiecująco, różne relacje i doświadczania osób chorych lecz czym dalej w las… Przez całą książkę odczuwałam silną niekompetencję autora, brak refleksji, empatii i zadawanie infantylnych pytań. Uważam, że nie każdy powinien zabierać się za to na co ma ochotę. Do napisania tak ciężkiego reportażu jest potrzebna wiedza i świadomość w zakresie chorób psychicznych - tutaj tego zabrakło. Ostatni rozdział mnie niewyobrażanie sfrustrował. Osoba autorska niech wstydzi się swoich słów, inaczej to szkoda mi komentować. Wywiady były przejmujące, kruche, drażliwe ale dające jakąś namiastkę poczucia „może być lepiej”. Warto przeczytać ale radzę omijać i nie analizować zadawanych pytań przez tego buraka ☺️
3,5 może? dobrze się jej słuchało, jest to seria rozmów z osobami chorującymi na depresję - o tym, jak wygląda ich choroba, jakie były jej przyczyny, jak się z nią żyło/żyje. każdy z tych kilku rozmówców opowiadał pokrótce swoją historię i to może tutaj mam mały zgrzyt, że to wszystko było bardzo krótkie. trochę mi się w pewnym momencie zaczęły zlewać te rozmowy. bo każda inna, ale gdzieś tam te same elementy się przewijały, przez co nawet nie jestem w stanienpowiedzieć, ilu ludzi się tu wypowiadało. nie odradzam.
Świetna książka dla osób, które chciałyby poszerzyć swoją wiedzę o doświadczenia kryzysu psychicznego innych osób, zrozumieć czy podjąć próbę zrozumienia ich emocji, przeżyć, stanów. Każdy z rozdziałów poświęcony jest innej osobie, są tu ludzie z różnych środowisk, zawodów, wieku czy wykształcenia, każda z historii chwyta za serce, pokazuje, że depresja to choroba demokratyczna i nie należy się bać szukać pomocy.
Spodziewałam się czegoś lepszego. Moim zdaniem było za dużo gadania o jakiś pomniejszych tematach niż tego „mięsa” na temat zdrowia psychicznego. Nie odradzam bo jest to książka która bardzo otwiera oczy ale to nie było po prosto to czego szukałam.
Przesłuchałam ją w dwa dni i daje jej mocne 3.5*. Sama książka zaskoczyła mnie może nie tyle formatem, co tym iż pojawiają się tam osoby które miałam okazję widzieć w mediach i wyrobić sobie opinię na ich temat, w tym youtuber za którym mocno nie przepadałam, dalej uważam niektóre jego zachowania za niedojrzałe, lecz znając całą historię jestem w stanie zrozumieć dlaczego podejmował takie a nie inne decyzję. Pojawiło się tyle ludzi i tyle różnych historii, że sądzę iż każdy znajdzie cos z czym będzie mógł się utożsamić. Książka sama w sobie nie wywołała u mnie wielkich emocji, wszystkie tematy nie były mi obce, jednakże dla kogos kto nie chorował na depresję będzie interesująca i zapewne smutna. Oczywiscie nie oceniam wydarzen o których opowiadają rozmówcy, uważam że należy się im szacunek za to że udało im się wyjsc z tak okrutnej choroby jaką jest depresja. Wszyscy którzy nadal walczą, wierzę w was i jesli macie siłę zapoznajcie się z tą pozycją, daje nadzieje na lepsze życie.
Sama nie wiem, co napisać o tej książce. Z jednej strony wiem, że jestem w grupie osób, którym ta książka spodoba się na poziomie emocjonalnym, bo utożsamiamy się z jej bohaterami. Z drugiej – na poziomie poznawczym widzę, jak wiele jest w niej błędów, zaczynając od tego, że wstęp jest pisany przez dziennikarkę, a nie na przykład psychiatrę, który wyjaśni, czym jest depresja i jak działa. Jako osoba po terapii wiem też, że bohaterowie wywiadów opowiadali o swoich doświadczeniach tak, jak umieli. Ale również widzę, że wiele z ich wypowiedzi u nowicjuszy w temacie chorób psychicznych tylko pogłębi stereotypowe przekonania. Summa summarum, nie żałuję, że przeczytałam, ale też nieszczególnie będę polecać.
Bardzo duzo roznych perspektyw, dzieki temu widac jak ogromne spektrum ma depresja i zaburzenia lekowe. Sa fragmenty z ktorymi utozsamiam sie calkowicie i takie z ktorymi nie czuje zadnej kompatybilnosci, ale to nie swiadczy o tym, ze opisane doswiadczenia sa uproszczone/falszywe, swiadczy to o tym, ze depresja jest choroba indywidualna, ktora u kazdego przybiera inna forme i meczy w inny sposob.
Bardzo ciężko jest mi ocenić tę książkę. Na pewno każdy, kto nie choruje na depresję powinien ją przeczytać żeby zrozumieć. Co prawda sposób prowadzenia wywiadów jest mega słaby, ale nadal pozycja warta sięgnięcia.
W tej książce nie ma nic oprócz przedstawienia bardzo smutnych i poruszających historii kilku osób - dlatego nie będę jej oceniać. Zdecydowanie brakuje tutaj rozwinięcia/ podsumowania tych tematów przez psychiatrę.
Dobrze przedstawiona problematyka, ciekawie pokazana korelacja między depresją, borderline czy „dwubiegunówką”, a uzależnieniami. Proste, a potrzebne przedstawienie tego, że choroba nie patrzy na status społeczny, zawód, wiek, etc. Dotyka coraz więcej osób, w różnym okresie. Książka sama w sobie, jest dla mnie idealnym ruszeniem tematu, szczególnie dla osób, które totalnie odcinają się od emocji, nie tyle swoich, co innych - umniejszając im, bagatelizując problemy czy zwierzenia bliskich. To już nie są czasy, gdzie wszyscy chcą być silni, pokazywać na ile ich stać i jakimi są bohaterami 🙄 Pozycja dla tych, którzy jako „terapię” traktują weekendowe imprezy, codzienne treningi na siłowni, a gdzieś z tylu głowy, wiedzą że coś jest nie tak. Plus, dobrze się czyta o psychice, kiedy w końcu nie ma nawiązań do boga i religii.
Bardzo ciekawa lektura, z kilkoma wadami.
Nie lubię, gdy przed każdym rozdziałem jest jego „zapowiedź”, te wyrywkowe zdania, które mają naprowadzić czytelnika na kontekst reszty rozdziału - po co? Zgadzam się z innymi recenzjami, że język z ostatniego rozdziału to porażka. Bycie bardziej „cool” językowo, nie przyciągnie w żaden sposób młodszych osób do tej książki. Może się mylę, może już jestem za stara? I właściwie, zastanawiam się ile osób, które nie borykają się z takimi problemami, w ogóle po nią sięgnie? Tytuł ewidentnie przyciągnie osoby, które tak czują, poklepią się po ramieniu i stwierdzą - nie jestem sam/a. Jest nadzieja, że pójdą o krok dalej i stwierdzą, że skoro ktoś wyszedł ze swojego bagna, to i ja mogę, ale nie do końca tak działa mózg w chorobie, i jak to było opisane w książce, nie każdego na to niestety stać. Triggerem może być ciągłe omawianie S: metody, planowanie, co, gdzie, kiedy?! Rozumiem, że jest to opisanie historii tych osób, pokazanie że u każdego wygląda to inaczej i występuje w innych momentach życia i choroby, ale jednak nasunął mi się taki wniosek, czy aby na pewno jest to bezpieczne?
Podsumowując: mocne 3,5 na 5. Ciekawie się to czytało, po prostu.
4/5 Widziałam dosyć zróżnicowane opinie – te pochlebne, chwalące ideę, że w końcu ktoś porusza ważne społecznie tematy, ale również głosy krytyki. Pomijając fakt, że interesowała mnie tematyka, chciałam też dowiedzieć się z czym związane są kontrowersje. Uważam, że forma jest sprzyjająca i ułatwiająca szybkie czytanie – dopiero co otwiera się na pierwszej stronie, a chwilę później jest już ostatnia. Mimo bardzo smutnego nastroju lektura „wciąga”, nie nudzimy się podczas jej czytania. Podobało mi się to, jak bardzo różnorodna była grupa, w której przeprowadzone zostały wywiady – nie ma jednostek z konkretnej puli, a szeroki zakres osób (co również obrazuje nam jaką chorobą jest depresja – nie „patrzącą” na status materialny, płeć, wiek i inne zmienne demograficzne). Właściwie zabrakło mi jedynie odbytej rozmowy z osobą ze zdiagnozowaną depresją pochodzenia egzogennego, mimo że specjalistka wypowiadająca się na łamach reportażu twierdziła o jej rzadkości. Myślę jednak, że byłby to element, który doprowadziłoby do dopełnienia treści. Niektóre pytania prowadzących, moim zdaniem, nie do końca były odpowiednie – mam na myśli – nietrafione, zbyt dosadne. Inną kwestią jest to, że bywały i sugerujące odpowiedź, co może przyczyniać się do różnorakich stwierdzeń. Biorę poprawkę na to, że taki może być styl autorów i również w życiu codziennym są oni dosyć bezpośredni.
Książka pokazująca różne punkty widzenia na tą samą chorobę. Jej odmiany. Jej wpływ. To jak dotyka ludzi w każdym wieku i o każdym statusie społecznym. Jeśli dla kogoś kwestia depresji jest tematem do tej pory mało znanym, ta pozycja pozwala nieco wgłębić się w niego z punktu widzenia ludzi, którzy na nią chorują. Oceniać przeżyć osób, z którymi autorzy książek przeprowadzili wywiady nie chce - dlatego oceny książki też nie wystawię w gwiazdkach. Czepić się bym mogła jeśli chodzi o styl i rodzaj pytań stawianych w rozmowach. Ale to nie jest chyba istota tego rodzaju książki - najważniejszy jest temat.
Depresja...choroba podstępna, niewidoczna, odbierająca radość życia, cel, chęci a również i często życie. Chorują na nią zarówno mężczyzni i kobiety w każdym okresie życia, jak również młodzież i dzieci.
Doskonała książka- reportaż- rozmowa. Bohaterowie tej książki, postanowili podzielić się z autorami swoją traumą.
Małgorzata Serafin, sama zmagająca się z depresją wraz z Markiem Sekielskim w szczerych rozmowach z ludźmi, którym udało się pokonać tą podstępną chorobę i nadal walczą.