W powszechnym przekonaniu wystrój mieszkań w PRL-u był monolitem. Nic bardziej mylnego – polityczne zawirowania kolejnych dekad, przemiany gospodarcze, stosunki społeczne i polityka mieszkaniowa gruntownie wpływały na wygląd mieszkań. Zniszczenia II wojny światowej i przesunięcia granic spowodowały, że polskie powojenne wnętrza tworzone były niemal od zera. Kolejne lata niosły nadzieję na poprawę i wyraźnie pokazały, że zarządzanie gospodarstwem domowym wpisywało się w nowoczesny, szeroko zakrojony projekt inżynierii społecznej. Dziś "wnętrze z PRL-u" przemieniło się w kliszę utrwalaną przez kulturę popularną: to obraz tandety i bylejakości albo zbiór pięknych, nowoczesnych przedmiotów, "ikon designu". W obu przypadkach wyjmujemy przedmioty z kontekstu, zapominając, że powstały tyleż z fascynacji nowoczesnością, ile z dojmującego braku, ciasnoty i prowizorki.
Badaczka Agata Szydłowska wykonała tytaniczną pracę, poszukując odpowiedzi na pytanie: jak tak naprawdę urządzano się w PRL-u? Błyskotliwie łączy historię społeczną, opowieść o przemianach politycznych i kulturowych z bogactwem materiałów i świadectw.
Futerał nie jest książką o straszno-śmiesznej krainie bareizmów i rozklekotanej meblościanki ani o szczytowym okresie dizajnu – to nowatorska opowieść o mieszkaniu jako jednym z centralnych obiektów zmartwień, troski, zabiegów, dumy, snobizmów i zaradności pokoleń Polek i Polaków. I tak jak dla Waltera Benjamina dom jest "futerałem dla człowieka prywatnego", tak dla Szydłowskiej jest też jednym z kluczy do odczytywania polskiej historii XX wieku.
Ogromny tom (ponad 600 stron tekstu, 200 stron bibliografii i przypisów) traktujący o mieszkaniach w PRL-u. Rozkład pomieszczeń, umeblowanie, zmieniająca się moda. Zaglądanie do mieszkań zwykłych ludzi, posiłkowanie się historiami z książek i filmów. Dla zainteresowanych - świetna sprawa!
Ta książka, to nie tylko obszerna panorama polskiej rzeczywistości mieszkaniowej minionej epoki. Jest to też interesujacy obraz polskiego społeczeństwa tamtych czasów przedstawiony "od środka", z perspektywy meblościanki i fotela kontiki. Po przeczytaniu "Futerału" dowiemy się nie tylko jak mieszkano, ale zarysuje się nam mapa tego, jak mentalność kształtowana jest przez czynniki zewnętrzne (a w tym wypadku - wewnętrzne :) ). Książka ta pomoże osobie urodzonej po roku 1989 nie tylko wyobrazić sobie sypialnie swoich rodziców i kuchnie dziadków, ale też zrozumieć skąd biorą się pewne przyzwyczajenia i zachowania ludzi poprzedniego pokolenia. Dla mnie była to też miła podróż sentymentalna, bo chociaż PRLu nie znałam, to nadal mam w pamięci meblowe i wnętrzarskie relikty tamtych czasów obecne u moich rodziców i dziadków jeszcze w latach 90, a nawet 2000. Książka jest bardzo szczegółowa i drobiazgowa, wpaniale zilustrowana zdjęciami z epoki. Czasami jednak ta szczegółowość odbijała się na płynności lektury - całkiem sporo tu powtórzeń i bardzo podobnych przykładów pojawiających się w różnych rozdziałach.
Reportaż mówiący praktycznie o wszystkich powodach i skutkach tego jak i czemu tak wyglądały wnętrza najróżniejszych grup społecznych na przestrzeni tych lat. Po projekty, technologie i techniki mebli, "zdobywanie" i życie samo w sobie takim wnętrzu. W końcu ktoś kto zabiera drogą metkę meblą PRL oraz nie traktuje tych całych wnętrz jak żart, poważnie i treściwie. Może czasem za dużo powtórzeń tematu.
Futerał to pozycja, którą zdecydowanie chcę mieć w mojej kolekcji książek papierowych i przeczytać ją wtedy raz jeszcze.
Nie spodziewałam się, że autorka tak dogłębnie zajrzy nie tylko do mieszkań PRLu, ale także do życiowych problemów i historii ich mieszkanek i mieszkańców. Czytając, miałam wrażenie, że Agata Szydłowska spojrzała na temat z każdej możliwej perspektywy i wzięła pod uwagę niesamowicie szeroki kontekst urządzania się Polaków w tym czasie 🛋️🔑.
Mimo ogromu informacji podział książki jest bardzo logiczny i sprawia, że łatwiej je przyswoić. Nie jest to podręcznik - przytaczane są bardzo osobiste przeżycia wielu osób, a także odnalezione opinie ówczesnych ekspertów.
Ostrzegam jedynie, że dla mnie nie była do książka do czytania np. w metrze czy krótkiej wolnej chwili. Takie wybicie w środku rozdziału sprawiało, że później czułam się zagubiona i musiałam się cofać.
Świetnie napisana książka o życiu PRL-owskich wnętrz, która jednocześnie jest opowieścią o trudach i znojach codzienności i stopniowym wkraczaniu w ‚nowoczesność’. Przeplatają się w niej oficjalne normatywy, porady z pism wnętrzarskich oraz relacje ludzi zamieszkujących mieszkania w różnych częściach Polski. Autorka przygotowała z ogromnym rozmachem i znawstwem studium PRL-owskiej codzienności widzianej z perspektywy socjologicznej, które wyjaśnia genezę i mechanizmy działania rodzimego designu sprzed czasów transformacji. Must-read dla osób, które chcą lepiej zrozumieć otaczające nas przedmioty i ich znaczenie w szerokim kontekście społeczno-kulturowym.
Książka nie opowiada w sumie o tym "jak urządzano" mieszkania w PRL-u, ale jak mieszkano (lub w niektórych przypadkach egzystowano). Autorka skupiła się na historiach ludzi, oprawiła je w kontekst historyczny i wiele interesujących zdjęć wnętrz i wyimków ze starych magazynów. Ja szukałam akurat książki o polskim designie (czego w tej książce nie uświadczymy zbyt dużo) ale tak czy tak była interesująca - może tylko trochę za bardzo szczegółowa jak na moje potrzeby. Jeśli kogoś interesuje tematyka mieszkaniowa to moim zdaniem pozycja obowiązkowa
Potężna ilość materiałów źródłowych cytowanych w tej ciekawej pozycji stanowi dobrą bazę poznawczą dla osób nieznających tamtych czasów i okazję dla wspomnień tych, którzy tych lat doświadczyli na własnej skórze. Mamy skłonność do ocieplania swoich retrospekcji a tu mamy przypomnienie obcym jak koszmarnie nieraz wyglądało życie w tamtej rzeczywistości. Dla mnie, osobiście, niezmiernie sympatycznie było ujrzeć i przeczytać o tym jak mój przyjaciel mieszkał w dzieciństwie w Krakowie.
Podziwiam autorkę za tytaniczna pracę dokonana w celu napisania tej książki. To jest gotowiec na doktorat gdy się doda tezy. Czasem brakowało mi zdjęć o których pisze autorka ale te które zostały wprowadzone są w tak dobrej jakości że czyta się je jak fragment gazety.
Bardzo obszerna, wręcz momentami encyklopedyczna analiza urządzających się w nowej powojennej rzeczywistości Polaków. Pozwala na wejście w głąb tego jak kształtowały się polskie gusta. Dla mnie napewno jest to mocnym odniesieniem dla szukania w przyszłości lokum w starym budownictwie.