Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Słońce i Księżyc dzielą to samo niebo, a ich dzieci tę samą ziemię. Nadchodzi rychły koniec odwiecznej wojny między plemionami.
Levone i Sonya przygotowują się do zaślubin. Oboje chcą wyciągnąć jak najwięcej z ich wspólnej przyszłości, dlatego decydują się położyć kres bezsensownym przelewom krwi. Pragną pokoju.
Wciąż jednak stoi przed nimi ostatnie wyzwanie, jakie stanowi zniweczenie planów Cristal. Zdrajczyni, szamanka i niedoszła królowa jest sprytniejsza, niż ktokolwiek śmie przypuszczać. Na swoich usługach ma zastępy złych duchów i Dzikich, którzy zrobią wszystko, aby ona mogła dokonać zemsty.
Zbliża się Zaćmienie, a z nim po raz kolejny obróci się Koło Przyszłości.
Wszystkie karty losu nabierają mocy i znaczenia. Księżyc i Słońce staną naprzeciwko siebie.
Czy Sonya i Levone zdołają zachować miłość?

366 pages, Paperback

Published February 2, 2023

1 person is currently reading
32 people want to read

About the author

Agata Konefał

8 books11 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
25 (38%)
4 stars
26 (40%)
3 stars
12 (18%)
2 stars
2 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 22 of 22 reviews
Profile Image for Book of the Universe.
243 reviews6 followers
February 18, 2023
"Słońce i Księżyc dzieliły to samo niebo. Ich dzieci stąpały po tej samej ziemi. A to oznaczało, iż istniał sposób na zaprzestanie waśni. Ta możliwość zaistniała dzięki temu, że Levone spotkał Sonyę."

Czyż miłość ponad podziałami i różnicami nie jest piękna? Miłość, która potrafi odsunąć na bok nasze niedoskonałości i pokochać nas za nasze wady i zalety? Taka właśnie miłość spotkała bohaterów Trylogii Dnia i Nocy, którzy w finalnym tomie muszą zmierzyć się z demonami przeszłości zatapiającymi się w umysłach plemion słońca i księżyca, ale również z namacalnymi wrogami - Dzikimi oraz szamanką, która pragnie zemsty na obojgu.

Autorka w cudowny sposób zamyka całą historię w "Zaćmieniu"! Kolejny raz pokazuje, że polska fantastyka ma dużo dobrego do pokazania i powinna dostać o wiele więcej uwagi od czytelników. Zwłaszcza, że napełniła historię emocjami, akcją oraz wspaniałymi - myślącymi - bohaterami, których nie da się nie pokochać.

Również świat towarzyszący nam podczas czytania, zachwyca na każdym kroku i przyznam, że uwielbiam dobrze zarysowane miejsca odwiedzane przez postacie. Plemiona oraz miasta tętnią życiem, ludzie je zamieszkujący wyróżniają się charakterem, wyglądem czy zawodami - przez to historia dostaje głębi, a bohaterowie nie są zwykłymi postaciami na nikłym tle. Do tego sami bohaterowie są bardzo realni - mają swoje wady i zalety, a gdy popełniają błędy to potrafią się do nich przyznać... Lub też cierpieć z ich powodu. I przyznam tu, że Sonya i Levone z tomu na tom rozwinęli się! Co jest cudowne, bo pokazuje fakt, że obydwoje oddziaływali na siebie, tak samo jak wydarzenia oraz inni, których spotkali na swojej drodze. Przeszli długą drogę i stali się może nieco inni, ale dzięki temu jako czytelnik potrafię się z nimi utożsamić i zrozumieć, bo w końcu każdy z nas, po długiej i ciężkiej podróży wraca z nowym doświadczeniem.

"Zaćmienie" to opowieść o walce, sile drzemiącej w naszych uczuciach oraz samej miłości, która potrafi pokonać wszelkie trudności. Sonya i Levone pokazują jak zrozumienie oraz zaufanie potrafi zmienić wszystko na lepsze oraz pomóc w budowaniu lepszego świata, gdzie ludzie nie muszą bać się tego kim są i skąd pochodzą. Do tego akcja od samego początku trzyma czytelnika w napięciu i do samego końca sprawia, że serce wali jak szalone! Sama dałam się złapać na tym, że czytałam ostatnie rozdziały w niepokoju i tylko modliłam się, aby moi kochani bohaterowie przetrwali - ale nie zdradzę Wam tego, czy się udało - to musicie odkryć sami!

Z całego serca polecam Wam Trylogię Dnia i Nocy, gdyż wiem, że porwie Was na całego i rozkocha w plemionach słońca i księżyca (z naciskiem na tę nocną stronę ❤)! Zatem nie czekajcie i bierzcie się za czytanie tej magicznej historii!
Profile Image for phoenix_of_culture.
383 reviews9 followers
February 2, 2023
4,75/5
uwielbia całą tę trylogię całym sercem i ten tom jest doskonałym jej zwieńczeniem. Ogromnie przywiązałam się do bohaterów na przestrzeni kolejnych tomów i cieszę się właśnie w ten sposób kończy się historia Sonyi i Levonego, a to zakończenie było po prostu cudowne🥹
Profile Image for Paula (kotwksiazkach).
215 reviews28 followers
February 7, 2023
Co to była za książka... wow! Cały czas trzymała w napięciu! Tak dużo się działo, moje zestresowane serce chyba myślało, że biegniemy w maratonie! 🤯 Emocjonalny rollercoaster! Zdecydowanie najlepsza w serii. Tak bardzo uwielbiam cykle, które z każdym tomem stają się tylko coraz lepsze i z przyjemnością zawiadamiam, że TDiN do takich właśnie należy! 🙏🏻

Dostajemy tutaj więcej, więcej wszystkiego! Akcji, walki, bohaterów, ich rozterek i rozwoju. Obserwujemy jak muszą podejmować momentami bardzo ciężkie decyzje, a los nie daje im odpocząć choćby na chwilę. A do tego wciąż poznajemy kolejne detale tego niesamowitego świata przedstawionego... 💙 Na "Zaćmieniu" nie dane jest się nam nudzić, a jednocześnie nie zabrakło czasu by jeszcze bardziej urozmaicić rzeczywistość, do jakiej się przenosimy! Poznajemy więcej pięknych tradycji, tak różnych dla obu plemion, np. obrzędy zaślubin czy pogrzebu. Szczęście i smutek przeplatają się tutaj nieustannie, ukazując... prawdziwość życia. Byłam pod wrażeniem, co Agacie udało się osiągnąć w finałowym tomie!

Na chwilkę jeszcze wracając do bohaterów... Ahh! 💙 Jak daleką drogę oni przeszli, zwłaszcza Sonya! Tak cudownie było obserwować, jak z każdą chwilą otwiera się coraz bardziej. 🥹 Levone po raz kolejny udowadniał, że będzie nie tylko godnym, dobrym królem, ale wręcz wspaniałym. Jego oddanie do swojego ludu... 💙
Każdy bohater zasługuje na wyróżnienie w tym tomie tak naprawdę. Niesamowite Masina i Volana... Nawet Cristal, główna antagonistka, w końcu rozumiemy jej motywy. Nie wybaczyłam niczego, co to, to nie! Ale zrozumiałam. I może nawet lekko współczułam.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wspomniała o Moundzie... Nie sądziłam, że mogę pokochać go jeszcze bardziej! Po raz kolejny przechodzi samego siebie. 🤣 Choć udało nam się w tym tomie zobaczyć też jego nieco wrażliwszą stronę, co doceniam. 💙

Autorka po raz kolejny udowadnia, że fantastyka młodzieżowa nie oznacza literatury średniej jakości - "Zaćmienie" tylko utrwaliło pozycję trylogii w mojej topce książek. Kocham tę historię, ten świat, tych bohaterów. I polecam, tak bardzo... 💙 Po raz kolejny jest to nietuzinkowa przygoda, oryginalna, wyraźnie wyróżniającą się na tle popularnych ostatnimi czasy pozycji. Mam nadzieję, że się skusicie, naprawdę warto! Będę za "Trylogią Dnia i Nocy" tęsknić przeogromnie, a jednocześnie... to był naprawdę dobry finał. Nic dodać, nic ująć. 💙


Współpraca (patronat) z autorką, Agatą Konefał.
Profile Image for Perla.
179 reviews
March 11, 2023
(WSPÓŁPRACA REKLAMOWA Z AGATĄ KONEFFAŁ)

💎,,– Wy i my jesteśmy piękni jak kryształy na nieboskłonie. (...)
– On przyjdzie, dziewucho. A wtedy będziesz musiała się pogodzić z tym, co przyniesie los"💎

Otwieram plik PDF i myślę, iż czas wrócić do moich ulubionych bohaterów. Czas mija, a ja wciąż zatracam się w tym świecie, mimo że dobrze znam wydarzenia, bo czytałam rok temu całość bardziej jako betaczytelniczka niż recenzentka. Wciąż nie mogę się oderwać, a nawet nie chcę i nagle przychodzi czas na ostatnią stronę. Z uśmiechem i jednocześnie smutkiem zamykam PDF i rozmyślam o całej opowieści... Żałuję, że to już koniec, ale jednocześnie się cieszę, bo po roku w końcu mogę dumna położyć ostatnią część na regał, a także polecać Wam bez końca czytanie tej jakże niezwykłej historii o magii dnia i nocy. Przecież tę opowieść musi poznać więcej czytelników!

,,Zaćmienie" Agaty Konefał to już trzeci tom Trylogii Dnia i Nocy, a zarazem mój czwarty patronat, z którego jestem ogromnie dumna.

Po raz kolejny autorka zabiera nas w niezwykłą podróż do Kiroho. Krainy podzielonej na dwa, skłócone ze sobą plemiona - Słońca i Księżyca.

Sonya jest ineptuską z Plemienia Słońca, czyli nie posiada duchowej mocy (totemu), dlatego zostaje skazana na wygnanie

Levone jest księciem Plemienia Księżyca i wojownikiem. Kiedy trzeba walczy z Plemieniem Słońca oraz Dzikimi, tajemniczymi wrogami obu plemion, aby chronić lud swego ojca.

Do ich spotkania nigdy nie powinno dojść, ale los pragnie inaczej, a go się podobno nie da zmienić.

Tak zaczyna się ,,Gasnące Słońce", bowiem ,,Zaćmienie" jest trzecim tomem TDiN, dlatego go nie będę zdradzać, gdyż nie chcę psuć radości z lektury tym, którzy nie czytali pierwszego ani drugiego tomu.

🌙,,– Jesteś okrutna. Jak my.
– To ten świat mnie taką uczynił."🌙

,,Gasnące Słońce" było początkiem, zapoznaniem z tą historią. Lekkie, wzbudzające zainteresowanie, fantastyczne i wciągające. Ukazuje nam przy tym coś nowego oraz ciekawego, lecz jego kontynuacja jest jeszcze lepsza, przez co da się pokochać tę opowieść o dwóch zwaśnionych klanach, jeszcze bardziej.

,,Wschodzący Księżyc" zaczyna się intrygująco i tylko pobudza naszą ciekawość, a także wyobraźnię, pięknymi, barwnymi opisami dnia i nocy. Widać przed jakimi trudnymi wyborami stają bohaterowie, odkrywają kolejne tajemnice oraz co bardzo mi się podobało - poznajemy lepiej kulturę oraz tradycje Plemienia Księżyca.

Jednak...

,,Zaćmienie" jest nieco inne. Już uwielbiamy naszych bohaterów, chcemy dla nich jak najlepiej, a Kreatorka rzuca im co rusz kolejne kłody pod nogi, przy czym rozbudowuje tę opowieść dogłębniej. Ten tom jest kluczem do wszystkiego, odkrycia wszystkich kart i zamiarów antagonistów, bo nic nie dzieje się przypadkiem, a przynajmniej nie w Kiroho. Zwłaszcza że zbliża się kres milenium, a wraz z nim tytułowe Zaćmienie. Czy Plemię Słońca i Plemię Księżyca zaczną współpracować? Czy uda im się wygrać walkę z Dzikimi? O co tak naprawdę chodzi w starciu z Dzikimi? Kim są Dzicy? Ten tom z pewnością odpowie na te i pozostałe dręczące Was pytania, otwierając klucz do poznania prawdy, jakiej sami bohaterowie się nie spodziewają, a prawda podobno boli. Czy tak będzie?

Przyznaję, że Trylogia Dnia i Nocy jest jedną z moich ulubionych serii, a także bezpieczną przystanią, do której lubię wracać. Może nawet są to jedne z najlepszych książek fantasy, jakie kiedykolwiek czytałam.

Tego niesamowitego magicznego klimatu nie znajdę chyba w żadnej innej serii. Polubiłam bohaterów, którzy są z krwi i kości, ciekawi, a ich ich poczynania śledzi się z zapartym tchem. Agata Konefał oczarowała mnie swoim stylem pisania oraz magią tej historii. Niby znałam treść, lecz wchłaniałam strony jak dobrą czekoladę. Znając jej smak, ale jednocześnie chcąc więcej. Właśnie tak czytanie tej lektury uzależnia, a przynajmniej mnie uzależniło.

Co najbardziej kocham w tej historii? Motyw wróżek! W książkach, które czytam spotykam go niestety niezwykle rzadko, a w TDiN odgrywa ważną rolę i jest pokazany ze świeżym spojrzeniem. Wróżki to tajemnicze istoty i tak łatwo nie zdradzają swoich sekretów. Istoty te wcale nie muszą być zawsze miłe i łagodne co pokazuje ,,Zaćmienie".

🧚,,Nie spodziewał się, że wróżki mogłyby kiedykolwiek patrzeć na kogoś z pogardą, ale świat lubił zaskakiwać."🧚🏻‍♀️

Spotkamy się także z wątkiem złych duchów, próbą zjednoczenia obu plemion, zakazaną miłością, walką o szczęście mieszkańców Kiroho, zemstą, która nie zawsze bywa słodka oraz pradawnymi tajemnicami, które dopiero zostaną odkryte. Zainteresowałam Was? To teraz czas na kilka słów o bohaterach.

Agata Konefał realistycznie wykreowała swoich bohaterów zarówno głównych jak i tych drugoplanowych oraz antagonistów. Jak w pierwszym tomie wyróżniłam Levonego tak w drugim Mounda, a w trzecim...Cristal. Postać Cristal w tym tomie naprawdę mnie zaintrygowała i nawet ją polubiłam. Też mnie to zaskoczyło, ale w zasadzie czemu nie można lubić złych postaci? W dodatku ,,Zaćmienie" jest poszerzone o perspektywę Masiny i Cristal to był miły dodatek, aby lepiej poznać te bohaterki. Zwłaszcza cele naszej antagonistki. Chętnie poczytałabym coś więcej o nich. Zaś głównymi bohaterami są Levone i Sonya, których bardzo lubię. Widać przemianę Sonyi, która mimo swojego spokojnego usposobienia, potrafi nie raz zaskoczyć. Jedyne o co mogłabym się przyczepić to to, że nie zachowują się jak na swój wiek, są zbyt dojrzali, ale rozumiem z czego to wynika, gdyż jak można zauważyć bohaterowie dużo przeszli i są tacy, jacy są nie bez powodu.

Chcę też docenić opisy dnia i nocy oraz sceny walk, które są opisane tak że śledzi się ich przebieg z zapartym tchem, a ta ostatnia była epicka! Jak zdarza się, że sceny te potrafią mnie przynudzać tak w tych książkach się nie nudziłam, a chciałam więcej. Ostatnia walka to było coś. Będę musiała do niej wrócić.

,,Nocne niebo naprawdę miało w sobie coś magicznego. Za dnia widniało na nim jedynie słońce, czasem białe obłoki. Ale nocą… Nocą do ludzi mrugały gwiazdy. Tysiące gwiazd. Wschodził księżyc, który raz zmieniał się w sierp, a raz w tarczę. Tej różnorodności nie mógł zastąpić żaden wschód ani zachód słońca.".

Podsumowując ,,Zaćmienie" to zaskakujący finał zwieńczający historię Sonyi i Levonego. Cała Trylogia Dnia i Nocy trzyma poziom, gdyż z tomu na tom jest coraz lepsza, bardziej magiczna i oryginalna. Również inspiruje - zainspirowała mnie do napisania jednej ze scen w mojej własnej wymyślonej opowieści. Pokazuje też, iż powieści wydawane samodzielnie, mogą być dobre, pięknie wydane i nie odbiegają od tych książek, które są wydawane przez wydawnictwa, a nawet przewyższają je jakością. Cieszę się, że coraz więcej jest autorów, którzy walczą o swoje marzenia i wydają książki samodzielnie.

Dziękuję autorce za to, iż mogę patronować całej trylogii i już nie mogę się doczekać kolejnych książek, które z pewnością zaskoczą niejednym i oczarują wielu czytelników. Jako że Agata Konefał jest autorką niezależną, jej powieści zakupicie jedynie na stronie papierowysmok.pl, do czego Was szczerze zachęcam.
Profile Image for Gabi.
64 reviews2 followers
July 2, 2023
Ostatni tom trylogii był dobrym zakończeniem całej historii, to takie luźne fantasy na parę wieczorów. Podobał mi się motyw społeczeństw Słońca i Księżyca, chociaż myślałam że trochę lepiej poznam ten świat.
Były też fragmenty, które wybrzmiałyby lepiej gdyby znajdowały się w drugim tomie i czasem miałam wrażenie że bohaterowie nie wiadomo po co znaleźli się w konkretnym miejscu i czasie. Jednak końcowo wszystko składało się w całość.
Bohaterowie to największy plus tej trylogii, są dobrze napisani i wydają się o wiele bardziej dorośli od wielu popularniejszych dzisiaj "romantasy".
Styl pisania autorki również był lekki i zabawny, dzięki czemu czytało się to szybko i przyjemnie.
Profile Image for duckawk.
44 reviews1 follower
September 1, 2025
Mam wrażenie, że to było przeciągane na siłę. A zakończenie było zbyt przewidywalne i ucięło coś, co mogło fajnie się rozwinąć. Niemniej jednak Levone i Sonya skradli moje serduszko swoją nieśmiałą i piękną historią.
Profile Image for Fantastycznapanda.
46 reviews
February 8, 2023
Wszystko ma swój koniec i chociaż ciężko mi rozstać się z Kiroho oraz wszystkimi bohaterami to cieszę się, że historia zakończyła się w taki sposób.
I właśnie w tym miejscu. Nic dodać, nic ująć tylko pogratulować autorce, bo w całą trylogię włożyła mnóstwo pracy, a sam finał to już wisienka na torcie.

Od początku, jednak zaczynając… Po wydarzeniach z drugiego tomu, kiedy wiemy już, kto ma co za uszami, kto czuje, do kogo miętę i kto ma najlepsze poczucie humoru (tak, nigdy nie przestanę wspominać Mounda) wydaje się nam, że nic nas już nie zaskoczy. Jaki jest to błąd! „Zaćmienie” nie tylko zabiera nas w sam środek wiru walki i intryg, ale gra nam na emocjach, i to w taki sposób, że w głowie biją się myśli i nie da się pozbyć uczucia, że jest się nieco oszukanym… pozytywnie oczywiście! Oprócz tych kilku momentów, gdzie nasze serce roztrzaskuje się na kawałki, a oczy same się szklą to nie ma tam chwili na złapanie oddechu. Przyznam się bez bicia, że na końcu książki, kiedy przerzuciłam ostatnią stronę w oczach miałam łzy, i to z dwóch powodów. Po pierwsze nie mogłam wyobrazić sobie bardziej uroczej sceny kończącej opowieść dwóch wrogich sobie plemion, między którymi pojawiła się iskierka miłości. No wzrusz całkowity. Po drugie jestem pod wrażeniem tego, jak autorka potrafiła tak poprowadzić akcję, że czytelnik zmienia całkowicie nastawienie co do jednej postaci – jakiej nie zdradzę trzeba przeczytać, żeby się dowiedzieć. Spoilerów nie lubimy, więc unikam ich jak mogę, żeby nie psuć radości z czytania.

Czy jednak finał zadowolił mnie tak jak chciałam? Ogólnie rzecz, biorąc czuję się usatysfakcjonowana w ogromnej części. Malutkim zarzutem z mojej strony jest fakt, że samo zaćmienie nie miało wpływu aż tak na fabułę jak mogłoby się wydawać i z jakiejś niewiadomej mi przyczyny bardzo mi tego brakowało. To mój jedyny minus – dziękuję za uwagę.

Warto dać porwać się tej historii, którą dosłownie się połyka, bo styl autorki jest naprawdę przyjemny, dzięki czemu kartki uciekają błyskawicznie. Gwarantuję, że spędzicie czas w towarzystwie wspaniałych bohaterów, poznacie świat pełen magii i zwyczajnie pokochacie całą trylogię Dnia i Nocy.
Mam nadzieję, że dacie się namówić! Zaufajcie mi – warto!
Profile Image for Vaconafa.
146 reviews2 followers
February 4, 2023
Jak ten czas szybko mija, jeszcze jakiś czas temu czytałam pierwszy tom Trylogii Dnia i Nocy autorstwa Agaty Konefał, czyli "Gasnące Słońce", a dziś już trzymam w rękach całą trylogię i mogę Wam opowiedzieć o ostatnim tomie. Całą trylogię miałam przyjemność objąć patronatem medialnym i bardzo dziękuję autorce za zaufanie i tak wspaniałą współpracę. Drugi tom trylogii to "Wschodzący Księżyc", zaś finałowy, o którym dziś Wam opowiem, to "Zaćmienie", którego premiera będzie miała miejsce 7. lutego 2023 roku. Bardzo dziękuję Agacie za książki oraz boxy pełne pięknych prezentów.

Agata jest autorką niezależną i założyła własne wydawnictwo: Papierowy Smok. To na stronie wydawnictwa możecie zakupić wszystkie napisane i wydane przez autorkę książki.

Sonya ineptuska z Plemienia Słońca, Levone książę Plemienia Księżyca, tak różni, a połączyła ich miłość. Pragną rozpocząć wspólne życie lecz najpierw staną przed ważnym wyzwaniem. Czy dwóm od wieków skłóconym plemionom uda się znaleźć nić porozumienia jak tej dwójce i stanąć naprzeciw wspólnemu wrogowi? Dzicy i złe duchy na usługach przebiegłej szamanki, która jedynie czego pragnie to zemsta... Jak zakończy się ta historia?

Świat, który wykreowała Agata, podzielony na Plemię Słońca i Plemię Księżyca oraz gdzieś tam czających się Dzikich; pełen magii i totemów już dawno skradł mi serce, a z każdym tomem uwielbiam go coraz bardziej. Niestety to już ostatnia część co wielce mnie smuci, bo chętnie pozostałabym w tym świecie na znacznie dłużej. "Zaćmienie" to moim zdaniem najlepszy z tomów całej trylogii. Ten tom jest pełen akcji, walki i jeszcze lepiej możemy poznać bohaterów, jak i ich przeciwników. Dowiadujemy się co kierowało szamanką Dzikich oraz skąd się wzięli. Poznajemy znaczenie tajemniczej przepowiedni z poprzedniego tomu i możemy bliżej przyjrzeć się historii tego świata.

Po raz kolejny dostałam najlepszej jakości fantastykę i do tego piękne, można by nawet rzec idealne, zakończenie całej historii. Jest to cudowna opowieść o miłości, sile jaka drzemie wewnątrz bohaterów napędzana miłością, która przezwycięży wszystko. Oczywiście życie bohaterów nie jest kolorowe i jak każdy muszą stanąć przed ciężkimi wyborami w imię szczęścia najbliższych. Za wiele o tym nie będę się rozpisywać by za bardzo Wam nie zaspoilerować wydarzeń w tym tomie. Koniecznie musicie sami się przekonać jak przez te wszystkie strony bohaterowie się zmienili, jakie wybory i wyzwania zostały przed nimi postawione. A co najważniejsze koniecznie musicie poznać to zakończenie!

Ogromnie Wam polecam ten tom oraz całą Trylogię Dnia i Nocy! Dajcie się porwać na przygodę do świata Kiroho i poznajcie drzemiącą w nim magię!
Profile Image for Skarby.Czytelnika.
81 reviews
February 7, 2023
W tym tomie mamy wszystko co najlepsze z całej serii. Miłość, przepowiednia, walka dobra ze złem. A jednocześnie nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji.
Nasi bohaterowie dojrzewają i stają przed naprawdę trudnymi decyzjami.

Poznajemy prawdziwą twarz wroga i przeszłość, która ukształtowała znane nam Kiroho. Bowiem nie tylko Dzicy zagrażają krainie. W mroku kryje się coś jeszcze mroczniejszego.

Jest to chyba najlepsza część całej trylogii. Historia wciąga od samego początku, daje obietnicę szczęścia i miłości a tym czasem czarne chmury zbierają się nad bohaterami.
Dostałam tu istny rolercoster emocjonalny, nie byłam w stanie się oderwać.
To zasługa również stylu w jakim pisze autorka. Jest on lekki i płynny co pozwala niezwykle szybko pochłaniać książkę.

Ta część została również wzbogacona o rozdziały z perspektywy Crystal  - głównej antagonistki i Masiny uzdrowicielki. Dzięki temu możemy dokładniej poznać motywy i niektóre wydarzenia w historii.  Mamy też okazję dokładniej poznać plemię Słońca, które do tej pory było ukazywane tylko z jednej perspektywy. Poznajemy jego tradycję i przeszłość, która je ukształtowała. Bardzo mnie to ucieszyło bo dopełniło to obraz tej krainy.

Już po przeczytaniu pierwszej książki od Agaty wiedziałam, że autorka jeszcze nie raz nas zaskoczy i nie pomyliłam się. Jej książki są niezwykłe. Delikatne a zarazem z charakterem. Z każdym tomem historia rosła by na koniec rozkwitnąć i pokazać pełen potencjał. Niezwykle rozbudowany świat, różnorodni bohaterowie i magia: totemy, wróżki, kryształy.  Ciężko jest się rozstać z taką historią. Na szczęście zawsze można do niej wrócić i ja pewnie tak zrobię.
Profile Image for Ewelina.
173 reviews1 follower
February 20, 2023
Mogę zacząć od końca? :D
Ostatnie sto dwadzieścia stron pochłonęły mnie najbardziej z całej serii. Ostatnie bitwy jakie stoczyły plemiona Słońca i Księżyca były najlepszymi momentami w tej serii, przysięgam. Bohaterowie wciąż są mi trochę obojętni, nie pałam do nich ani miłością, ani nienawiścią, ale w końcu to, co robili, to co się z nimi działo mnie naprawdę interesowało. Do tej pory cała seria była dla mnie dobrym odmużdżaczem (w każdym tomie była akcja, i tutaj na początku też, ale nie mogłam się na serio w to wkręcić), a tutaj niektóre sceny sprawiły, że buźka mi się otworzyła ;p Gdyby tak była napisana cała książka dałabym jej dziewięć gwiazdek.
Okej, a co w takim razie z pierwszą częścią książki? A no było nudno (tylko nie bijcie). Przez całą książkę coś się działo, ale te akcje zostały napisane przez autorkę bez tej iskry, którą się tak zafascynowałam na koniec. Początek „Zaćmienia” miał wady pierwszego tomu, czułam wyłącznie obojętność i zastanawiałam się ile mi zajmie przebrnięcie przez te prawie czterysta stron. Później, powolutku zaczęłam się relaksować przy książce (tak jak było to w przypadku drugiego tomu) i bum! Gdybym miała czas i mniejszy stos hańby przeczytałabym całą serię od nowa, żeby sprawdzić czy ja coś przegapiłam, czy faktycznie ta iskra autorki do wciągających akcji przebudziła się na koniec serii.
O bohaterach już wspominałam, lecz napomknę jeszcze o głównych bohaterach, czyli Levone i Sony oraz wątku romantycznym… Nie poczułam tego przez całą serię. Chemia między tą dwójką to dla mnie po prostu przyjaźń, a nie miłość. Już więcej odczuwałam miłości między Levonem a Moundem, te ich przytyki były cudowne.
Historia kręci się wokół duchów i totemów. Żałuje trochę, że było tak mało wzmianek o totemach, a jeżeli się pojawiały to były to tylko totemy głównego bohatera. Totemy bohaterów, którzy pojawiali się dość często, nie były tu nawet wspomniane. Szkoda, że wątek przez który najbardziej polubiłam tą serię zszedł na dalszy plan.
Trylogia „Dnia i nocy” już za mną, a ja ją polecam każdemu fanowi fantastyki, który pragnie trochę relaksu i szybkiej książkowej przegryzki ;)
Profile Image for rude.strony.
94 reviews9 followers
March 27, 2024
3.5*

Kurczę no fajne, ale trochę mi brakowało.

Ostatnia część trylogii, która muszę muszę przyznać była czymś nowym - nie powtarzało się aż tak wiele schematów, jakie często widzimy w fantasy i miło się to czytało. Jak już wiele recenzji pisze - przyjemna fantastyka na kilka wieczorów.

Niestety, ja uwielbiam ten typ literatury, więc z książki na książkę wymagam więcej.
Rozpoczynając czytanie napisałam sobie: Zakończenie pierwszego rozdziału było kinematycznym wręcz przeżyciem. Bo było! I były też inne sceny, które przeżywało się podobnie. Problem miałam jednak taki, że ostateczna walka była zbyt powierzchownie napisana i niestety nie odczułam tego, czego powinnam. Nie wzruszyły mną śmierci, nawet TE 2 konkretne. I takie to proste opisywanie (albo zbyt krótkie) miało miejsce kilka razy, przez co w moich notatkach znalazły się również takie zapiski:
- ale że do czego doszło między Levone a duchami???
- to o o w końcu chodziło?
- jego dało się tak łatwo zabić?
Może ja coś przegapiłam, ale tak jak w poprzedniej części tu też miałam wrażenie, że niektóre wątki były pospieszone, a inne pominięte.
Dla przykładu Masina: dostaliśmy 2 rozdziały z jej pov. Jak dla mnie totalnie za mało, więc już wolałabym wgl nie dostać.

Za co natomiast muszę pochwalić autorkę, to to, że punkty kulminacyjne i napięcia są spowodowane faktyczną akcją, zamiast sztucznym konfliktem głównych bohaterów. Jak ja się cieszę, że ich relacje były zdrowe i też dynamiczne. Nie pojawiło się tu: o, podobają się sobie, to dajmy kłótnie. NIE. I dzięki Księżycowi i Słońcu za to.

Na podsumowanie krótkiej recenzji: autorka ma potencjał i jest kreatywna, czego dowodem jest ta seria. Nie jest idealna, nie jest bardzo dobra, ale jest dobry startem i przyjemną lekturą.

P.S. teksty Mounda forever in my heart
Profile Image for Aleksandra (zaczytana.sylphida).
68 reviews
August 18, 2024
Zaćmienie to dobre zakończenie trylogii Dnia i Nocy. Wszystko się wyjaśnia, tempo nie jest ani za szybkie ani za wolne. Lubię rozdziały z Sonyą trochę bardziej niż rozdziały Levonego. To co działo się z dziewczyną w tej części było interesujące i dało większy wgląd w świat duchowy. Moją ulubioną częścią jest Wschodzący Księżyc, pierwsza część bardzo nie zaintrygowała, więc trzecia ląduje na trzecim miejscu 😊 Poznajemy co kieruje antagonistką i sam powód ma sens, ale osobiście wolałabym, żeby został pokazany znacznie wcześniej. Wtedy zakończenie i końcowa walka zrobiłaby na mnie większe wrażenie. Też czuję niedosyt w temacie totemów, naprawdę chciałabym więcej wiedzieć na ich temat. Poza tym wielkim plusem są dalej potwory i złe duchy, które są czerpane z różnych wierzeń oraz rozdziały pisane z punktu widzenia kilku postaci. Autorka potrafi płynnie manewrować między bohaterami i ich rozdziałami, jest to duża zaleta jej twórczości. Cała trylogia była bardzo sympatyczna w odbiorze i mnie zrelaksowała. Na pewno sięgnę po następne książki Agaty Konefał, bo jej pomysły bardzo mi odpowiadają 😁
Profile Image for nat.
160 reviews8 followers
March 11, 2024
Każda historia ma swój koniec, więc i również ta związana ze światem Kiroho dobiegła końca. Ciężko się rozstać z tak cudownymi bohaterami, historią Słońca i Księżyca przepełnioną emocjami, światem który zawładnął cały umysł. Przepiękne zakończenie. Z czystym sumieniem mogę i będę polecać całą trylogię, bo ma ona w sobie coś magicznego, coś co wciąga od pierwszy stron. Jest też to zasługa niesamowitego pióra autorki, nic tylko czytać i sięgać po jeszcze więcej!
Czytajcie trylogię Dnia i Nocy, nie pożałujecie ❤️
Profile Image for Dzas.
232 reviews
March 18, 2025
naprawdę świetna trylogia, dawno nie trafiłam na książki które czytałoby mi się tak przyjemnie i tylko czekałabym żeby znowu po nie sięgnąć. nie są to dzieła jakoś wybitne mam parę zastrzeżeń, takich jak trochę za szybka i zbyt prosta akcja, oraz to, że Sonya była zasadniczo bezużyteczna przez 75% czasu i tylko stała albo od razu była nokautowana. Za to wynagrodziły mi to dość realistycznie napisane postacie, które nie podejmowały nielogicznych decyzji i zachowywały się tak jak wymagała tego sytuacja.
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
696 reviews14 followers
February 18, 2023
Z twórczością Agatą Konefał znam się niezbyt długo, ale ta relacja rozwija się całkiem nieźle i po kolejne książki sięgam z przyjemnością. Może dlatego Zaćmienie, czyli finał jej debiutanckiej trylogii, zaczęłam czytać jak tylko dostałam książkę w swoje ręce.

Z przyjemnością śledziłam, jak dwa skłócone plemiona zaczynają rozmawiać i powoli zbliżać się do od dawna obcego im pokoju albo chociaż zawieszenia broni. Co prawda pewne rewelacje wyszły na światło dzienne na temat plemienia słońca, niektóre były dość przewidywalne, a inne zaskoczyły mniej lub bardziej przyjemnie.

Kolejna niespodzianką, choć stanowiącą pewną oczywistość, był rozwój w wątku złych duchów - spoilerować nie zamierzam, ale myślę, że wszyscy fani trylogii czekali na takie rozwinięcie. Sama na nie czekałam odkąd się zorientowałam, czym dokładnie są dzicy.

Podobało mi się przedstawienie historii oczami antagonisty oraz banshee, choć ta sama w sobie wydawała się okrojona w porównaniu do tych stworów z wierzeń, na których podejrzewam, że była wzorowana.

Był moment, gdzie miałam ochotę, by Levone jednak był przykładnym księciem i wybrał swój lud zamiast miłości - mam wrażenie, że to idealnie pasowałoby do jego charakteru i typu księcia, który był przedstawiany czytelnikom od samego początku.

Akcja goniła akcje, na tempo książki zbyt mocno nie można narzekać, choć znalazło się kilka fragmentów, które dla mnie zakłócały rytm fabuły, wcale nie wnosząc zbyt wiele ważnego.

Ogólnie całą trylogia jest naprawdę dobra, a ostatni tom przynosi wszystko, co było potrzebne, by godnie zamknąć historię dwóch skłóconych plemion.
Profile Image for Malgorzata.
111 reviews
October 22, 2023
Podobała mi się cała seria, choć muszę przyznać, że ten ostatni tom trochę mi się ciągnął, trochę za dużo opisów walk i to w dodatku bardzo podobnych. W ogólnym rozrachunku bardzo fajna historia 😊
Profile Image for By Mori.
26 reviews3 followers
April 5, 2023
Wszytko, co dobre, kiedyś się kończy.
To samo jest z seriami książek.

Po przeczytaniu Wschodzącego Księżyca, drugiej części Trylogii Dnia i Nocy, byłam zaciekawiona i pełna nadziei. Fabuła tej części była bardziej dopracowana, bardziej zwięzła niż przy tomie pierwszym, który wydawał mi się miejscami nieco przeciągnięty. Poznaliśmy lepiej bohaterów, relacje między nimi, co dla mnie zawsze jest zaletą. Dlatego miałam wielkie oczekiwania względem Zaćmienia.

Czy zostały one spełnione?
Niestety, nie mogę powiedzieć, że w stu procentach.

W części fabularnej były momenty, które powodowały, że się po prostu nudziłam. Opisy przygotowań do wojny, opisy samej wojny, walk - dla mnie osobiście nie były zbyt interesujące (a opisane dość dokładnie i z naciskiem na szczegóły). Nie uważam jednak, żeby była to obiektywna wada; ot, osobista preferencja.
Czego definitywnie mi zbrakło? Albo raczej - było zdecydowanie za mało?
Bohaterów.

Mimo tego, że rozwój postaci jest widoczny, szczerze? Było mi mało. Pisząc te opinię jakiś czas po zakończeniu lektury muszę stwierdzić, że to pierwsza seria książek przeczytana przeze mnie od dawna, w której wątek miłosny nie tyle, że nie męczył, a nawet - podobał się. Relacja między Sonyą a Levonem jest urocza, realistyczna i mogę tylko marzyć, by więcej autorów pisało w ten sposób.

Trochę żałuję, że nie mogłam przeczytać więcej o próbach pokoju zawieranych przez plemiona. Być może dla niektórych czytanie o polityce jest nudne i męczy, dla mnie jednak byłoby to interesujące.

Postaci drugoplanowe w większości były w porządku, poza...
Królem Lalinem.
O ile w innych przypadkach mogłam zrozumieć motywacje bohaterów, nawet jeśli się z nimi nie zgadzałam, tak w jego przypadku tylko przewracałam oczami i nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła wrócić do ulubieńców.


Podsumowując, Zaćmienie jest dobrym finałem naprawdę niezłej serii. Mimo tego, co może się wydawać po przeczytaniu tej opinii, ale ja marudzę tylko na rzeczy dobre, które mogły być w moim odczuciu jeszcze lepsze. Jeśli lubicie fantasy, polecam całą trylogię.
Displaying 1 - 22 of 22 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.