„Pismo. Magazyn opinii” to miesięcznik, który łączy w sobie fakt, literaturę, obraz oraz humor. Poruszamy w nim istotne tematy społeczne, ekonomiczne, naukowe, technologiczne, kulturalne i polityczne. Dlatego znajdziecie tu treści merytoryczne, wnikliwe i rzetelne. A to wszystko w nowoczesnej i zwracającej uwagę formie. Chcemy, by nasze „Pismo” angażowało czytelnika zarówno atrakcyjną ilustracją, jak i przykuwającym uwagę zdjęciem. I żeby zapraszało do rozmów o rzeczach ważnych.
chyba jeden z moich ulubionych (do tej pory przeczytanych) numerów pisma - fantastyczny wywiad z sasnalem, reportaż mirka wlekłego jak zwykle klasa sama w sobie, a temat bardzo ciekawy, do uzdańskiego mam dużą słabość, więc oczywiście przyjemnie było poczytać jego wiersze (i ponabijać się z szymborskiej). nawet sekcja ekonomiczna mnie zainteresowała (trochę) (bo bez przesady). ten artykuł o żernickiej-goetz też bardzo ciekawy. chyba najsłabszy dla mnie element tego numeru to proza - zaskakująco - nie wciągnęła mnie ani lauren groff, ani masłowskozujący igor jarek. ale no naprawdę bardzo mocny numer.
Często bywa tak, że jedno opowiadanie w Piśmie super mi siada, drugie jest ciężkostrawne. W tym numerze to Igora Janka było dla mnie nie-do-przebrnięcia. Odpychające, niezachęcające do wspólnej podróży. Z drugiej strony opowiadanie "Sunland" - przejmujące, odkrywcze, intensywne. Dwa zupełnie różne światy.
Świetny esej dotyczący archiwum społecznego. Po przeczytaniu człowiek sam chce się zaangażować, myśli w jaki sposób uchwycić otaczający nas świat i pozwolić mu przetrwać niepamięć.
Fotoreportaż dotyczacy karnawału w Europie Środkowej na bardzo wysokim poziomie. Cudowny koncept i pomysł fotografa.
Rozmowa z Sasnalem mocno na minus. Za dużo pytań do artysty, w których nie jest w żaden sposób ekspertem. Fajnie pokazać jego punkt widzenia na obecną rzeczywistość, ale nie z perspektywy autorytetu.
Poruszająca była historia chińskiego autora Ai Weiwei. Człowiek nie ma pojęcia jakie są róznice w rzeczywistości, która nas otacza i kształtuje pomiędzy Europą a chociażby Chinami. Dopiero oddając głos osobom, które z tamtych kultur pochodzą, pozwala nam dostrzec jak bardzo różnimy się co do naszych doświadczeń.
Esej Fejfera ciekawy, ale bywały lepsze w dziedzinie ekonomii.