Nikt nie wiedział, skąd dokładnie pochodziła myśl. Opowiadano potem, że nadleciała wraz ze wschodnim wiatrem, który rozpędził burzowe chmury. Krążyła nad archipelagiem, szukając miejsca, gdzie mogłaby odpocząć i zostać na dłużej. Wyspy przykuły jej uwagę, bo w pierwszej chwili wydały jej się bezludne.
Kiedy nad archipelagiem pojawia się myśl, żadne z mieszkających tam dzieci nie spodziewa się, że to początek zmian. Samotne i oddalone od siebie, czekają na coś, co da im nadzieję. Widząc ich smutek i zagubienie, myśl postanawia przyjrzeć się im z bliska. Niespodziewanie staje się ideą, a potem marzeniem…
Opowieść o tym, że choć wiele nas różni, to i wiele łączy. I o tym, że warto budować mosty, bo nic nie zastąpi czasu spędzonego z drugim człowiekiem. Jesteśmy jak krople wody – oddaleni od siebie pozostajemy jedynie małymi kroplami. Dopiero razem tworzymy ocean.
Książka wydana jest w formie leporello. Po rozwinięciu – z jednej strony czytelnik widzi całą opowieść. Druga strona jest mapą, która pozwala podróżować od wyspy do wyspy, obserwując je i dzieci, które je zamieszkują.
Lekturą, która pozwoli oswoić samotność i nauczyć się o niej rozmawiać, jest “Idea” Anny Paszkiewicz z ilustracjami Kasi Walentynowicz. To książka obrazkowa i opowiadanie wydane w formie leporello, czyli harmonijki, (co pozwala dostrzec, niemal namacalnie, proces powstawania myśli), a także pretekst do rozbudzenia wyobraźni i stworzenia własnej historii, ponieważ z drugiej strony harmonijka zawiera rysunki wysp i zamieszkujących je dzieci, co może być punktem wyjścia do rozmów, jak - gdy każdy jest oddzielną wyspą - znaleźć nić porozumienia i dotrzeć do drugiego człowieka. Przy okazji forma leporello, dziś stosowana już niemal wyłącznie do wydawania książek dziecięcych, to inspiracja do tworzenia z dziećmi własnoręcznie wykonywanych książek harmonijkowych. „Idea” to opowieść o tym, jak z myśli rodzi się idea, a z niej marzenia, które przechodzą w czyny i mogą odmienić los wielu osób, to także historia o tym, że często czujemy się oddzielnymi i samotnymi bytami, nieszczęśliwymi, bo żeby dobrze i zdrowo żyć, potrzebujemy drugiego człowieka. Nie ma tu wiele tekstu, ale to jedna z tych pozycji, które wraz z ilustracjami zostają z czytelnikiem na długo i zmuszają do refleksji, jak możemy zadbać o swój dobrostan. Tekst opowiada o myśli, ale ilustracje pogłębiają metafory zawarte w tekście, okazuje się, że bez drugiego człowieka możemy być jedynie kroplą, a razem mamy już moc oceanu. Myśl zaś, gdy staje się ideą, siada nam na ramionach niczym ptak. Przy lekturze książki warto porozmawiać z dziećmi, czy i kiedy czują się samotne oraz poszukać wraz z nimi sposobu na połączenie samotnych wysp. Książkę polecam już pięciolatkom.