„Walet”, czwarta część serii „Anna Maria Kier”, to opowieść o nieposkromionej żądzy, sile manipulacji i kłamstwie, w którym nie da się żyć. Współczesna Warszawa, koniec upalnego lata. Zięć jednego z najbogatszych ludzi w Polsce co jakiś czas znajduje w skrzynce pocztowej niebieskie koperty. To staje się początkiem horroru tej rodziny. Niepozorne pogróżki doprowadzają do makabrycznego finału. Córka wpływowego biznesmena zostaje zamordowana, a policja nie potrafi wskazać sprawcy. Żadnych śladów, świadków, a każdy podejrzany ma alibi. Czyżby zbrodnia doskonała? Sprawą zajmuje się agencja detektywistyczna Kier i Wspólnicy, która dociera do najgłębiej ukrytych faktów. Determinacja Anny Marii Kier, która w życiu prywatnym przechodzi prawdziwe piekło, doprowadza do zaskakującego finału. Dla niej samej także. Autorka tak prowadzi akcję, że czytelnik do samego końca nie może być pewny, co jest prawdą.
Wraz z „Waletem” cykl o Annie Marii Kier dobiegł końca. I lepszego końca nie mogłabym oczekiwać.
Po wszelkich zawodowych i prywatnych problemach Anki, które znane są osobom czytającym tę tetralogię dostajemy finałową partię! Król, Dama czy Walet? Która karta okaże się mocniejsza? Nie odpowiem - to sprawdzicie czytając. Aczkolwiek nie bez powodu autorka cała seria miała symbolikę najmocniejszych kart w talii! To jedna z tych rzeczy, która w tej serii wywołała na mojej twarzy uśmiech! „Walet” raczy nas kolejną sprawą, którego podejmuje się agencja detektywistyczna Anki. Sprawa, która dostarcza pełnej ilości poszlak i żadnych niezbitych dowodów. Jednak Anka, Wanda i Piach wiedzą jak współpracować. Autorka zestawiła trzy mocne charaktery, które doszły do pewnej symbiozy. W myśl powiedzenia „takich dwóch jak ich trzech to nie ma ani jednego” można stwierdzić, że osobno nie doszli by tak daleko. Drugim torem śledzimy prywatną rozgrywkę pokerową naszej głównej bohaterki, w której trzy ostatnie osoby przy stoliku weszły za wszystko. Sprawdzenie kart i ostateczne wyjaśnienia wszelkich tajemnic usatysfakcjonowało mnie w 100%.
Dlatego też po roku kończę czytelniczą przygodę z Anką, Wandą, Piachem, Janem, Tristanem i Tadeuszem. Każda z tych postaci dała tej serii co innego, każda była potrzebna. Każda wzbudzała inne emocje i każdą odbierałam według swojego kręgosłupa moralnego. Z uśmiechem żegnam się z nimi i dziękuję autorce za tak przemyślany cykl!
"Walet" to ostatnia część serii z detektyw Anną Marią Kier. Dagmara Andryka po raz kolejny serwuje czytelnikom intrygę, od której trudno się oderwać i ciężko cokolwiek przewidzieć. Od bohaterów sprawa wymagała umiejętności dedukcji, poszukiwania i odrobiny szczęścia, za czym z przyjemnością podążałam. Autorka chyba dobrze się bawiła ciągle myląc tropy, wodząc czytelnika za nos i podtrzymując atmosferę niepewności.
A sponsorem tej atmosfery jest Król – czyli ojciec Anny. Ich relacje wchodzą na inny poziom: Król staje się realnym zagrożeniem dla kobiety i jej rodziny. Tak naprawdę sama nie wiedziałam, jak daleko sięgają jego macki, czy ma jakiś wpływ na sprawę i jak to wszystko skończy się dla bohaterów. Szczerze mówiąc – było to dla mnie o wiele ciekawsze od sprawy, jaką prowadziło biuro detektywistyczne 🙂
"Walet" to już niestety pożegnanie z bohaterami. Żałuję, że to koniec tej przygody, tym bardziej, że widać tu potencjał – szczególnie w odniesieniu do Wandy i Piacha, którego mieliśmy tu okazję poznać trochę bliżej.
Cała ta karciana seria to kryminały na bardzo wysokim poziomie. Dagmara Andryka może się poszczycić kapitalnym warsztatem i świetnymi pomysłami na każdą z intryg. Autorka wie, jak podtrzymać zainteresowanie czytelnika – zarówno w każdej z części, jak i całym cyklem kryminalnym.
Ostatnie strony czytałam z zapartym tchem wciąż nie przeczuwając, jak Autorka zakończy sprawę Anny i Króla. Jedyne, czego byłam pewna to to, że nie obędzie się bez ofiar.
Zakończenie tej serii całkowicie mnie usatysfakcjonowało – finał był nieprzewidywalny, emocjonujący i doskonale podsumował cykl kryminałów.
Ci, którzy na bieżąco śledzą losy Anny, wiedzą, że w związku z nagromadzeniem stresów przeżyła lekki zawał. Na dodatek jej ojciec nie ustaje w staraniach, by z jej syna uczynić następcę. Czy złakniony miłości i uwagi chłopak podda się naciskom dziadka?
Agencji detektywistycznej Kier i Wspólnicy trafia się nie lada gratka: sprawa dotycząca rodziny jedno z najbogatszych ludzi w kraju. I choć życie prywatne Anki pozostawia wiele do życzenia, a ona sama nie ma głowy do kolejnych działań, to jednak właśnie praca okaże się najlepszym lekarstwem, a nowy klient ma wiele wspólnego z samym Królem. Czy pogróżki, które otrzymuje córka prominenta, mają związek z jego niechlubną przeszłością? Czy to zazdrość z powodu dostatku, w jakim żyją młodzi? A może coś zupełnie innego...
Jak zwykle połączenie skomplikowanego życia Kier z nie mniej frapującą zagadką kryminalną okazało się strzałem w dziesiątkę. Od początku dałam się porwać rozgrywającym się na kartach książki wydarzeniom i nie ustałam w dążeniu do prawdy. Muszę przyznać, że po tylu spotkaniach czuję się nad wyraz swobodnie w świecie wykreowanym przez autorkę, a wszystkich jej bohaterów traktuję jak dobrych znajomych.
"Walet" to czwarty tom serii kryminalnej z Anną Marią Kier autorstwa Dagmary Andryki. A już za tydzień tj. 17 października nastąpi wielki finał - "Joker".
I wracam do Was z ostatnią już częścią tetralogii O Annie Marii Kier. Pierwsze trzy części były wyciągające. Czwarta zaś jest wisienką na torcie. „Walet” po o nim mowa zamyka historię Anny, która nie jest ani łatwa ani miła. Pełno w niej kłamstwa i manipulacji, która rządzi światem. Świetnie skonstruowana intryga dodatkowo wciągnęła mnie w ten świat. Do samego końca, nie wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem. Szybka akcja, mnóstwo emocji, świetna zagadka to coś co charakteryzuje książki @dagmaraandryka , które Wam niezmiennie polecam. Każda część jest świetna, nie ma lepszej czy gorszej. Aż żal, że to już koniec. Chociaż kto wie kto wie… może jeszcze się spotkamy z Anną i Wandą :)
Anna Maria Kier nie radzi sobie z tym co się dzieje w jej życiu. Ma jeden cel, na który się zafiksowała. Gdy pewnego dnia dzwoni do agencji detektywistycznej właściciel dużej firmy, jeden z najbogatszych ludzi w Polsce, Anna postanawia ze swoimi współpracownikami wziąć sprawę. Na pierwszy rzut oka bardzo prostą, ktoś podrzuca niebieskie koperty do skrzynki jego córki i zięcia. Nic nie jest takie jak się wydaje i niepozorne liściki doprowadzają do morderstwa. Dzięki determinacji Anny Kier, Wandy i Piacha znajdują sprawcę … co jest zaskoczeniem dla wszystkich.
CDN... Dagmary Andryki nie opuszcza wena. „Walet” - to bardzo dobra kontynuacja serii Anna Maria Kier. Uwaga! Ten cykl TRZEBA czytać w kolejności.
Jak należało się spodziewać mamy mocne, zaskakujące „zakończenie” wątku ojca (nie wyjaśnię, dlaczego zakończenie napisałam w cudzysłowie, bo byłby to spoiler, a musicie przecież jeszcze przeczytać ostatnią część).
Nowe śledztwo naszej agencji detektywistycznej w tej części wybija się na pierwszy plan i znów jest bardzo ciekawe, z precyzyjnie przemyślaną intrygą. Kiedy pojawił się brat bliźniak przez chwilę zwątpiłam w autorkę, no bo przecież to takie sztampowe rozwiązanie. A tu – nie! Zostałam wywiedziona w pole, co bardzo mnie ucieszyło.
Szkoda, że jeszcze tylko jeden tom przede mną. httpsd://www.czytacz.pl