What do you think?


Krąg #2, part 2
Krąg. Zrodzeni w mroku cz. ll
Rok 1966. Pozorny spokój kruszy się coraz bardziej.
Wątpliwości narastają. Każdego z bohaterów czekają trudne wybory, zaś jeden z nich zaważy na losie pozostałych. Pora Karmienia zbliża się wielkimi krokami, a gdy nadejdzie, raz jeszcze zmieni wszystko.
Kto ocaleje? Ile warta jest lojalność? Czy warto zaufać Kłamcy?
Wątpliwości narastają. Każdego z bohaterów czekają trudne wybory, zaś jeden z nich zaważy na losie pozostałych. Pora Karmienia zbliża się wielkimi krokami, a gdy nadejdzie, raz jeszcze zmieni wszystko.
Kto ocaleje? Ile warta jest lojalność? Czy warto zaufać Kłamcy?
398 pages, Paperback
Published August 20, 2021
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 103 reviews
July 8, 2026
banger poza rozdziałami z perspektywy cassa
July 9, 2024
cytując felipe - "o kurwa… o cholera… o ja pierdolę…"
January 3, 2024
1.FELIPE🫶🫶🫶🫶🫶 kocham cię dosłownie
2. Byal jak zwykle odklejka are we at all surprised
3. Tristan mnie jakoś tak zaczyna irytować lekko nie wiem dlaczego
2. Byal jak zwykle odklejka are we at all surprised
3. Tristan mnie jakoś tak zaczyna irytować lekko nie wiem dlaczego
March 16, 2024
czy ja mam umrzeć żeby ktoś zobaczył że to jest dziwne
February 9, 2024
Przecież ja się zapłaczę, gdy skończę tę serię.
April 20, 2026
3.5⭐️
Najbardziej mi się dłużyła momentami ze wszystkich części przeczytanych do tej pory, ale nadal bardzo spoko historia
Najbardziej mi się dłużyła momentami ze wszystkich części przeczytanych do tej pory, ale nadal bardzo spoko historia
August 31, 2021
*contemplating in gay*
(ucałowałabym lisa w te jego czarne glutowate policzki)
(ucałowałabym lisa w te jego czarne glutowate policzki)
December 11, 2021
mam ochote robic prezentacje w powerpoincie i wywieszac billboardy zachecajace do przeczytania Kregu. i kocham lisa.
September 16, 2026
Znacie to uczucie, gdy chcecie czytać książkę, bo was bardzo ciekawi, a jednocześnie nie chcecie, żeby się kończyła? To ja to właśnie czuję czytając to, a szczególnie gdy myślę o ostatnim tomie😭
Bożee, jakie to są emocje. Chciałbym, żeby ta książka była moją nową osobowością i płaczę z powodu bycia polską i posiadania tak małego fandomu…
Tak bardzo się przywiązałem do tych wszystkich postaci, że przeżywam to sto razy mocniej niż mógłbym! Totalnie boję się jak to wszystko się skończy. Ten tom to był jeden wielki rollercoaster.
Tylko Lis mnie tak wkurwia, że niszczy mi perspektywę Cass… Może już konkurować z Byalem.
Bożee, jakie to są emocje. Chciałbym, żeby ta książka była moją nową osobowością i płaczę z powodu bycia polską i posiadania tak małego fandomu…
Tak bardzo się przywiązałem do tych wszystkich postaci, że przeżywam to sto razy mocniej niż mógłbym! Totalnie boję się jak to wszystko się skończy. Ten tom to był jeden wielki rollercoaster.
Tylko Lis mnie tak wkurwia, że niszczy mi perspektywę Cass… Może już konkurować z Byalem.
September 13, 2026
Zapomniałam jak super się bawiłam czytając poprzednie tomy 😭 kocham Krąg 🫶🫶
February 20, 2024
Tyle ile ja w sobie różnych emocji miałam na ostatnich 100 stronach to jest niepojęte…
September 14, 2024
Kocham Kurta i Felipe
June 5, 2022
Rok 1966. Sierociniec w środku lasu. Grupa chłopców każdego dnia mierzy się z niechcianymi wspomnieniami, zamieszaniem codzienności i lękiem przed przyszłością, a dokładniej przed kolejną Porą Karmienia. Nikt nie wie, komu przyjdzie zginąć a komu przeżyć, ale wszyscy zdają się w napięciu czekać na nadejście sierpnia. Przynajmniej wszyscy, którzy pamiętają prawdę...
Silencio jest autorką, która nie boi się pisać o sprawach bolesnych i brudnych. W jej powieści ludzie krzywdzą innych na wiele sposobów, a z oczu lecą łzy, ale nie brakuje też beztroskiego śmiechu czy szybszego bicia serca. Każdy z wychowanków przeżył dużo i przeżył to boleśnie. Pojawia się pedofilia, przemoc czy samookaleczanie. Czytelnik, dzięki dobremu wykreowaniu bohaterów, ma szansę poznać ich wszystkich i nie wyobrażam sobie, by któregoś z chłopców nie polubić. Są boleśnie prawdziwi i zdają się znajdować na wyciągnięcie ręki. Czasami chciałam ich przytulić, czasami miałam ochotę nimi potrząsnąć, a czasami gotowa byłam, by zasłonić ich własnym ciałem. Płakałam, denerwowałam się i śmiałam wraz z nimi, a czas spędzony w ich towarzystwie uważam za naprawdę przyjemny. A wszystko dzięki temu, że Silencio poświęca każdemu z nich sporo uwagi. Spędzamy z nimi rok (bo każdy tom właśnie nim jest), obserwujemy jak dorastają, widzimy rozwijające się relacje i... Chcemy być obok.
W pobliżu cudownie wykreowanych ludzi pojawiają się One. Potwory. W tej części bliższe nam niż kiedykolwiek. Wciąż budzą lęk, wciąż niektóre z nich stanowią zagrożenie, ale jednocześnie zdają się być... Na wyciągnięcie ręki, której to nie planują odgryźć. Przynajmniej na razie. Trudno czuć się w ich towarzystwie bezpiecznie, a jednak Autorka tak je tworzy, że nawet ich psychika zdaje się być choć częściowo pogłębiona. Tak bardzo różnią się od ludzi a momentami są do nich tak podobne... To zdecydowanie duży atut tego tomu. Nie mogę należycie rozwinąć tematu, by nie zdradzić zbyt dużo, bo zdecydowanie to trzeba odkryć samemu, ale... Nie będzie przesadą jeśli powiem, że u Silencio nawet potwory mogą budzić sympatię, nawet one wywołują skrajne emocje i nawet one mogą stać się dobrze wykreowanym bohaterami. Wiemy o nich niewiele, ale z każdą stroną coraz więcej i... Wciąż trudno ocenić komu ufać, a od kogo trzymać się z daleka.
„Zrodzeni w mroku" stanowi drugi tom trylogii „Krąg" i rozrósł się na tyle, że wydany musiał być w dwóch częściach. Nic jednak nie mogło zostać wycięte. Każda niepozorna scena ma swoją wagę i nie mogło obejść się bez niej. Wszystko dzieje się w swoim tempie i jest to tempo, które akurat ja uważam za idealne. Są momenty, które nas rozkosznie rozleniwiają i są momenty, które napinają każdy mięsień naszego ciała. W dodatku całość została napisana bardzo zgrabnie, ale niczego innego po Silencio się nie spodziewałam. W końcu znajduje się na liście moich ulubionych autorów.
Dodatkowy atutem serii, takim dla okładkowych srok, jest oprawa graficzna. Okładka i wewnętrzna jej strona zostały przyozdobione pracami Joanny Oszczepińskiej i dzięki niej całość jeszcze bardziej punktuje w moich oczach, choć już sama treść mogłaby się bronić (kocham, kocham, kocham).
Plus! W powieści pojawia się spora reprezentacja LGBT+ i chwała autorce za to!
„Krąg. Nieproszeni goście" był moim numerem jeden zeszłego roku a „Zrodzeni w mroku" stanowi godną kontynuację pięknej, choć bolesnej i mrocznej historii. Nieustannie będę zachęcać do czytania, bo w moim odczuciu warto.
Silencio jest autorką, która nie boi się pisać o sprawach bolesnych i brudnych. W jej powieści ludzie krzywdzą innych na wiele sposobów, a z oczu lecą łzy, ale nie brakuje też beztroskiego śmiechu czy szybszego bicia serca. Każdy z wychowanków przeżył dużo i przeżył to boleśnie. Pojawia się pedofilia, przemoc czy samookaleczanie. Czytelnik, dzięki dobremu wykreowaniu bohaterów, ma szansę poznać ich wszystkich i nie wyobrażam sobie, by któregoś z chłopców nie polubić. Są boleśnie prawdziwi i zdają się znajdować na wyciągnięcie ręki. Czasami chciałam ich przytulić, czasami miałam ochotę nimi potrząsnąć, a czasami gotowa byłam, by zasłonić ich własnym ciałem. Płakałam, denerwowałam się i śmiałam wraz z nimi, a czas spędzony w ich towarzystwie uważam za naprawdę przyjemny. A wszystko dzięki temu, że Silencio poświęca każdemu z nich sporo uwagi. Spędzamy z nimi rok (bo każdy tom właśnie nim jest), obserwujemy jak dorastają, widzimy rozwijające się relacje i... Chcemy być obok.
W pobliżu cudownie wykreowanych ludzi pojawiają się One. Potwory. W tej części bliższe nam niż kiedykolwiek. Wciąż budzą lęk, wciąż niektóre z nich stanowią zagrożenie, ale jednocześnie zdają się być... Na wyciągnięcie ręki, której to nie planują odgryźć. Przynajmniej na razie. Trudno czuć się w ich towarzystwie bezpiecznie, a jednak Autorka tak je tworzy, że nawet ich psychika zdaje się być choć częściowo pogłębiona. Tak bardzo różnią się od ludzi a momentami są do nich tak podobne... To zdecydowanie duży atut tego tomu. Nie mogę należycie rozwinąć tematu, by nie zdradzić zbyt dużo, bo zdecydowanie to trzeba odkryć samemu, ale... Nie będzie przesadą jeśli powiem, że u Silencio nawet potwory mogą budzić sympatię, nawet one wywołują skrajne emocje i nawet one mogą stać się dobrze wykreowanym bohaterami. Wiemy o nich niewiele, ale z każdą stroną coraz więcej i... Wciąż trudno ocenić komu ufać, a od kogo trzymać się z daleka.
„Zrodzeni w mroku" stanowi drugi tom trylogii „Krąg" i rozrósł się na tyle, że wydany musiał być w dwóch częściach. Nic jednak nie mogło zostać wycięte. Każda niepozorna scena ma swoją wagę i nie mogło obejść się bez niej. Wszystko dzieje się w swoim tempie i jest to tempo, które akurat ja uważam za idealne. Są momenty, które nas rozkosznie rozleniwiają i są momenty, które napinają każdy mięsień naszego ciała. W dodatku całość została napisana bardzo zgrabnie, ale niczego innego po Silencio się nie spodziewałam. W końcu znajduje się na liście moich ulubionych autorów.
Dodatkowy atutem serii, takim dla okładkowych srok, jest oprawa graficzna. Okładka i wewnętrzna jej strona zostały przyozdobione pracami Joanny Oszczepińskiej i dzięki niej całość jeszcze bardziej punktuje w moich oczach, choć już sama treść mogłaby się bronić (kocham, kocham, kocham).
Plus! W powieści pojawia się spora reprezentacja LGBT+ i chwała autorce za to!
„Krąg. Nieproszeni goście" był moim numerem jeden zeszłego roku a „Zrodzeni w mroku" stanowi godną kontynuację pięknej, choć bolesnej i mrocznej historii. Nieustannie będę zachęcać do czytania, bo w moim odczuciu warto.
February 14, 2022
this book,,, this fucking book,,, i'm speechless. dawno nie było serii (grishaverse, ale to inna relacja), z której bohaterami bym się tak zżyła (a fakt, że to jest polska książka?? mój patriotyzm suddenly woke up). te bachory,,, I WOULD DIE FOR THEM.
September 26, 2024
Felipe idealnie opisuje moje emocje w tym tomie.
Co więcej widzę że drugi tom nakreśla nam dużo relacji pomiędzy chłopcami. Więzi, zbliżeń i cudownych, wolnych chwil!
Najbardziej jednak jestem zadowolona z postaci Pni Bullard. Zaliczyła duży, cudowny progres ❤️
A Pora Karmienia to był istny SAJGON!!!!
Jednak pani Clancy slayneła, kocham tą kobietę!
Cornel dalej cię wielbię. Nic się nie zmieniło 🤭
Co więcej widzę że drugi tom nakreśla nam dużo relacji pomiędzy chłopcami. Więzi, zbliżeń i cudownych, wolnych chwil!
Najbardziej jednak jestem zadowolona z postaci Pni Bullard. Zaliczyła duży, cudowny progres ❤️
A Pora Karmienia to był istny SAJGON!!!!
Jednak pani Clancy slayneła, kocham tą kobietę!
Cornel dalej cię wielbię. Nic się nie zmieniło 🤭
August 12, 2023
wszystkie rodzaje yaoi sa w tej ksiazce
February 27, 2025
czy ja mam umrzec zeby ktos zobaczyl ze to jest dziwne????
January 25, 2025
4,5 ⭐️
no to czeka mnie jeszcze jedna Pora Karmienia ♥️
no to czeka mnie jeszcze jedna Pora Karmienia ♥️
June 7, 2024
wykoncza mnie ci mali geje
July 14, 2024
japierdole co
July 25, 2024
czytając to postarzałam się o 10 lat ze stresu
April 10, 2023
Krąg jest serią, która na długo zapada w pamięć - otaczający sierociniec las pełen potworów robi swoje. Strony natomiast same przemykają przez palce pełne napięcia aż do samej Pory Karmienia. Najlepsze jest to, że został jeszcze jeden rok. A ja nie mam pojęcia na co mam się przygotować 🥲
FELIPEEEEEEE
FELIPEEEEEEE
April 14, 2024
Czytam to tylko dla Felipe
April 20, 2026
4.5/5
April 1, 2025
Po pierwsze: "...żywi się strachem. Dlatego próbujemy znaleść pozostałych. Bo potwory nie znoszą, jak ludzie trzymają się razem." TA KSIAZKA TO COS WIECEJ
Po drugie: WTF🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻
Po drugie: WTF🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻🪻
May 13, 2024
4.5/5
March 23, 2025
posrane
September 5, 2025
jak to felipe dobrze podsumował: „o kurwa... o cholera... o ja pierdolę”
December 14, 2025
3.4
Kurde no chciałabym wyżej tą książkę ocenić bo daje mi taki komfort w czytaniu noo ale miałam wrażenie że przez większość książki mało się działo. Oni ciągle tylko biegali do lasu i z powrotem. Ale ostatnie 20% superrr. Tak jak w pierwszym tomie Byal mnie bardzo denerwował to w tym jego wątek mnie bardzo ciekawił i oczekiwałam jego rozdziałów. Boję się ostatniego tomu
Kurde no chciałabym wyżej tą książkę ocenić bo daje mi taki komfort w czytaniu noo ale miałam wrażenie że przez większość książki mało się działo. Oni ciągle tylko biegali do lasu i z powrotem. Ale ostatnie 20% superrr. Tak jak w pierwszym tomie Byal mnie bardzo denerwował to w tym jego wątek mnie bardzo ciekawił i oczekiwałam jego rozdziałów. Boję się ostatniego tomu
Displaying 1 - 30 of 103 reviews































