3,5/5🩷
Ja osobiście nie mam pozytywnych wspomnień z książkami psychologicznymi ,ponieważ w wakacje czytałam potęgę podświadomości i nie spodobała mi się za bardzo.Zdecydowałam jednak podjąć się znowu książki tego typu i na początku podobała mi się.Dziennik,bo to jest w formie przeżyć opisywanych przez główną bohaterkę,która jest autorką,zaciekawił mnie i przez pierwsze dni czytałam z wielką chęcią.Janice,bohaterka,opowiadała o tym jak w rok zmienia swoje życie na lepsze i siebie na bardziej wdzięczną (tak jak wskazuje nam tytuł)i towarzyszymy jej w tej podróży.Bardzo podobało mi się to,że tak jak wcześniej wspomniałam,uczestniczymy w wydarzeniach i poznajemy jej drogę prób i błędów do celu,którym jest najlepszy rok życia przez wdzięczność.Każdy rozdział był poświęcony innej dziedzinie-rodzinie,pracy,zdrowiu itd.oraz w każdym z nich są wywiady z aktorami,doktorami i innymi osobami.Poznajemy to jak wdzięczność wpływa na nasze życie.Te aspekty bardzo mnie ciekawiły i końcowo bardzo mi się to podobało.Jednak były rzeczy,które nie odpowiadały i nie podobały.A mianowicie gdy w rozdziałach poświęconych o zdrowiu pisarka pisała o różnych krwinkach,chorobach i dolegliwościach.Ja jestem na kierunku humanistycznym i niestety nie lubię czytać o medycynie,bo nie rozumiem o co chodziło.Niby tak mały punkt,a zadecydował o końcowej ocenie.Sama w sobie powieść podobała mi się,lecz już pod koniec bardzo mi się nudziła i ciągnęła.