Istnieją drogie książki, których cena nie przekłada się na jakość lub też ogranicza się jedynie do ładnego wydania, czy zdjęć, zaś treść pozostawia wiele do życzenia.
Książka Maguelonne Toussaint-Samat do tej grupy się nie zalicza. Pomimo że jej cena nie jest najniższa, a w środku nie znajdziemy ani jednego obrazka, czy schematu, jej treść spełnia wszelkie życzenia, które mogą pojawić się w nas podczas ściągania tej pozycji ze sklepowej półki.
Książka jest bardzo obszerna, ma blisko 700 stron pisanych niewielką czcionką (która wielokrotnie jest jeszcze zmniejszana). Na każdej z tych stron znajduje się obfita wiedza historyczna, kulturowa oraz językowa. Czytając tę książkę można sobie tylko wyobrazić ile miesięcy bardzo żmudnej pracy należało uczynić, aby ujrzała ona światło dzienne.
Czy warto przeczytać? Oczywiście, wyjaśnia mnóstwo zagadnień, opowiada niesamowite i nierzadko bajeczne historie. Choć trzeba poświęcić na nią sporo czasu, z pewnością jest tego warta. Podobnie jak swojej ceny.
Jedna uwaga - autorka jest Francuzką, więc najwięcej historii związanych jest z Francją. Oczywiście nie tylko, starożytność jest opisywana równie obszernie, ale trzeba mieć to na uwadze, że poszczególnych danych kiedy, gdzie i w jaki sposób dany przysmak trafił na polskie stoły, raczej nie znajdziemy.