Piękny zbiór słów mówiących o domu i jego wystroju, wraz z przedstawieniem pochodzenia słowa i jego innych znaczeń. O ile sama treść książka świetna, tak słuchanie audiobooka czytanego przez samego pana profesora nie było idealnym doświadczeniem. Westchnienia, chrząknięcia, jakieś szurania w tle, nie wycięte nieudane podejścia, np. przy słowie "szyba". Sama interpretacja pana profesora świetna, bo słucha się tego jak rozmowy, tak większy nacisk na jakość tła dźwiękowego by się ewidentnie przydał
Konwencja gawędy to otoczenie, w którym prof. Bralczyk czuje się jak ryba w wodzie. Znów otrzymujemy alfabetycznie ułożony leksykon haseł słownictwa, tym razem około domowego. I wszystko byłoby pięknie, gdyby ktoś wydanie audiobookowe przesłuchał po nagraniu, bo nawet takiemu tuzowi jak prof. zdarza się potknięcie przejęzyczenie, czy potrzeba przeczytania akapitu z inną intonacją. Tu tę "surówkę" wydawca audiobooka radośnie znów zostawił czytelnikowi/słuchaczowi do odsłuchu. To po prostu amatorszczyzna i brakoróbstwo. Rażą też komunikaty w dworcowym, megafonowym stylu wykrzyczane na początku i na końcu tomu. Różnica między ciepłym klimatem treści książki a tymi wstawkami może przywołać o palpitacje serca stawiając odbiorcę przed zejściem na baczność.
Profesora Bralczyka słucha się, jak zwykle, z przyjemnością, nawet wtedy, gdy czyta leksykon:) Tak, ta książka to faktycznie zbiór definicji słów związanych z domem, wraz z całą mnogością powiedzeń i związków wyrazowych, jakie z nimi w polszczyźnie funkcjonują - więc nie jest to lektura dla wszystkich. Ale dla zainteresowanych etymologią i frazeologią własnego języka - strzał w dziesiątkę:) Podobnie jak dwie pierwsze części - "Jeść!!!" i "W drogę!!! Wszystkie zdecydowanie polecam lubiącym zabawy językiem:)
Zbiór definicji, anegdot, powiedzeń, itp. nt słów związanych z domem (np. antresola, abażur, garsoniera). Zupełnie nieinteresujące. Do tego fatalna szafa graficzna, jakby ją uczeń podstawówki składał w Wordzie.