Piękne eseje o fotografiach z prywatnych zbiorów autora.
Wojciech Nowicki, Dno oka. Eseje o fotografii. Czarne, Wołowiec 2010.
"(...) te niegdyś uładzone zdjęcia pokazały, ile kryją w sobie jadu." (Nieśmiertelniki, 23)
"Od ponad półtora wieku każda epoka ma swoje rzemiosło fotograficzne, które u współczesnych często budzi zażenowanie." (Sahib, 32)
"(...) cała ta fotograficzna technologia, której trudno się domyślić, patrząc na gotową reprodukcję fotografii; bo zdjęcie mówi tylko, że "tak było", ale nie dopowiada: musiałem znosić upokorzenia, żeby to pokazać. Fotografia nie mówi: tego nie pokazałem, bo mnie wyrzucono za drzwi, bo mi ktoś nie uwierzył. "(Zapis, s. 48)
"Informacji jest niewiele, prawie zupełnie ich brak, jak to często bywa w przypadku prywatnej fotografii (ta wiara, że wszystko jest na zawsze, że nic nie trzeba pisać, bo zostanie zapamiętane)." (Pani Bovary, 74)
"to, co w nich wartościowe, zrodziło się z przypadku; to błąd jest nam dany do podziwiania (ale fotografia często tym właśnie jest: wyrażeniem zgody na fałszywy ruch, na błąd, przyznaniem, ze więcej piękna w poszukiwaniu niż w dojściu do celu; jest przyglądaniem się z rezygnacją: to lepsze, niż sam bym wymyślił, więc cóż, przystaję)." (Entropia, 169)
""Czyż podpis nie stanie się z czasem najistotniejszą częścią składową zdjęcia?" - pytał Walter Benjamin już w 1931 roku." (Entropia, 171)