Małe miasteczko, w którym niewiele się dzieje. Czyżby? Kiedy pewnego dnia ktoś włamuje się do redakcji lokalnej gazety, a na osiedlu domków zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny, spokojna egzystencja zamienia się w lawinę tajemniczych zdarzeń.
Policjant Łukasz Szczęsny wszczyna dochodzenie, a Lukrecja i Monika, dwie przyjaciółki mieszkające obok miejsca zbrodni, postanawiają przeprowadzić własne śledztwo. Nie mają pojęcia, jak bardzo odmieni ono ich życie. Strzała Amora, mrówki i zagadkowa morda skryta za pończochą – co jeszcze czai się w ciemnościach?...
Durne to czytadło, ale na ostatni stan zmęczenia mojej głowy idealne.
Typowo dla obyczajówki (i romansu?) przyglądamy się w sumie perypetiom bohaterów w ich codziennym życiu. Problem pojawia się wtedy, kiedy próbujemy zrobić to na siłę w zabawny, karykaturalny sposób. Każdej postaci można przypisać jedną główną cechę i gag polega na wałkowaniu tej cechy aż do porzygu. Intryga kryminalna, która się zawiązała była wręcz banalna, ale ta książka nie aspirowała do bycia kryminałem, więc przymrużyłam na to oko.
Scena ze środkiem na przeczyszczenie zmiotła mnie z planszy ciarami żenady.
Ogólnie? Nie jest to zła książka. Po prostu nie jest zbyt ambitna, ale też mnie nie unudziła przez 300 stron. Takie proste czytadło na zimne sierpniowe wieczorki po całym dniu spraw do załatwienia.
Nic specjalnego. Naprawde nasladownictwo (Joanny Chmielewskiej) w tym wypadku nie jest najwyzsza forma komplementu. Za duzo pisarskiej nieporadnosci, dluzyzny, naiwne dialogi i postaci wyciete z kartonu, dwuwymiarowe. Niezwykle uproszczone widzenie swiata jest normale w ksiazkach tego typu, ale w tym wypadku nastapilo lekkie przegiecie. Nawet dla mnie, chociaz mialam ochote na literature (o ile mozna tak to nazwac) lekka, latwa i przyjemna. Jakos dlugo mi zajelo przeczytanie tej ksizaki, glownie ze wzgledu a to ze wymyslalam sobie dziesiatki innych rozrywek, zeby tylko nie wracac do czytania. Ksiazce tej zawdzieczam obejrzeie 5 sezonow jednego serialu i 3 sezonow drugiego ciegiem, wyprawe nad jezioro i zrobienie rzetelnych i nikomu niepotrzebnych zakupow.