What do you think?


Wolha Redna #2
Wiedźma opiekunka, Część 2
W. Redna powraca…i jest jeszcze w.redniejsza!
Życie Wolhy właśnie zaczynało się układać. Skończyła szkołę. Miała pracę. Miała najlepszego przyjaciela pod słońcem, czy raczej księżycem.
I oczywiście wszystko poszło nie tak.
Staż na dworze nieudanego króla, praca o wiele bardziej skomplikowana niż by się można spodziewać, a przyjaciel… Nagle okazał się kimś więcej, niż tylko przyjacielem.
A do tego nad jego życiem zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo.
Życie Wolhy właśnie zaczynało się układać. Skończyła szkołę. Miała pracę. Miała najlepszego przyjaciela pod słońcem, czy raczej księżycem.
I oczywiście wszystko poszło nie tak.
Staż na dworze nieudanego króla, praca o wiele bardziej skomplikowana niż by się można spodziewać, a przyjaciel… Nagle okazał się kimś więcej, niż tylko przyjacielem.
A do tego nad jego życiem zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo.
264 pages, Paperback
First published September 1, 2010
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
May 13, 2014
I love Wolha Redna! It`s not just stupid love-story. She is crazy, brave and she knows how to deal with everything :)
February 7, 2023
Tak bardzo wpadłam w świat stworzony przez O. Gromyko w "Zawód: Wiedźma", że nie minęła chwila, a już miałam w rękach drugą część przygód Wolhy Rednej i nie mogłam się doczekać, co ciekawego tym razem wymyśli. Zapraszam na moją recenzję drugiej książki z cyklu "Kroniki Belorskie"
W końcu zbliża się upragniony koniec szkoły. Wolha spędza wolny czas u zaprzyjaźnionych wampirów i uczy się do egzaminów. A potem wraca do szkoły mimo że wcale nie chce się oddalać od swoich przyjaciół i kończy szkołę. Ma nadzieję, że za chwilę będzie mogła wrócić do świata wampirów, aby to tam odbyć przymusowy staż. Jednak nauczyciele mają wobec niej trochę inne plany.
W tej książce znowu bardzo podobał mi się specyficzny humor głównej bohaterki, a także to, w jaki sposób rozwiązywała, wydawałoby się z góry przesądzone, problemy. Przedstawienie, które dała przed królem i jego podwładnymi to majstersztyk. Cieszyło mnie też to, że jednak był ktoś, kto przejrzał jej zamiary. Wydaje mi się, że małżonka króla byłaby lepszą władczynią niż on. W sumie ciekawe, jaką ona ma za sobą historię?
W końcu Wolha opuszcza szkołę z zamiarem objęcia stanowiska naczelnej wiedźmy u wampirów, ale najpierw ma coś do zrobienia. I tu kolejna rzecz, którą lubię w tej książce. Autorka potrafi zrobić zabawną historię z wszystkiego - nawet ze szkapy, która jakiś czas temu uciekła W. Rednej (mieliśmy o tym okazję czytać w "Zawód: wiedźma"). Wątki poboczne się tu mnożą jak grzyby po deszczu, ale czytelnik nie ma, na co narzekać. Każdy z nich tak czy inaczej odgrywa ważną rolę w książce. A na końcu ona wszystkie się jakoś łączą.
Główny wątek książki zaczyna się dosyć późno i właściwe rozwija się dość powoli. Tu właściwie mam największą uwagę do tej książki. Mimo że Wolha zazwyczaj jest przedstawiana tak, że łatwo byłoby ją uznać za rzeczywistą, to tutaj trochę brakowało mi u niej emocji. Nie wiem, czy autorka stwierdziła, że lepiej pogonić bohaterkę, żeby ta nie miała czasu myśleć, czy od razu wiedziała, jak rozwinie się opowieść i nie chciała wchodzić w emocje, które pod koniec książki nie miały już racji bytu.
Co do bohaterów, to autorka bardzo się postarała. Mamy tu świetnie opisane postaci, ich charakter i najbardziej rozpoznawalne zachowania. Jedyne, do czego mogę się czepić, to ich pochodzenie. To wyglądało mniej więcej tak, jakby autorka sama nie była pewna, skąd mogą pochodzić bohaterowie i na szybko coś wymyślała. Wydało mi się to więc nazbyt chaotyczne.
Ogólnie jednak oceniam książkę na plus. Gdy widziałam ją na półce u An, nie myślałam, że może mi przypaść do gustu. Jednak tak właśnie się stało. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy lubią Olgę Gromyko i opowieści o szalonych wiedźmach.
W końcu zbliża się upragniony koniec szkoły. Wolha spędza wolny czas u zaprzyjaźnionych wampirów i uczy się do egzaminów. A potem wraca do szkoły mimo że wcale nie chce się oddalać od swoich przyjaciół i kończy szkołę. Ma nadzieję, że za chwilę będzie mogła wrócić do świata wampirów, aby to tam odbyć przymusowy staż. Jednak nauczyciele mają wobec niej trochę inne plany.
W tej książce znowu bardzo podobał mi się specyficzny humor głównej bohaterki, a także to, w jaki sposób rozwiązywała, wydawałoby się z góry przesądzone, problemy. Przedstawienie, które dała przed królem i jego podwładnymi to majstersztyk. Cieszyło mnie też to, że jednak był ktoś, kto przejrzał jej zamiary. Wydaje mi się, że małżonka króla byłaby lepszą władczynią niż on. W sumie ciekawe, jaką ona ma za sobą historię?
W końcu Wolha opuszcza szkołę z zamiarem objęcia stanowiska naczelnej wiedźmy u wampirów, ale najpierw ma coś do zrobienia. I tu kolejna rzecz, którą lubię w tej książce. Autorka potrafi zrobić zabawną historię z wszystkiego - nawet ze szkapy, która jakiś czas temu uciekła W. Rednej (mieliśmy o tym okazję czytać w "Zawód: wiedźma"). Wątki poboczne się tu mnożą jak grzyby po deszczu, ale czytelnik nie ma, na co narzekać. Każdy z nich tak czy inaczej odgrywa ważną rolę w książce. A na końcu ona wszystkie się jakoś łączą.
Główny wątek książki zaczyna się dosyć późno i właściwe rozwija się dość powoli. Tu właściwie mam największą uwagę do tej książki. Mimo że Wolha zazwyczaj jest przedstawiana tak, że łatwo byłoby ją uznać za rzeczywistą, to tutaj trochę brakowało mi u niej emocji. Nie wiem, czy autorka stwierdziła, że lepiej pogonić bohaterkę, żeby ta nie miała czasu myśleć, czy od razu wiedziała, jak rozwinie się opowieść i nie chciała wchodzić w emocje, które pod koniec książki nie miały już racji bytu.
Co do bohaterów, to autorka bardzo się postarała. Mamy tu świetnie opisane postaci, ich charakter i najbardziej rozpoznawalne zachowania. Jedyne, do czego mogę się czepić, to ich pochodzenie. To wyglądało mniej więcej tak, jakby autorka sama nie była pewna, skąd mogą pochodzić bohaterowie i na szybko coś wymyślała. Wydało mi się to więc nazbyt chaotyczne.
Ogólnie jednak oceniam książkę na plus. Gdy widziałam ją na półce u An, nie myślałam, że może mi przypaść do gustu. Jednak tak właśnie się stało. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy lubią Olgę Gromyko i opowieści o szalonych wiedźmach.
November 12, 2020
Z jednej strony jest to totalnie nieoryginalny przykład historii w klimatach fantasy, ale z drugiej ilość sucharów wysypujących się spomiędzy okładek niesamowicie ubarwia całość. Ot, przyzwoite czytadło warte zmarnowania na nie trochę czasu. I tylko wydawcę ponownie należy potraktować osikowym kołkiem za rozbicie jednej książki na dwie, aby hajs się zgadzał.
August 14, 2022
To zakończenie! Serducho mi głośniej zabiło. Intryga była ciekawsza niż w poprzednich tomach.
August 20, 2010
Nie przypominała mi tak bardzo pierwszych tomów, ale daję pięć gwiazdek za świetne zakończenie i przyjemność czytania:).
March 3, 2014
The ending was just... aaah!
Review hopefully to come soon.
Review hopefully to come soon.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews





