Jump to ratings and reviews
Rate this book

Gospoda pod Upiorkiem

Rate this book
Redaktor Eligiusz Ryś jedzie samochodem do Kielc. Po drodze zabiera dwóch dziwnych pasażerów... Tak zaczyna się niezwykła historia Zlotu Straszydeł w Wiśniczu, na który zjeżdżają diabły i czarownice, ale także żądni atrakcji turyści i poszukujący sensacji dziennikarze.

218 pages, Paperback

First published January 1, 2004

25 people want to read

About the author

Stanisław Pagaczewski

16 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
14 (45%)
4 stars
12 (38%)
3 stars
4 (12%)
2 stars
1 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for denudatio_pulpae.
1,600 reviews34 followers
June 20, 2020
"Biała Dama: Kto jeszcze pragnie zabrać głos? Widzę, że nasz drogi Utopiec podnosi dwa palce... Utopiec: Ja też w sprawie kwatery, ale własnej. Jak wiadomo, mieszkam od kilku dni w mulistym stawie, oddalonym stąd o cztery kilometry, i na zebrania dojeżdżam autobusem PKS-u. Jest to o tyle niedogodne, że za każdym razem dochodzi do awantury z konduktorem, który krzyczy na mnie, że wnoszę do autobusu muł i zapach zgnilizny. Poza tym nie zawsze mogę dostać się do autobusu, zwłaszcza w niedzielę, kiedy wielu turystów wyrusza na zwiedzanie wiśnickiego zamku.
Bazyliszek: A nie próbowałeś autostopu?"

Problemy straszydłowego świata.

Na czartowski rozkaz w zamku w Wiśniczu organizowany jest Wielki Zlot upiorów, diabłów, czarownic i innych straszydeł maści wszelakiej. Maszkary tłumnie zjawiają się na tę wspaniałą imprezę obejmującą takie atrakcje jak: pokaz tańca szkieletów, wykonanie arii z opery Moniuszki "Straszny dwór", a dla upiornych miłośników cięższej nuty wystąpi Zespół Mocnego Uderzenia Lucyper-Combo. Pełen wypas. Przy okazji można również zaplanować działania w czynie społecznym - czarownice uzupełnią niedobór taksówek, a utopce będą pomagać w nawadnianiu ogródków. Niech żyje Spółdzielnia Pracy i Usług "Straszydło".

Książka wpadła mi w ręce później niż przygody profesora Gąbki, ale również mnie rozbawiła. Stanisław Pagaczewski miał odpowiadające mi poczucie humoru, może kiedyś sięgnę po inne jego dzieła.
7/10
Displaying 1 - 2 of 2 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.