Nadmierna prędkość, skrywane zdrady, nadzieja na odnalezienie miłości, powitanie na świecie dziecka, złamane serce - składowe egzystencji, które wywracają wszystko do góry nogami i ukazują prawdziwe ludzkie oblicze. Shari Low z butami wprowadza czytelników w pozornie poukładane życie bohaterów, by ukazać, że nawet najpiękniejsze obrazki skrywają bolesną prawdę. I jedna myśl dudniła mi w głowie... Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, a każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.
Akcja książki rozgrywa się w ciągu doby, która będzie miała kluczowe znaczenie dla bohaterów. Poród się zaczyna, zero kontaktu z mężem, Noah zaczyna mieć podejrzenia... 24h ich życie odmieniło się diametralnie, czy uda im się wszystko poukładać? Czy bolesna prawda jest lepsza od słodkiego kłamstwa? Shari Low na kartach powieści rozważa nad ludzkim losem, obnaża wszelkie brudne sekreciki i pisze po prostu "życie". Coś pięknego, choć jednocześnie przerażającego.
"Ten jeden dzień" to opowieść o zdradzie, dzikiej namiętności, oczekiwaniu na dziecko, przyjaźni i miłości w kwiecień wieku. Te wszystkie składniki połączone ze są sobą stworzyły przepiękną historię, która na długo zostanie w moim sercu. To bardzo mądra książka, z której płynie więcej niż jedno przesłanie. To kwintesencja bólu, cierpienia, ale też nadziei, która nieposkromiona nadal płonie w sercach bohaterów.
Max i Tress, Noah i Anya - przyjaciele, małżonkowie, kochankowie. Co się z wami stało, jak mogliście? Kreacja bohaterów to majstersztyk. Są tak prawdziwi, realni, że to aż niemożliwe. Shari Low stworzyła prawdziwe studium małżeństw, które są iluzorycznie doskonałe, ale gdzieś po drodze wydarzyło się to wielkie coś, co w końcu musiało wybuchnąć, ale dlaczego w takiej chwili? Każda z postaci jest przedstawiona z niezwykłą wnikliwością, a ich historie splatają się w fascynujący i tragiczny sposób, ukazując, jak skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie.
Za sprawą Nancy i Val, fantastycznego duetu seniorek-przyjaciółek, autorka wprowadziła także element humorystyczny, wykreowany fenomenalnie! Kocham te babeczki niesamowicie. Były doskonałym przełamaniem ciężaru emocjonalnego, który jest zawarty w powieści. Val opiekuje się mężem chorym na demencję, który coraz częściej zapomina, kim ona jest, co dodaje głębi i wzruszenia jej postaci. Nancy, po śmierci męża, postanawia spotkać się ze swoją pierwszą miłością na zjeździe absolwentów. Jak to się potoczy? Te wątki ukazują, że miłość w późniejszym wieku może być równie skomplikowana i pełna emocji jak ta młodzieńcza.
U W I E L B I A M tę powieść! Cieszę się, że po nią sięgnęłam, bo wywołała we mnie ogrom emocji, a właśnie tego szukam w książkach. "Ten jeden dzień" Shari Low to historia, która głęboko zapada w pamięć dzięki swojej wielowymiarowości. Polecam z całego serca! Shari Low stworzyła dzieło, które z pewnością zostanie jednym z moich ulubieńców. Zachęcam Was do lektury, bo to historia, którą warto przeżyć.