Czy podejrzany o morderstwo aktor manipuluje swoim wizerunkiem, aby ukryć tajemnicę z przeszłości?
Jeszcze poprzedniego wieczoru Alex Skorupsky świętował premierę filmu, rano budzi się w zupełnie innej rzeczywistości. Jego dziewczyna Agnieszka zniknęła, a kamery zarejestrowały, jak jej samochód potrąca kobietę, z którą Skorupsky'ego łączyło coś więcej niż tylko służbowa relacja.
Jeśli Alex nie odnajdzie Agnieszki przed policją, jego budowana latami kariera będzie skończona. Tylko czy Alex jest równie krystaliczny, jak bohaterowie, których gra w filmach? I czy szuka zaginionej dziewczyny, aby ją ocalić? Czy może... chce ją uciszyć na zawsze?
Fejm to nie tylko przewrotny thriller, w którym prawda ma wiele twarzy. Joanna Opiat-Bojarska otworzyła wiele zamkniętych dla publiczności drzwi, wniknęła do środka i obnażyła prawdę o mechanizmach rządzących światem sław.
Lubicie thrillery, w których zakończenie jest wprost niemożliwe do przewidzenia, ale jednocześnie jest przy tym logicznie i spójnie wytłumaczone?
To trafiliście idealnie. "Fejm" porywa od pierwszej strony, swoją historią o celebrycie - aktorze z pierwszych stron gazet. Zdradzę Wam już teraz, że to najbardziej skomplikowana i złożona postać jaką przyszło mi ostatnio poznać. Do samego końca nie potrafiłam stwierdzić czy do Alexa czuję sympatię, czy raczej odrazę. Czy mu współczuje, czy jego los jest mi zupełnie obojętny.
Podobnie jak z resztą pobocznych bohaterów, których wykreowała autorka. Mam wrażenie, że nie sposób ich polubić. Ale bynajmniej, to nie jest wada. Jedynie pokazało mi, że mimo braku przywiązania i sympatii do postaci, można stworzyć fascynującą historię.
Jako kolejny atut muszę wskazać wyjątkowy sposób prowadzenia narracji. Jest czymś, na czym z pewnością opiera się "Fejm". Mimo wielu perspektyw i różnych wersji przedstawianych przez spore grono bohaterów, ani przez moment nie odnosiłam wrażenia, że czytam wciąż o tym samym. Co rusz pojawiały się nowe tropy, kolejne domysły i przypuszczenia. Poruszono przy tym jednocześnie wiele pobocznych ale istotnych tematów. Jednym zdaniem - autorka stworzyła historię, która po prostu porywa.
Polubiłam się z książką od samego początku, jednak to na koniec czekało najlepsze. Niespodziewane, szokujące ale i satysfakcjonujące zakończenie.
Fatalna.Wlaściwie nic tam nie jest dobre. I wcale nie najgorsza jest naciągana historia- przecież to można wybaczyć,w końcu to powieść,fikcja.Ale cała reszta..🤦🏼♀️Bohatera nie da się lubić,nie ma on żadnej pozytywnej cechy oprócz-no właśnie -atrakcyjnego wyglądu.To wygląd właśnie jest postawiony w tej książce jako główna cecha poszukiwana i pożądana w człowieku.Nie ma tam ani jednej normalnej, WARTOŚCIOWEJ postaci😆I jeszcze ten silny "pick me girl" vibe:główna bohaterka jest oczywiście "inna niż wszystkie",co jest podkreślane bardzo często.Inna jest,lepsza ludzie!Jedno z najbardziej toksycznych zjawisk wśród kobiet,a czemu by go nie popromować w książce 😑No i alkohol,dobry na wszystko,o każdej porze,wszystkie postacie nadużywają😑Można by być może powiedzieć,że to wszystko ma tak inteligentnie pokazywać zepsuty świat celebrytów?No nie,bo w sumie się w niego nie zagłębiamy,a większość bohaterów to nie aktorzy ani celebryci.Po prostu ta książka jest kiepska.
Fejm, sława, blichtr, duże pieniądze, popularność czy tak wygląda życie codzienne aktorów ?
And the Oscar Goes To… Który aktor czy aktorka nie marzy o najważniejszej nagrodzie filmowej Oscarze. Zapewne jednym z takich aktorów jest bohater stworzony przez Joannę Opiat-Bojarską w książce ,,Fejm" - Alex Skorupsky.
Alex niecierpliwie czeka na premierę filmu, który ma szansę stać się jednym z najlepszych w historii polskiej kinematografii, a jemu otworzyć drogę do międzynarodowej sławy. Na premierze filmu towarzyszy mu nieoficjalnie jego partnerka Agnieszka. Nieoficjalnie bo ze względu na show medialny wokół aktora, pozostaje on oficjalnie singlem. Para kłóci się na premierze filmu i Agnieszka opuszcza Alexa w dalszym świętowaniu. W nocy dochodzi do wypadku. Sprawca ucieka z miejsca zdarzenia, ale kamery monitoringu zarejestrowały samochód należący do Agnieszki jak potrąca ciężarną kobietę na pasach. Okazuje się, że potrąconą kobietę łączyło coś jeszcze z Alexem i pracowała jako makijażystka na planie filmowym.
Jednak główny bohater książki ,,Fejm" będzie musiał zmierzyć się nie tylko z tymi dobrymi stronami aktorstwa. Alex będzie musiał dojść do prawdy w związku z wypadkiem. Poznamy prawdę widzianą z kilku perspektyw. Jednak tylko jedna perspektywa jest zgodna z tym co się naprawdę wydarzyło. Ponadto w myśl słów ,,wielka sława to żart", Pani Joanna Opiat-Bojarska zwraca uwagę w ,,Fejmie" na to co jest najważniejsze, a zazwyczaj pomijane i niedoceniane. Co to takiego ? To już warto przekonać się samemu.
Pozostając przy tematyce filmowej czułem się jak na seansie filmu sensacyjnego. Jednak było to dobre kino, warte uwagi oraz pełne zwrotów akcji. Książkę ,,Fejm" szczerze polecam.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Fejm autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Jak wypadło? Autorka przedstawiła historię jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia. Alex Skorupsky pławi się w luksusie i napawa swoją sławą. Po premierze najnowszego filmu ze swoim udziałem przyjdzie mu zmierzyć się również z ciemną stroną popularności. Okazuje się, że samochodem jego dziewczyny potrącona została ciężarna kobieta. Skorupsky niewiele pamięta z minionej nocy i początkowo nie wyklucza, że sam mógł być sprawcą zdarzenia. Sytuacja komplikuje się kiedy poszukiwana przez policję Agnieszka zostaje znaleziona martwa. Wówczas na światło dzienne zaczynają wychodzić tajemnice z przeszłości Alexa. Dodatkowo okaże się, że potrącona ciężarna nie była przypadkową ofiarą, a osobą z otoczenia popularnego aktora. Historia przedstawiona została z punktu widzenia kilku najważniejszych postaci z książki dzięki czemu była wielopłaszczyznowa i kompletna. Autorka jednak tak skutecznie wodziła mnie za nos, że do końca nie wiedziałam kto stoi za zabójstwami - zarówno dokonanym współcześnie, jak i za tym sprzed lat. Fejm czytało mi się wyśmienicie. Joanna Opiat-Bojarska stworzyła niesamowity klimat historii, jak i świetne postaci, których nie sposób było polubić. Każda z nich miała coś do ugrania, a żadne nie miało czystego sumienia. Bardzo dobra książka, którą serdecznie polecam.
Błyski fleszy. Skrywane uczucie. Szeroko pojęty show-biznes. I zbrodnia. Coś co zmieni na zawsze życie kilku osób. Czy jakiekolwiek uczucie w świecie wielkich person może być prawdziwe? Czy aktor może prawdziwie kochać czy to tylko kolejna maska, którą ubiera?
Autorka z niezwykłą rozwagą przemyślała części tej układanki. Dobitnie wyjaśnia nam świat czerwonych dywanów, wpuszcza nas za jego kulisy, przedstawia kilku bohaterów i rozpuszcza nić kłamstw, zdrady i tajemnic. Trudno się połapać. Jako czytelnicy nie możemy zrobić nic więcej niż tylko być nieaktywnym odbiorcą, który nie jest w stanie domyślić się kto stoi za zbrodnią. Do tej pozycji przyciągnął mnie wymowny tytuł, nieszablonowa okładka i intrygujàca zapowiedź. Dostałam wszystko to, czego oczekuje od dobrego thrillera - poplątaną i zagmatwaną historię oraz mnóstwo wątków, które długo nie łączą się w całość. Piekielnie dobry thriller! I bohaterowie, którzy potrafią skomplikować każdą odpowiedź. 9⭐️.
Alex, który jest aktorem, kłóci się ze swoją dziewczyną na premierze swojego najnowszego hitu. Następnie imprezuje i urywa mu się film. Rano okazuje się, że jego partnerka zaginęła, a wcześniej prawdopodobnie potrąciła kobietę, z którą łączyło go coś więcej niż koleżeńska relacja. Alex wie, że musi znaleźć ją zanim zrobi to policja i wcale nie podoba mu się to, że ktoś zacznie grzebać w jego przeszłości.
#fejm od @opiatbojarska_official to genialny, trzymający w ciągłym napięciu i pełen płot twistów #thriller dla którego ryzykowałam czytanie w pracy. Niczym uczniak chowałam książkę pod biurkiem pochłaniając kolejne zdania.
Autorka zaczyna delikatnie i klasycznie - jest miłość, jest zdrada i morderstwo. Nie dajcie się jednak wyrolować - tu akcja rozkręca się z każdym rozdziałem!
Dostajemy pełen zakres emocji bohaterów - zazdrość, strach, lęk, miłość, radość, opiekuńczość. Jest dużo tytulowego fejmu, spełniania marzeń i sporo przeszłości. Jest nieprzerwany ciąg wydarzeń i akcja, która nie chce pozwolić nam, by książkę odłożyć. I na koniec - jest mistrzowskie zakończenie! O mamusiu jakie to było dobre! Jak bardzo wciągnęło mnie w wir wydarzeń, w dziwne zbiegi okoliczności, w interpretację wydarzeń z różnych perspektyw!
To kolejny thriller w tym roku, który wielokrotnie wywiódł mnie w pole, sprawił, że moje podejrzenia padły chyba na wszystkich możliwych bohaterów (a nawet na to, że pojawi się ktoś, kogo nie mamy w głównej roli) i sprawił, że wypieki na twarzy nie znikały na długo po odłożeniu książki. Czuję, że drżę wewnętrznie z emocji po przeczytaniu zakonczenia, a moj puls wariuje niczym po dobrym treningu.
Wisienką na torcie jest piękna, różowa okładka. 😎
Jeśli wahacie się czy warto - nie warto się wahać! Bierzcie i czytajcie, bo to doskonała książka.
Fejm. Sława. Blichtr. Jesteś na szczycie. Jesteś panem. Sława cię unosi. Daje ci siłę. Moc. Poczucie zachwytu. A ty maski zakładasz. Chowasz swoje ja, zamykasz swoje wnętrze i stajesz się tym, kim musisz, ale niezupełnie chcesz być. Postacią na arenie życiowej wędrówki. Niekoniecznie szczerą, niekoniecznie prawdziwą. Płaczesz. Śmiejesz się. Denerwujesz. Emocjami żonglujesz. Wykorzystujesz je, by się za nimi ukryć. By tylko nie pokazać prawdziwego oblicza.
„ Czy wiesz zatem, kim jesteś? Tak naprawdę, od urodzenia? Bez używania narzędzi, nakładania masek i cudzych butów? ”
„ Fejm ” to opowieść o sławie. Sławie, która może nie być tylko czymś wspaniałym, czymś godnym zazdrości. Sława może do upadku doprowadzić. Do tragedii. Do śmierci. Cena, jaką przychodzi zapłacić za blichtr jest bardzo wysoka. Joanna Opiat - Bojarska stworzyła powieść, która wniosła powiew świeżości do mojego czytelniczego wnętrza. Stosując narrację, która toczy się z perspektywy kilku osób, jak i z perspektywy różnych stron czasowych, uraczyła mnie psychologiczną wędrówką w zakamarki ludzkiej osobowości.
Osobowości, która jak na planie filmowym, staje na scenie życia. Osobowości, która gra jak najlepszy aktor, by wykorzystać tę umiejętność w swoim celu. Osobowości, która w końcu tchnięta miłością, jest w stanie maskę aktora zrzucić. Osobowości, która przepełniona zazdrością, jest w stanie do ostateczności się posunąć. Osobowości, której prawdziwe wnętrze skrywa się pod skorupą fałszu, kłamstwa i aktorskiej gry.
Poznanie prawdy o śmierci i lawirowanie między jej zakamarkami podczas czytania „ Fejmu ” było dla mnie czymś ekscytującym. Polecam.
W tym utworze mamy do czynienia z tajemnicami z przeszłości, jak i zabójstwem w czasie teraźniejszym, gdzie głównym podejrzanym jest rozpoznawalny, przystojny aktor.
Pani Joanna zgrabnie łączy wszystkie wątki, narracja wieloosobowa dodaje książce smaku, a Czytelnik nie jest w stanie znaleźć sprawcy. Kiedy pozornie mu się to udaje, okazuje się, że wpadł w sidła literackiej pułapki i z zaskoczeniem przewraca ostatnie kartki.
Autorka pokazała w tej powieści świat show biznesu od środka, jak ludzie pod wpływem sławy się zmieniają. „Ten cały fejm namieszał mu w głowie, odrywał go od rzeczywistości i sprawiał, że przestał zauważać innych ludzi“. A także, do czego są zdolni inni, by tę sławę osiągnąć. Jak bardzo w gonitwie za nierealnymi marzeniami, odbieramy sobie prawo do bycia szczęśliwym.
Egocentryzm w świecie medialnym wydaje się na porządku dziennym, jednak warto pamiętać, że „prawda się nigdy nie przedawnia”, a „to nie ty wykorzystujesz media, tylko one ciebie”.
Niebywałe jest również to, jak wiele ludzie są w stanie poświęcić dla pieniędzy, nie bacząc na własne uczucia.
W tej historii nie znajdziecie brutalnych scen, ale będzie mrocznie. Nałożenie maski i cudzych butów nie robi z nas lepszych ludzi, a zazdrość bywa zabójcza.
Jeśli chcecie poznać skomplikowaną, ale logicznie stworzoną, a przy tym cholernie wciągająca kryminalny historię, to "Fejm" Joanny Opiat-Bojarskiej nada się idealnie!
A jeśli dorzucić do tego głównego bohatera, co do którego czytelnik ma mieszane uczucia aż do ostatniej strony, to powstaje wielowymiarowa, niejednoznaczną powieść, która pochłania i nie wypuszcza do końcowych scen.
Świat celebrytów, influenserów, całej branży filmowej został przez Autorkę super oddany. I to, jak bardzo popaprany jest to świat, Joanna Opiat- Bojarska udowadnia wręcz od pierwszej strony. Alex Skorupsky przez igrek jest bucem z ego wielkości pałacu kultury, i na początku naprawdę nie lubiłam typa. I w sumie nie lubiłam go nawet na trzydzieści stron przed końcem książki- co pokazuje, że to, co znamy z prawdziwego życia jest tylko marnym ułamkiem tego, co aktorzy i aktorki robią w trakcie swojej kariery.
Po skończeniu książki napisałam w swojej relacji, że "Fejm" jest najlepszą z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek Autorki. Po przemyśleniu podtrzymuję swoje słowa.
Centralną postacią jest Alex Skorupsky, aktor, celebryta, idol fanek filmów i seriali z jego udziałem, niewątpliwie przystojny i utalentowany egocentryk i podrywacz. Dzień po premierze jego najnowszego filmu znika jego obecna dziewczyna, Agnieszka, a parę dni później jej zwłoki, ze śladami uduszenia, zostają znalezione w górskiej chacie. Media przypominają, że podobny los spotkał przed kilkunastoma laty Amelię, pierwszą miłość Olka Skorupskiego.
W Posłowiu przyznaje Joanna Opiat-Bojarska, że treść książki dostosowała do wymyślonej przez siebie specyficznej struktury narracji. Kolejne rozdziały opisują wydarzenia, wrażenia i emocje z perspektywy różnych osób, teraz lub w przeszłości w jakiś sposób związanych z losami Olka vel Alexa. Powoli z chaosu sprzecznych relacji i ocen wyłania się rozstrzygnięcie zagadek kryminalnych.
Jest to może nie najgorszy thriller, ale nie udało mi się powieści polubić. Najprościej byłoby powiedzieć, że struktura narracji w moim przypadku się nie sprawdziła, mimo że mylenie tropów, poprzez prezentowanie różnych subiektywnych punktów widzenia, powinno przecież podtrzymywać napięcie. Sądzę, że tak to nie zadziałało, ponieważ żadna z kolejno wprowadzanych postaci nie była w stanie wzbudzić wobec siebie jakiegoś emocjonalnie nacechowanego stosunku. Czytałam opisy ich zachowań, najrozmaitsze wynurzenia i projekcje, jakbym oglądała przez szybę coraz nudniejsze widowisko.
Zastanawiam się, w którym miejscu ta fabuła wymagała rozmowy z aktorami? Jest ona tak prosta, że bez żadnego reaserchu można było ją napisać. Jestem rozczarowna. Akcja przypomina bardziej prosty, nieskomplikowany, naiwny kryminał, do thrillera też jej daleko. Spodziewałam się czegoś więcej od osoby nagradzanej Wielkim Kalibrem. Można określić całość zwrotem używanym często przez autorkę - po prostu fajne. Czyli mocno średnie.
Książkę przeczytałam z polecenia samej autorki. Sam pomysł na fabułę mega ciekawa, jednak rozlazła historia trochę mi się dłużyła. Natomiast co uwielbiam u Pani Opiat- Bojarskiej to zakończenia. Tego nikt nigdy się nie spodziewa.