Zieloną Górą wstrząsa tajemnicze zaginięcie 6-letniej Emilii Rajchel. Dziewczynka miała niezauważenie zniknąć nocą ze swojego pokoju. Podejrzenia śledczych padają na opiekunkę Emilii, która przebywała z nią pod nieobecność rodziców. Kobieta twierdzi jednak, że przez cały czas spała w sąsiednim pokoju i nic nie słyszała.
Wkrótce lokalne media donoszą, że zaledwie kilka dni wcześniej z więzienia wyszedł groźny pedofil Sergiusz Cieciora. Miał on być widziany w pobliżu domu Rajchelów. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że uprowadził Emilię.
Gdy policyjne śledztwo utyka w martwym punkcie, zdesperowani Rajchelowie zgłaszają się do Agencji Poszukiwań Osób Zaginionych "ECHO". Jej właściciele, Ignacy "Igi" Sznyder oraz Sandra Milton, udają się do Zielonej Góry. Wspólnie odkrywają szokujące fakty, które przybliżają ich do przerażającej prawdy.
Gdzie jest Emilia? Czy padła ofiarą pedofila? I jaki związek z jej zaginięciem ma poszukiwany w związku z morderstwem kilku kobiet przestępca zwany "zwyrolem z zielonej góry"?
Marcel Moss to jeden z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Wszystkie jego książki osiągnęły status bestsellerów i stały się impulsem do gorących dyskusji na temat ważnych kwestii społecznych.
W rankingu Biblioteki Narodowej na najpoczytniejszych pisarzy i pisarki w Polsce w 2024 roku zajął 16. miejsce, w tym 2. wśród polskich autorów powieści kryminalnych.
Jest autorem świetnie przyjętej przez czytelników serii thrillerów młodzieżowych „Liceum Freuda”, której fabuła porusza trudne problemy współczesnej młodzieży, takie jak samotność, depresja, przemoc domowa i rówieśnicza, a także brak porozumienia między rodzicami a dziećmi.
Na swoim koncie ma również popularną serię detektywistyczną „ECHO”, z detektywami Igim Sznyderem i Sandrą Milton w rolach głównych. Każdy tom przedstawia nowe, niezależne śledztwo, koncentrując się na temacie tajemniczych zaginięć.
W 2024 roku ukazała się jego powieść „Polana”, która rozpoczęła serię kryminalną z udziałem komisarza Sambora Malczewskiego.
Marcel Moss jest również autorem bestsellerowych thrillerów psychologicznych oraz poruszających powieści młodzieżowych, takich jak „Mój ostatni miesiąc” i jej kontynuacja „Nasz pierwszy rok”.
"- Takie jest życie. Nigdy nie wolno niczego brać za pewnik i snuć dalekosiężnych planów, bo można się srogo rozczarować (...)." •• "- Nadzieja matką głupich - zacytowała znane przysłowie Lena. - Być może, ale czasami tylko ona trzyma nas przy życiu, czyż nie?" ▪︎▪︎ Zaginięcie 6-letniej Emilii, wyjście z więzienia groźnego pedofila oraz makabryczne morderstwa kobiet.
Agencję Poszukiwań Osób Zaginionych "ECHO" czeka prawdziwe wyzwanie, tym bardziej, że kłamstwa i starannie ukrywane tajemnice, skutecznie utrudniają śledztwo. Po dramatycznych wydarzeniach z poprzedniego tomu, relacja Sandry i Igiego stopniowo się zmienia, ale w jakim kierunku się ona rozwinie, trudno przewidzieć, gdyż Marcel Moss nie oszczędza swoich bohaterów, delikatnie mówiąc, więc trochę trudno mi uwierzyć w szczęśliwe zakończenie, ale może się mylę. Przyznam, że oczekiwałam odrobinę więcej jeżeli chodzi o historię Leny, tymczasem niewiele się tam wyjaśniło, zakończenie, natomiast, to klasyczny "cliffhanger", ktory sprawił, że będę niecierpliwie odliczała czas do kolejnej części.
"Niewinni", podobnie jak cała seria "ECHO", jest brutalna i przejmująca, porusza tematy o których wolelibyśmy nie myśleć, a mimo to czyta się ją z zapartym tchem, chcąc więcej i więcej.
Jeszcze tydzień temu, gdy kończyłam czytać „Zaginionych” byłam przeszczęśliwa, że nie będę musiała czekać na kolejny tom serii „Echo”, bowiem on już znajdował się w moim posiadaniu i grzecznie machał do mnie z regału! Nie wiem czemu, ale myślałam, że na „Niewinnych” autor zakończy tę serię, ale jakże okropnie się myliłam! I bardzo dobrze, że się myliłam, bowiem ogromnie polubiłam Igiego i Sandrę i już z niecierpliwością wyczekuje kolejnych ich spraw. Tym bardziej, że zakończenie „Niewinnych”… no cóż, Marcel to było po prostu bezduszne, aby kończyć w takim momencie…shame on you! ;) O czym w takim razie są „Niewinni” i jakie są moje odczucia co do całej historii? Zapraszam na recenzję!
Jak dobrze wiecie, Igi i Sandra prowadzą Agencje Poszukiwań Osób Zaginionych „Echo”, która rozwija się w naprawdę szybkim tempie. Spraw do rozwiązania jest coraz więcej, niestety brakuje ludzi do ich ogarniania. Także oprócz poszukiwań osób zaginionych, założyciele Agencji mają na głowie znalezienie odpowiedniego kandydata do pracy, a o to niestety też niełatwo. Pewnego dnia Sandra otrzymuje maila od Weroniki Rajchel. Kobiety, której 6 letnia córeczka została porwana w nocy dwa tygodnie temu. Igi i Sandra długo się nie zastanawiają i postanawiają zająć się tą sprawą. Wyjazd do Zielonej Góry, przyniesie im sporą ilość podejrzanych, bowiem oprócz opiekunki, spod opieki której zostało uprowadzone dziecko, pojawia się również groźny pedofil Sergiusz Cieciora, który wyszedł z więzienia kilka dni przed porwaniem. Czy to możliwe, żeby miał coś wspólnego z całą ta sprawą? Mamy też rodziców zaginionej dziewczynki, którzy również nie są idealni, no i pojawia się też przestępca zwany „zwyrolem z Zielonej Góry” - czy może być jeszcze gorzej? Otóż może, bowiem śledztwo w pewnym momencie utyka w martwym punkcie i nasi główni bohaterowie nieraz będą musieli posłuchać własnej intuicji, bowiem to będzie naprawdę trudny orzech do zgryzienia…
Po przeczytaniu prologu przeczuwałam, że ta książka nieraz mną wstrząśnie. Ale tego co tu otrzymałam, w ogóle się nie spodziewałam. Marcel Moss po raz kolejny udowadnia, że nie straszne mu trudne tematy, a do tego bezpośredniość z jaką je opisuje, wywołuje na moich rękach ciarki. Ciężko mi się czyta książki, w których jednym z tematów są dzieci i ich krzywda, a jak już w opisie przeczytałam o pedofilu to wiedziałam, że to będzie ciężki temat. Ależ mnie ten chłop obrzydzał, to nawet sobie nie zdajecie sprawy. Powiem szczerze, że fragmenty z nim były najstraszniejsze z całej książki, bynajmniej dla mnie - matki dwójki dzieci. Ale na tym nie kończy się „moc” tej historii. Autor nieraz przekroczy granice ludzkiego rozumu, wywołując w czytelniku ogrom różnych emocji. Nie zabraknie momentów przerażających, obrzydliwych, mocnych i jeśli o mnie chodzi, takich których nigdy nie chciałabym zobaczyć, a tym bardziej odczuć na własnej skórze. Ludzka psychika jest skomplikowana, ale spaczona psychika to już zdecydowanie coś bardziej przerażającego. Niektóre momenty są też niesmaczne, ale niestety bardzo prawdziwe. Samo śledztwo jest niezwykle interesujące, a postępowanie detektywów zaskakujące. Bardzo lubię tą dwójkę, bowiem doskonale wiedzą jak zachować się w danej sytuacji, co jest naprawdę pełne podziwu, pomimo tego, że sami zmagają się z własnymi traumami i problemami. Co więcej, jeśli czytaliście już „Zaginionych” to pewnie wiecie co się stało na ich końcu, prawda? Także tamte wydarzenia mają spory wpływ na te obecne :) co znaczy jedynie tyle, że zanim sięgniecie po „Niewinnych” powinniście zaznajomić się z poprzednimi częściami :)
W każdej książce Marcela Mossa natrafiamy na retrospekcje. Zresztą kiedyś autor sam wspominał, że je uwielbia i ja też je uwielbiam w jego historiach, bowiem tworzą naprawdę mroczny klimat i w idealny sposób zarysowują nam obraz danej postaci, przez co jesteśmy w stanie zrozumieć motywy ich postępowania. Co więcej każdy wątek poprzedzający porwanie, jest niezwykle istotny i nieraz doprowadzał mnie do przecierania oczu z niedowierzania. Autor z każdym kolejnym rozdziałem buduje napięcie, a im bliżej końca tym czytelnik już sam nie wie kto jest tym dobrym, a kto złym. Przez całą ksiażkę, nie wiedziałam jaki będzie finał tej historii, a gdy już go poznałam i ochłonęłam z niemałego szoku, przeczytałam Epilog i już całkiem ręce mi opadły.. Co było w nim takiego zaskakującego? A mianowicie… jeśli myśleliście, ze Wam to zdradzę to chyba zwariowaliście :P czytajcie a się dowiecie :) polecam ogromnie!
watek gdzie i sandra i igi maja oboje zaginione rodzenstwo jest dla mnie mocno nierealistyczna plus watek uprowadzonej siostry sandry jest dla mnie absurdalny wrecz xd i przez cala ksiazke praktycznie stoi w miejscu, koncowe rozwiazanie case’u emilki calkiem przemyslane szybko i fajnie sie czytalo
Zrozpaczeni rodzice zaginionej Emilki, proszę o pomoc Igiego i Sandrę. Niedługo przed zaginięciem dziewczynki, z więzienia wyszedł pedofil. Czy to on stoi za porwaniem dziewczynki? Igi i Sandra odkrywają przy okazji coś innego, równie ważnego.
Muszę przyznać, że tych bohaterów poznałam w drugiej części serii – pierwszej jeszcze nie przeczytałam, ale druga sprawiła, że z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po trzecią część i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z lektury. Od pierwszych stron czytelnik jest pochłonięty lekturą. Nie ukrywam, że z początku czułam lekkie zmieszanie, ze względu na wielowątkowość, ale całość wypada naprawdę bardzo dobrze. Autor sprytnie wymyślił fabułę.
W tle pojawia się również historia siostry Sandry. Widzimy też, jak rozwija się relacja naszych detektywów, z której chyba nie każdy z nich zdaje sobie sprawę. Polubiłam tę dwójkę, tutaj chyba jeszcze bardziej. W dodatku książka kończy się w takim momencie, że człowiek najchętniej sięgnąłby po kolejny tom, a tu trzeba czytać :D
Czytało się dobrze i szybko. Dosłownie pochłonęłam tę książkę. Polecam!
Marcel to mój ulubiony pisarz. To jak jego książki trzymają w napięciu to nikt tak nie pisze. Książka Niewinni to najlepsza książka jaką w życiu czytałam, jest świetnie napisana i ilość poruszanych wątków jest tak ogarnięta, że nie ma szans by sie pogubić.
To już trzeci tom z serii Echo. Tym razem próbujemy odkryć co się stało z małą Emilka, która zaginęła W podobnym czasie z więzienia zostaje zwolniony groźny pedofil Sergiusz Cieciora, w dodatku był widziany w pobliżu domu Rajchelów, rodziców Emilki. Czy może on być powiązany z zaginięciem dziewczynki? Rodzice zgłaszają się do agencji Echo by pomogli im znaleźć dziewczynkę. Igor i Sandra odkrywają szokujące fakty, które doprowadzą ich do odkrycia prawdziwych wydarzeń. 🤷 To kolejne już wspaniale spotkanie z twórczością @marcelmoss.autor i póki co poziom utrzymany wciąż wysoko. Nie wiem jak autor to robi ale książka jest wciągająca już od pierwszych kilku stron a napięcie nie opada aż do ostatniej. W tle mamy wplecione losy siostry Sandry, Leny, która także zaginęła. Dziewczyna musi się ukrywać. Czy siostrom będzie dane się spotkać? Musicie przekonać się sami. A czy Emilka zostanie odnaleziona i czy Sergiusz miał z tym coś wspólnego – to również zachęcam do lektury bo warto. Autor nie owija w bawełnę, ukazuje brutalną prawdę, nie łagodzi sytuacji i przede wszystkim zwraca uwagę na to, że takie sytuacje mają miejsce naprawdę. Czy chcemy e to uwierzyć i przyjąć to do wiadomości? Dziękuję autorowi za wspaniałą lekturę a jeśli nie znacie serii Echo to zachęcam Was do sięgnięcia również po Utraconych i Zaginionych ☺️
CYKL ECHO Ignacy Sznyder może śmiało mówić, że udało mu się oszukać przeznaczenie. Po starciu ze "Skorpionem" i bandziorami cudem uszedł z życiem, gdyż inaczej nie da się powiedzieć gdy z bliskiej odległości otrzymuje się dwa postrzały w brzuch. Proces rekonwalescencji przebiega pomyślnie. A sam Igi nie zamierza zwalniać tempa. W szczególności, że trafia się ciekawa sprawa. W Zielonej Górze zaginęła 6- letnia Emilia. Do Agencji "Echo" zgłaszają się zrozpaczeni rodzice, pragnący odnaleźć ukochaną córkę. Sprawa nabiera szybkiego rozgłosu gdy media donoszą, że kilka dni wcześniej więzienne mury opuścił Sergiusz Cieciora, pedofil. Opinia publiczna chcąc podtrzymać temperaturę nie szczędzi informacji na temat porwania i samego pedofila, który odzyskał wolność. Lokalni mieszkańcy, od razu podłapali newsa i zaczęli głośno komentować sprawę, dla nich wyrok już zapadł. Sandra Milton i Ignacy Sznyder udają się do Zielonej Góry. Wbrew pozorom to nie będzie łatwe i szybkie śledztwo.
„Niewinni”, to kolejna część cyklu "Echo", która również jak pozostałe trzymają w ogromnym napięciu. Dzieje się bardzo dużo. Jest wiele zwrotów w akcji i oczywiście to co czytelnicy uwielbiają- mroczna intryga. Autor jak zawsze porusza wiele tematów społecznych. Przedstawia system myślenia człowieka, który odsiedział 12 -letni wyrok, za haniebne pedofilskie czyny. Ukazuje walkę, która toczy się w jego umyśle. Szala jednak cały czas się waha, raz głos rozsądku podpowiada mu, że wróci do więzienie, a tam przecież przeżył piekło. Niestety również niepohamowane żądze nakazują mu spełnić swe niecne podłe zachcianki. Oprócz toczącej się gry w głowie zwyrodnialca mamy również bogato rozwinięty system postrzegania i stygmatyzowania poprzez społeczeństwo. Co jest dość powszechnym i szeroko postrzeganym zjawiskiem. Kolejnym ciekawym i świetnie przedstawionym motywem jest miłosny zawód, który niesie za sobą szereg konsekwencji. Zemsta i nakłanianie do morderstwa, a w efekcie ludzka tragedia. Tutaj autor posłużył się bardzo ciekawą intrygą, z którą miałem się okazję już spotkać w jednym z polskich filmów "Trójkąt Bermudzki". Następny świetnie przedstawiony motyw to syndrom matczyny, który w umyśle kobiety rozbudza nieodzowną chęć posiadania dziecka. W szczególności po traumatycznych przeżyciach- poronieniu, śmierci noworodka czy też kolejnych nieskutecznych próbach zajścia i utrzymania ciąży. Wszystkie wymienione motywy tworzą świetną historię, pełną zwrotów akcji, które powoduje szereg ludzkich tajemnic. Oczywiście rewelacyjnie zachowana linia czasowa, w której płynnie się poruszamy wraz z każdą stroną. Bez względu w jakiej strefie się znajdujemy, czy to przeszłości czy teraźniejszości. Wiele się również dowiadujemy na temat uprowadzonej siostry Sandry Milton. Lena wciąż, prowadzi życie w ukryciu, w ciągłym strachu, ukrywając się przed "Skorpionem", którego wpływy sięgają do usytuowanych i znaczących ludzi. "Niewinni" to mroczna historia pełna dramaturgii, bólu, cierpienia , ludzkich słabości oraz niepohamowanych żądzy. W których chęć utrzymania tajemnicy w mroku i strach przed tym by nie ujrzała światła dziennego powoduje, że łatwo jest przekroczyć granicę zza której nie ma powrotu.
Znacie serię "Echo"? Jeśli tak to który tom jest waszym ulubionym?
Każdy kto mnie zna wie że jestem Mossowską duszą i czytam każdą powieść od tego autora. Jest jednym z moich ulubionych twórców, ze względu na sentyment ale również na ciekawe powieści. Jak było z tą książką?
"Niewinni" są trzecim tomem z serii "Echo" . Sandra i Igi prowadzą agencję detektywistyczną przez którą pomagają ludziom odnaleźć ich bliskich. W tym tomie akcja dzieje się w Zielonej Górze gdzie w tajemniczych okolicznościach zaginęła 6-letnia Emilka. Dziewczynka zniknęła w nocy przez nikogo niezauważona.
Pierwsze podejrzenia padają na nianie dziecka. Ta jednak twierdzi że całą noc spała w pobliskim pokoju i niczego nie słyszała.
Na domiar złego lokalne media informują o wyjściu z więzienia Sergiusza Cieciory - groźnego pedofila. Mimo,że był widziały w okolicach domu Rejchelow nie ma dowodów,że uprowadził dziewczynkę.
🌪️🌪️🌪️🌪️
Muszę wam powiedzieć,że uwielbiam ten duet. Sandra i Igi tak fenomenalnie się dogadują, mimo że więcej w ich reakcji jest sarkazmu i ukrywanego podrywu.
Niesamowicie zostałam wciągnięta w fabułę. Ciekawił mnie każdy wątek w tej powieści.
Gdy akcja zwalniała autor nie dał nam chwili wytchnienia i zarzucał nas takim plot twistem że oczy wychodziły mi z orbit. Zdecydowanie ta seria jest jedną z moich ulubionych w twórczości autora. Widać,że miał zamierzony pomysł na tą serię i skrupulatnie go realizuje.
Zakończenie sprawy mogło być dla mnie jedynie rozwinięte. Poznanie wyroków jest dla mnie satysfakcjonujące po poznaniu całej historii.
Między czasem teraźniejszym mamy przeplatane życie Leny- siostry Sandry. Tutaj zdecydowanie się sporo zadziało. Bezapelacyjnie dostaliśmy w tym tomie sporo smaczków.
Historia z perspektywy czasowej jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Zauważyłam,że Marcel często stosuje tą metodę i świetnie prowadzi takim sposobem fabułę.
Zakończenie? Totalnie się tego nie spodziewałam. I jestem zła,że nie mam kolejnego tomu i muszę na niego czekać.
Halo.. tak się nie robi!?
Myślę,że to będzie gratka dla czytelników, którzy uwielbiają ten gatunek
„Niewinni” to już trzecia część cyklu „Echo”. Dla tych co jeszcze nie czytali poprzednich części napiszę, że „Echo” to Agencja Detektywistyczna, w której pracuje Sandra i Igi. Oboje narażając swoje życie starają się rozwiązać różne zagadki i odnaleźć zaginione osoby. Tym razem poszukują sześcioletniej Emilki, które pewnego dnia znika niezauważalnie. Wszystko wskazuje, że stało się to w nocy, podczas której była pod opieką swojej opiekunki Bożeny. I początkowo to ona była główną podejrzaną. Oprócz niej podejrzewano również pedofila, która niedawno wyszedł z więzienie, Sergiera Cieciora. Co się stało z Emilką? Czy padła ofiara pedofila? A może sama wyszła w środku nocy przez okno i po prostu się zgubiła? I co z całą tą sprawą mają wspólnego makabryczne morderstwa trzech kobiet z Zielonej Góry? Autor po raz kolejny dostarcza czytelników wielu wrażeń. Już pierwsze strony pokazują, że będzie się działo. Książka trzyma w napięciu od początku do samego końca i czyta się bardzo szybko. A to za sprawą nie tylko lekkiego pióra autora, ale również wielu zaskakujących zwrotów akcji oraz świetnie wykreowanych bohaterów. Bardzo spodobał mi się sposób opisu portretu psychologicznego Sergiusza Cieciary. Autor sięgnął do jego przeszłości by zrozumieć dlaczego stał się pedofilem, a później ukazał jego walkę z samym sobą. Czy udaną? Cieciora to nie jedyna męska postać, która ma problemy. Są jeszcze inni panowie, którzy nieźle namieszali w tej historii. Książa posiada wszystkie cechy dobrego kryminału i thrillera. Morderstwa, niewyjaśnione zaginięcie, sekrety, tajemnice nie jednego bohatera i zakończenie, które sprawia, że już nie mogę doczekać się kolejnej części. Książka „Niewinni” chociaż jest trzecią częścią cyklu „Echo” myślę, że można czytać ją bez znajomości poprzednich tomów. Jednak zachęcam przeczytać poprzednie również. Wszystkie są warte uwagi i dostarczają wielu emocji. Polecam! [współpraca reklamowa] Wydawnictwo Filia
Marcel Moss powraca z trzecim tomem serii ECHO. Czy Igi przeżył? Co się wydarzyło w życiu Leny?
Zieloną Górą wstrząsa tajemnicze porwanie 6-letniej Emilii Rajchel. Dziewczynka w nocy znika niezauważenie ze swojego pokoju. Podejrzenia detektywów koncentrują się na Bożenie, niani Emilii, która przebywała z nią pod nieobecność rodziców.
Zaraz po tym wydarzeniu media informują o zwolnieniu z więzienia niebezpiecznego pedofila Sergiusza Cieciory, którego widziano w pobliżu domu Rajchelów. Nie ma jednak żadnych śladów, które mogłyby skierować na niego podejrzenia. Gdy policyjne śledztwo utyka w martwym punkcie, rodzice Emilii udają się do agencji „ECHO”, aby detektywi pomogli odnaleźć ich córkę.
Właściciele biura – Ignacy „Igi” Sznyder i Sandra Milton – jadą do Zielonej Góry, by odkryć szokujące fakty dotyczące zaginięcia nieletniej. Czy Emilia padła ofiarą pedofila? Czy ma to związek ze zniknięciem przestępcy zamieszanego w zabójstwo kilku kobiet, zwanego „zwyrolem z Zielonej Góry”? Odpowiedzi na te pytania pozostają tajemnicą jeszcze przez długi czas.
Seria ECHO Marcela Mossa to dla mnie jedna z najlepszych kryminalnych serii, jakie w ostatnim czasie czytałem. Każda książka z tej części zaskakuje mnie swoją fabułą i niezwykle intrygującymi epizodami. Niewinni to znacznie mroczniejsza odsłona cyklu, o tematyce istotniejszej niż te, które były poruszane we wcześniejszych tomach. Na szali jest przecież los dziecka – Emilki.
Sprawa zaginionego dziecka to tylko jedna z wielu, które pojawiają się w tej powieści. Autor po raz kolejny zmusza czytelnika do wyjścia ze strefy komfortu, opisując trudne, mroczne tematy, które potrafią wywołać dreszcze na ciele. Poza wątkiem zaginięcia dziewczynki poznajemy też losy Leny, Tamary i Ziemka, zostajemy wciągnięci w sprawę morderstw kobiet dokonanych przez „Zwyrola” oraz obserwujemy nieoczekiwany obrót w relacji Ignacego i Sandry.
"Niewinni" to trzecia część serii “Echo”, w której Marcel Moss po raz kolejny mnie zaskoczył. Pozytywnie!
Ten tom kolejny raz różni się od pozostałych, a Autor swoich bohaterów pokazuje z nowej perspektywy. Tym razem nie skupia się już tak bardzo na ich przeszłości, psychice, relacjach z innymi bohaterami, ale na pierwszym miejscu stawia śledztwo. To też spowodowało, że Igi i Sandra niejednokrotnie gubili się w “tłumie” innych wątków.
A było ich sporo. "Niewinni" to pewnego rodzaju układanka, w której razem z bohaterami próbujemy poskładać elementy pozornie z różnych zestawów, nie wierząc w to, że w jakikolwiek sposób można je połączyć.
Przy tym Marcel Moss zarzuca czytelników w oryginalny sposób zrealizowanymi wątkami społecznymi. Z nich na pierwszy plan rzuca się wątek pedofilii, w którym sama byłam rozdarta między wściekłością a współczuciem. Podobnie było z Bartoszem, który trafia do społeczności incelskiej. W każdym z tych problemów rzucił mi się w oczy brak zainteresowania i kontroli ze strony państwa wobec tych, którzy mogą stanowić zagrożenie.
Marcel Moss kontynuuje też historię Leny po porwaniu, jednak tym razem Autor nie wciągnął mnie w ten wątek tak, jak przy okazji poprzednich tomów. Także Skorpion i zagrożenie płynące ze strony gangstera są już na dalszym planie. Żałuję, bo te dwa wątki miały wcześniej genialny wpływ na całość fabuły, ale też wydaje mi się przy tym, że w tych sprawach jeszcze będzie się działo 🙂 Co zresztą zapowiadają ostatnie zdania książki.
Możecie być pewni, że układanka, którą zaserwował Marcel Moss w trzecim tomie serii “Echo” Was zaskoczy. Autor dopasował wszystkie jej elementy w efektowny sposób, zapewniając przy tym czytelnikom świetną rozrywkę. Polecam!
Udało mi się niedawno przeczytać trzecią część serii Echo Marcela Mossa "Niewinni". Jest bardzo dużo pozytywnych opinii na jej temat. Czy mi również przypadła do gustu?
Poprzednia część skończyła się w bardzo newralgicznym momencie. Na szczęście wszystko jako tako skończyło się dobrze. Sandra upewniła się, że Lena jest cała i zdrowa jednak nie ma z nią kontaktu. Strasznie boi się o jej los i zamiary Skorpiona wobec jej siostry. Tymczasem do detektywów zwraca się o pomoc małżeństwo w odnalezieniu córki, która zniknęła pewnej nocy. Igi z Sandrą zabierają się do pracy i przy okazji odkrywają inne wstrząsające fakty. Jak to się skończy?
Mam wrażenie, że ta seria z każdym tomem robi się lepsza. Zdecydowanie jest moją ulubioną oprócz Trylogii hejterskiej. Książka zaelektryzowała od pierwszych stron. Wspomagałam się audiobookiem w momentach gdy nie mogłam czytać i te opisy myśli i czynów Cieciory bardzo działały na wyobraźnię. Znów musiałam ochłonąć nim mogłam pójść dalej z fabułą. Jak zwykle w książkach autora często cofamy się w czasie. Poznajemy wydarzenia z innych perspektyw. I to sprawia, że po sznurku zbliżamy się do finału historii, które mnie zaskoczyło. Oczywiście zakończenie wzbudziło moją ciekawość co będzie dalej, nie mogę się doczekać kolejnej części. Nie od dziś wiemy, że książki autora nie należą do łagodnych. Opisy zbrodni czy innych dewiacji nie raz mrożą krew w żyłach. Ale ja zawsze na to czekam i za każdym razem autor potrafi mnie zaskoczyć. Zdecydowanie polecam całą serię.
Kto tęsknił za Sandrą i Ignacym, dwójką detektywów, a tym samym właścicieli agencji Echo?
Oczywiście, że ja! Dlatego też, gdy ten tytuł trafił w moje ręce, rozpoczęłam lekturę jak najszybciej!
Uważam, że nie da się nie polubić głównych bohaterów i niejednokrotnie nie parsknąć śmiechem na ich dialogi! Oni są jedyni, dobrali się idealnie!
W trzecim tomie serii Echo detektywi otrzymują zlecenie odnalezienia sześcioletniej Emilki, która zniknęła bez śladu w środku nocy, ze swojego własnego domu. Rodzice są zdruzgotani. Policja wiele nie zdziałała więc ich ostatnią nadzieją jest agencja Echo. Koszmarnej sytuacji nie polepsza fakt, że mężczyzna, który został skazany za pedofilie wyszedł z więzienia i był widziany w pobliżu przedszkola i miejsca zamieszkania zaginionej dziewczynki. Sandra i Igor są zdeterminowani i nie spoczną, dopóki nie odnajdą Emilki.
Noo muszę przyznać, że było gorąco. Wyjątkowo w tym tomie akcja nie zwalniała ani na chwilę, nie było na to czasu! Tak wiele nieścisłości pojawiało się w faktach, że moja głowa o mało nie eksplodowała 😎
Marcel jak zwykle zaserwował mi kawał dobrej lektury, przez którą ani na sekundę nie udało mi się mieć „wolnych myśli” bo próbowałam, naprawdę próbowałam rozwikłać zagadkę przed detektywami…cóż, no nie udało mi się!😄
Polecanko! Dla każdego! A dla miłośników Mossika w szczególności! 🙌🏼
Moja relacja z twórczością Marcela Mossa była burzliwa. Z początku jego książki zupełnie mi nie podchodziły. Nawet serię liceum Freuda polubiłam dopiero po czasie. Jednak trylogia ECHO podobała mi się od pierwszego tomu. A ostatnią nowość, „Niewinnych”, uważam za topową, jeśli nie najlepszą w ogóle książkę Marcela. Planowałam napisać, że Moss po raz kolejny szokuje. Jednak dla czytelników zaznajomionych z jego twórczością jasne jest, że Marcel zawsze sięga po trudne, ważne społecznie tematy. Tym razem Sandra i Igi muszą pomóc odnaleźć zaginioną kilkuletnią Emilkę. Rodzice dziewczynki od początku nie są z detektywami w pełni szczerzy. W sprawie pojawia się także wątek skazanego pedofila, który opuścił więzienie i to na niego kieruje się najwięcej podejrzeń. Czy coś wspólnego ma z tym kilka morderstw popełnionych w ostatnim czasie w Zielonej Górze? Po raz kolejny książka Mossa wciąga tak, że ciężko się od niej oderwać. Jest w tej historii mnóstwo emocji, bo i tematyka, którą porusza w tym tomie autor, nie pozostawi nikogo bez przemyśleń. Cieszę się, że każda kolejna książka Marcela pokazuje, jaką drogę przechodzi Autor. Od kilku tytułów jego książki biorę w ciemno, ale po „Niewinnych” moje oczekiwania są naprawdę wysokie!
Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Historia, pomysł, wszystko bardzo przypadło mi do gustu.
Te opisy zachowań pedofila, wszystko tak bardzo realistyczne, aż przerażające. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
W Zielonej Górze ginie sześcioletnia dziewczynka. Jej rodzice wynajmują Agencję detektywistyczną Echo, która znamy już z wcześniejszych dwóch książek.
Najgorsze jest to, że kilka miesięcy wcześniej na wolności wychodzi pedofil, który 12 lat wcześniej zgwałcił dziewczynki w „typie” zaginionej Emilki. Każda minuta jest na wagę złota, by ją odnaleźć.
W międzyczasie oczywiście detektywi Igi i Sandra zmagają się z trudnymi życia codziennego, ponad 4 lata wcześniej obojgu z nich zaginęło rodzeństwo.
Ale to nie wszystkie nieszczęścia z jakimi zmagają się w owych czasie mieszkańcy Zielonej Góry. Bo w niewyjaśnionych okolicznościach zostały zamordowane trzy młode kobiety. Lokalne media ogłosiły te morderstwa wykonanymi przez Zwyrola, gdyż były tak okrutne. Czy ma on coś wspólnego z zaginięciem małej dziewczynki?
Tego i jeszcze więcej dowiecie się napewno. Ja zaraz biorę się za 4 część. Odejmuje 2 gwiazdki za zakończenie. Mogłoby być bardziej dramatyczne a mniej teatralne.
Zacznę od końca... To jeszcze nie koniec. Agencję Poszukiwań Osób Zaginionych „ECHO” prowadzi Ignacy Sznyder i Sandra Milton. Osoby, które znają z autopsji, co znaczy niepewność o losy najbliższych. Właśnie ten wątek, choć przewijał się przez książkę, nadal nie został rozwiązany. Chociaż tom podobał mi się równie mocno co poprzednie, to odczuwam niedosyt sprawy Leny, siostry Sandry.
W tym tomie śledczy starają się odnaleźć sześcioletnią Emilkę Rejchel. Tropy prowadzą do kilku różnych sprawców. Jednym z podejrzanych jest pedofil Sergiusz Cieciora, innymi były mąż matki dziewczynki oraz konkurent biznesowy jej ojca. Również niania przejawia niepokojące zachowanie.
Karolina Kopeć porwana, zgwałcona, torturowana i zamordowana może być kolejną ofiarą "Zwyrola", zielonogórskiego seryjnego zabójcy kobiet.
Pozostaje cierpliwie czekać na kolejną część. "Dzięki very much. So… Do widzenia next time?"
Kolejna, już trzecia część serii „echo” w której poznajemy dalsze losy Sandry i Igiego.
Autor tym razem porusza kwestię zaginięcia 6-letniej Emilki i pedofilii. Temat dość niełatwy, opisy chwilami wzbudzają niesmak i przerażenie. Jako mama nie raz, nie dwa musiałam wziąć głęboki oddech by przejść do dalszego czytania. Mimo to, tak jak w poprzednich częściach, autor świetnie podtrzymuje napięcie co rusz. Sprawia to, że naprawdę ciężko się od lektury oderwać. Wiele wątków jakie otrzymujemy, pogłębiały tylko moje zaciekawienie. Nic dodać, nic ująć! Seria nadal trzyma niezły poziom. Oczywiście zakończenie z tych, które nie pozwalają spokojnie zasnąć, co sprawiło, że czekam na kolejny tom przebierając nogami niczym małe dziecko wyczekujące prezentów od Mikołaja 🤩
Igi i Sandra udają się do Zielonej Góry, zostali tam zatrudnieni przez małżeństwo Rajchelów, których córka Emilka została porwana. W mieście oprócz pedofila, który niedawno wyszedł z więzienia grasuje też Zwyrol odpowiedzialny za śmierć trzech kobiet. Igi i Sandra coraz są bardziej doświadczeni, a ich przygody czyta się z dużym smakiem. Dopełniają się na każdym kroku i tworzą idealny duet. Uwielbiam Marcela Mossa za wielowątkowość jego powieści i zawsze zaskakujące zakończenia. Pozostaje czekanie na ciąg dalszy.
Po dosyć średnich dwóch pierwszych częściach serii właśnie się ona rozkręciła. Mamy tutaj wszystko czego potrzeba od dobrej powieści tego gatunku. Jest akcja, są wątki mroczne i brutalne są te trochę mniej. Dzieje się dużo ale nie ma szansy się w tym wszystkim pogubić. Mam wrażenie, że po słabszym okresie autor wraca do swojej najlepszej formy. Oby ta trwała jak najdłużej. Polecam.
Pierwsza przygoda z autorem i na pewno nie ostatnia, niczym Carter czy Dugeoni :) niestety ktoś mi powiedział, że można czytać poza kolejnością, a tak nie jest więc będę musiała wrócić do wcześniejszych części, wiedząc już co się wydarzy (każda książka zawiera chyba inną sprawę ale jest też taka poboczna która jest związana z bohaterami i kontynuowana w kolejnych częściach).
Bardzo lubię tę serię i mogę powiedzieć, że ten tom podobał mi się najbardziej! Tyle tu się działo… dodatkowo ten punkt widzenia ped*fila, był tak obrzydliwy, ale tak ciekawy (to co siedzi takiej osobie w głowie to jest szok)😩 Dawno nie czytałam książek Marcela i powrót do jego historii wywołał we mnie dużo radości!