What do you think?
Rate this book


307 pages, Paperback
First published May 1, 1975
"Uznany autorytet w dziedzinie psychologii dziecięcej bliższy współczesności, dr Arnold Gesell, przeprowadził badania nad dziecięcym zachowaniem. Ustawił przed lustrem nagiego, pięćdziesięciosześciotygodniowego chłopca. To, co dziecko zobaczyło, podnieciło je tak bardzo, że dr Gesell mógł zrobić zdjęcia chłopca z wzwiedzionym penisem. Jeśli roczny chłopiec może przeżyć doświadczenie erotyczne, czy jest dziwne, że małe dziewczynki – zazwyczaj wcześniej rozwinięte niż chłopcy – powinny być również uważane za istoty seksualne prawie od urodzenia?"
(pdf.str. 22-23)
"Czy kiedykolwiek słuchałaś starszej osoby rozprawiającej o „dobrych czasach”? Czy usłyszałaś, że wszyscy mężczyźni byli wysocy, dobrze wychowani i bogaci, a kobiety piękne i szlachetne niczym królowe, że deszcz nigdy nie padał w weekendy, a każdego wieczoru był Sylwester. Stwierdzenie, że to kłamstwo, byłoby nieścisłe i ograniczone. Starsi ludzie usiłują po prostu odzyskać uczucia, jakie mieli w wieku młodzieńczym, a których już nie mają. Nie wprowadzają nas celowo w błąd bardziej niż siebie samych. Sami nie są całkowicie pewni, czy to szczęśliwe wydarzenie, jakie szczegółowo opisują, zdarzyło się naprawdę."
(pdf.str. 262)
"Rżnęłam się, na różne sposoby, z ponad setką mężczyzn i trzydziestoma kobietami. Pierwszą z nich była moja kuzynka, miałyśmy po 11 lat. Myślę, że ponieważ bardzo lubię pracę tancerki topless, można mnie nazwać ekshibicjonistką. Mąż uwielbia przyglądać się, jak tańczę. Spotkałam go, gdy miałam 19 lat i nigdy nie robił mi wyrzutów z powodu mojej pracy. Wie dobrze, że jestem profesjonalistką i nie podnieca mnie przysłowiowy barowy Joe. (Jesteśmy małżeństwem dopiero od ośmiu miesięcy). Mąż przespał się z ponad dwudziestoma kobietami i zaledwie jednym mężczyzną, naszym wspólnym znajomym – homoseksualistą. Ale nawet w tym przypadku stało się to za sprawą mego nalegania. Nasza seksualność i wiara, że małżeństwo idzie w parze z wolnością osobistą, sprawiło, że tworzymy idealną parę."
(pdf.str. 280)
"Nasze małżeństwo jest otwarte. (…) Spróbowaliśmy dwóch trójkątów. W jednym przypadku mąż i jego przyjaciel skoncentrowali się na sprawieniu przyjemności mojej osobie. Za drugim razem w centrum zainteresowania był mąż. To było cudowne! (…) Kiedy czytaliśmy "Mój tajemny ogród", zapytałam męża o jego fantazje. Dotyczyły czarnych gorsetów i pończoch. I kobiecej dominacji. Poszliśmy na zakupy po niezbędne rekwizyty, a potem zagrałam rolę przywódcy w łóżku. Kazałam mu nawet włożyć czarne majteczki, jakie miałam na sobie i drażniłam się z nim. Byłam twarda i zmusiłam go, aby mnie błagał. Oboje czuliśmy się świetnie! Potem kazałam mu się wylizać, przez cały czas zachowując się agresywnie. Kiedy w końcu doszło do stosunku, mieliśmy wspaniały orgazm.
Jedna z moich ulubionych fantazji dotyczy męża ssącego cudzego koguta [widzicie? nie żartowałem ;) ]. Kiedy to raz zrobił, wyglądał na całkowicie zatopionego w tej czynności. Czasem, gdy się onanizuję, wyobrażam sobie, że robi to z jakimś facetem i mam natychmiastowy orgazm!"
(pdf.str. 181)
"Myśl o tym, że [mój mąż] aż tak lubi seks, że chciałby również uprawiać go z mężczyznami, czyni jego seksualność jeszcze silniejszą dla mnie."
(pdf.str. 343-344)