Bohater książki, właściciel jednoosobowej firmy prowadzi w latach dziewięćdziesiątych interesy za wschodnią granicą. Musi dać sobie radę w świecie absurdu zaludnionym przez Starych i Nowych Rosjan. Ale nawet w najtrudniejszych chwilach nie opuszcza go rodzaj zauroczenia rosyjską duszą. Autor książki nie jest biernym słuchaczem opowieści bohatera. Odtwarza je w iście zoszczenkowskim klimacie. I to się lubi! "Polityka" W którymś momencie Przejażdżka po Rosji zamienia się ze skromnej, pełnej gagów opowieści w analizę państwa i systemu, która pod względem diagnozy niewiele się różni od słynnych listów z Rosji markiza de Custine`a. [...] Humor, i to przedni, jest wielkim walorem tej książeczki, a hipotezy typu socjologicznego i antropologicznego, a nawet historyczno-kulinarnego (fragment o kawiorze) to bodaj prawdziwe perełki. Marek Oramus, "Dziennik Polski"