Pewnego dnia Kalina nieoczekiwanie staje się świadkiem morderstwa. Z dachu bloku, w którym mieszka, zostaje zepchnięty mężczyzna. Nastolatka chce jak najszybciej wrócić do domu, dopadają ją bowiem wspomnienia starszej siostry, która rok wcześniej popełniła samobójstwo. W wejściu do klatki wpada na podejrzanego chłopaka, zaś na wycieraczce przed drzwiami swojego mieszkania znajduje list nawiązujący do zmarłej siostry.
Czy obie te śmierci są ze sobą powiązane?
Kalina już tego samego dnia w szkole spotyka tajemniczego uciekiniera z klatki. Dziewczyna nie da mu spokoju, póki nie dowie się, co chłopak wie na temat jej starszej siostry.
Ostrzeżenie dotyczące treści Bujda porusza takie tematy jak m.in.: trauma, syndrom Dorosłego Dziecka Alkoholika, załamanie nerwowe, gwałt, morderstwo, toksyczne relacje w rodzinie.
Piotrkowianka, pisarka i pasjonatka sportu, która mimo ukończenia Politechniki Warszawskiej postanowiła tworzyć powieści w gatunkach takich jak fantasy oraz thriller. Przez lata, z sukcesami na arenie europejskiej, trenowała Oyama Karate, przez co z przyjemnością w swoich książkach skupia się na scenach akcji, szczególną uwagę poświęcając walce wręcz. Urodzona w 1998 roku, ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną pierwszego stopnia w klasie fletu poprzecznego, którego nie zawaha się użyć na każdym, kto źle obchodzi się ze swoimi książkami.
Nie mogłam się oderwać! Zaczyna się mocno (co uwielbiam), więc już od pierwszych stron wiemy z czym się mierzymy. Główna bohaterka jest świadkiem morderstwa, jednak nie reaguje praktycznie w żaden sposób, w związku z jej własną traumą, z którą walczy od roku. Wątek romantyczny mocno przypadł mi do gustu. Typ spod ciemnej gwiazdy, który tak na prawdę walczy o przetrwanie? Kocham. W dodatku kilka zdań zapadło mi w pamięć i to jedna z niewielu książek, w której mam swoje ulubione cytaty ♥️
było spoko, ALE: -slut shaming🚩 -enemies to lovers w dwa tygodnie? no ok -plot twisty bardzo średnie, a dla mnie to jedna z najważniejszych rzeczy w thrillerach -0 dreszczy a to również powinno być jeśli mówimy o thrillerach -fianł? może być, ale chyba nie dla mnie
czy polecam? nie wiem, chyba sami musicie się przekonać
Pospolita i nijaka fabuła, nic mnie nie ciekawiło, szybko o niej zapomnę. Z pozytywów: udana kreacja bohaterów, byli wiarygodni i ludzcy, no i przyjemny styl, nawet mimo podwórkowego języka. Jednak nie jest to literatura wysokich lotów i nie trafiła w mój gust, tyle.
Od dłuższego czasu moja opinia na temat polskich książek jest taka, że wydają się tylko kolejne "Hell" rodem z Wattpada, ich opposite twins (aka słodkie romansidła) i "Rodzina Monet" (wszędzie). A, no i Mróz i inne generyczne kryminały z dziwnymi okładkami, ale ja nie wierzę, że te książki to nie AI. Przez to nie czytam za dużo polskich książek, nie mam do nich na co dzień dostępu, ale nawet jak już mam, wolę szukać czegoś zza granicy.
Chwilę przed "Bujdą" przyszło mi przeczytać "Muchomory w cukrze", które zaskoczyły mnie dość pozytywnie, ale dalej momentami coś mi w nich nie siadało. O "Bujdzie" usłyszałam na live’ie u Dominika Bosa i postanowiłam sprawdzić, co wyprodukowała inna osoba z tego community. I wow. Bawiłam się bardzo dobrze, wciągnęłam się kompletnie.
Bardzo podoba mi się to, jak autorka łączy rozwijającą się relację głównych bohaterów z intrygą. Proporcje obu tych elementów są bardzo dobre, bo nadal nie powiedziałabym, że jest to romans, chociaż bardzo prosto mogłoby się to jednym stać. Historia Olgii, siostry głównej bohaterkii, jest interesująca i mrożąca krew w żyłach, ale nie przekracza progu, jaki mimo wszystko znika w literaturze — oczywiście nie jest czymś, co spotkasz w historii dziewczyn, które kończą, jak Olga, ale pomimo tego nie wydaje się mega przekolorowana i nierealna. Motywacje bohaterów są proste i zrozumiałe. Od Dawida, który martwi się ojcem, przez zakochanego i targanego poczuciem winy ojca, po Kalinę, która próbuje zrozumieć decyzje siostry. I za to też bardzo cenię tę książkę: nie próbuje komplikować fabuły na siłę (ekhm, patrzę na 3/4 zerwań w trzecim akcie wszystkich romansów, ekhm). Ma swoje elementy dramatyczne, ale tam, gdzie nie są one potrzebne, zostawia wszystko w spokoju.
Dlatego przemówiła do mnie relacja Kaliny i Dawida. Pomimo krótkiego czasu akcji, jest ona zrozumiała w tych okolicznościach. Nie ma wielkich wyznań i wielkich dram, wszystko układa się dość naturalnie. Ot, dwójka ludzi, jaka potrafi siebie zrozumieć i postanawia się tego trzymać. W gruncie rzeczy podchodzi to pod fakt, że w "Bujdzie" nastolatki są nastolatkami i tak też się zachowują. Nie mam problemy uwierzyć, że bohaterowie są w liceum, bo są napisanie jak ludzie w tymże wieku.
Przechodząc do stylu, jako osoba, która rzadko czyta po polsku, jestem zachwycona. Nie jest on skomplikowany, ale dalej przekazuje wszystkie emocje, momenty dramatyczne, szczęśliwe, smutne… Dodatkowo dialog nie jest przepełniony cringe’m. Do tej pory miałam wrażenie, że nie da się napisać/przetłumaczyć książki na polski tak, aby nie była ona momentami żenująca, ale "Bujda" udowodniła mi, że jest to całkiem możliwe. Nawet dialogi nie były niezręczne, czy sztywne. Mam szczególną słabość do wszystkich "Kalin", jakie co chwila rzuca Dawid, bo nawet to nie wyszło dziwnie.
To było naprawdę niezłe. Zaczęłam audiobooka bez żadnych oczekiwań, ale nie żałuję ani minuty💪🏻 Powiedziałabym, że to thriller młodzieżowy, który porusza ciężkie wątki i jednocześnie jest bardzo autentyczny. Potrzebuję więcej takich książek 👌🏻💕
„Bujda” już od samego początku jest mocną historią. Mimo, ze opowiada o życiu licealistki to zdecydowanie traktuje o dużo poważniejszych sprawach. To wcale nie szkoła i nauka są tu głównymi wątkami czy też „problemami” ale codzienność i życie ludzi i ich współczesnych trosk. Tuż po wstępie gdzie główna bohaterka Kalina jest świadkiem śmierci jej koleżanka prosi o zrobienie jej zdjęcia z trupem w tle! Nie muszę mówić, że obie te rzeczy wywarły na mnie mocne wrażenie, choć autorka nie zamieściła tu w zasadzie nic zmyślonego. Żyjemy w takich czasach, w których ludzie faktycznie myślą o tym co bardziej przyciągnie widzów niż zastanowią się co się stało, że ktoś zmarł…
Alkoholizm, depresja, presja społeczna, media społecznościowe, samobójstwo czy też przemoc - to właśnie te trudne wątki autorka porusza tu w sposób bardzo przemyślany i niezwykle życiowy. Kalina i Dawid czyli dwoje nastolatków z różnych światów i różnych zupełnie rodzin, których z pozoru nic nie łączy. Im bardziej jednak zagłębiamy się wraz z Kaliną w historie jej siostry Olgi tym początkowo pytań powstaje coraz więcej.
To nie jest łatwa historia, ale zdecydowanie pokazuje że nie tylko te lekkie i łatwe powinny powstawać a po te trudniejsze również warto sięgać. Bo nie wszystkie jest zawsze takie jak się wydaje. Czasami pewne rzeczy to zwykła bujda… Przyznaje, że to historia, która wciągnęła mnie niesamowicie. To dosłownie książka, którą pochłania się a ona pochłania Ciebie, na raz. Nie odłożysz jej dopóki nie dowiesz się wszystkiego.
To było dobre, bardzo podobała mi się relacja głównych bohaterów, była taka ludzka. Miałam też wrażenie, że pierwszy raz od dłuższego czasu czytałam książkę z akcją osadzoną w Polsce, która... Złapałaby to, co Polskie, ale nie zabarwiała tego prześmiewczo. Co prawda kilka razy ludzie zostają zrzuceni z dachu, występują samobójstwa, więc ta nasza Polska też nie jest przedstawiona w jakichś szczególnie wesołych barwach (xD), ale mimo wszystko: mam wrażenie, że autorka świetnie opisała to, czego inni zwykle nie potrafią. Cieszę się, że taka książka powstała, chociaż brakowało mi czegoś w historii. To jest kryminał tego typu, który zawiera zawieszone rozdziały (coś w stylu "nie wiedziałam wtedy jeszcze, że jutro (coś tam coś tam)” i stopniowo niby odkrywa pewne rzeczy, jednak wszystkie główne rozwiązania są rzucone na samym końcu, wraz z uzasadnieniami. Wydaje mi się mimo wszystko, że wolę teksty, w których autor się nie musi "tłumaczyć", tylko rozwiązanie pada jak kamień w wodę i nagle czytelnicy mają ochotę zrobić face palma, bo myślą "rety, DLACZEGO ja nie wpadł*m na to wcześniej?!! To jest takie oczywiste"... Czyli najciemniej zawsze pod latarnią.
Ale dobrze się bawiłam, a książka w audiobooku umiliła mi kilka nieznośnych godzin zajęć w ciągu ostatniego tygodnia.
3.5 bardzo podobało mi się to, że bohaterowie byli realistyczni i zachowywali się rzeczywiście jak nastolatkowie. jeśli lubicie „przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" to to jest coś idealnego dla was. polecaaaaam
"Bujda" to niezwykle zaskakujących thriller młodzieżowy napisany przez Agnieszkę Kulbat. Autorka potrafi budować napięcie, sprawiać, że od książki nie da się oderwać. Aga stworzyła postacie takie jak my - realne. W rzeczywisty sposób pokazała problemy z jakimi się borykają. Jednocześnie poruszyła ciężkie ale ważne tematy jak samobójstwo, zabójstwo czy radzenie sobie ze stratą najbliższych. Pokazała jak daleko mogą posunąć się najbliżsi nie bacząc na innych. Jednocześnie zadbała by odbiór książki nie był zbyt ciężki. Dodała szczyptę humoru - świetnego, trochę czarnego ale idealnego w odbiorze tej historii. Sprawiła że mimo czarnych chmur towarzyszących bohaterom dostrzegamy promyki słońca- nadzieję i powoli rodzące się uczucia między dwojgiem zagubionych, młodych ludzi. Duet Kaliny i Dawida porywa nas od pierwszych stron. Ta dwójka bohaterów jest bardzo dojrzała ale również zagubiona. Szukają odpowiedz na swoje pytania, wplątują się w tarapaty i powoli odnajdują w sobie wsparcie. Nawet gdy życie przygniata ich do ziemii a odpowiedzi niszczą dotychczas znany świat prą razem do przodu. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć.
W książce nie zabrakło plot twistów, które dosłownie wbijają w fotel i wywołują ogrom emocji w czytelniku. Nie mogłam uwierzyć w to co autorka zaserwowała nam na koniec. Zaskakujący i bardzo mocny/mroczny koniec.
Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę. Mimo lekkiej formy ma ona naprawdę ważny przekaz. Pouczający, dlatego myślę, że każdy z nas powinien ją poznać.
Wielki plus również za audiobook w wykonaniu pani Zofii Zoń, która idealnie oddała klimat całej historii.
Dobra, ciekawa książka z interesującymi postaciami, w których dialogi i relację po prostu wierzę. Cieszę się, że książka osadzona w Polsce, bardzo jestem ciekawa innych książek autorki
Moje chyba pierwsze spotkanie z thrillerem YA uznajaje za bardzo udane. Może nigdy się nie bałam, ale wiele momentów było niepokojących i nie mogłam oderwać się od słuchania mimo, że akcja nie pędzi na łeb na szyję. Bardzo chciałabym móc dłużej być z bohaterami, ale niezbyt na to liczę, bo zakończenie było dobre i nie ma sensu przedłużać na siłę tej historii. Strasznie podoba mi się jak rozwinęła się relacja Dawida i Kaliny (aka wątek romantyczny).
Wpada w kategorię luźne czytadło. Zabrakło mi napięcia, tajemnicy, którą chcę odkrywać. Jeśli to miał być thriller to według mnie trzeba czegoś więcej niż martwego ciała. Broni się jednak jako młodzieżowa opowieść, bo nastolatkowie zachowują się podobnie do swojego wieku, nie ma jawnych głupot, przez które chce się przewracać oczami albo odkładać książę.
Spoko spoko, ale że tak powiem wczoraj skończyłam, i później przez 30 minut nie leciało w słuchawkach nic, a ja nawet się nie skapnelam, więc moje zaangażowanie było znikome xd
A dodaje opinie dzisiaj, bo już zdążyłam zapomnieć że to przeczytałam 🥲
Raczej jest to taki niczym nie wyróżniający się thriller młodzieżowy, z bardzo naiwnym wątkiem romantycznym 😶🌫️
kocham tą książkę. to nie bujda, serio. 📖 historia młodych ludzi, których spotkały okropne rzeczy, ale na swój sposób dali oni sobie z nimi radę. przepiękna i nietuzinkowa. ✨ książka na pewno znajduje się w topce przeczytanych książek w 2023, a dodatkowo atrakcyjności książce (dla mnie) daje fakt, że kupiłam ją podczas Festiwalu w Opolu i mam dedykację/autograf oraz zdjęcie z cudowną twórczynią tejże historii. 🥰 to nie łatwa powieść, ale wydawnictwo mięta zadbało o trigger warningi oraz o oznaczenie od jakiego wieku wypadało by czytać to arcydzieło. tajemnicza, mroczna, niekiedy urocza i romantyczna, niekiedy przerażająca i współczująca z nutką humoru i wielu nawiązań (nawiązanie do Riverdale i do Wiedźmina 📈) so, this is love ❤️
Kalinę poznajemy w dość niecodziennej sytuacji, jaką jest zrzucenie mężczyzny z dachu. Od tego momentu akcja w książce nie zatrzymuje się ani na moment. Z każdym rozdziałem stajemy się świadkiem coraz bardziej skomplikowanej historii. Historii o nastolatkach, którzy są zagubieni, zranieni i przede wszystkim przestraszeni całą sytuacją, w jakiej się znaleźli.
Gdyby nie praca, przeczytałabym tę książkę na jednym posiedzeniu. Jest dobrze i dynamicznie napisana, dialogi są mądre, momentami zabawne. Wątek Enemis to Lovers jest tu cudownie poprowadzony. Pokochałam to napięcie między bohaterami od ich pierwszego spotkania. Książkę czyta się z zapartym tchem. Dawid i Kalina dają się lubić i ich emocje udzielają się czytelnikowi. Na duży plus zasługuje tu wątek, gdzie pijany Dawid zostaje napastowany przez koleżankę, a Kalina staje w jego obronie. Powinno mówić się więcej o tym, że mężczyzna też może być molestowany, a nie spłycać często ten temat do głupich śmiechów.
Jeśli ktoś nie miał nigdy styczności z thrillerem, bo czyta same romanse/obyczajówki, uważam, że ta książka w idealny sposób wprowadzi Was w ten gatunek, przez wzgląd na relacje głównych bohaterów.
Książka ma ograniczenia wiekowe +16 oraz na początku znajdziemy ostrzeżenia dotyczące treści. Możecie więc najpierw się z tym zapoznać i stwierdzić, czy książka nie jest dla Was zbyt drastyczna.
Dla mnie była to świetna książka, wiele fragmentów będę wspominać długi czas i na pewno kiedyś do niej wrócę.
⭐️2,5/5 Początek ciekawy, potem trochę nużąca. Nie mam pojęcia, co się stało z główną bohaterką. Po dowiedzeniu się prawdy o siostrze, wybudziła w sobie jakąś nową, irytującą część. Bojkot dużo lepszy, tu jestem zawiedziona.