Pierwsza pełna biografia księdza Józefa Tischnera, a zarazem dzieło w prawdziwie tischnerowskim duchu. Jest to nie tylko oparta na faktach, rzetelna relacja o życiu i kształtowaniu się wybitnego uczonego, ale przede wszystkim pasjonujący reportaż biograficzny, którego autor dociera do najbardziej zaskakujących miejsc, do najmniej spodziewanych świadków, by dzięki nim pełniej zrozumieć swojego bohatera. Książka powstawała przy wielkiej życzliwości i pomocy ze strony Rodziny Księdza Profesora. Autor dopuszczony został do rodzinnego archiwum - stąd w książce mnogość znakomitych, nieznanych fotografii - a zarazem nie szczędzono mu czasu i uwagi, gdy trzeba było odtworzyć i zweryfikować rozmaite fakty z przeszłości. Ów trud poszukiwania, odkurzania pamięci, zarówno ze strony autora, jak i wspierających go przyjaciół i świadków życia księdza Tischnera, sprawia, że książka Bonowicza tętni życiem, a pasja poszukiwacza udziela się czytelnikowi.
Od nauczycielskich dzieci zawsze wymaga się więcej. Tak było też z Józiem, zwłaszcza że jego ojciec (także Józef) miał ciężką rękę, jak to się eufemistycznie mówi. Dwóch synów pary nauczycieli z Łopusznej pracowało później ze zwierzętami, trzeci wybrał posługę duchową. I pokochały go tysiące Polaków. Nie tylko wierzących. Ba - można mieć wrażenie, że ci, którzy do wiary podchodzą sceptycznie, a czasem nawet wrogo, widzieli w nim człowieka umożliwiającego porozumienie, spajającego podzielone społeczeństwo.
W tym roku minęło już dwadzieścia lat od śmierci Józefa Tischnera, księdza-filozofa, ucznia Romana Ingardena, dziekana Wydziału Filozoficznego Papieskiej Akademii Teologicznej, wykładowcy krakowskiej PWST, autora brawurowej „Historii filozofii po góralsku” czy ważnej do dzisiaj „Filozofii dramatu”. Podjąć się napisania biografii człowieka, który działał na tak wielu polach, żeby nie być oskarżonym z jednej strony o nadmierną hagiografię, z drugiej - o bezczeszczenie pamięci, mógł tylko jeden człowiek - Wojciech Bonowicz.