Jump to ratings and reviews
Rate this book

Świdermajerowie

Rate this book
Porzucili miasto, by na piaskach zbudować lepszą przyszłość. Dla siebie i innych.

Jakób Dietrich, Jan Świech, Stanisław Russek i Izaak Wolfling – czterej budowniczowie podwarszawskich willi i pensjonatów. Ich rodziny, współpracownicy, przyjaciele, potomkowie. Inwestorki i inwestorzy ze stolicy. Przedsiębiorcy budowlani, inżynierowie, architekci. Kobiety prowadzące pensjonaty. Właściciel tartaku. Nielegalni piekarze. Lokatorzy kwaterunkowi.

Świdermajerowie. Łączyły ich letnie tryby.

Zostały po nich drewniane domy nanizane na nitkę linii otwockiej. Wczoraj pałace z bajek, dziś często rudery. Stawiane dla zysku, teraz generują wydatki. Od czasu do czasu któryś z nich płonie, bo działka jest cenniejsza bez niego. Nieliczni zapaleńcy próbują je ratować. Wtedy taki wskrzeszony dom zaczyna na nowo opowiadać przeszłość.

Katarzyna Chudyńska-Szuchnik wsłuchuje się w opowieści zaklęte w architekturze uzdrowiskowej. Bada jej przeszłość i pyta o przyszłość. Tworzy osobisty leksykon drewnianych świdermajerów. Są w nim domy torty, domy duchy, domy ogniska, domy uśpione i domy wskrzeszone, domy skarbonki i domy bezpańskie.

To opowieść o tożsamości, którą najłatwiej jest zatracić, wygodniej przekształcić. Najtrudniej utrzymać.

400 pages, Paperback

First published April 17, 2023

8 people are currently reading
81 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (13%)
4 stars
23 (30%)
3 stars
32 (42%)
2 stars
8 (10%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Introverticheart.
326 reviews233 followers
January 9, 2024
Bardzo chaotyczna opowieść właściwie trudno powiedzieć o czym, chaotyczna, niedopracowana narracja. W mnogości postaci i wątków można się pogubić już na samym początku, brak spójnej, przemyślanej koncepcji, zdjęcia Springera nie powalają.

Szkoda, bo świdermajery to arcyciekawy temat, bardzo sknocony tą pozycją
12 reviews1 follower
December 29, 2023
Dość chaotycznie napisana. Niestety źle się to czyta, chociaż temat bardzo ciekawy.
Profile Image for MaRysia (ostatnia_strona).
308 reviews111 followers
August 25, 2024
Gdyby nie moja pasja do tych domków to może dałabym mniej, bo rzeczywiście osobie która w tych miejscach nie buława, trudno będzie się połapać o czym opowiada ta książka
Profile Image for Agnieszka.
9 reviews1 follower
September 14, 2023
"Świdermajerowie" to w założeniu opowieść o drewnianych domach letnisk tzw. Linii otwockiej i ludziach, którzy je tworzyli oraz w nich mieszkali. Jak sugeruje tytuł, chyba nawet w odwrotnej kolejności - to historie ludzi wyrastające z ich związków ze świdermajerami miały być na pierwszym planie. Katarzyna Chudzyńska-Szuchnik opisuje miejsca, które dobrze zna i z którymi jest związana emocjonalnie. Ja czytałam tę książkę też z perspektywy osoby, która od wielu lat mieszka w tych okolicach i temat jest mi bliski. To na pewno ułatwia podążanie za opowiadanymi historiami. Mam obawy, że czytelnicy, którym temat jest zupełnie obcy, mogą się gubić. Epizodyczna konstrukcja była jak dla mnie zbyt chaotyczna. Zwłaszcza osobom, które sięgną po książkę, nie wiedząc nic na temat świdermajerów i nie znając historii okolic, przydałoby się zapewne nieco bardziej uporządkowane opowiedzenie losów letniska. Nawet biorąc pod uwagę, że "Świdermajerowie" wpisują się w nurt reportaży literackich, które rządzą się swoimi prawami, to zachowanie choćby ciągłości linii czasowej ułatwiłoby ułożenie sobie historii świdermajerów i ich mieszkańców. Przykładowo, po kilku rozdziałach opisujących czasy powojenne i zupełnie współczesne cofamy się do lat międzywojennych, poznajemy historię Izaaka Wolflinga i projektu Śródborowa jako miasta-ogrodu, a potem przeskakujemy znowu do współczesności i tematów, które właściwie są bezpośrednią kontynuacją rozdziałów wcześniejszych. Takich niezrozumiałych dla mnie zabiegów konstrukcyjnych było zresztą więcej, jak choćby wybór akurat rozdziału "Domy zjedzone" jako otwierającego książkę lub napisanie historii Jakóba Dietricha w pierwszej osobie, w formie udającej jego prywatne zapiski lub dziennik. Zaczęłam moją opinię od zastrzeżeń, jakie miałam do "Świdermajerów", ale to nie znaczy, że jest to zła książka i niewarta uwagi. Większość rozdziałów broni się bardzo dobrze, przedstawia interesujące historie i jeśli każdy z nich byłby niezależnym tekstem, oceniłabym je wysoko. Moim zdaniem zabrakło lepszego pomysłu, jak je złożyć w jedną całość reportażu książkowego. Wierzę również, że książka jest rzetelna faktograficznie (redakcji merytorycznej podjął się Sebastian Rakowski, czyli jedna z najbardziej kompetentnych osób w tym temacie). Katarzyna Chudzyńska-Szuchnik pisze też bardzo sprawnie i wciągająco, chociaż czasami chyba trochę zbytnio daje się porwać próbie uatrakcyjnienia tekstu, np. rozbudowane do całego rozdziału porównanie świdermajerów do tortów zupełnie do mnie nie trafiło.
Profile Image for Mati 'Matimajczyta'.
374 reviews1 follower
August 30, 2025
Last year, I discovered an area near Warsaw with an entire route leading through buildings constructed in the Świdermajer style. I was intrigued, as both the well-preserved houses and the ones falling into ruin struck me as charming and full of history that seemed to hide many surprising stories. That is why finding this book brought me immense joy.
While reading, I learned where the name of this architectural style comes from, how these houses were built, and for what purpose. I also came across many dramatic stories connected with their first owners, who endured tragic experiences during World War II. The author also describes the difficult process of transferring ownership rights and the gradual degradation of these homes caused by postwar poverty or looting. There is truly so much sadness woven into this history.
The collected and recounted stories show how much the world changes and how difficult it is to safeguard the future of architecture when we have no control over what lies ahead. The book stirred many emotions within me. I felt that nothing is permanent, that attachment to material things can be deceptive, that purpose often turns out to be temporary, and that people are changeable and unpredictable, yet they have a profound influence on the world around us even when our plans seemed different.
What was particularly hard to read about was how the ownership of these buildings passed from hand to hand, how state administration complicated their protection, and how social changes contributed to more and more houses aging, decaying, or being destroyed by fire.
I carry ambivalent feelings about this book. In a way, I regret reading it, because with the knowledge I gained came the realization of how extremely difficult it is to fight for the survival of these places. I also became aware that many things we consider important today may disappear very quickly in the future, and after our death not a trace of them may remain.
Profile Image for Anna.
74 reviews3 followers
January 20, 2024
Mam do świdermajerów podejście jak kociarze do figurek kotów - nawet najbardziej kiczowaty i zniszczony jest cenny.
I podobnie mam z opracowaniami na temat drewnianej architektury linii otwockiej - łykam wszystko, czekam na więcej.
W tym przypadku trudno o jednoznaczną ocenę. Ilość zebranych informacji - ogromna, zaangażowanie autorki - godne pozazdroszczenia, wykonanie - no cóż, nie wiadomo czy to reportaż, wpisy z jakiegoś bloga czy spis z natury, gubiłam się w nazwiskach, nazwach ulic i domów. Bez ciągłego zaglądania na google street view w zasadzie nie ma to sensu. No i zdjęcia - wielkie rozczarowanie.
13 reviews
April 8, 2024
Są ciekawe momenty, ale niestety więcej jest tych nieciekawych. Książka przypomina bardziej pracę naukową, pisaną na objętość, a fragmenty godne kronikarskiej precyzji (kto kolejno mieszkał, co wyremontował, a czego nie wyremontował, za ile ziemię kupił i na ile działek podzielił) nie są zaletą. Nie rozumiem też idei drobiazgowego opisywania domów z Wilna, Ojcowa, czy innych miejsc nie opatrzywszy tych opisów ani jednym zdjęciem. Książka (kronika? - bo nie reportaż) jest chyba przeznaczona dla absolutnych pasjonatów drewnianych domów, posiadających bogatą architektoniczną wyobraźnię. Temat ciekawy ale wykonanie nieciekawe.
3 reviews1 follower
July 29, 2025
Historia, tajniki budowy, ludzie, atmosfera, renowacje, polane sentymentalnymi wycieczkami w teren. Autorka próbowała opowiedzieć wszystko o tych domach i ludziach z nimi związanych, co ma plusy i minusy. Plusy że każdy znajdzie coś dla siebie, minusy że żeby to znaleźć trzeba być miłośnikiem tego tematu. A że ja takim miłośnikiem jestem to mi się podobała. Uświadomiła mi, że to nie tylko historia. To dalej domy które w nielicznych przypadkach znów tętnią życiem a resztę trzeba jechać oglądać póki "przypadkiem" się nie spalą albo rozsypią.
Profile Image for Nefreteta.
12 reviews
August 6, 2024
⭐️3.5
Na początku historia strasznie się dłużyła, przez dużo opisów konkretnych ulic, przy których stawiano świdermajery i postaci z nimi związanych, które dla osoby nie będącej nigdy na tych terenach, bo po prostu były nudne. Jakoś od połowy książki, reportaż zaczął być ciekawy.

Sięgając po ten reportaż spodziewałam się więcej opisów architektury i tego jak powstawały świdermajery.

Jednakże zaznaczyłam kilka ciekawych informacji, które na pewno mnie zachęciły do zgłębienia tematu
63 reviews10 followers
October 15, 2023
Super, że ta książka powstała. Dużo źródeł zostało użytych.

Niestety mimo zainteresowania tematem książkę czytało mi się ciężko. Miałem poczucie wizyty na strychu w poszukiwaniu "skarbów". Trzeba dużo przekopać zakurzonych szpargalów, żeby dotrzeć do czegoś ciekawego.

Zabrakło struktury, może dodatkowych zdjęć, ilustracji.
5 reviews
June 10, 2025
reportaż-hołd dla pozornie efemerycznego nurtu w architekturze. bardzo rzetelny, wieloplanowy, sam w sobie pozwala zbudować relację z domami znad Świdra
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.