Caught up in the excitement of the Christmas holiday season, Elizabeth takes a dare to hitch a free sleigh ride and embarks on a wild adventure deep in the winter forest, by the author of "Ronia, The Robber's Daughter"
Astrid Anna Emilia Lindgren, née Ericsson, (1907 - 2002) was a Swedish children's book author and screenwriter, whose many titles were translated into 85 languages and published in more than 100 countries. She has sold roughly 165 million copies worldwide. Today, she is most remembered for writing the Pippi Longstocking books, as well as the Karlsson-on-the-Roof book series.
Awards: Hans Christian Andersen Award for Writing (1958)
Elizabeth goes on an adventurous outing that takes her a little farther from home than she expected, causing upset and worry for herself and her family. An honest portrayal of how the mind of a child works, and a good cautionary lesson for little listeners to take away from this childhood favorite.
Å lese julehistorier er en naturlig del av julen her hos oss. Koselig med slike tradisjoner!
Denne barneboka blir tatt frem og lest hvert år rundt juletid, for historien er så fin. Den er både morsom, spennende, litt skummel, søt og ikke minst veldig julete. Selv om jeg har lest den mange ganger, blir jeg rørt til tårer hver gang jeg leser det siste avsnittet.
Har du en lignende tradisjon? 🎄
"𝘋𝘦𝘯 𝘧ø𝘳𝘴𝘵𝘦 𝘴𝘯ø𝘦𝘯, 𝘥𝘦𝘵 𝘦𝘳 𝘫𝘰 𝘯𝘰𝘦 𝘴å 𝘶𝘯𝘥𝘦𝘳𝘭𝘪𝘨 𝘰𝘨 𝘩𝘦𝘳𝘭𝘪𝘨 𝘮𝘦𝘥 𝘥𝘦𝘯." ~ Fra boken 𝘚𝘦, 𝘔𝘢𝘳𝘪𝘬𝘬𝘦𝘯, 𝘥𝘦𝘵 𝘴𝘯ø𝘳! av Astrid Lindgren
🍃
◦•●◉❁◉●•◦
🍃
Reading Christmas stories is a natural part of Christmas here. Cozy with such traditions! 🎄
This children's book is taken out to be read around Christmas time every year, because the story is so beautiful. It's funny, excited, a little scary, sweet and not least very Christmassy. Although I have read it many times, I'm moved to tears every time I read the last paragraph.
Do you have a similar tradition? 🎄
"𝘛𝘩𝘦 𝘧𝘪𝘳𝘴𝘵 𝘴𝘯𝘰𝘸, 𝘵𝘩𝘦𝘳𝘦 𝘪𝘴 𝘴𝘰𝘮𝘦𝘵𝘩𝘪𝘯𝘨 𝘴𝘰 𝘸𝘰𝘯𝘥𝘦𝘳𝘧𝘶𝘭 𝘢𝘯𝘥 𝘭𝘰𝘷𝘦𝘭𝘺 𝘢𝘣𝘰𝘶𝘵 𝘪𝘵." ~ From the book 𝘓𝘰𝘰𝘬, 𝘔𝘢𝘥𝘪𝘤𝘬𝘦𝘯, 𝘪𝘵'𝘴 𝘚𝘯𝘰𝘸𝘪𝘯𝘨! by Astrid Lindgren
Znacie to uczucie wewnątrz swojego ciała, kiedy na zewnątrz pojawia się pierwszy zimowy śnieg? Oczywiście chodzi mi o taką grubą, wspaniałą białą pierzynkę, która przykrywa ziemię i nie zostawia na niej niczego z ponurej, jesiennej atmosfery. Jeśli wiecie o jakim uczuciu mówię, to ta pozycja jest dla Was. Jeśli natomiast nie macie pojęcia, o co mi chodzi, to tym bardziej jest książka dla Was.
Lisabet i Madika to siostry mieszkające na Czerwcowym Wzgórzu. Pierwszy śnieg wzbudza w nich ogromną radość, dlatego szybko wybiegają przed dom i cieszą się z tej magicznej chwili. Do wspólnej zabawy dołącza ich ojciec, przez co cała opowieść staje się bardziej rodzinna i ciepła. Czy może być bowiem coś lepszego niż wspólna bitwa na śnieżki?
Nie chcę zdradzać całej fabuły, żebyście sami mieli możliwość jej poznania. Napiszę więc tylko, że Astrid Lindgren prowadzi nas przez domową atmosferę pieczenia pierniczków i kupna bożonarodzeniowych prezentów. Poza tym pokazuje, że lekkomyślność najmłodszych może być opłakana w skutkach a pomysłowość dzieci po prostu nie zna granic.
Podczas czytania "Patrz, Madika, pada śnieg!" niejednokrotnie się uśmiechałam, pukałam w głowę a pod koniec całej historii udało mi się nawet troszkę wzruszyć. Ta opowieść otoczona jest nutką rodzinnego przywiązania do siebie nawzajem, przez co pokazuje, że w niektórych sytuacjach nawet siostrzane zgrzyty nie mają większego znaczenia. Najważniejsze jest bowiem to, że możemy być wszyscy razem.
Wielkie brawa dla Wydawnictwa Zakamarki, które przepięknie wydało tę książkę! Sama wklejka jest po prostu niesamowita a co dopiero cała reszta.
Na koniec zostawiam cytat o pierwszym śniegu, który idealnie oddaje urok tej niewielkiej książeczki:
"Lubię go bardziej niż cały stary śnieg."
Tym fragmentem zakończę swój wywód. Polecam na zimowe wieczory!
Astrid Lindgren är en fantastisk författare av barnböcker, något annat går det inte att säga. Och man känner igen hennes röst mycket väl även i denna bok. Dock så fann jag den vara lite ointressant, framförallt som bilderbok, vilket var på det sättet jag läste den. Det är svårt att definiera denna som en bilderbok, utan den är mer av en illustrerad bok. Vilket är en rätt stor skillnad när man sätter sig in i det. Texten klarar sig lika bra utan bilderna som med dem, och bilderna tillför väldigt lite till texten. Så på grund av detta så trillar den ned från fyra till tre stjärnor. Har ännu inte läst den för den unge kritikern här hemma, men min fru sa att hon älskade den som liten. Så vi får kanske ge den ett nytt försök framåt vintern.
Idą święta. W kuchni pieką się pierniczki a służąca Alva zostaje oddelegowana do kupienia prezentów. Starsza z dwóch sióstr, Madika, musi zostać w łóżku z powodu przeziębienia, a młodsza może wybrać się w podróż do sklepu. Dziecięca pomysłowość prowadzi do nieszczęścia - gdy malutka Lisabet podczepia się pod sanie pijanego woźnicy, po długiej jeździe zostaje porzucona w środku zasypanego śniegiem lasu, z dala od domu, bez światła i opieki. To krótka, ilustrowana opowieść o dziecięcej lekkomyślności, ale też pomysłowości, którą mogą się wykazać nawet bardzo małe, ale zaradne dzieci.
Det närmar sig jul och den första snön har kommit till Junibacken. Madicken och Lisabet leker förfullt i snön, men nästa dag ligger Madicken i sin säng med förkylning och feber. Det är inget Madicken tycker är roligt, särskilt inte i dag när hon och Lisabet skulle följa med Alva och köpa julklappar.
Lisabet får själv följa med Alva, och det kanske inte var den bästa idén.
Härlig berättelse om flickorna på Junibacken, uppläst av Astrid Lindgren själv.
Üks toredamaid avastusi kogu raamatuadvendikalendri loos ning ootan huviga ka teiste teoste lugemist. Seekordne lugu oli aga ootamatult seiklusterohke ja isegi ohtlik, kuid ilmselt peamiselt seetõttu, et lugesin seda lapsevanema silmade läbi. Tulevikus loeme kindlasti veel, et saaksin ka laste vaadet loole kuulda ning nendega loetu üle sisukamalt arutleda.
To chyba najlepsze w opowiadań Astrid Lindgren. Zrozumienie i wcielenie się w dziecięce odczucia, a także umiejętność odpowiedniego ich przedstawienia są u niej na niespotykanie wysokim poziomie. Czytając czułam się tak, jakbym to ja była tą małą cieszącą się zabawą na śniegu, wybieraniem zabawek w sklepie i przerażoną dziewczynką, która zgubiła się w lesie i myśli, że zaraz umrze wśród lodowatej zamieci.