On poruszył w niej strunę, o której istnieniu nie miała pojęcia.
Stella Adano jest studentką elitarnej uczelni muzycznej Accademia Nazionale di Santa Cecilia. Ma niezwykły talent do gry na wiolonczeli. Kiedy jednak na jej drodze staje ekscentryczny profesor Cesare Elaclaire, okazuje się, że najwyraźniej wcale nie jest tak zdolna, jak jej się do tej pory wydawało. A może genialny, ale także pełen mrocznych sekretów nauczyciel celowo stawia przed nią wymagana niemożliwe do spełnienia?
Pokręcona relacja uczennicy i profesora od samego początku skazana jest na niepowodzenie – zakazany romans w murach akademii nie ma prawa skończyć się dobrze. Zwłaszcza jeśli doprowadzają do niego nie tylko wspólna miłość do muzyki i wielka namiętność, ale także wielowarstwowe intrygi i podstępne plany.
On ma prestiż, władzę i doświadczenie, ona – talent, urok i niepohamowany temperament. Ich spotkanie będzie jak huragan, a przecież to dopiero pierwsze takty…
2,5☆ XD To było tak bardzo chaotyczne, że to jakiś hit. Czemu główna bohaterka była tak kurwa głupia, inaczej się tego nie da ująć.😭 Pierwsza połowa była naprawdę w porządku i ten motyw zemsty jak najbardziej na plus a później coś poszło nie tak... Liczyłam, że to będzie naprawdę fajna historia, ale sama już nie wiem, co mam o niej myśleć. Plusem jest fakt, że przynajmniej szybko mi się to czytało. Mam nadzieję, że 2 część będzie jakaś taka lepsza i przypadnie mi😬
Nie wiem co poszło nie tak, ale strasznie mnie ona wymęczyła. Ostatnie strony to już tylko przebiegał wzrokiem. Jakieś to było takie bez wyrazu. Najlepszy element tej książki to okładka 🫣
2.5 ⭐️ książka była całkiem okay pod względem „przeczytania czegoś na szybko” i bez większego zaangażowania. sama historia głównych bohaterów opierała się na typowym motywie zakazanego romansu, ale dodatkowy aspekt muzyczny niesamowicie mi się podobał. zabrakło mi niestety głębi w postaciach i bardziej logicznego postępowania. to, co denerwowało mnie najbardziej, to zmieniająca się perspektywa co kilka akapitów. rozumiem zamysł, ale wydało mi się to bardzo mylące i robiło lekki zamęt.
Nie, nie, nie. Główna bohaterka głupia jak but. Naiwna, zmienia zdanie w zależności od tego jak zawieje wiatr. Cesare niby taki rządny zemsty, a nudny jak flaki z olejem. Ogólnie tu się wszystko dzieje za szybko. Cała historia mogłaby być ciekawa, bo miała potencjał ale czuć że jest niedopracowana. Spodziewałam się erotyki i muzyki. Więcej wiolonczeli. A dostalam sama nie wiem co🤯. Nie zamierzam czytać kolejnych tomów. 3/10 🙊 byłoby 2, ale okładkę to ma fajną, no i Tito mega ciekawy.
Ta pozycja była po prostu OBRZYDLIWA. Zapowiadało się całkiem fajnie, ale to jedna ze słabszych książek jakie czytałam. Główny bohater to totalny oblech, a bohaterka jest strasznie głupia. Relacja między nimi okropnie toksyczna i odpychająca. Ich decyzje nie miały żadnego sensu i zmieniały się ze zdania na zdanie. Niektóre określenia na miejsca intymne były tak cringowe i niesmaczne (z reszta tak samo jak sceny zbliżeń), że byłam o włos od zrobienia DNF-a, mimo, że w 99% ich nie robię. Nie polecam, nie wiem czy sięgnę kiedykolwiek po następne tomy :/
Lektorzy nadrabiali za tłem historii. Bardzo przypadły mi do gustu wątki o muzyce. Zaintrygowały wręcz moją duszę. Książka zdecydowanie dla dorosłych czytelników! Sceny seksu słuchało i czytało się bardzo dobrze. Jestem ciekawa kolejnej części
Dałabym niższą ocenę, ale niestety się nie da. To jest najgorszy erotyk jaki czytałam, a kilka w swoim życiu przeczytałam.
Aż nie wiem, co napisać, bo nic mi się nie podobało. Stella ma 20 lat, a zachowuje się jakby miała 15. Zobaczyła Cesare drugi raz w życiu i już najchętniej nogi by przed nim rozłożyła. Chce się uwolnić od ojca, który ją kontroluje, więc zwiera pakt z facetem, który też ją kontroluje.
Za to Cesare jest jeszcze gorszy od niej. Powinien dawno być zamknięty w zakładzie psychiatrycznym, bo nikt normalny tak się nie zachowuje. Bo jak inaczej nazwać fakt, że wynajął dom blisko miejsca zamieszkania swojej studentki, aby móc ją stalkować i kontrolować nawet poza szkołą.
Aż mnie skręca na myśl co wyrabia się w tej książce. Kiedy myślałam, że niczym mnie nie zaskoczy to nagle działo się coś takiego oderwanego od rzeczywistości, że głowa mała.
I to zmienianie perspektywy co kilka akapitów. To było okropnie wkurzające i wprowadzało zamęt.
Autorce się nie dziwię, że coś takiego napisała, bo każdy pisze co chce, ale jestem zaskoczona postawą wydawnictwa, że coś tak szkodliwego i toksycznego postanowiło wydać. Przecież szkoda papieru na historię, która nie powinna ujrzeć światła dziennego.
4,75⭐️ Skończyłam i uwielbiam!! Momentami miałam dość głównego bohatera przez jego zachowanie ale to było może łącznie przez 10 stron także prawie nic. Mogę już powiedzieć ze jedna z moich ulubionych 🌶 książek jakie czytałam.
0/5 To bylo okropne. Ta książka była tak żenująca, że przeczytałam ją do końca tylko po to żeby napisać tę recenzję. Niestety styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu. Zbyt nienaturalne dialogi i stanowczo za dużo wykrzykników. Typowa wattpadowska twórczość.
2,5/5 przeczytałam na raz. Trochę męczące było to jak pov zmieniał się praktycznie co chwile, irytująca główna bohaterka i manipulator. Cieszyłam się na ta książkę ale okazała się klopsem XD
Była idealna, jej gra, postawa, jak i naiwność. Była idealna do tego, by wykorzystać ją do nieczystej gry, gdzie nie będzie miejsca na uczucia. Ich romans uczennicy i profesora od początku skazany był na niepowodzenie, szanse na przetrwanie w ukryciu w tak prestiżowej akademii jak Accademia Nazionale di Santa Cecilia były niewielkie. Zwłaszcza jeśli ma to być gra nie tylko na uczuciach, czy instrumencie. Mimo że miała być tylko pionkiem, uczucia nie pozwoliły i rozwinęły się w inną stronę, niż zakładał plan. Jak skończy się ten gorący romans? Czego pragnie nowy profesor akademii?
Mrok najlepiej skrywa sekrety, ale czasem nawet największa tajemnica musi się z niego wyłonić.
Nie mogła się trafić lepsza okazja do ponownej próby, przekonania się co do twórczości autorki niżeli jej nowa premiera, która na dodatek zawiera lubiane przeze mnie elementy jak różnica wieku. Ten aspekt jak i naprawdę intrygująca fabuła, przekonały mnie do dania drugiej szansy. Czy był to dobry pomysł? I tak i nie. Z jednej strony uświadomił mi, że po prostu styl pisania jak i kreowania postaci, wydarzeń przez autorkę nie przemawia do mnie, natomiast z drugiej ogromnie się rozczarowałam. Mimo że próbowałam przebrnąć przez całość, poległam na 60% dlatego też recenzja, będzie opierała się tylko na moich odczuciach z przeczytanej fabuły, a nie odnosi się do całości.