Czytać w rękawicach. Lektura Sopla grozi odmrożeniami.
W świat Przygranicza trafiasz przypadkiem. Z woli losu. Wysiadasz z wagonu, by na postoju napić się piwa. Chwilę potem nie ma ani stacji, ani pociągu, ani torów, ani dworcowej knajpy, z której właśnie wyszedłeś.
Tylko mróz, śnieg, zamieć. Brr! I konieczność toczenia ciągłych walk. Z ludźmi i innymi bestiami.
Światem Przygranicza rządzi zasada "wszyscy przeciwko wszystkim".
Srebro i artefakty warte są tu nieporównanie więcej niż ludzkie życie. Miłosierdzie czy przyjaźń to tylko puste słowa. Co drugi jest bandytą. Sroga zima zaczyna się już w sierpniu. Zamarza serce. Czasem palec, i to - niestety - zanim pociągniesz za spust.
Pavel Kornev is a popular Russian author whose writing crosses the boundaries of the sci fi thriller, fantasy adventure and steampunk. Genre mashing has long become his signature style.
“His books are a page-turning mix of non-stop action and hard-boiled detective stories in the edgy atmosphere of steampunk noir. Far from being a knight on a white charger, Kornev’s typical protagonist is an everyday man with his fair share of flaws who puts his talents to good use. His heroes struggle to survive and win their places in the sun; but most importantly, they manage to preserve their humanity even in the direst of circumstances.”
Pavel is a professional economist who spent years working for a large bank – until his first novel, The Ice, became an overnight bestseller, allowing him to quit his day job. He now writes full time.
To nie jest samodzielna książka. To pierwsza część pierwszej książki cyklu, i to czuć. To nie jest tak, że nic się tutaj nie dzieje, ale poza przedstawieniem świata i paroma scenami akcji, które mają na celu uświadomienie czytelnikowi (i bohaterowi!), że ktoś chce śmierci protagonisty, nie dostajemy żadnych istotnych wydarzeń. Status quo pozostaje niezmienione, postacie się nie rozwijają... to po prostu wprowadzenie do świata.
A świat Kornewa nie jest jakiś wyjątkowy, choć ma tu i ówdzie przebłyski naprawdę ciekawych pomysłów. Jak zostaną one rozwiązane? Okaże się w drugiej części tego pierwszego tomu.
W każdym razie to bardzo brzydko ze strony Fabryki Słów, że zdecydowali się kazać czytelnikom zapłacić dwa razy za jedną książkę.
EDIT: Ach, więc na Goodreads ta książka figuruje jako pojedyncza pozycja... no to dobrze się składa, że i drugiej części chciałem wystawić dwie gwiazdki. Kornew skacze od tematu do tematu - walka z potworem A, chwila dialogu skupionego na ekspozycji, walka z potworem B, dialog ekspozycyjny, strzelanina między bohaterem a członkami KOLEJNEJ frakcji... a na koniec finał, który zajmuje 10 stron i ma służyć jako podsumowanie całej reszty książki, w której, w sumie, NIC istotnego się nie dzieje. Łażą, idą, idą, biją się, idą, gadają, idą, koniec.
Slabší čtyři hvězdy. Moc pěkně vyrýsovaný postapo svět, ale i přesto mnoho neodhaleného a ne zcela využitý potenciál. Zvlášť posledních 50 stran jsem měl pocit velké uspěchanosti a snahy vše dotáhnout rychle do cílové pásky...uvidíme v dalším díle. Každopádně další pěkný počin od ruských scifi autorů
"Jeżeli na świecie faktycznie istniałby podział na literaturę męską i kobiecą, to „Sopel” ewidentnie należałby do pierwszej kategorii. Nie chodzi mi tutaj o natężenie strzelanin i pojedynków, czy dość częstego ewidencjonowania różnego rodzaju broni; nie mam nawet na myśli osi akcji dla fabuły, która jest pościgiem grupy zabójców za jednym Patrolowcem. O stereotypowej „męskości” utworu Kornewa świadczy to, co dzieje się między tymi wszystkim jatkami, czyli… picie. Kiedy bohaterowie nie leją się po mordach, to coś w te mordy wlewają. Zwykle wódkę, rzecz jasna, choć i dobrym browarkiem czy winem jabłkowym nie pogardzą. A jak nie piją, to jedzą. Czy człowiekowi coś więcej do życia potrzebne niż mieć gdzie i co wypić oraz gdzie i czym później się leczyć? Człowiekowi funkcjonującemu w świecie Przygranicza raczej nie. No chyba, że akurat ktoś usiłuje cię zabić, to wtedy warto mieć jeszcze jakiegoś gnata".