Książka zawiera opis z podróży pomiędzy Tczewem, Gdańskiem i Malborkiem w połowie XIX wieku. Autor obserwuje budowę mostu w Tczewie, fajnie daje do zrozumienia co to oznacza. Dla mnie najciekawsze są opisy Żuław wiślanych z fragmentami lokalnej gwary, zapożyczeń z polszczyzny, zwyczajami i sposobem zarządzania kryzysem. Nie wiedziałem, że na Mierzei wiślanej są zasypane piaskiem wsie, np Schmergrube. Można je znaleźć na mapach niemieckich z początku xx wieku.